Ten składnik mleka kobiecego to prawdziwy skarb. W mleku produkowanym przez inne gatunki wykryto zaledwie jego śladowe ilości!

Redakcja
Redakcja
19 lipca 2018
Fot. iStock
 

Mimo że stanowią trzeci co do ilości składnik pokarmu matki, mają nieoceniony wpływ na rozwój niemowlęcia, a odkryto je już wiele lat temu – wiele z nas wciąż o nich nie słyszało. Mowa o oligosacharydach – wyjątkowo złożonych związkach znajdujących się w mleku mamy, które wspierają m.in. rozwój i funkcjonowanie układu odpornościowego niemowlęcia. Dowiedz się, czym są oligosacharydy i jak ich odkrycie wpływa na tworzenie nowych rozwiązań w żywieniu najmłodszych.

  • Pokarm kobiecy to bogactwo różnorodnych składników, ważnych dla prawidłowego rozwoju i wzrostu młodego organizmu – należą do nich także oligosacharydy. Stanowią trzeci co do ilości stały składnik pokarmu kobiety.
  • Oligosacharydy m.in. selektywnie odżywiają pożyteczne bakterie w układzie pokarmowym dziecka, a przez to wspierają rozwój niedoskonałej jeszcze odporności.
  • Naukowcy NUTRICIA już 24 lata temu pierwszy raz opisali wyjątkowe oligosacharydy znajdujące się w mleku mamy– dzięki temu udało się opracować unikalną kompozycję krótkołańcuchowych galakto- i długołańcuchowych fruktooligosacharydów (GOS/FOS) w stosunku 9:1.
  • W 2004 roku eksperci z EFSA (Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności) potwierdzili bezpieczeństwo stosowania oligosacharydów scGOS/IcFOS (9:1).

Mleko mamy to idealna kompozycja różnorodnych składników w odpowiednich ilościach i proporcjach, aby karmiąc piersią kobieta mogła jak najlepiej odpowiadać na potrzeby młodego, rozwijającego się organizmu. Ten idealny pokarm to nie tylko woda, laktoza, białka czy lipidy. To również oligosacharydy mleka kobiecego – wyjątkowo złożone związki, które stanowią trzeci co do ilości stały składnik pokarmu mamy (co jeszcze bardziej wskazuje na jego wyjątkowość, ponieważ w mleku produkowanym przez inne gatunki wykryto zaledwie śladowe ilości oligosacharydów).

Korzyści wyssane z mlekiem matki

Rolą zawartych w mleku mamy oligosacharydów jest selektywne odżywianie oraz stymulacja wzrostu i aktywności pożytecznych bakterii, które znajdują się w przewodzie pokarmowym niemowlęcia. Dzięki temu wspierają one także rozwój i funkcjonowanie dojrzewającego układu odpornościowego. Co ciekawe, tak jak mleko każdej mamy jest inne, tak kompozycja zawartych w nim oligosacharydów również się różni. Już w latach 90. XX wieku naukowcy zauważyli, że skład oligosacharydów jest uzależniony od predyspozycji genetycznych matki – istnieją cztery profile oligosacharydów bezpośrednio uzależnione od genów kobiety.

To ciekawe!

Nie ma jednego, idealnego wzorca mleka kobiecego. Jego skład różni się między mamami w zależności od wielu czynników – stanu zdrowia, sposobu żywienia, genów czy otaczającego środowiska, a nawet płci dziecka. Mimo to mleko mamy zawsze jest najlepiej dopasowane do potrzeb jej dziecka.


