Stany przejściowe u noworodka, które świadczą o fizjologii, a nie patologii

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 listopada 2017
Fot. iStock / NataliaDeriabina
Fot. iStock / NataliaDeriabina
 

– radzi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”

Młodzi rodzice mogą czuć się zaniepokojeni objawami, które mogą występować u nowo narodzonych dzieci. Najczęściej jednak świadczą one o fizjologicznych stanach przejściowych, a nie o patologii, a odpowiednio wyedukowani rodzice, na pewno poradzą sobie z ich rozpoznaniem. Jakie są różnice między stanami przejściowymi świadczącymi o fizjologii, a tymi, które są wynikiem patologii? Podpowiada i radzi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Okres noworodkowy trwa do 28 dnia życia. Jest to czas, w którym dochodzi do ważnych przemian w organizmie maluszka. Dziecko nabywa wiele cennych umiejętności charakterystycznych dla pierwszego miesiąca życia dziecka. Młodzi rodzice często zastanawiają się, czy dana sytuacja, która dotyczy ich dziecka, nie jest przejawem patologii oraz nie są pewni momentu, w którym trzeba udać się po poradę do lekarza lub kontaktować się z położną. W opiece nad noworodkiem ważne jest czuwanie nad przebiegiem stanów adaptacyjnych, które w tym okresie należą do fizjologicznych stanów przejściowych.

Fizjologiczny spadek masy ciała

W pierwszych 3-5 dobach życia noworodka występuje ubytek jego masy ciała, który jest objawem fizjologicznym. Zjawisko występuje u wszystkich zdrowych dzieci. W warunkach prawidłowych utrata masy ciała nie przekracza 5-10% masy urodzeniowej. Wielkość spadku masy zależna jest od pierwotnej wagi ciała noworodka, u dzieci o większej masie ciała jest on większy.
Fizjologiczny spadek masy ciała spowodowany jest utratą wody, która związana jest z oddawaniem moczu, smółki, utratą wody przez płuca i skórę, wysychającą pępowiną, a także ograniczeniem przyjmowania płynów i utratą mazi płodowej. Niedostateczna ilość pokarmu w pierwszych dniach życia również wpływa na wielkość spadku wagi. W pierwszych dobach ustala się rytm laktacji i karmienie piersią pokrywa zapotrzebowanie dziecka. Nie należy dokarmiać dziecka mieszanką sztuczną. Istotne jest częste przystawianie noworodka do piersi. U noworodków donoszonych, prawidłowo karmionych, po początkowym spadku masy ciała od 6 do 7 dnia życia, następuje jej przyrost, a do 14 doby życia masa ciała powinna przekroczyć wagę urodzeniową i ustabilizować się.

Żółtaczka fizjologiczna noworodkowa

Jest to przejściowa hiperbilirubinemia – podwyższony poziom bilirubiny we krwi – nie przekraczająca 12,9 mg% w  pierwszych 72 godzinach życia. Żółtaczka fizjologiczna – jako proces adaptacyjny – występuje u 50-70 % noworodków, w 2-3 dobie, szczyt osiąga w 3-4 dobie życia dziecka.

Dlaczego żółtaczka pojawia się u noworodków? Wątroba dziecka jest niedojrzała, co powoduje nadmierny rozpad erytrocytów, utrudnienie odpływu żółci i wystąpienie żółtego zabarwienia skóry dziecka. Stan ogólny dziecka nie ulega zmianie. Noworodek może być senny, mniej ruchliwy i słabiej przybierać na masie. Żółtaczka fizjologiczna wymaga obserwacji w celu oceny podwyższających się poziomów stężenie bilirubiny – pomarańczowego barwnika żółciowego – we krwi dziecka. Do oceny wizualnej skóry stosujemy schemat Kramera – oceniamy zażółcenie powłok skórnych, błon śluzowych i twardówek oczu. Jeśli bilirubina we krwi przekracza wskazane poziomy, decyzją lekarza dziecko zostaje poddane zabiegowi fototerapii, która polega na naświetlaniu dziecka pod specjalną lampą. U dzieci karmionych piersią żółtaczka fizjologiczna może utrzymywać się do 3. miesiąca życia. Bardzo ważne jest wyedukowanie rodziców względem oceny zażółcenia skóry. W takich przypadkach dużą i ważną rolę spełnia położna środowiskowa.

