Tato pomóż mamie – czyli rola ojca

Połozna na medal
Połozna na medal
20 czerwca 2018
Fot. Materiały prasowe
 

– radzi położna Monika Wójcik, Ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal” 

Na przestrzeni ostatnich lat rola ojca bardzo się zmieniła, za czasów naszych mam tatusiowie nie uczestniczyli przy porodach. Dopiero w latach 80’ w Polsce nastąpiła rewolucja na porodówkach i oddziałach poporodowych, dzięki której mężczyźni mogli wkroczyć w ten kobiecy świat. Do tego doszły jeszcze zmiany społeczne, gdzie młode małżeństwa przestały mieszkać w wielopokoleniowych domach. Czy to z powodu pracy, czy z innych przyczyn osiedlały się z dala od rodziny, w związku z czym kobieta oczekująca na dziecko mogła liczyć przede wszystkim na siebie i swojego męża.

Narastająca obawa o żonę i dziecko, a także poczucie bezradności mogą powodować u przyszłych ojców frustrację i utratę pewności siebie. Wyobrażenie, że mężczyzna powinien stanowić podporę i umieć poradzić sobie w każdej sytuacji, sprzyja powstawaniu takich uczuć. Ale chyba najczęściej odczuwanym przez przyszłych ojców problemem jest poczucie osamotnienia i bycia niepotrzebnym.

Nic bardziej mylnego. Panowie jesteście dla kobiet w tych dniach bardzo potrzebni i liczymy na waszą pomoc. Czasem wystarczy, że nas przytulicie, a czasem będziemy potrzebowały większego wsparcia i zaangażowania, ale najważniejsze jest to, że możemy na Was liczyć. Monika Wójcik, położna i Ambasadorka kampanii społeczno–edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia rolę ojca w życiu młodej rodziny.

Podczas ciąży

Strach i niepewność rodzą się najczęściej z niewiedzy, dlatego spróbuj poczytać lub porozmawiać z partnerką na temat przebiegu ciąży.

O ile to możliwe możesz towarzyszyć jej podczas wizyt kontrolnych u lekarza, szczególnie w takich niesamowitych chwilach, jak pierwsze wysłuchanie tętna dziecka czy badania USG.

Nie powtarzaj ciągle: ”nie powinnaś tego jeść”, „jesz za dużo słodyczy” itd. Szczególnie, jeśli w tym czasie sam zajadasz się smakołykami. Z racji tego, że ciąża to Wasza „wspólna sprawa” – przejdź na podobną dietę, co twoja partnerka, tym bardziej, że i dla Ciebie będzie ona dobra i zdrowa.

Możecie razem zapisać się do szkoły rodzenia – będziesz tam mógł zadać nurtujące pytania, zobaczysz jak pielęgnować dziecko i poznasz problemy, które mogą się pojawić w czasie ciąży, porodu i po porodzie.

Podczas porodu

Na ten temat powstają całe rozdziały w książkach. Tak naprawdę najbardziej pomożesz szczerą rozmową z partnerką i podjęciem świadomej decyzji, czy dobrym rozwiązaniem będzie, jeżeli weźmiesz udział w tym akcie. Nie ulegaj trendom, że każdy mężczyzna musi być przy porodzie. W takim momencie musisz pamiętać, że to przyszła mama i dziecko są najważniejsze. A kobieta powinna mieć wewnętrzny spokój, że jej partner wspiera ją w każdym momencie.

Po porodzie

Odwiedzaj partnerkę w szpitalu, natomiast lepiej ograniczyć wizyty całej rodziny. Warunki szpitalne nie są zwykle odpowiednie do podejmowania gości, nie mówiąc już o tym, że świeżo upieczona mama potrzebuje odpoczynku i intymności. Zamiast odwiedzin rodzina może pomóc przygotowując lekko strawny kompot z jabłek czy rosół, który najlepiej smakuje w tych dniach. Bądź też buforem przed złotymi radami, których pojawi się zapewne całe mnóstwo. To, czy je wykorzystacie w opiece nad własnym dzieckiem, musi być Waszą decyzją, a nie narzuconym przez bardziej doświadczone osoby nakazem.

