„To wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia…” – Anna Lewandowska szczerze o karmieniu piersią

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
3 sierpnia 2017
Fot. Print Screen  Facebook/Anna Lewandowska
Fot. Print Screen Facebook/Anna Lewandowska
 

1 sierpnia rozpoczął się Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią. Wydarzenie wspiera wiele matek, w tym Anna Lewandowska. Na swoich profilach społecznościowych na Facebooku i Instagramie umieściła zdjęcie, na którym trzyma w ramionach córeczkę Klarę i karmi ją piersią. „Te czułe oczy wpatrzone we mnie, pełne miłości i wdzięczności” – napisała.

Trenerka personalna dołączyła wpis, w którym wyraziła, jak wiele dla niej znaczy karmienie piersią, które jest naturalnym budowaniem relacji i bliskości między nią a dzieckiem. Widać, że macierzyństwo jest dla niej pięknym przeżyciem. „Czuję, że w ten sposób daję mojemu dziecku wiele zdrowia i dodatkowe poczucie bezpieczeństwa”  – dodała.

Pomimo tego, że sama podjęła decyzję o tym, że będzie karmić piersią swoje maleństwo, wspiera matki, które z tego rezygnują. „Wiem jednak, że są kobiety, które zmuszone przez różne sytuacje życiowe muszą lub chcą podjąć inne decyzje”. Zwróciła się do kobiet, aby nigdy ich nie oceniały: „Trzeba pamiętać, że jest to wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia. Szanuję i wspieram każdą mamę, bo każda z nas chce jak najlepiej dla swego maleństwa i wie, co jest dla niego najlepsze…”.

Na koniec zaapelowała o to, żeby matki wspierały się nawzajem.

Jak to bywa w przypadku Lewandowskiej, tym zdjęciem wywołała dyskusję. Matki zachwycają się, że jest to piękne doświadczenie, z którego kobiety nie powinny rezygnować. „Karmienie to najcudowniejszy okres w życiu mamy i maleństwa i buduję ogromną więź. To coś, co owocuje całe życie” – piszą.

Pojawiły się także słowa wdzięczności. „Pani Aniu – ważny i mądry wpis. Myślę, że daje Pani świetny przykład innym kobietom, a jednocześnie nie zapomina o tolerancji dla wyborów sprzecznych z naszymi poglądami. Każda z Nas ma prawo do własnej drogi macierzyństwa i ważne jest by każda z tych dróg szanować :)”.

Co zaskakujące, najwięcej słów krytyki i obrażających młodą matkę pojawia się ze strony mężczyzn. „Mam nadzieję, że to mleko bez glutenu a najlepiej z orzechów nerkowca albo migdałów… nie chcesz chyba, żeby dziecko wyrosło na „niewege” xd” – pisze jeden z nich. Inny dodaje: „MADKA ROKU 2017”.

A Wy co o tym sądzicie?

Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią jest obchodzony od 1990 roku z inicjatywy międzynarodowej organizacji UNICEF, która dąży do upowszechnienia karmienia piersią na całym świecie. Obecnie obchodzony jest w 120 krajach na całym świecie. W tym roku trwa w dniach 1-7 sierpnia.


Brąz z samoopalacza – samo zło, czy dobra alternatywa dla szkodliwego opalania?

Redakcja
Redakcja
3 sierpnia 2017
Fot. iStock / courtneyk
Fot. iStock / courtneyk
 

Świadomość zagrożeń wynikających z nadmiernego opalania jest coraz bardziej powszechna. Wiadomo, że promienie słoneczne niszczą kolagen, elastynę i kwas hialuronowy, który utrzymuje skórę w dobrej kondycji, przez co powodują zmarszczki oraz nowotwory skóry. W takiej sytuacji wiele z nas sięga po samoopalacz, który wydaje się sensowną alternatywą dla solarium i słońca.

Na czym polega działanie samoopalaczy?

