Ta mama może być dla wszystkich przykładem! Zobacz ten poruszający list do nowej macochy jej córki

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
26 lipca 2017
fot. screen z Facebooka Brittney Johnson
 

Dla rodziców po rozstaniu jednym z najtrudniejszych momentów jest wprowadzenie w życie dziecka nowych partnerów i zaakceptowanie faktu, że odtąd ich córkę lub syna będzie wychowywać dodatkowy rodzic. Bywa często, że odczuwają zazdrość, złość, gniew, mniej lub bardziej świadomie zaczynają rywalizować z nowa macochą lub ojczymem swojego dziecka. Poruszający list młodej mamy pokazuje  jednak, że w tej nowej sytuacji powinno się odczuwać radość i wdzięczność – dla dobra najmłodszych.

Córka Brittney Johnson, Peyton, miała zaledwie dwa lata, gdy w jej życiu pojawiła się Kayla – nowa partnerka taty. I choć mogło to być doświadczenie bolesne i trudne, to Brittney w pełni zaakceptowała nowa macochę córki, a nawet zaprzyjaźniła się z nią. Niedawno na swoim profilu na Facebooku umieściła poruszający list, w którym dziękuje Kayli i apeluje do wszystkich kobiet w podobnej sytuacji o życzliwość i wdzięczność.

„Do wszystkich matek, które wpadają w szał, gdy inna kobieta traktuje ich dziecko jak własne – dlaczego to właśnie nie jest tym, czego chcecie?

Pewnej nocy modliłam się by kobieta, z którą będzie ojciec mojej córki, wiedziała, że zostanie ona wychowana w dwóch domach. Kayla była darem większym, niż mogłam się spodziewać. […]

Powiem wam, wychowuję silną dziewczynę, mądrą i słodką. I chcę, by była otoczona ludźmi, którzy będą dla niej wzorem, nic więcej. Dziękuję Kayli za pokazanie Payton jak realizować swoje marzenia, jak pracować ciężko i zarywać noce ucząc się do egzaminów. Dziękuję ci za to, że wciąż masz czas, by pojeździć z nią na rowerze i robić jej makaron z serem nawet podczas najbardziej stresujących momentów w życiu. Jesteś prawdziwym wzorem i niesamowitą dodatkową mamą i jesteśmy z ciebie dumni!”

Jeśli jesteś współrodzicem i widząc swoje dziecko robiące takie rzeczy nie uśmiechasz się pod nosem, zastanów się, co jest naprawdę najlepsze dla twojego dziecka. Payton ma więcej ludzi, którzy ja kochają, a cóż więcej może chcieć matka dla swojego dziecka? Przyjaźń ze mną i przyjaźń z Kylą to właśnie to, na co P. zasługuje”.

fot. screen z Facebooka Brittney Johnson

fot. screen z Facebooka Brittney Johnson

Wpis Brittney poruszył tysiące internautów i zwojował Internet. Jej historią zainteresowały się także media. W rozmowie z jednym z portali kobieta stwierdziła, że zdecydowanie się na związek z kimś, kto ma już dziecko wymaga wielkiej odwagi i gotowości na zmierzenie się z trudnościami. Nie każdy jest na takie wyzwanie gotowy.  Dla Johnson najważniejsze było to, że mogła zaufać Kayla i widziała, że traktuje ona Peyton jak własną córkę. Kobiety zaprzyjaźniły się i wspólnie podejmują decyzję dotyczące wychowania dziewczynki, edukacji, urlopów, razem chodzą na przyjęcia urodzinowe jej koleżanek.

Jaki jest sekret takiej dobrej relacji? Według nich wszystko zależy od tego, jaką przyjmiemy perspektywę! Trzeba zastanowić się, co będzie najlepsze dla dziecka, co je uszczęśliwi, a także wziąć pod uwagę uczucia drugiej strony i wyzbyć się własnego gniewu, zazdrości i złości. Najważniejsza jest miłość do dziecka!

Taka postawa z pewnością zasługuje na wielki szacunek i brawa. Mamy nadzieję, że ta historia będzie dla wielu inspiracją i wpłynie na zmianę ich podejścia.


 

Na podstawie: www.babble.com


Nie porzucaj! Porzucając członka rodziny, zasługujesz na to, by potraktowano cię tak samo!