Włączaj się w opiekę nad dzieckiem, przewijaj, podawaj mamie malucha do karmienia, podnoś do odbicia. Przy wszystkich tych czynnościach możesz ze spokojem mówić do dziecka – nie dość, że się prawdopodobnie przy tym uspokoi i wyciszy, to zaczniesz nawiązywać z nim więź emocjonalną. Możesz zabierać dziecko na spacer czy to na szpitalny korytarz kiedy uśnie, czy w późniejszym czasie na parę rundek wózkiem wokół domu. Mama w tym czasie będzie miała chwilkę dla siebie, którą spokojnie będzie mogła wykorzystać na prysznic lub na krótką, ale jakże zbawienną drzemkę.

 

W opiece nad maluszkiem, możecie obrać taktykę jak niejedni rodzice, że po nakarmieniu przez mamę, maluszek idzie razem z Tobą spać do innego pokoju. Jak się obudzi znowu, już ze zmienioną pieluszką, przynosisz go mamie na karmienie. Dzięki temu twoja partnerka będzie miała parę godzin na sen i regenerację.

Zrób pranie. Mogłoby się wydawać, że to coś błahego, ale zobaczysz sam, ile brudnych ubranek lub pieluszek może „wyprodukować” małe dziecko. Wiele innych obowiązków domowych może teraz stać się męską domeną. Przy zakupach pomocne mogą okazać się różne aplikacje ułatwiające zrobienie listy produktów do kupienia. Kto wie czy szykując obiad nie odkryjesz w sobie super zdolności kulinarnych?

Sami teraz widzicie w jak wielu trudnościach będziecie dla swoich partnerek niesamowitym wsparciem. Jak tą pomoc połączyć z obowiązkami zawodowymi? Możecie wykorzystać swój dwutygodniowy urlop ojcowski oraz, jeśli Wasze dzieciątko przyszło na świat drogą cięcia cesarskiego, macie prawo do tzn. „opieki nad żoną”, na co przypada kolejne 2 tygodnie, a po porodzie siłami natury – tydzień. Spędzając ten pierwszy miesiąc po porodzie razem z mamą i dzieckiem na pewno będziecie ogromnym wsparciem dla nich w tych nierzadko trudnych początkach.


Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Ciąża i wakacje. Jak zaplanować wakacje w ciąży?

Połozna na medal
Połozna na medal
10 lipca 2018
Fot. iStock / danilovi
 

– radzi położna Marzena Langner – Pawliczek, Ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal”

Letnie wakacje sprzyjają krótkim „wypadom” lub wyjazdom na dłuższy urlop. Również dla kobiet spodziewających się dziecka jest to czas, w którym planują wypoczynek. Jeżeli nie istnieją istotne powody medyczne, nic nie stoi na przeszkodzie, aby organizować wyjazd. Marzena Langner – Pawliczek, położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia porady, które rozwieją najważniejsze dylematy związane z wakacjami w trakcie ciąży.

Wakacje w ciąży

Ciąża, wbrew pozorom, nie jest chorobą i wiele rzeczy w tym czasie można robić. Można spacerować, jeździć na rowerze, chodzić na basen, uprawiać gimnastykę. Nie ma również przeszkód, aby udać się na wypoczynek. Wyjeżdżając na wakacje, te w kraju, czy też za granicę, należy jednak zachować zdrowy rozsądek.

Zastanówmy się jakich zasad ciężarna powinna przestrzegać, aby nie narażać siebie i mającego się urodzić dziecka. Każdy, kto wybiera się na wakacje, szuka porad i konsultacji. Szczególnymi turystkami są kobiety ciężarne. One też szukają porad i wiadomości. Ważne jest, aby konsultowały się z osobami mającymi rzetelną wiedzę na ten temat. Z doświadczenia wiem, że wiedza nie tylko ciężarnych, ale także młodych mam, nie zawsze pochodzi z dobrych źródeł.

Kobiety w ciąży czują się różnie. Jedne przez dziewięć miesięcy nie dostrzegają swojego odmiennego stanu, bo czują się wyśmienicie. Są też takie, które od początku do końca mają problemy i dolegliwości. Ta druga grupa szczególnie powinna konsultować się z lekarzem. Każda z kobiet możne zasięgnąć opinii kilku specjalistów aby rozwiać wątpliwości. Należy stosować się do zaleceń i wskazówek fachowców, a przede wszystkim, nie robić niczego wbrew sobie. Jeżeli masz jakiekolwiek obiekcje i nie czujesz się pewnie, wyślij na wczasy rodzinę, a sama wypoczywaj w domu. Jeśli podjęłaś decyzję aprobatywną – nie rozmyślaj, tylko szykuj się na relaks.