Samoopalacze składzie zawierają DHA, czyli dihydroksyaceton, który wchodzi w reakcję z aminokwasami zawartymi w skórze, powodując zmiany koloru. Ostateczne zabarwienie zależy od grubości naskórka oraz ilości nałożonego preparatu. Składniki samoopalacza nie docierają do skóry właściwej, więc zmiany zachodzą jedynie w zewnętrznych jej warstwach, które z czasem i tak ulegają złuszczeniu. Opalenizna z samoopalacza jest nietrwała, ale bardziej bezpieczna od seansu w solarium.

Należy jednak uważać na sposób przechowywania samoopalaczy. DHA zawarty w kosmetykach, poddawany działaniu wysokich temperatur oraz promieni słonecznych, może rozkładać się na rakotwórczy formaldehyd. Ponadto formaldehyd jest drażniący, może powodować alergię skórną, podrażnienia oraz wysuszenie naskórka, najlepiej więc nie przetrzymywać zbyt długo samoopalaczy oraz nie stosować ich po terminie użycia.

Różne metody na osiągnięcie opalonej skóry

Samoopalacze pozwalają osiągnąć efekt opalonej skóry już po pierwszym zastosowaniu. Zaliczamy do nich:

  • kosmetyki brązujące — działają szybko, jednak efekt jest nietrwały, zazwyczaj trzeba używać ich przez kilka dni, aby osiągnąć zamierzony kolor,
  • naturalne preparaty przyciemniające skórę — w tym przypadku rezultatu można spodziewać się po kilku tygodniach stosowania,
  • opalanie natryskowe — daje natychmiastowy i trwalszy efekt. Opaleniznę wspomagają wyciągi z aloesu, granatu i witaminy, które odżywiają skórę. Natryskowo nie mogą opalać się osoby z alergiami skórnymi, skaleczeniami, świeżymi ranami i nadmierną potliwością. Przed zabiegiem dokładnie zmyj makijaż, usuń pozostałości perfum i antyperspirantu.

Niebezpieczne zastrzyki

Zawierają one syntetyczny hormon, melaninę, która wstrzykiwana jest pod skórę. Ta metoda zakazana jest i w Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. Zdarzył się przypadek ataku serca u młodej dziewczyny, która stosowała właśnie ten rodzaj przyspieszenia opalania. Inne efekty uboczne również powinny odstraszać od stosowania tej metody: powiększanie pieprzyków, sińce pod oczami, zmieniony kolor skóry, wysypka. Przyjmowanie tego typu zastrzyków może powodować przyspieszenie powstania czerniaka, właśnie poprzez nagromadzenie barwnika w skórze. Ponieważ syntetyczny hormon podawany jest poprzez wkłucie, obawiać się można również infekcji, takich jak żółtaczka czy zakażenie wirusem HIV.

Czym pachnie samoopalacz?

Charakterystyczny zapach to efekt reakcji DHA z aminokwasami skóry. Podobną reakcję możemy zaobserwować podczas obsmażania mięsa na patelni. Nawet dodatki zapachowe w samoopalaczach nie poprawiają zapachu, bo pojawia się on na skórze, a nie w tubce i jest oznaką działania kosmetyku. Są również samoopalacze z erytrulozą, bardziej stabilną od DHA. Erytruloza nie rozkłada się do formaldehydu, jednak działa wolniej i jest droższa, więc rzadziej spotykana w kosmetykach samoopalających. Najczęściej można spotkać preparaty z mieszanką DHA i erytrulozy.

Prosty i naturalny domowy samoopalacz 

Aby zrobić własny samoopalacz, bez zbędnej chemii, możesz wykorzystać dwa sposoby:

1. Olej z nasion marchwi dodaj do balsamu nawilżającego lub do masła Shea. Takim specyfikiem smaruj skórę codziennie.

2. Do szczelnego słoika włóż i zmieszaj dokładnie:

  • 1 łyżkę płynnego oleju kokosowego,
  • 1 łyżeczkę kakao,
  • 4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
  • 1 łyżeczkę cynamonu,

Smaruj się tym codziennie po kąpieli. Po kilku tygodniach otrzymasz efekt naturalny i zdrowszy dla skóry. Pamiętaj, by przed nałożeniem kosmetyku przeprowadzić peeling (depilację co najmniej dobę przed użyciem kosmetyku). Samoopalacz nakładaj równomiernie, aby uniknąć brzydkich smug i niejednolitego koloru skóry.