Fizjologiczny wzrost temperatury ciała

Występuje najczęściej w 3-4. dobie życia dziecka i może osiągnąć poziom 40 stopni Celsjusza. Przyczyny nie są bliżej znane, ale wpływ na jej występowanie może mieć: podawanie niedostatecznej ilości płynów i pokarmu, działanie bakterii przenikających do przewodu pokarmowego noworodka oraz niedojrzałość ośrodkowego układu nerwowego, regulującego temperaturę ciała noworodka. Dziecko jest aktywne i szuka pokarmu. Zaleca się częste przystawianie dziecka do piersi, stosowanie kąpieli ochładzającej w wodzie o temperaturze 36,5 stopni Celsjusza, ochronę przed przegrzaniem oraz zapewnienie temperatury otoczenia na poziomie około 22 stopni Celsjusza i wilgotności na poziomie 60%.

Odczyny ciążowe  

Transport hormonów matczynych przez łożysko może spowodować przejściowe zmiany w gruczołach piersiowych i narządach płciowych u noworodka. Można wtedy zauważyć powiększenie gruczołów piersiowych z gromadzeniem niewielkiej ilości wydzieliny, a u dziewczynek powiększenie łechtaczki i białawą, czasami krwiście podbarwioną wydzielinę. Zaleca się utrzymanie skóry w czystości i nie ma konieczności zgłaszania się do lekarza. Zanikają samoistnie gdy hormony matki wyewakuują się z organizmu.

Stolce przejściowe 

Noworodek oddaje swój pierwszy stolec – smółkę – w przeciągu pierwszych 24 godzin życia. Jest ona charakterystyczna: lepka, gęsta, ciemnozielona, bezwonna, ciągnąca się masa, przypominająca smołę. Następnie pojawiają się stolce przejściowe – luźne, brązowo-zielone, ok. 4-5. doby życia. Ilość i konsystencja stolców zależy od częstości karmienia, ilości zjadanego pokarmu i jego rodzaju (karmienie naturalne lub sztuczne). Pod koniec 1. tygodnia życia stolce stają się żółte, papkowate, z domieszką grudek nadtrawionego pokarmu (białe kuleczki). Mogą osiągnąć barwę jasnozieloną w kontakcie z powietrzem.

Rumień toksyczny  

Występuje u większości noworodków w pierwszych 48 godzinach życia. Charakteryzuje się zmianami skórnymi – zaczerwienione grudki. Zmiany występują głównie na tułowiu i klatce piersiowej, ale mogą pojawić się na innej części ciała. Zaleca się kąpiele lecznicze w roztworze nadmanganianu potasu lub krochmalu oraz utrzymanie skóry w czystości.

Zaburzenia krzepnięcia    

Pojawiają się w 3-5. dobie życia dziecka i są objawem niedoboru witaminy K. Obecnie zaleca się podawanie witaminy K noworodkom zaraz po porodzie domięśniowo w dawce jednorazowej.

Naczyniaki płaskie

Pojawiają się na karku, czole, powiekach i wywołane są rozszerzonymi naczynkami i szczególnie widoczne są podczas aktywności i płaczu. Stopniowo zanikają wraz z wiekiem dziecka.

Meszek płodowy

Występuje na ramionach i plecach malucha, który podczas życia płodowego pełnił funkcję termoregulacyjną, po porodzie w ciągu kilku tygodni wyciera się.

Stany przejściowe u noworodków są krótkotrwałe i fizjologiczne, zazwyczaj nie wymagają interwencji lekarza. Dobrze wyedukowani rodzice wiedzą, co powinno ich zaniepokoić oraz kiedy i jak różnicować stany fizjologiczne od stanów patologicznych.


 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Jak wychować dobrego człowieka. Przestań straszyć i nie wymuszaj pożądanych zachowań

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2017
Fot. istock/Martinan
Fot. istock/Martinan
 

Wychowujemy nasze dzieci, zastanawiając się, jak sprawić, by wyrosły na mądrych, zaradnych dorosłych. Żeby były szczęśliwe. Ale zależy nam również na tym by były dobrymi ludźmi. Często wydaje nam się, że nie mamy na to wpływu, ale to nieprawda. My również decydujemy o tym, kim one się staną.

