Superbohaterowie mają moc i wiedzą, jak z niej najlepiej korzystać! Mali Ratownicy 2018

Redakcja
Redakcja
30 października 2018
Mali Ratownicy 2018
Fot. Materiały prasowe – Mali Ratownicy 2018

Ekipa superbohaterów – „Małych Ratowników” Volkswagena powiększyła się tego roku o ponad 9 tys. dzieci. To dzięki zrealizowanej z powodzeniem przez markę wakacyjnej akcji. Strefa, w której dzieci uczyły się pierwszej pomocy, gościła przez całe lato na nadbałtyckich plażach, dzieci zdobywały supermoce, stawały się samodzielne i pewne siebie.

W dzieciach drzemie wielka moc i potencjał do bycia superbohaterami. Trzeba tylko pozwolić im na odrobinę samodzielności i przekazać moce w formie dobrej zabawy. Tego lata dzieci nie tylko wspaniale spędzały czas, ale nauczyły się czegoś niezwykle ważnego – udzielania pierwszej pomocy. Podczas całej wakacyjnej akcji w strefie „Małych Ratowników” pojawiło się aż 215 tysięcy osób. Ponad 9 tysięcy przeszło szkolenie i stało się prawdziwymi superbohaterami.

Mali Ratownicy 2018

Fot. Materiały prasowe

„Małych Ratowników“ w akcji podpatrywali także rodzice znani z ekranów telewizorów. Tacy, jak: Kuba Wesołowski, Paulina Krupińska, Filip Chajzer czy Małgorzata Ohme. Wszyscy wspierają program, bo wiedzą, że najważniejsze co można dać dziecku, to samodzielność i bezpieczeństwo.

Mali Ratownicy 2018

Fot. Materiały prasowe

Niektóre dzieci skorzystały już ze swojej supermocy. Kimś takim jest 4,5-letni Julek. Przyszedł do strefy „Małych Ratowników“ z mamą, która już od początku otwarcie mówiła o tym, że to właśnie ona nauczyła syna zasad udzielania pierwszej pomocy. Chłopiec od lat choruje na padaczkę. Wiedza, w którą uzbroiła syna, przydała się już dwukrotnie. Teraz Julek chce się nią dzielić z innymi dziećmi, bo wie, że nawet takie maluchy jak on, mogą uratować czyjeś życie.

Mali Ratownicy 2018

Fot. Materiały prasowe

Honorowy patronat nad projektem sprawuje Rzecznik Praw Dziecka. Program „Mali Ratownicy” został stworzony przez markę Volkswagen w 2017 roku. Do tej pory przeszkolonych zostało 19 tys. dzieci.

 


Fot. Materiały prasowe / Mali Ratownicy 2018

Artykuł powstał we współpracy z Volkswagen.

 


Zbierają na Dom Samotnej Matki. Liczy się każda złotówka

Redakcja
Redakcja
30 października 2018
dom samotnej matki Zielonka
Fot. Materiały prasowe
 

Setki matek z małymi dziećmi z powiatu wołomińskiego, które potrzebowały  schronienia w trudnej sytuacji życiowej, przez ostatnich 20 lat mogły je znaleźć w Domu Samotnej Matki w Zielonce. Obecnie placówka pilnie potrzebuje gruntownej przebudowy, inaczej grozi jej zamknięcie. Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej, która prowadzi tę placówkę, rozpoczęła właśnie zbiórkę publiczną na platformie zrzutka.pl. Liczy się każda złotówka.

Budynek w podwarszawskiej Zielonce podarowali 20 lat temu państwo Piekarscy. Obecnie placówkę zwaną przez mieszkanki „Bezpieczną Przystanią” prowadzi Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej. Do tej pory przyjętych zostało tam ponad 300 kobiet z dziećmi, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej: braku akceptacji ze strony rodziny, problemów alkoholowych, porzucenia przez partnera. Dom jednak wymaga generalnego remontu tak, aby zapewnić godne warunki życia obecnym mieszkańcom oraz dać schronienie większej liczbie matek z dziećmi, również w wieku szkolnym. Teren działki, na której znajduje się posesja daje wiele możliwości, dlatego zdecydowano się na jego generalny remont.

– Zebraliśmy wszystkie wymagane pozwolenia, mamy już także plan rozbudowy i remontu budynku. Chcemy wbić pierwszą łopatę z końcem maja, symbolicznie w Dzień Matki. Do tego czasu potrzebujemy zebrać 3,3 mln złotych lub równowartość w materiałach budowlanych – mówi Aleksandra Kling, kierowniczka Domu Samotnej Matki w Zielonce.

Dom Samotnej Matki w Zielonce prowadzony jest przez organizację pozarządową, Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej oraz częściowo finansowany ze środków gminy Zielonka i powiatu wołomińskiego. Jest jedynym ośrodkiem schronienia całodobowego tego typu w całym powiecie. Szacowany koszt remontu i rozbudowy budynku wynosi 3 300 000 złotych, a rozpoczęcie planowane jest na czerwiec 2019 roku. Wszelkie środki finansowe na prowadzony remont pozyskiwane są ze zbiórek publicznych, wsparcia osób indywidualnych i firm.

