Przesądy i zabobony dotyczące ciąży, porodu i laktacji

Połozna na medal
Połozna na medal
24 października 2017
Fot. iStock / Pekic
Fot. iStock / Pekic
 

– radzi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”

Przesądy i zabobony towarzyszą nam od bardzo dawna. Istnieją też takie, które dotyczą laktacji, ciąży, czy porodu. Jak je interpretować i czy mają swoje odzwierciedlenie w czasach, w których żyjemy obecnie? O dawnych przesądach opowiada Arleta Kwiatkowska-Król, położna i Ambasadorka kampanii „Położna na medal” oraz radzi jak do zabobonów podchodzić z głową.  

Przesądów związanych z ciążą jest mnóstwo, a jeszcze około czterdzieści lat temu powtarzano je powszechnie. Z ust naszych babć można jeszcze dziś usłyszeć niejedną „zabobonną” ciekawostkę. Z lekkim przymrużeniem oka spójrzmy na nie, a może znajdziemy takie, z którymi każda z nas chociaż raz się spotkała.

Trudne porodu początki

Trudnego, bolesnego porodu w czasach, gdy nie znano znieczulenia, bało się wiele kobiet. Powszechnym zwyczajem stosowano masę zabiegów mających ułatwić przyjście dziecka na świat. Rozwiązywanie rzeczy splątanych, zasupłanych i otwieranie zamkniętych np. okien, czy drzwi. Uważano to za sposób na szybszy poród. Aby przyspieszyć poród kładziono siekierę pod łóżko lub nóż pod prześcieradło. Metal miał posiadać właściwości ochronne. W zamożniejszych domach kładziono pierścionek lub złoty pieniądz. Jako dobre znieczulenie stosowano placek z pszennej mąki, rozcieńczonej w zimnej wodzie, rosół ugotowany z całego koguta lub alkohol zmieszany z tłuszczem.

Łożysko do dziś postrzegane jest jako coś wyjątkowego. Istnieje zwyczaj wykopywania dołka w ziemi, do którego wkłada się łożysko, a w momencie pierwszych urodzin dziecka, sadzi się w nim drzewo. Są społeczności, w których istnieje ceremonia zjadania łożyska przez rodzinę dziecka. Dziś ojciec towarzyszy przy narodzinach, to codzienność. Kiedyś ojcowie, jak i inni mężczyźni, nie mogli przebywać w miejscu porodu.

Rozpoznawanie płci dziecka również miało swoje zabobonne podejście. Mówiono, że urodzi się dziewczynka, gdy mama podczas ciąży zbrzydła ( sądzono, że córka zabiera urodę matce) lub dużo przytyła, zwłaszcza w biodrach. Mówiono również, że na świat przyjdzie dziewczynka, gdy mama miewała poranne mdłości albo wyskoczyły jej piegi, jak również gdy miewała ochotę na słodkie i miała okrągły brzuch albo był on umiejscowiony nisko, a pierwsze ruchy płodu czuła po prawej stronie brzucha.

Mówiono, że urodzi się chłopiec, gdy mama w ciąży wypiękniała i prawie nie przytyła. Gdy miewała mdłości wieczorami i przeważała u niej ochota na pikantne lub kwaśne potrawy. Gdy miała szpiczasty brzuch lub był on umiejscowiony wysoko, a pierwsze ruchy płodu odczuwane były po lewej stronie brzucha.

Najczęściej powtarzane przesądy związane z ciążą i porodem

Do niedawna sądzono, że jeśli ciężarna się przestraszy i złapie za jakąś część ciała np. twarz, głowę, rękę, oznaczało to, że u noworodka powstanie w tym miejscu „myszka” – rodzaj znamienia powstałego na skórze. Uważano, że trzeba unikać oblizywania noża, ponieważ grozi to wykształceniem się tzw. zajęczej wargi u dziecka. Ciężarnej kobiecie się nie odmawia, ponieważ mówiło się, że tego kto odmówi, zjedzą myszy. Nie wolno także patrzeć na zwierzęta, bo dziecko będzie pozbawione mądrości. Jeśli przyswajasz wiedzę w ciąży np. studiujesz, uczęszczasz na kurs prawa jazdy, twoje maleństwo będzie bardzo mądre. Mówiono, że farbowanie włosów w ciąży jest zakazane, ponieważ dziecko urodzi się rude, a jeśli przyszła mama pragnie by jej potomek miał kręcone włosy powinna pogłaskać barana. W czasie ciąży nie wolno było przechodzić pod rozstawioną drabiną, rozwieszonymi sznurami i chodzić na skróty, ponieważ mówiło się, że dziecko owinie się pępowiną. Sądzono, że owinięcie pępowiną grozi także dzieciom, których matki szydełkowały, robiły na drutach, haftowały, szyły albo krzyżowały nogi.