Podróż

Kobieta ciężarna, u której ciąża przebiega prawidłowo, może podróżować różnymi środkami lokomocji i czynnie wypoczywać. Optymalnym czasem na wakacje jest drugi trymestr ciąży. Nie oznacza to jednak, że przez pozostałe miesiące ciąży trzeba siedzieć w domu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Do każdej podróży należy się dobrze przygotować. Znając swój organizm i jego ewentualne problemy z podróżowaniem sprzed ciąży, trzeba zaopatrzyć się w preparaty przeciw chorobie lokomocyjnej. Mogą one przydać się również tym paniom, które wcześniej nie miały problemów lokomocyjnych. Ubrania zabierz wygodne, takie, które nie będą uciskały brzuszka i krępowały ruchów. Czas podróży nie powinien być zbyt długi. Jeśli kilkugodzinną podróż samochodem lub autokarem możesz zamienić na samolot – zrób to. Podróże lotnicze nie są jednak wskazane w zaawansowanej ciąży. Niektóre linie lotnicze wymagają zaświadczenia lekarskiego, a nawet odmawiają przyjmowania ciężarnej na pokład. Zmiany ciśnienia w trakcie podróży lotniczej mogą wcześniej wywołać akcję porodową. Być może zatem najlepiej po prostu pojechać gdzieś blisko.

Jeśli masz zalecone preparaty przeciwzakrzepowe, pamiętaj o ich przyjmowaniu. W samolocie, autokarze czy samochodzie układaj ciało wygodnie, ale nie zapominaj o zapinaniu pasów bezpieczeństwa. Można kupić lub wypożyczyć specjalne adaptery do pasów bezpieczeństwa dla ciężarnych. Dzięki adapterowi pas biodrowy przebiega poniżej linii brzuszka i nie uciska nienarodzonego dziecka. Zmieniaj pozycje, poruszaj się, jeżeli to możliwe zrób kilka kroków, rozluźnij, rozciągnij ciało. W zaawansowanej ciąży nie prowadź pojazdu sama. Fachowcy twierdzą, że najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie znajduje się za kierowcą – jeśli możesz zajmij je.

Na czas podróży przygotuj sobie płyny i drobne przekąski. Unikaj kofeiny – podobno sprzyja powstawaniu obrzęków nóg.

Jakie miejsce wybrać na wakacje?

Dokładnie wybierz miejsce, w którym chcesz odpocząć. Podróże egzotyczne warto odłożyć na inny czas. Choroby tropikalne, biegunki czy zatrucia pokarmowe nie są Ci w tym stanie potrzebne. Warto też, jeżeli jedziesz za granicę, sprawdzić jak w miejscu Twojego wypoczynku funkcjonuje Ochrona Zdrowia i na co możesz liczyć w ramach ubezpieczenia, gdyby zaszła konieczność skorzystania z niego.

Jeśli jesteś już na wymarzonym urlopie (specjaliści twierdzą, że lepiej nad morze niż w góry) – pamiętaj o nakryciu głowy i kremie z filtrem UV (minimum 30 SPF).

Opalanie w ciąży nie jest wskazane, jeżeli wiąże się z kilkugodzinnym plażowaniem w pełnym słońcu. Pomijając poparzenia słoneczne, mogące pojawić się przebarwienia na skórze i puchnące stopy, upał może być przyczyną krwawienia z dróg rodnych. Korzystaj ze słońca w półcieniu leżąc na leżaczku – nie na piasku, bo możesz nabawić się bólu kręgosłupa. Rozsądne jest przebywanie na plaży przed godziną 11 i po godzinie 15. Kostium kąpielowy powinien być wygodny i podtrzymujący biust.

Pij dużo płynów, nawet do 3 litrów dziennie, najlepiej wodę i chłodne herbatki ziołowe. Często w trakcie plażowania schładzaj swoje ciało. Spryskuj twarz chłodną wodą, przecieraj mokrymi chusteczkami. Korzystaj z wody morskiej albo popływaj w basenie. Jeśli boisz się infekcji dróg rodnych, zaopatrz się w specjalne tampony z pałeczkami kwasu mlekowego.