Przełom, który zapoczątkował innowację

Wszystko zaczęło się w 1994 roku, kiedy Zespół Badawczy NUTRICIA jako pierwszy na świecie odkrył, że oligosacharydy w mleku matki są krótko- i długołańcuchowe., które korzystnie wpływają na mikrobiotę jelitową i układ odpornościowy dziecka. Dzięki temu już 7 lat później tym samym ekspertom udało się opracować unikalną, opatentowaną mieszankę galakto- i fruktooligosacharydów (GOS/FOS). Stosunek ilościowy cząsteczek tej kompozycji – 9:1 – nie jest przypadkowy. W mleku mamy oligosacharydy krótkołańcuchowe (sc. short chain) i długołańcuchowe (lc. long chain) występują właśnie w takim stosunku. Co ciekawe, jest ich ponad 1000! W 2004 roku eksperci z EFSA (Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności) potwierdzili bezpieczeństwo stosowania oligosacharydów scGOS/IcFOS (9:1).

Więcej informacji o mleku mamy, jego składnikach i właściwościach można znaleźć na stronie www.bebiprogram.pl

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

Artykuł powstał we współpracy z Nutricia


Kuchenne historie… Nadal przyjmujemy role, tylko inaczej je nazywamy

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 lipca 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Lagom znaczy nie za dużo, nie za mało. Szwedzka filozofia wkradła się niepostrzeżenie w nasze kuchnie i styl życia, choć jej korzenie moglibyśmy dziś uznać za uprzedmiotowienie kobiet. Współczesne kuchenne historie to opowieść o rolach gospodyń domowych i wyzwaniach, które przed sobą stawiamy.

Era przed Ikeą

W 2003 roku Bent Hamer w „Historiach Kuchennych” pokazał badania szwedzkich ekspertów nad zwyczajami i zachowaniem samotnych mężczyzn w kuchni. Film komediowy, którego przesłaniem jest dążenie do uniknięcia zaszufladkowania i podporządkowania się regułom, nawiązuje do realnych wydarzeń z połowy lat 40. Wtedy właśnie szwedzki Instytut Badań Domowych przeprowadził studia nad kuchnią jako miejscem pracy kobiet. Naukowcy obserwowali nawyki i pracę skandynawskich gospodyń, aby wyciągnąć wnioski i zaprojektować jak najlepsze, tzn. bardziej efektywne i zoptymalizowane wykonywanie obowiązków domowych. Co ciekawe, kilka lat później powstała Ikea, której flagowym produktem są… idealnie zaprojektowane kuchnie.

Modus Operandi współczesnej gospodyni

Od momentu, kiedy badacze wykazali, że w ciągu jednego dnia kobiety pokonują w kuchni dystans niemal 7 km, minęło kilka dekad. Czy coś się zmieniło? A może nadal przyjmujemy role, tylko inaczej się nazywają?

Rola nr 1: zadowolona blogerka kulinarna

Fot. Materiały prasowe

Fot. Linda Parys

Z prędkością światła przemierza trasę od restauracji do własnego mieszkania i tanecznym krokiem wokół stołu dokumentuje jedzenie. Flat lay, czyli zdjęcia z lotu ptaka, zachowanie przestrzeni negatywnej, harmonia i filozoficzne cytaty definiują jej profil na Instagramie. To dzięki niej sprzedaż garnków i patelni została odarta z telemarketingowego sznytu, a zwykły rogal stał cię croissantem.

Rola nr 2: zmysłowa artystka

Fot. Materiały prasowe

Fot. Linda Parys

Smak, zapach, dźwięki, atmosfera i kompozycja. Artystka codziennie poznaje nowe umami. Zatrzymuje je dla siebie. Perfekcjonistka, która nie zna półśrodków i ma wysokie oczekiwania. Jest dyplomowaną baristką, piątkową absolwentką kursów sommelierskich. Bliżej jej do Auguste’a Escoffier’a, odkrywcy umami – pełnego smaku niż odkrywczyni talentów kulinarnych – Magdy Gessler.