Redakcja
Redakcja
26 lipca 2017
Fot. iStock / Chalabala
 

Wakacje to piękny czas letniego wypoczynku, w trakcie którego bardzo łatwo jednak zapomnieć, że w miesiącach letnich liczba porzuconych zwierząt wzrasta co roku o 30%!

Już po raz kolejny Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce realizuje kampanię wakacyjną „NIE PORZUCAJ!”, zapoczątkowaną w 2005 r. pod patronatem ś.p. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Bezgranicznie ufający właścicielowi pies czy kot nie mogą na ogół pojąć tego, co je spotkało. Bardzo często zwierzęta czekają w miejscu porzucenia na swojego pana, bywa że całymi tygodniami. Niektóre z nich za swoją wierność płacą najwyższą cenę, umierając w cierpieniu z powodu wycieńczenia organizmu lub ginąc pod kołami samochodów. Do końca nie tracą nadziei, nawet jeśli konają przywiązane do drzewa…

Hasło tegorocznej kampanii „NIE PORZUCAJ!” brzmi: „Porzucając członka rodziny, zasługujesz by potraktowano cię tak samo!” Pamiętajmy, że krzywdy wyrządzone bezgranicznie ufającemu nam zwierzęciu, wrócą do nas po latach.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie porzucaj! Porzucając członka rodziny, zasługujesz na to, by potraktowano cię tak samo!


7 kłamstw, które bezwiednie powtarzamy swoim dzieciom

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
26 lipca 2017
Fot. iStock / Oleh_Slobodeniuk

Jednym się zdarzyło, innym zdarza się dość często… I nie zapierajcie się, każdy z nas rodziców, choć raz, całkowicie bezwiednie okłamał swoje dziecko.

Bez względu na to, czy przyświeca nam wyższa idea, chęć ochrony malca, czy perfidnie ratujemy własną skórę, w życiu jest tak, jak sami dzieciom powtarzamy: kłamstwo ma krótkie nogi. Nawet to nasze, prawie doskonałe.

Jeśli odrobinę przeanalizujecie nasze małe, rodzicielskie kłamstewka, szybko dojdziecie do wniosku, że i tak nam nie pomagają. Warto czasem zacisnąć zęby i po prostu przyznać się do tego, co mamy za uszami, albo zwyczajnie poświęcić pół godziny na rozmowę, której chcielibyśmy uniknąć. Bywa, że kłamiemy nie zdając sobie z tego sprawy. Zobaczcie, jak najczęściej mijamy się w naszych domach z prawdą.

7 kłamstw, które bezwiednie powtarzamy swoim dzieciom

1. Mikołaj cały czas patrzy

Zamiast Mikołaja można w to miejsce podstawić dowolnego darczyńcę. Ile razy bliżej lub dalej jakiegoś prezentowego święta, wypsnęło się nam niewinne „idź ładnie spać, pamiętaj, że niedługo przychodzi Mikołaj…”? Zaryzykuję, że 95 proc. ma na swoim koncie to niewinne oszustwo. I myślimy sobie, przecież wierzy w Mikołaja, w czym problem? Trzeba sobie w życiu radzić, prawda?

Dlaczego nie?

Prosty wniosek, do bólu prosty. To zdanie uczy jednego. Udawaj „grzecznego” odniesiesz korzyści. Bądź teraz grzeczny, żeby dostać prezenty – a nie dlatego, że nie powinieneś się zachowywać źle z innego sposobu. Wychowawczy strzał we własną stopę.

2. Nigdy nie pozwolę, aby coś ci się stało

Och, jak bardzo chcielibyśmy, żeby to była prawda. Ale nie jest. Nikt z nas nie ma takie mocy. Czasem tak się zdarza, że przychodzi nieszczęście, choroba lub zwykły splot wydarzeń. Nie mamy na to żadnego wpływu, nawet mając do dyspozycji największą miłość świata.

Dlaczego nie?

Kłamstwo – choć nigdy tych słów za nie nie uważamy – wychodzi bardzo szybko, i niszczy naszą wiarygodność. „Dlaczego pozwoliłeś mi spaść z roweru i rozbić kolano? Mówiłeś, że nigdy nie pozwolisz, żeby mi się coś stało…”. I już po zawodach, nie spróbuję, boję się, a jak znowu mi się nie uda – na nic zdadzą się twoje zapewnienia, bo wtedy też obiecywałeś…

Nie traktujemy naszych dzieci dość poważnie, one naprawdę wyciągają swoje wnioski i doświadczenia z tego, co je spotyka

3. Plac zabaw nie działa / jest zepsuty / jest zamknięty

Najlepszy sposób, żeby uniknąć niechcianej wycieczki. Jedno zdanie, które załatwia wszystko. Choć uczciwość będzie kosztowało 20 minut narzekań i jęczenia – warto!