Wykorzystaj wyjazd na sto procent i naładuj akumulatory. Będziesz miała okazję wykorzystać je w trakcie porodu, a później w trakcie opieki na swoim ukochanym maluchem. Udanych i bezpiecznych wakacji!


 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

 


Hiperlaktacja co to jest i jak sobie z nią radzić?

Połozna na medal
Połozna na medal
25 maja 2018
Fot. iStock / lolostock

– radzi położna Monika Wójcik, ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal”

Karmienie wyłącznie piersią do minimum 6 miesiąca życia dziecka, to „złoty standard” żywienia niemowląt, uznany przez wszystkie towarzystwa naukowe i autorytety w dziedzinie zdrowia, pediatrii i żywienia. W Polsce obecnie uważa się, że ok 97% mam rozpoczyna karmienie piersią w szpitalu. Niestety, już po miesiącu dzieci karmionych wyłącznie piersią jest około połowę mniej. Przyczyn tego zjawiska jest wiele, jednak dużą rolę odgrywa brak wiedzy na temat problemów związanych z laktacją oraz sposobów radzenia sobie z nimi. Jednym z tych problemów jest hiperlaktacja.

Zaraz po porodzie mamy często skarżą się, że mają zbyt mało pokarmu, ale potem może się okazać, że objętość wytwarzanego mleka stanowczo przekracza potrzeby dziecka. Laktacja powinna się ustabilizować i dopasować do potrzeb dziecka w około 6 tygodni od porodu. Czasami jednak tak się nie dzieje. Zbyt mocno rozwinięta laktacja może wiązać się z niedostatecznym opróżnianiem piersi, ale także z hiperaktywnym wypływem mleka i przekarmieniem dziecka. Używa się wtedy określenia „matczynego i dziecięcego zespołu nadprodukcji pokarmu”.  Monika Wójcik, położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia porady, które rozwieją najważniejsze dylematy związane z laktacją.

Dlaczego tak się dzieje?

Do takiej sytuacji może dojść z powodu wystymulowania piersi do nadmiernej produkcji pokarmu. Najczęściej dochodzi do niej w momencie, kiedy odciągasz pokarm nadmiernie, np. chcesz podczas nawału po karmieniu „dokładniej” opróżnić pierś. Pamiętaj, że im więcej będziesz odciągać, tym więcej będziesz produkować.
Hiperlatacja może także wystąpić samoistnie, charakteryzuje się ona nadmiernym wypełnianiem piersi i wyciekiem mleka pomiędzy karmieniami, a jego odciąganie nie poprawia sytuacji. Wyciek pokarmu może pojawić się już w okresie ciąży (przecież laktacja, tak naprawdę, zaczyna się już od 16 tygodnia).
Kolejną przyczyną może być „mlekotok” czyli spontaniczny wypływ mleka z obu piersi, występujący bez związku z urodzeniem dziecka i karmieniem piersią.

Czy hiperlaktacja to mój problem?

Z racji tego, że jest to zespół matczyny i dziecięcy, warto objawy podzielić właśnie na te ze strony dziecka, i ze strony matki.

U dziecka:

Twoje maleństwo przybiera na wadze bardzo dobrze, a nawet nadmiernie. W czasie karmienia możesz słyszeć głośne i szybkie przełykanie, w szczególności na początku aktu. Czasami zdarza się, że dziecko zaczyna się krztusić i spłyca uchwyt na piersi. Jest niespokojne, odpycha się od piersi, a nawet może odmówić jej ssania. Twoje dziecko w tej sytuacji wypija dość duże objętości mleka I fazy, czyli mleka bardzo bogatego w laktozę. Dochodzi do dysproporcji pomiędzy ilością spożywanej laktozy, a wytwarzaniem enzymu w jelitach dziecka który ją rozkłada (laktazy). Często pojawiają się wzdęcia, kolki, strzelające, wodniste czy pieniące się stolce. Dziecko upominają się o pierś, ponieważ ssanie łagodzi objawy brzuszne (dziecko czuje się bezpiecznie w objęciach mamy), niestety to prowadzi do przekarmienia i nasilenia objawów. Czasem u takich maluszków zdarzają się problemy oddechowe z powodu aspiracji pokarmu do dróg oddechowych (przy płaczu).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

