Jak rozpoznać autyzm przed 18-tym miesiącem życia. Jest kilka niepokojących objawów, na które warto zwrócić uwagę

Redakcja
Redakcja
18 lutego 2018
Fot. iStock/Juanmonino
 

Autyzm raczej nie jest diagnozowany przez drugim rokiem życia. Bardzo często rodzice nie zauważają symptomów, które mogłyby ich zaniepokoić. Przez pierwsze dwa lata dziecko tak się zmienia, tyle nowych umiejętności nabywa, w dodatku w swoim własnym tempie, że trudno pewne zachowania wyłapać, jako odbiegające od normy. 

Są jednak subtelne znaki ostrzegawcze, na które warto zwrócić uwagę wcześniej, już przed 18-tym miesiącem życia. Im dziecko szybciej zostanie zdiagnozowane, tym większa szansa na rozpoczęcie leczenia.

Pięć wczesnych objawów autyzmu:

Ograniczona i powtarzalna zabawa

Ograniczony zasób słów

Ograniczenie uśmiechu, zwłaszcza towarzyskiego

Ograniczone gestykulowanie

Ograniczone gaworzenie (dziecięce szczebiotanie)

Tyle tylko, że przed pierwszym rokiem życia trudno dostrzec jakikolwiek z tych znaków, żeby z przekonaniem stwierdzić, że dziecko wymaga diagnozy. Jednak już między 12 a 18 miesiącem jest więcej sygnałów, które mogą (ale nie muszą!) świadczyć o pewnych nieprawidłowościach.

Brak ciepłych i szczęśliwych minek.

Brak kontaktu z innymi ludźmi – dorosłymi, dziećmi, niewchodzenie w społeczną interakcję.

Brak dziecięcego paplania przez 12 miesięcy.

Brak dzielenia się uśmiechami, dźwiękami i innymi wyrazami twarzy.

Brak większego zasobu słów po 16-tu miesiącach.

Brak dwuwyrazowych fraz przez 24 miesiące.

Słaby kontakt wzrokowy.

Brak reakcji na swoje imię między 6 a 12 miesiącem życia.

Brak potrzeby ściągania na siebie uwagi rodziców.

Niewskazywanie przedmiotów.

Autyści mają przede wszystkim problem z komunikacją i społecznymi umiejętnościami, dlatego tak ważne jest, by jak najszybciej zareagować i zacząć z nimi pracować. Na świecie jest około 70 milionów autystów, dzisiaj mówi się także o szerokim spektrum autyzmu, które obejmuje zespół Aspergera, zaburzenie dezintegracji wieku dziecięcego i wiele innych alternatywnych nazw i klasyfikacji.


 

źródło: spring.org.co.uk


Dlaczego małżeństwa zawierane pózniej są bardziej szczęśliwe

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 lutego 2018
Fot. istock/wundervisuals
Następny

To nie tylko kwestia dojrzałości, choć oczywiście ten aspekt jest ważnym czynnikiem, sprawiającym, że im jesteśmy starsi w momencie zawarcia małżeństwa, tym trwalsze powinno ono być. Oczywiście nie ma jednej recepty na szczęście, a od każdej reguły są wyjątki. No i często wchodzimy zbyt wcześnie w związki małżeńskie z powodu presji społecznej, ulotnych uczuć i lęku przed samotnością. A powinniśmy trochę poczekać. Dlaczego?

Bo im jesteśmy starsi, tym lepiej wiemy, że:

Miłość pomaga w samorozwoju

Dojrzała osoba nigdy nie przestaje pracować nad sobą, a miłość daje siłę, napędza do tej pracy. Nie boisz się  zmienić swojego punktu widzenia i jesteś gotowy przyznać się do swoich wad. Potrafisz w końcu być wyrozumiały i uważny, tak, jak nie potrafiłeś wcześniej.  Dwoje kochających się ludzi, którzy mają za sobą już jakieś doświadczenia, zawsze stara się być dla siebie jak najlepszymi partnerami, aby tym razem „się udało”.

Kochać znaczy dawać

Samowystarczalna osoba nie szuka inspiracji w swoim partnerze i nie stara się wypełnić nim żadnej pustki w swoim życiu czy swojej duszy. Jest za to na odwrót: stara się dzielić tym z nim tym, co ma. Na początku naszej życiowej drogi zależy nam zazwyczaj tylko na ty, żeby nas kochano, nie podejmujemy zbyt wiele wysiłku by kochać. Nie dziw się, jeśli partner, który zawsze dostaje to, czego chce, zostawia cię, gdy pojawiają się problemy.

Jednym z głównych aspektów miłości jest siła woli

Zawsze powinniśmy być po stronie partnera: w chorobie i zdrowiu, w biedzie i bogactwie… Ludzie, którzy chcą założyć rodzinę, powinni rozumieć, że miłość to nie tylko uczucia, ale że jest to wiążąca i przemyślana decyzja. Ta świadomość przychodzi niestety jedna dopiero z czasem.