Kiedy podnosisz głos albo wysyłasz syna na „karnego jeżyka”, nie robisz tego, bo chcesz, żeby cierpiał. Wypróbujesz jakieś elementy dyscypliny. Szukasz sposobów, by pomóc mu zrozumieć, że jego zachowanie wpływa na innych ludzi. Chcesz, by następnym razem zachował się inaczej,  był lepszy.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że istnieje znaczna różnica między wychowywaniem dziecka na człowieka, który boi się wpaść w kłopoty, a wychowaniem na człowieka, które rozumie, wyczuwa różnicę między dobrem a złem. Kiedy nasze dzieci zaczną dorastać, oddalają się od nas. Nie będziemy obok nich w każdej minucie ich życia. Jeśli chcemy, aby podejmowały dobre decyzje, gdy nie ma nas w pobliżu, musimy zadbać zawczasu o to, by ich motywacją było coś więcej, niż lęk przed wpadnięciem w tarapaty.

Nie opieraj swoich metod wychowawczych na strachu

Wielu rodziców uważa, że krzyk to jedyne, co „naprawdę działa”.  Ale krzycząc, wywołujesz strach – próbujesz więc przestraszyć swoje dziecko, by było „dobre”. Co się wówczas dzieje w jego głowie? Przede wszystkim twój syn, czy córka przestają zauważać, jaki wpływ ma ich zachowanie na ludzi, a zamiast tego kocentrują się na konsekwencjach tego zachowania dla samych siebie . Bycie dobrym staje się czymś, co robią, aby uniknąć kłopotów, a nie świadomą decyzją. Twoje dziecko będzie dobre i grzeczne, gdy będziesz w pobliżu, ale to nie potrwa długo. Wystarczy, że się odwrócisz …

Pozwól dziecku podejmować decyzje

Dzieci nie są złe. Nawet niemowlęta są naturalnie zdolne do okazywania innym życzliwości. Badania wykazały, że już w wieku 14 miesięcy starają się pomóc ludziom w potrzebie. Pewnie każdy z nas rodzi się z predyspozycją do bycia dobrym, z chęcią pomagania sobie wzajemnie.

Rodzice potrafią jednak tę chęć skutecznie zdusić, zmuszając dzieci do bycia dobrym. Eksperymenty społeczne z najmłodszych wyraźnie sugerują, że jeśli zmusisz dziecko do zrobienia czegoś dobrego dla kogoś, zrobi to niedbale i bez przekonania. Jeśli natomiast pozwolisz mu zadecydować kiedy i jaką formę pomocy wybierze, zrobi to z ochotą i olbrzymim zaangażowaniem.

Naucz swoje dzieci, aby kontrolowały swoje emocje

To, że jesteśmy z natury dobrzy, nie znaczy, że zawsze zachowujemy się tak, jak trzeba. Jednym z powodów tej „niekonsekwencji” jest brak kontroli nad emocjami. Dzieci się wściekają, są impulsywne, obrażają się i krzyczą .

To jedno z  naszych największych wyzwań – kontrolowanie emocji. Wypełniają nas uczuciami, które popychają nas do podejmowania działań nie zawsze zgodnych z oczekiwaniami innych. Pomóżmy naszym dzieciom panować nad emocjami.

Rozmawiaj

Scenariusze podpowie ci życie – wystarczy, że będziesz uważnie słuchał swojego dziecka. W szkole, w przedszkolu, na podwórku codziennie zdarza się coś, o czym warto porozmawiać. Zadaj dziecku pytanie: Co byś zrobił, gdybyś zobaczył, że komuś dzieje się krzywda?” Posłuchaj jego przemyśleń, podziel się z nim własnymi spostrzeżeniami. Na taką rozmowę zawsze powinniśmy znaleźć czas.

Kiedy dziecko zrobi coś złego, zawsze zapytaj, jak powinno postąpić w podobnej sytuacji następnym razem. Pozwól mu uczyć się na własnych błędach

O ostatniej radzie zapominać nam nie wolno. Bądź przykładem. Jeśli mówisz swoim dzieciom jak mają postępować, sam musisz trzymać się tego samego kodeksu postępowania.  Kiedy dzieci wiedzą, że mogą ufać swoim rodzicom, wpływa to pozytywnie na sposób, w jaki postrzegają świat i sprawia, że ​​o wiele łatwiej jest im wyrosnąć na dobrego człowieka.