U matki:

Twoje piersi szybko się przepełniają między karmieniami, mleko bardzo szybko wypływa. Z powodu zalegania mleka zwiększa się ryzyko obrzęku, zatkania przewodu mlecznego, zapalenia piersi czy w skrajnej sytuacji ropnia. Próbując do tego nie dopuścić, zaczynasz odciągać mleko między karmieniami, co, niestety, powoduje jeszcze większą stymulację laktacji. Niepokój swojego maleństwa możesz interpretować jako głód i przystawiać go do piersi częściej, niż tego potrzebuje, co znów powoduje nakręcenie się spirali objawów.
Pamiętaj: nie zawsze występują wszystkie objawy na raz.

Jak sobie z tym radzić?

Zgłoś swoje obawy położnej środowiskowej lub pediatrze. Z doświadczenia wiem, że często w tej sytuacji możesz usłyszeć, że należy przestać karmić piersią i przejść na podawanie sztucznej mieszanki o obniżonej zawartości laktozy – co jest błędem! Jeśli otrzymasz taką poradę, zwróć się do Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego. On dokładnie przeanalizuje Twój przypadek i dobierze takie postępowanie, które będzie najlepsze dla Ciebie i Twojego maleństwa. Czasami szczera, intymna i spokojna rozmowa może wnieść o wiele więcej w rozwiązanie problemów laktacyjnych, niż szukanie „złotych rad” w Internecie.

Jeśli z jakichś przyczyn nie możesz skorzystać z porad doradcy, spróbuj tych rad:

  1. Naucz się rozpoznawania objawów głodu i sytości u swojego maluszka.
  2. Postaraj się uspokoić dziecko poprzez noszenie, przytulanie, zawijanie w chustę, zamiast podawania piersi za każdym razem, kiedy zapłacze. Dziecko często wyczuwa niepokój u mamy i nie potrafi się wyciszyć, dlatego zdarza się, że lepsi w uspokajaniu dzieci są tatusiowie.
  3. Możesz przed karmieniem odciągnąć niewielką ilość pokarmu (10-20ml). Zmniejszysz w ten sposób ilość mleka I fazy wypijanego przez dziecko, i spowodujesz, że mleko II fazy, które ma mniejszą ilość laktozy, popłynie wcześniej.
  4. Jeśli Twoje maleństwo zgłasza się na karmienia w większych odstępach czasu (co 2-3h) ,może być karmione na zmianę raz z jednej, raz z drugiej piersi.
  5. Spróbuj karmić swoje dziecko w pozycji na plecach lub w pozycji siedzącej tak, aby dzieciątko leżało wzdłuż twojego ciała, brzuchem do brzucha. Dziecko będzie musiało ssać „pod górkę” i w konsekwencji.
  6. Możesz stosować zimne okłady na pierś po karmieniu.
  7. Jeśli Twoje dziecko często zgłasza się do karmienia – zmień schemat np.: dziecko przez określoną ilość godzin (zazwyczaj 3 do 6) ssie tylko jedną pierś, drugą tylko rozluźniaj niewielkim odciąganiem i zimnymi okładami. Potem zmień pierś.

Pamiętaj jednak, że ten system ogranicza laktację, dlatego stosuje się ją tylko wtedy, gdy Twoje dziecko rzeczywiście ma zbyt duże przyrosty masy ciała. Nie należy jej stosować dłużej niż 1-2 tygodni ani w okresie nawału mlecznego. Warto, żeby ten punkt był wprowadzony pod kontrolą Doradcy laktacyjnego bądź położnej, która bardzo dobrze zna się na laktacji- źle zastosowany może bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

  1. Możesz, także spróbować zastosować zioła. Domowy przepis na herbatkę hamującą laktację: 25g szałwii lekarskiej, liść orzecha włoskiego i liść mięty zalewamy wrzątkiem. Po 10 min odcedzamy i pijemy 3 razy dziennie, po jednej szklance. Ten punkt także warto wprowadzić po wcześniejszej konsultacji z profesjonalistą.

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.