Składniki dojrzałego związku to wspólne cele, szczere pragnienie bycia razem oraz skupienie uwagi i energii na jednej i tej samej osobie – nawet jeśli pojawią się pokusy i wahania.

Miłość jest pracą

Cierpliwość, dbanie o dobrą komunikację, uważność na partnera… Wszystkie te rzeczy mogą wydawać się nudne, wyczerpujące i wymagające wysiłku, ale stanowią podstawę harmonijnego związku. Jeśli chcesz wzmocnić swoją miłość, musisz ciężko na to pracować.

Miłość to odpowiedzialność

Odpowiedzialność odróżnia osobę dorosłą czy dojrzałą od dziecka. Wspaniale, gdy masz kogoś, na kim możesz polegać, prawda? I czy sam jesteś gotowy, aby być taką rzetelną osobą? Tak, odpowiedzialność za siebie nawzajem pociąga za sobą poważne zobowiązania, ale także wzmacnia wasz związek i czyni go rzeczywistym.

strona 1 z 2
czytaj daelj

Nie możesz winić kogoś za to, że chce odejść. Oto dlaczego…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 lutego 2018
Następny

Wiesz dobrze, że nie zatrzymasz nikogo na siłę. Ale emocje wciąż nie pozwalają ci odpuścić, zrozumieć jak to się stało, że ona może już nie chcieć z tobą być. Wydaje ci się, że to wielka niesprawiedliwość, bo przecież, mimo tego, że to nie był dobry związek i że jest w tym twoja wina, starałeś się. Zatrzymaj się na chwilę. Nie masz prawa obwiniać jej za chęć odejścia. Odeszła, bo chce żyć swoim życiem, życiem, w którym ciebie nie będzie.

Nie masz prawa obwiniać jej za to, że chce zawalczyć o lepszą przyszłość dla siebie. Była tak zmęczona brakiem poczucia bezpieczeństwa, ciągłą niepewnością, którą przy tobie czuła, trwając u twojego boku z nadzieją, że coś się zmieni. A przecież nie wiedziała nawet do końca, jakie miejsce zajmuje w twoim życiu. Nigdy nie mogła wiedzieć na pewno, ile dla ciebie znaczy. Nie masz prawa obwiniać jej za chęć szukania tego bezpieczeństwa gdzie indziej. Ma przecież też własne życie, własne problemy, z którymi nie musi już radzić sobie sama (na ciebie i tak nie mogła liczyć – pamiętasz?). I tak naprawdę nigdy nie tymi jej problemami nie przejmowałeś – więc dlaczego teraz cię to obchodzi?

Nie możesz jej winić za to, że chciała znaleźć kogoś, kto da jej pewność, jakiej ty nigdy nie mógłbyś jej dać. Że chce znaleźć kogoś, kto, gdy będzie tego potrzebowała, będzie trzymał ją za rękę, a nie jak ty, biegł przez życie we własnym tempie, nie oglądają się za siebie, na nią. Zawsze szedłeś kilka kroków przed nią lub pozostawałeś w tyle, tak jakbyś był sam.

Nie można jej winić za to, że chce być z kimś, kto chce stanąć z nią ramię w ramię. Nie masz prawa obwiniać jej za to, że pragnie miłości, która nie umniejsza jej ani nie sprawia, że ​​czuje się tak, jakby była mniej ważna.

Nie masz prawa obwiniać jej za to, że chce zmian dla samej siebie. Ona właśnie decyduje się być dla siebie samej priorytetem, a nie opcją dla ciebie.

Nie masz prawa obwiniać jej za pragnienie szczęścia. Każdy z nas o tym marzy. Nie była z tobą szczęśliwa i musisz to zaakceptować. Dużo w tym twojej winy, teraz to wiesz, ale nie cofniesz czasu. Nie żądaj, by oczekiwała własne uczucia tylko po to, by cię zadowolić, byś nie został zupełnie sam. Skończ już z tym egoizmem.

Nie możesz jej winić za to, że chce znaleźć kogoś, kto sprawia, że ​​czuje się piękna. Tobie udało się sprawić, że czuła się brzydka i niedoceniana, kiedy byliście razem. Nie możesz jej winić za to, że uważa, że ​​zasługuje na lepsze traktowanie,  że zasługuje na to, by być kochaną.

Nie można jej winić za to, że chce spróbować swoich sił w doświadczeniu prawdziwej miłości, z kimś innym. Nie jesteś pępkiem świata.

Nie możesz jej winić za to, że chce poświęcić czas samej sobie, by tylko odzyskać siły i wyleczyć wszystkie rany, które jej zadałeś.

Nie możesz jej za to winić, że chce odzyskać siebie, przypomnieć sobie jak wiele jest warta, co lubi, kocha, co sprawia jej przyjemność.

strona 1 z 2
czytaj dalej

Zobacz także

Alergia czy przeziębienie? Jak odróżnić jedno od drugiego?

Można utonąć we własnym łóżku, wiele godzin po wyjściu z wody. Suche i wtórne utonięcia zbierają co roku żniwo

Kroki milowe twojego dziecka w wieku 9-12 miesięcy