 

źródło: Program „Wiem, co jem i wiem, co kupuję”, sezon 8, odc. 5.

 

 


5 naturalnych metod, które mogą skutecznie wesprzeć walkę z depresją

Redakcja
Redakcja
3 sierpnia 2017
5 naturalnych metod, które mogą skutecznie wesprzeć walkę z depresją
Fot. iStock / Anna_Isaeva
 

Depresja to choroba, która dotyka wielu ludzi na całym świecie. Niestety mimo tego, że tak powszechnie występuje, nie wszyscy cierpiący z jej powodu są odpowiednio diagnozowani i otrzymują potrzebną pomoc. A im więcej czasu mija w depresji, w tym trudniej jest ją okiełznać.

Depresja ma wiele twarzy, daje różne objawy — zarówno emocjonalne, jak i fizyczne. Mamy coraz większą świadomość na temat depresji, zachowania osób chorych i ta wiedza jest bardzo potrzebna, aby pomóc tym, którym ta pomoc jest potrzebna, bo osoba z depresją rzadko sama wychodzi z prośbą o wsparcie. Najczęściej chory zamyka w obszarze bezpiecznego dla siebie świata i nie każdy trafia do psychologa, czy psychiatry. Jednak bliscy jej ludzie mogą zauważyć w zachowaniu niepokojące zmiany świadczące o depresji.

Objawy depresji

Mówimy o podejrzeniu depresji wtedy, gdy przez co najmniej dwa tygodnie utrzymują się dwa z trzech objawów podstawowych depresji. Zaliczamy do nich obniżenie nastroju, utratę zainteresowań i odczuwania radości, spadek energii i męczliwość, które zdecydowanie utrudniają codzienne funkcjonowanie. Gdy do tego dochodzą jeszcze co najmniej dwa objawy dodatkowe tak jak: utrata wiary w siebie, niskie poczucie własnej wartości, nieuzasadnione poczucie winy, czy nawracające myśli o samobójstwie i śmierci, problemy z pamięcią, spowolnienie lub odwrotnie — nadpobudliwość, niepokój, zaburzenia snu, zmiana apetytu, możemy podejrzewać zaistnienie depresji.

Naturalne sposoby łagodzenia depresji

Istnieje kilka metod terapii depresji, w którą włączane są leki, psychoterapia, a także metody niefarmakologiczne tak jak fototerapia w depresji sezonowej. Warto wypróbować naturalne metody, które mogą dobrze wpłynąć na poprawę nastroju chorego i przyspieszyć osiągnięcie równowagi.

1. Żywienie w depresji

Warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób odżywia się osoba z depresją. Istnieją pewne produkty, które hamują wydzielanie serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia, zwiększając tym samym ryzyko pogłębienia depresji. Należą do nich węglowodany i produkty bogate w rafinowany cukier, unikać również należy używek, które szkodzą organizmowi. Z kolei żywność bogata w ziarna i produkty z mąki pełnoziarnistej, różnorodne owoce i warzywa, przyczynia się do zwiększenia ilości tryptofanu w krwiobiegu, co z kolei zwiększa produkcję serotoniny i chroni organizm przed depresją. Ostatnie badania medyczne skupiły się na kurkumie, która szczególnie podnosiła poziom tryptofanu we krwi. Należy pamiętać również o tym, że:

  • istotną rolę w żywieniu odgrywa równowaga pomiędzy kwasami wielonienasyconymi, nasyconymi oraz omega-3 i omega-6. Mają one znaczący wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego, szczególnie przekaźnictwa serotoniny, norepinefryny i dopaminy. Dostarczą ich produkty takie jak: ryby morskie, owoce morza, olej rzepakowy, produkty sojowe, nasiona lnu, migdały i inne,
  • witaminy z grupy B (szczególnie B1 i B6) wpływają znacząco na funkcjonowanie centralnego i peryferyjnego układu nerwowego. Warto sięgać po surowe warzywa w kolorze zielonym, np. sałatę, szpinak, brokuł czy brukselkę.
5 naturalnych metod, które mogą skutecznie wesprzeć walkę z depresją

