Nie ma „trudnych dzieci”. Są tylko dzieci, które chcą nam coś powiedzieć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 lutego 2018
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Podobno nie ma „trudnych dzieci”, są tylko przerażające historie, które dzieci mogą opowiedzieć o swoim życiu. Za każdym razem, gdy okazuje się, że jakiś nastolatek dokonał zbrodni, dowiadujemy się, że był to brutalny krzyk rozpaczy osoby poranionej przez bliskich lub życie. Nie odwołując się jednak do tak drastycznych przykładów, nie szukając daleko możemy jednoznacznie stwierdzić – trudne dziecko, to dziecko, które chce nam powiedzieć coś ważnego. Które prosi o pomoc.

O czym chcą nam powiedzieć „trudne dzieci”

W ich domu obecna jest przemoc

Niezależnie od tego, czy chodzi o to w jaki sposób, w jaki traktują ich rodzice, czy o relacje panują między dorosłymi. A może dziecko ogląda film pełne przemocy, grają w nieodpowiednie gry? Może chodzi o emocjonalną przemoc obecną w słowach kierowanych do dziecko?

W ich głowie utrzymuje się pamięć o jakimś traumatycznym wydarzeniu

Bywa, że śmierć bliskiej osoby lub ulubionego pupila, rozwód rodziców, przykre zdarzenie, które przewraca dziecięcy świat do góry nogami sprawia, że trudno zachowywać się tak, jak tego od nas wymagają dorośli. Trudno się skoncentrować, trudno poradzić sobie z emocjami, trudno spełniać oczekiwania innych i wytłumaczyć, co tak naprawdę przeszkadza nam być „grzecznymi”.

Są nieszczęśliwe, czują się niekochane, niezauw

Brak akceptacji ze strony najbliższych osób może skutkować agresją. Poczucie, że jest się nieważnym, niekochanym, wywołuje bunt. Co takiego jest ze mną nie tak, że nie zasługuję na zainteresowanie najbliższych? Jeśli złamię zasady, uderzę, zrobię coś, czego mi niewolno, przynajmniej zwrócią na  mnie uwagę. Chociaż na chwilę.

Boją się

Czegoś, o czym nie potrafią mówić, bo nie wiedzą jak, bo nikt im tego nie wytłumaczył, nie pokazał. Albo ktoś im powiedział, że tego mówić nikomu nie wolno. Nie lekceważcie dziecięcego lęku, bo mogą się za nim skrywać naprawdę ważne powody.

Obserwujcie bacznie swoje dzieci. Rzadko kiedy zdarza się, żeby ich „niegrzeczne” zachowanie wynikało ze złego charakteru. W większości przypadków sami jesteśmy za nie odpowiedzialni



Na podstawie: psychologytoday

 


Sprzątanie powoduje raka. Ostrzegają norwescy naukowcy

Redakcja
Redakcja
24 lutego 2018
Fot. iStock/Alen-D
 

Dzisiaj sobota, jeśli ktoś z was miał plany na porządne sprzątanie mieszkania, niech lepiej usiądzie i odpocznie. Serio. Okazuje się, że sprzątanie przy użyciu chemicznych środków jest gorsze dla naszego zdrowia niż palenie 20 papierosów dziennie przez 20 lat. 

Pierwsze badanie w Norwegii wykazało, że pojemność płuc spada o 4,3 mln rocznie szybciej u kobiet, które sprzątały w domu środkami chemicznymi i o 7,1 mln szybciej, jeśli pracowały jako sprzątaczki. Wśród tych kobiet była także rozpowszechniona astma. Warto wiedzieć, że wdychanie chemicznych środków czyszczących zwiększa ryzyko astmy nawet o 43 procent. Obserwacja sześciu tysięcy kobiet przez 20 lat wykazała, że u kobiet sprzątających przynajmniej raz w tygodniu płuca wyglądają jak płuca palacza.

Oistein Svanes z norweskiego Uniwersytetu w Bergen powiedział: „Sprzątanie przy użyciu substancji chemicznych prawdopodobnie powoduje poważne uszkodzenia płuc”. Naukowcy twierdzą, że prawdopodobnie substancje chemiczne podrażniają podszewkę dróg oddechowych, prowadząc do długotrwałych ich zmian.

Oddzielne badania wykazały, że produkty gospodarstwa domowego mogą stanowić połowę zanieczyszczeń powietrza w miastach. Okazuje się, że 50% „lotnych związków organicznych” w powietrzu w Los Angeles pochodzi z produktów takich jak farba, pestycydy, wybielacze i perfumy.