Na podstawie: parent.com

 


8 prostych technik manipulacji. Sprawdź, czy pozwalasz sobą manipulować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 listopada 2017
iStock/Dirima
iStock/Dirima
 

Umówmy się, każdemu z nas zdarza się manipulować innymi, choćby wtedy, gdy decydujemy się na drobne kłamstwa chcąc z twarzą wyjść z trudnej dla nas sytuacji. Każdy z nas ma gdzieś w sobie zakorzenioną skłonność do manipulacji, pytanie tylko, czy używamy jej w naszym życiu notorycznie chcąc osiągnąć zamierzony cel, czy posługujemy się manipulacją ustawiając otoczenie pod nasze dyktando, czy jest ona sposobem na życie, osiąganie celów?

Ci, dla których manipulacja jest czymś powszednim, używają wielu jej technik, by kontrolować ludzi, ale też by ich atakować – wszystko zależy od osobowości ofiary. Możesz się nią stać, jeśli nie jesteś zbyt pewna swojej wartości, gdy łatwo zadowolić cię drobnostkami, jeśli masz problem z asertywnością i brak ci zaufania do siebie.

Warto przyjrzeć się sobie i relacjom z innymi ludźmi, by móc określić, czy nie jesteś ofiarą manipulacji. Manipulacji, która ma wiele technik, a które „eksperci” wykorzystują na różne sposoby.

8 popularnych technik manipulacji

Kłamstwo

Ofiara: „Ostatnio mówiłeś coś zupełnie innego”.

Manipulator: „No co ty, widocznie źle mnie zrozumiałaś, przecież nie mógłbym cię okłamać”.

Albo

„Oskarżasz mnie o kłamstwo? Mnie? Przecież nigdy bym cię nie okłamała, jak możesz?”.

Manipulatorzy kłamią niemal całe życie.  Robią to po to, by mieć kontrolę nad swoją ofiarą, by oni zawsze z każdej sytuacji wychodzili nieskazitelni. To ty jesteś winna lub winny jest ktoś inny, ale nie on. Znajoma, której mąż okazał się notorycznie kłamiącym psychopatą powiedziała: „Jeśli złapiesz go raz na kłamstwie, bądź ostrożna, jeśli drugi raz – uciekaj, on nie przestanie, nie zmienisz go, jesteś jego ofiarą”.

Niemówienie całej historii

Ofiara: „Ale co się ostatecznie wydarzyło, co ona takiego powiedziała?”

Manipulator: „To właściwie nieistotne”.

Mówi tak, choć wie, że zatrzymuje dla siebie najważniejsze informacje. Buduje napięcie, opowiada tak, by skończyć w najmniej oczekiwanym momencie, bez wyjaśniania sytuacji. Co tym osiąga?Sprawia, że ofiara zaczyna snuć domysły, co się stało, dopowiada sobie historię energię wkładając w wyobrażanie sobie różnych scenariuszy. W niezdrowy sposób wzbudza ciekawość, czasami podziw: „O rety, jak on/ona ma dystans do siebie, skoro nie ma to znaczenia”. Pamiętajcie – to nie jest tak, to kolejny sposób zwrócenia na siebie uwagi.

Częste wahania nastroju

Ofiara: „Coś się stało?”.

Manipulator: „Nie nic, po prostu jestem zajęty/zajęta”.

Nagle z radosnej relacji wpadasz w taki chłód, którego nie jesteś w stanie zrozumieć. Zastanawiasz się, co takiego zrobiłaś, może powiedziałaś, że zupełnie zmieniła się wasza relacja. Odczuwasz niepokój, gdy dzwonisz, czy idziesz na spotkanie, bo nie wiesz, w jakim nastroju zastaniesz osobę, która… uwaga, w ten właśnie sposób tobą manipuluje. Świetnie wyczuwa twoje emocje i kiedy ty obawiasz się, że będzie zły czy niezadowolony, on jest uśmiechnięty i przyjazny, dzięki czemu odczuwasz ulgę. Przyciąganie i odpychanie. Uśmiech i złość. Bliskość i brak zainteresowania. Dwie skrajności, kiedy niczego nie możesz być pewną. Niepokój i ulga – tym tobą steruje.

Bombardowanie miłością

Manipulator: „Nie martw się, zawsze przy tobie będę, możesz liczyć na moje wsparcie, dzwonić nawet w nocy”.