Rola nr 3: (nie)perfekcyjna pani domu

Fot. Materiały prasowe

Fot. Linda Parys

Maria Iwaszkiewicz we wspomnieniach „Z moim ojcem o jedzeniu” (wydanych w latach 80.) pisze: „Kuchnia stała się pokojem prawie laboratoryjnym, błyszczącym białym lakierem nadającym mu wygląd szpitalny. Tak było szczególnie w latach trzydziestych. Z wielką radością obserwuję powrót do urządzania kuchen tak, że robi się to najważniejsze miejsce w domu.” Dziś panie domu z pokolenia Millenialsów dopasowują ją do własnych potrzeb. Kuchnia staje się sterylnym pokojem z ekspresem do kawy i lodówką, areną zabawy z dzieciakami albo… przenosi się ukradkiem do sypialni, w której łóżko pełni rolę stołu, miejsca do pracy i przestrzeni relaksu przy ulubionym serialu Netflixa.

Rola nr 4: biurowa mistrzyni kurtuazji

Fot. Materiały prasowe

Fot. Linda Parys

Zasady działania: kluczowe rozmowy dzieją się w kuchni. Mistrzyni słucha opowieści kolegów podczas śniadania (albo wizyty Pana Kanapki) i finalizuje interesy przy firmowym ekspresie do kawy. Korzysta z diety pudełkowej czy odtwarza dania poznane w bistro w trakcie lunchu?

Złota era sztuki kuchennej

Role możemy wymieniać bez końca, a takie etykietki chcą zastąpić samodzielne myślenie. Tymczasem kuchenne historie piszemy sami. Wcielamy się w role albo wymykamy im, kształtując własną opowieść. Doświadczamy i budujemy rzeczywistość, której uzupełnieniem są przedmioty i budzące je emocje.

Kuchnia nie jest już tylko funkcjonalnym pomieszczeniem zoptymalizowanym na wydajną pracę kobiet, ale miejscem, w którym dzieje się magia czarująca wnętrza i dusze.


Deski: BVSK

Fotografia: Linda Parys 

Stylizacja: Adam Królikowski 

Fryzury i Make up: Roma Szafarek

Modelka: Agnieszka Dziewa

Tekst: Kasia Kwiecień

Artykuł powstał we współpracy z Fu-ku


Praktyczne porady na wakacyjny wyjazd z niemowlęciem

Redakcja
Redakcja
19 lipca 2018
Fot. iStock / gdinMika

Nieważne, czy nad morze, w góry, a może nad jezioro – podróż z maluszkiem zawsze jest ważnym wydarzeniem dla całej rodziny. Szczególnie, jeśli będzie to pierwszy wyjazd we trójkę. Kiedy miejsce wypoczynku zostało już wybrane, rodzice stają przed szeregiem wyzwań: jakie ubranka i zabawki spakować, jak będzie przebiegać podróż, jak planować wycieczki, a w końcu – jak poza domem karmić maluszka, któremu wyłączne karmienie piersią już nie wystarcza?

Trzeba się przygotować

Jeśli dziecko ma więcej niż 4 miesiące, jest już gotowe, aby wspólnie z rodzicami poznawać świat. Zmiana klimatu na pewno pozytywnie wpłynie na kształtującą się odporność niemowlęcia. Przed podróżą warto jednak skonsultować się z pediatrą – lekarz sprawdzi, czy nie ma żadnych przeciwwskazań do wyjazdu, a także wskaże, jakie leki zabrać ze sobą na wszelki wypadek. W trosce o zdrowie dziecka dobrze sprawdzić wcześniej pogodę długoterminową – nawet jeśli zapowiadają się wyłącznie słoneczne dni, warto zabrać również cieplejsze ubranka dla maluszka – na wypadek wiatru, deszczu czy nagłego ochłodzenia. Pamiętajcie też o ulubionych zabawkach dziecka, którymi będzie się mogło zająć w pokoju czy na plaży.

No to w drogę!