Dlaczego nie?

Nie kłam dla świętego spokoju, bądź uczciwym rodzicem. Tylko tak nauczysz dzieci uczciwości oraz tego, że czasem musimy iść na kompromisy, mamy inne plany, zadania do wykonania. Tylko tak nauczycie się nawzajem dobrze ze sobą komunikować.

4. To nic nie boli…

Mamy szczepienie, to nic nie boli. Nawet nie zauważysz… Mhmmm, na pewno. A skąd Ty to możesz wiedzieć? Nie możesz, wiesz za to doskonale, że szczepienie czy pobranie krwi, nawet nie umknie uwadze twojego dziecka. Może nie wyleje się może łez, ale z pewnością dziecko to poczuje.

Dlaczego nie?

Pamiętaj, absurdem jest wmawiać dziecku, że to nic nie boli, jeśli malec ma już swoje doświadczenia w poprzednich wizyt. Przecież doskonale wie, że go zabolało. Lepiej zadeklarować swoje wsparcie i wyjaśnić, dlaczego trzeba to zrobić, choć to nieprzyjemne lub bolesne.

5. Pora spać

To nic, że to wcale nie ta pora. Kto się zna na zegarku? TY! Brawo, 1:0 dla rodzica. Co wygrałeś?

Dlaczego nie?

Zdecydowanie lepiej nie burzyć waszego wzajemnego zaufania. Pora przygotować się do łóżka. Ułatwi nieco przeforsowanie wcześniejszego zakończenia dnia. Pamiętaj,  że większość dzieci doskonale reguluje sobie rytm dobowy, i to, że ty chcesz je położyć wcześniej niż zwykle, bo „coś”, nie znaczy, że im to jest potrzebne. Nie manipuluj faktami, nadwyrężysz ich zaufanie, zaburzysz poczucie czasu i pewnie zyskasz tylko frustrację. Bo zapewne zasypianiem mocno się rozciągnie w czasie.

6. Nie wiem, co się stało z twoim obrazkiem

… który godzinę temu wyrzuciłem do kosz przykrywając starannie gazetą i obierkami. No czary! Potwory z innego wymiaru, regularnie odwiedzają nasz dom i „znikają” nam rzeczy, które mi się nie podobają lub są zepsute.

Dlaczego nie?

A gdzie jest twój telefon? Cholera, nieprzyjemnie prawda, przecież jest ci bardzo potrzebny… No tak, i to nie to samo… a jednak. Masz problem z lawiną prac plastycznych (tak chodzi o te wszystkie kartki z kolorowymi planami). Prosta zasada: jest teczka, do której wkładamy obrazki, kiedy będzie pełna, trzeba będzie część z nich wyrzucić, żeby zrobić miejsce na nowe. Możesz zrobić im zdjęcia, na pamiątek. Niech malec sam zadecyduje co , chce zostawić. U mnie od lat sprawdza się to doskonale.

7. Będę za minutę (sekundę)

Błagam. Dlaczego nie możemy powiedzieć 10 minut. Gdy skończy się bajka itd.?

Dlaczego nie?

Nasze dzieci dość długo uczą się poruszać w trudnym temacie upływu czasu, nie dokładajmy im błędnych tropów

Traktujmy dzieci z szacunek. Nie ma kłamców doskonałych, dzieci tez widzą, że nasze ciało mówi zupełnie coś innego. Rozumieją, że to, co mówimy nie ma najmniejszego sensu lub związku z rzeczywistością, wreszcie mają swoje doświadczenia. Przestańmy kłamać – nawet niechcący, to nigdy się nie opłaca.


Źródło: lifehack.org


Zobacz także

9 rzeczy, które robimy, a których będziemy żałować w przyszłości. Czas z tym skończyć

Co, według psychologów, pozycja w jakiej śpicie mówi o waszym związku?

5 znaków zodiaku, które zakochują się w Panach Niewłaściwych