Manipulator daje tobie fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Oddaje ci się cały, zawsze ma czas na rozmowę z tobą, na wysłuchanie ciebie, pocieszenie. To technika bardzo często wykorzystywana w sektach, gdzie ludzie spotykają się z wyjątkową serdecznością i życzliwością. Manipulator stwarza pozory bliskości, w ten sposób budując silną emocjonalnie relację, zależność i przywiązanie ofiary do siebie.

„Stopa-w-drzwi”

Manipulator: „Mogłabyś mi podać przepis na ten pyszny sernik, który ostatnio robiłaś?”.

Ofiara: „Jasne nie ma problemu”.

Manipulator: „A przy okazji, mogłabyś się zająć moim psem w weekend?”.

Technika „stopa-w-drzwi” polega na tym, że manipulator prosi o jedną  banalną rzecz, zupełnie oderwaną od kolejnej prośby. W ten sposób szybciej uzyska zgodę w istotnej dla niego sprawie. Świetnie obrazuje to też sytuacja żebraka: jeśli najpierw spyta on przechodnia o godzinę, wówczas jest większe prawdopodobieństwo, że otrzyma od niego pieniądze.

Niska piłka

Manipulator: „Kochanie, zrobiłem pyszny obiad, wpadniesz do mnie?”.

Ofiara: „Jasne, super”.

I tu następuje rozwinięcie sytuacji. Została rzucona piłka, czyli przynęta w postaci obiadu, za którym jednak stoją wymagania. Jeśli dzwoni przyjaciółka, może okazać się, że okej – zjedz obiad, ale zostań kilka godzin z jej dzieckiem, bo ona musi coś załatwić. Jeśli to manipulujący partner – licz się z tym, że u niego w domu zostaniesz poproszona o wiele dodatkowych rzeczy w zamian za ten obiad. Ugotować ciasto, wyprasować koszule, wstawić pranie, wyjść z psem.  Ta technika manipulacji bardzo często stosowana jest w sprzedaży, a my jej ulegamy. Bo skoro już podjęliśmy jakieś działanie, dojechaliśmy gdzieś, to ciężko się nam wycofać. Tyle tylko, że później towarzyszy nam niepokojące uczucie użycia, wykorzystania nas…

Drzwiami –w-twarz

Manipulator: „Pożycz mi  500 złotych”.

Ofiara: „Nie mam/nie mogę”.

Manipulator: „Okej, to pożycz stówę”.

I co? Jeśli ulegamy wpływowi manipulacji, wyciągamy sto złotych i pożyczamy. Dlaczego? Bo tę prośbę poprzedziła taka, której nie mogliśmy spełnić, zatem, gdy jednak możemy pomóc, robimy to z przyjemnością czując się lepiej. Bo jak to – nie mogę mu/jej pomóc? Uff, na szczęście udaje się mi się chociaż w minimalny sposób. To technika, która niemal zawsze jest skuteczna, zwłaszcza gdy dotyka osobę podatną na manipulację. Przyjrzyj się sobie, czy nie jesteś przypadkiem w ten sposób wykorzystywana?

Wzbudzanie poczucia winy

Ofiara: „Jak mogłeś mi to zrobić! Jak mogłeś tak bardzo mnie skrzywdzić?”.

Manipulator: „Spójrz na siebie, jakie miałem wyjście, czy ty choć czasami przyglądasz się sobie?”.

Klasyka manipulacji – odwracanie uwagi od siebie i kierowanie jej w stronę ofiary przy jednoczesnym wzbudzaniu poczucia winy. Manipulator zawsze znajdzie usprawiedliwienie, on zawsze wskaże winnego swojego zachowania. „Gdyby nie ty, nigdy bym tak nie zrobił/nie postąpił/to nigdy by się nie wydarzyło” – słyszycie to może od kogoś bliskiego w waszym otoczeniu?

Wiele jest technik manipulacji, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Warto o nich wiedzieć, żeby nie stać się kolejną ofiarą, którą łatwo można wykorzystać.


źródło: wikipedia, learning-mind.com

 


Zobacz także

4_dzieci

W jaki sposób narażamy nasze dzieci na alergie?

Fot. iStock / sdominick

Dlaczego nie powinno się kupować dzieciom słodyczy w formie prezentu?

Fot. Print Screen  Facebook/Anna Lewandowska

„To wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia…” – Anna Lewandowska szczerze o karmieniu piersią