Pozostaje pytanie – sprzątać czy nie sprzątać. Może lepiej użyć bardziej naturalnych środków?


źródło: The Sun

 


Lista osób, którymi warto się otaczać. Czy masz je blisko siebie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 lutego 2018
Fot. iStock/gpointstudio

Nie da się żyć bez drugiego człowieka. Bez względu na to, jak cenisz sobie ciszę i spokój, jak świetnie czujesz się będąc sama, jak bardzo lubisz swoją samotność, to jednak drugi człowiek jest nam potrzebny. Zawsze. Jasne, możemy się na kimś zawieźć, ktoś może nas zranić, ale prawda jest taka, że za każdym razem  ktoś pojawia się w naszym życiu po coś. 

Z jednych spotkań wyciągamy lekcje, inne nas inspirują. Są też takie, które pokazują, kim my jesteśmy. Mam wrażenie, że im starsi się stajemy, tym odważniej weryfikujemy nasze znajomości, ale też bardziej je doceniamy otaczając się ludźmi, którzy wnoszą wiele dobrego do naszego życia.

Lista osób, które warto mieć blisko siebie. Są to:

Ludzie, którzy są zabawni, nie będąc dupkami.

Ludzie, z którymi możesz śmiać się przez wiele godzin z hipotetycznych sytuacji.

Ludzie, którzy mówią ci twarde prawdy w łagodny sposób, nie są okrutni tylko dlatego, że są „szczerzy”.

Ludzie o dobrych manierach. Jeśli się przyjrzysz, zauważysz, jaką jest to rzadkością.

Ludzie, którzy nie boją się tego kim są, którzy pozwalają sobie na bałagan, błędy i niedoskonałość.

Osoby, które nie rozpoczynają zdania, „Bez urazy, ale …”.

Ludzie, którzy pamiętają o drobnych szczegółach, o których wspominałaś w przeszłości, o rzeczach, o których nawet ty zapomniałaś.

Ludzie, którzy uśmiechają się do nieznajomych, tak po prostu, bezinteresownie.

Ludzie, którzy są dobrzy dla tych, którzy nic dla nich nie mogą zrobić. Bezinteresownie.

Ludzie, którzy słuchają, żeby cię zrozumieć, a nie tylko, by odpowiedzieć lub czekać, by móc w końcu opowiedzieć o sobie.

Ludzie, którzy dzwonią, żeby opowiedzieć ci coś zabawnego i cię rozśmieszyć.

Ludzie, z którymi można wygodnie posiedzieć, nie trzeba nic mówić czy robić jakiś wielkich rzeczy.

Ludzie, którzy nie boją się wziąć ostatniego kawałka pizzy.

Ludzie, którzy nie sprawiają, że czujesz się źle, kiedy dzwonisz do nich w nocy chcąc o czymś pogadać.

Ludzie, którzy płaczą razem z tobą, dzięki czemu nie musisz płakać sama.

Ludzie, którzy sprawiają, że zapominasz o swoim telefonie.

Ludzie, którzy zawsze są gotowi przynieść alkohol, usiąść z tobą przez telewizorem i nie zadawać żadnych pytań.

Ludzie, którzy szczerze słuchają małych dzieci i traktują je poważnie.

Ludzie, którzy potrafią przyznać, że cię skrzywdzili nie atakując cię i nie będąc wobec ciebie agresywnymi.

Ludzie, którzy naprawdę potrafią się śmiać z największych głupot, ale też z samych siebie. 

Ludzie, którzy rozumieją, jak być obecnym.

Ludzie, którzy wiedzą, jak opowiedzieć cholernie zabawną historię.

Ludzie, którzy wciąż wierzą w miłość, nawet po tym, jak raz po raz kolejny ktoś złamał im serce.

Ludzie, którzy chętnie przyznają się do tego, że czegoś nie wiedzą. Niczego nie udają.

Ludzi, którzy są życzliwi nawet w sytuacji, kiedy mają prawo tacy nie być.

Masz takie osoby blisko siebie?


Zobacz także

Spotkać miłość swojego życia i zrozumieć, że ona nie jest dla nas, może być ratunkiem i błogosławieństwem

Chcieliśmy kochać nasze dzieci idealnie, za każdą obojętność naszych rodziców. Tak się hoduje egoistę?

Kolejny związek okazał się porażką i znowu zwalasz winę na niego. Czas wspomnieć swoje dzieciństwo