Fot. iStock / Anna_Isaeva

2. Aktywność fizyczna

Badania udowodniły, że ruch świetnie wspiera w walce z depresją, która wynika ze stresu. Sport pozwala obniżyć ryzyko wystąpienia depresji. Chodzi tu przede wszystkim o wyzwalanie endorfin, które uśmierzają ból oraz dają uczucie błogości, a także serotoniny, która wpływa na uczucie zadowolenia. Aktywność fizyczna ma również ważny wpływ na wzrost liczby neurotransmiterów, czyli substancji, które pośredniczą w przekazie impulsów pomiędzy komórkami nerwowymi. Trening fizyczny wpływa na powstanie zmiany w mięśniach szkieletowych, co doprowadza do oczyszczania krwi z substancji gromadzącej się w czasie stresu, która szkodzi mózgowi. W tym przypadku mięśnie szkieletowe wpływają detoksykacyjnie, chroniąc mózg przed uszkodzeniami. Najlepszy efekt dają nie pojedyncze sesje ćwiczeń, ale systematyczne treningi.

3. Medytacja i techniki relaksacyjne

Dobrze ukierunkowane myśli mogą wpływać na zmianę nastroju. Efekt pozytywnego myślenia wpływa na ogólną kondycję emocjonalną, więc techniki relaksacyjne są wskazane dla osób, które często odczuwają przygnębienie. W przypadku osób religijnych wielkie znaczenie ma modlitwa, której powtarzanie wpływa na odczuwanie przez modlącego się, uczucia szczęścia.

4. Kontakt z literaturą

Zarówno pisanie, jak i czytanie, pozwala wejść nam w skórę i doświadczenia innych ludzi, co pozwala przepracować nasze własne emocje. Bywa tak, że u fikcyjnego bohatera odnajdujemy rozwiązanie naszych problemów lub poczucie zrozumienia. Czujemy się lepiej i nabieramy sił i energii do pozytywnego działania. Natomiast pisanie funkcjonuje jako specyficzne Katharsis, czyli oczyszczenie emocji. Eksperci zalecają, aby każdy przez 4 dni w tygodniu, przez 20 minut dziennie, zapisywał to, co go dręczy lub boli. To pozwala w prosty sposób przerobić emocje i uporządkować myśli.

5. Słuchanie muzyki poważnej

Udowodniono, że niektóre melodie wpływają na zwiększenie produkcji serotoniny. Muzyka klasyczna nie tylko uspakaja, ale inspiruje i otwiera na uczucia. Przeżywanie muzyki i zapisanych w niej emocji, pozwala połączyć się z własnym bólem, co ma doskonały efekt terapeutyczny. Co ciekawe, na przykład muzyka Bacha, pozytywnie wpływa na funkcjonowanie mózgu, ponieważ kompozycje zapisane zostały według schematu, który pokrywa się z pewnymi częstotliwościami fal w naszych mózgach.

Osoby dotknięte depresją potrzebują często dodatkowej motywacji do walki o swoje szczęście. Gdy jednak otrzymają wsparcie i przetrwają najtrudniejszy czas, łatwiej jest im kontrolować nastrój, przezwyciężać złe myśli w późniejszym czasie. Niezależnie od tego, czy cierpisz na depresję, czy opiekujesz się osobą cierpiącą z tego powodu, możesz a wręcz powinieneś wykorzystać powyższe sposoby w celu poprawy nastroju i osiągnięcia lepszego samopoczucia.


 

źródło: exploringyourmind.comwww.deon.pl, www.psychiatria.pl


Zobacz także

Fot. Unsplash /

Czy jesteś gotowa na nową miłość? [QUIZ]

za wcześnie

Za wcześnie czy zbyt późno na podejmowanie ryzyka? Zdecydowanie ani jedno, ani drugie, by sięgnąć po zaskakujacą lekturę

Fot. iStock/Chris Ryan

O co chodzi z tymi rezydentami? Przecież lekarze na brak kasy narzekać nie mogą