Najwygodniejszym środkiem transportu dla świeżo upieczonych rodziców jest samochód – możecie zatrzymać się kiedy i gdzie chcecie, a także spakować wszystko, co jest wam potrzebne. Zastanawiacie się, o jakiej porze dnia wyjechać? Najlepiej rano, kiedy temperatura nie jest jeszcze bardzo wysoka, a maluszek jest przed swoją codzienną dłuższą drzemką – macie wtedy większe szanse, że będzie smacznie spał w samochodowym foteliku. Jeśli na zewnątrz zrobi się upalnie, uważajcie, aby nie przesadzić z klimatyzacją. Młody organizm inaczej niż rodzice reaguje na zmianę temperatur – jeśli będzie znaczna, może się przeziębić. Z drugiej strony warto zadbać o ochronę przeciwsłoneczną już w samochodzie – umożliwią to specjalne rolety przeciwsłoneczne mocowane do szyb. Wielu rodziców poleca po prostu zakrycie szyby pieluszką tetrową – to proste i relatywnie tanie rozwiązanie. Pamiętajcie, że dłuższa podróż samochodem to dla niemowlęcia zupełnie nowa sytuacja, dlatego zadbajcie o częste postoje.

Bagaż podręczny, czyli co każdy rodzic powinien mieć pod ręką:

·        chusteczki nawilżone i klasyczne higieniczne,

·        pieluszki (jednorazowe i tetrowe),

·        krem z filtrem (aby posmarować niemowlę, jak będzie słońce),

·        wodę do picia (jest najlepsza do gaszenia pragnienia maluszka),

·        gotowy posiłek dla dziecka (te z oznaczeniem wieku na opakowaniu są bezpieczne i dopasowane do potrzeb dziecka) wraz z łyżeczką i śliniaczkiem,

·        ulubioną zabawkę niemowlęcia,

·        ubranko na zmianę,

·        lekki kocyk – przyda się w samochodzie czy podczas drzemki na spacerze,

·        smoczki.

Pamiętaj, aby nie pakować rzeczy, z których nie korzystasz na co dzień – zabiorą tylko miejsce, a jest mało prawdopodobne, że przydadzą się na wyjeździe.

Czas na odpoczynek

Kiedy będziecie już planować wycieczki w miejscu wypoczynku, pamiętajcie, aby respektować stały rytm dnia dziecka, do którego jest już przyzwyczajony. W ciągu dnia powinien być czas na sen, na zabawę, na pielęgnację, a także na jedzenie. Jeśli maluszek dostaje mleko mamy, wciąż powinien być karmiony na żądanie. Kiedy jesteście już na etapie rozszerzania diety, pamiętajcie, aby regularnie podawać mu posiłki z warzywami i delikatnymi rodzajami mięsa, owoce oraz produkty zbożowe. Powinny być one bezpieczne i dopasowane do szczególnych wymagań żywieniowych niemowlęcia. W wakacyjnych kurortach, podobnie jak w sklepie czy na targu, za pomocą zmysłów nie jesteście w stanie ocenić jakości składników dla maluszka. Ponadto przygotowanie ich w taki sposób, aby były odpowiednie dla dziecka, może być wyzwaniem – to przecież zadanie trudne i czasochłonne. Właśnie dlatego dobrze, abyście mieli przy sobie posiłki przeznaczone specjalnie dla niemowląt i małych dzieci. Na pewno świetnie sprawdzi się 6 pysznych nowości od BoboVita. Zawierają delikatne rodzaje mięsa i rybę, m.in.  cielęcinę, królika i łososia – składniki ważne na etapie rozszerzania diety. Jeśli pójdziecie do restauracji czy smażalni, możecie poprosić obsługę o podgrzanie produktu dla maluszka – będziecie mieć wtedy gwarancję, że dostaje on bezpieczny i odpowiednio zbilansowany posiłek, dopasowany do etapu rozwoju, a dzięki temu wspieracie prawidłowe nawyki żywieniowe waszego dziecka.


Artykuł powstał we współpracy z BoboVita.


Zobacz także

„Za moimi plecami nieustannie stoi strach i puka w ramię, on już nawet na „spierd**aj” nie reaguje”

Rozwój intelektualny dziecka po 1. roku życia. Jak mama może go wspierać?

Krew pępowinowa – czy to naprawdę działa? Komórki macierzyste mają coraz więcej zastosowań