Akcja crowdfundingowa właśnie wystartowała na stronie www.zrzutka.pl/dj3g3y.

Dom Samotnej Matki jest przyjaznym miejscem do zamieszkania dedykowanym samotnym matkom oraz ich dzieciom, znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Celem pracowników jest tworzenie i pielęgnowanie atmosfery rodzinnej oraz spokojnych warunków do wychowania dzieci. Obecnie dom wymaga dostosowania do potrzeb matek z małymi dziećmi, jak również osób poruszających się na wózkach. Remont budynku planowany jest z trzech powodów: poprawy warunków życia mieszkających w nim dzieci i samotnych matek, dostosowania domu do różnych wymagań wiekowych dzieci oraz zwiększenia powierzchni domu w taki sposób, aby pomieścić znacznie większą liczbę osób. Zdarza się, że zapotrzebowanie na zamieszkanie zgłaszane jest przez kobiety nawet kilka razy w miesiącu.

Prowadzącym placówkę zależy, aby nadal było to miejsce ułatwiające zawieranie więzi między jego mieszkańcami. – Nie wiem, co by było, gdyby nie ten dom. To nie tylko schronienie w sytuacji, kiedy zawiedli najbliżsi, ale również miejsce spotkań obecnych mieszkanek z tymi, które przebywały w nim wcześniej. My tutaj sobie nawzajem pomagamy. Ja sama odnalazłam tutaj spokój i własną drogę – mówi Monika Sasin, mieszkanka Domu Samotnej Matki do niedawna.

Pomóż tutaj – https://zrzutka.pl/dj3g3y

Fot. Materiały prasowe


Pięć znaków zodiaku, na widok których każdy się uśmiecha

Redakcja
Redakcja
30 października 2018
For. iStock

Dla niektórych osób nazywanie ich uroczymi jest zniewagą. W końcu jak urocze można określić dziecko albo kociaka, ale dorosłego? Nie, dziękuję.

A może jednak? Przecież ktoś uroczy, jest atrakcyjny i miły. Uczciwy, a nie brutalnie. Gdy ma coś negatywnego do powiedzenia, będzie się starał być łagodny, a nie szorstki i do bólu szczery. Może nie jest oszałamiająco piękny, ale ma w sobie coś, co czyni go wyjątkowym. Może uśmiech, błysk w oku, ciepły wyraz twarzy, pozytywne nastawienie do świata, do życia, do ludzi?

Według astrologów jest pięć znaków zodiaku, które są urocze w ten właśnie sposób.

Ryby (19 lutego – 20 marca)

Ryby są miłe, opiekuńcze, bezinteresowne, zawsze gotowe do pomocy komuś w potrzebie, poza tym są świetnymi słuchaczami. Uczucia innych są ludzi spod znaku Ryby ważne, chcieliby by życie innych stawało się lepsze. Sami chcą stawać się lepszymi ludźmi i nad tym pracują.

Rak (21 czerwca – 22 lipca)

Co sprawia, że Rak jest uroczy? Osoby spod tego znaku są miłe dla tych, na którym im zależy. Dbają o to, aby ich goście raczyli się swoim ulubionym jedzeniem i czuli się komfortowo. Są pełni szacunku, ciepli, troskliwi i pomocni. Raki mają cierpliwość świętego i nigdy nie próbują zmusić innych do robienia rzeczy, których ci nie chcą robić.

Waga (23 września – 22 października)

To urocze, że zawsze dokładnie wiesz, co powiedzieć i zrobić, aby ludzie czuli się trochę szczęśliwsi i bardziej inteligentni. Lubisz ludzi i inni to wyczuwają, kiedy się uśmiechasz, śmieją się też inni.

Strzelec (22 listopada – 21 grudnia)

Jeśli jesteś spod znaku Strzelca, należysz do osób optymistycznie patrzących w przyszłość. Bez względu na to, co dzieje się w twoim życiu, zawsze szukasz jasnej strony.

Inni chcą być przy tobie i spędzać z tobą czas. Przyciągasz szczęśliwych ludzi, ponieważ sam taki właśnie jesteś.

Byk (20 kwietnia – 20 maja)

Osoby spod znaku Byka tak jak są uparte, tak samo są urocze. Nie osądzają nikogo i żyją zgodnie z filozofią „Żyj i pozwól żyć”. Mają przyjazny stosunek do ludzi i zawsze dobre słowo dla każdego, kogo spotkają na swojej drodze.

Byki są bardzo cierpliwe wobec innych ludzi, bo wiedzą, że każdy z nas ma swoje słabości, ale szukają w innych czegoś wyjątkowego.


źródło: Yourtango


Zobacz także

Mój świat w moim aucie. Za co kobiety pokochały 500-tkę?

Trzy lata po Broad Peak czas wciąż nie leczy ran. Ewa Berbeka o stracie męża

Trzy lata po Broad Peak czas wciąż nie leczy ran. Ewa Berbeka o stracie męża

„Kiedy pies opuszcza swojego właściciela, to nie po to, by pojechać na wakacje”. Spróbujcie się nie rozpłakać, oglądając ten film