Z tego samego powodu ciężarna nie powinna była nosić na szyi wisiorków, łańcuszków, czy korali. Sądzono również, że nie wolno spoglądać przez wizjer w drzwiach, ponieważ dziecko urodzi się z wadą wzroku. Jeśli kobieta cierpiała na zgagę, oznaczało to, że dziecku rosną włosy. Wierzono również, że nie wolno kobiecie spoglądać w ogień, ponieważ maluszek będzie miał znamiona – „myszki”, a jeśli kobieta chciała by zajść w ciąże, musi szybko usiąść na miejscu, w którym siedziała inna kobieta w ciężarna. Kobieta nie powinna dzielić się jedzeniem, ponieważ po porodzie będzie miała zbyt mało pokarmu w piersiach. Sądzono też, że w ciąży nie powinno się malować, bo dziecko zejdzie na złą drogę. Krawcowa natomiast nie powinna nic przypinać szpilkami na ubraniu ciężarnej, bo mogą się pojawić problemy z urodzeniem łożyska. Sądzono, że jedzenie truskawek, powoduje powstanie „znamion truskawkowych”, które obecnie określa się jako naczyniaki.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Niegdyś uważano, że w ciąży nie powinno się robić wielu rzeczy m.in: golić nóg, ponieważ dziecko urodzi się łyse; przytulać się do włochatego psa, bo dziecko urodzi się nadmiernie owłosione; płakać, ponieważ dziecko będzie płaczliwe; czy jechać tyłem do kierunku jazdy, bo dziecko ułoży się pośladkowo. Uważano jednak za pozytywne, krzyczeć przy porodzie, bo to oznaczało, że ciężarna będzie miała w życiu jeszcze kolejne dzieci, ponieważ je w ten sposób przywołuje.

Uważano, że głaskanie i klepanie ciężarnej po brzuchu przynosi innym szczęście, a starającym się o dziecko, szybsze zajście w ciąże. Wiele zabobonów dotyczy sakramentu chrztu. Dziecko może wyjść na pierwszy spacer dopiero bo chrzcie. To ma być argument świadczący o tym, by jak najszybciej ochrzcić maleństwo.

Do becika dziecka ojciec chrzestny powinien włożyć pieniądz, by zapewnić maluchowi dobrobyt w życiu. Natomiast cukierek w beciku wróży słodkie życie. Niekiedy w rożek, którym okryte jest dziecko rodzice wsuwali kartkę i długopis, by zapewnić chęć do nauki i dobre wykształcenie. W prezencie należy podarować srebrną łyżeczkę, kiedy wyrośnie pierwszy ząb, puka się nią w niego na szczęście. Uważano, że do wózka należy przywiązać czerwoną kokardkę, która ma chronić przed złymi spojrzeniami i rzucaniem na nie uroku.

Przesądy towarzyszyły naszym babciom przez całe życie, bardzo ich przestrzegały, obawiały się konsekwencji z ich nierespektowania. Z perspektywy naszych czasów miały fantazję nasze babki, a biedne chłopy w te wszystkie zabobony wierzyły.


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczni

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

 


Stany przejściowe u noworodka, które świadczą o fizjologii, a nie patologii

Połozna na medal
Połozna na medal
2 listopada 2017
Fot. iStock / NataliaDeriabina
Fot. iStock / NataliaDeriabina
 

– radzi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”

Młodzi rodzice mogą czuć się zaniepokojeni objawami, które mogą występować u nowo narodzonych dzieci. Najczęściej jednak świadczą one o fizjologicznych stanach przejściowych, a nie o patologii, a odpowiednio wyedukowani rodzice, na pewno poradzą sobie z ich rozpoznaniem. Jakie są różnice między stanami przejściowymi świadczącymi o fizjologii, a tymi, które są wynikiem patologii? Podpowiada i radzi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Okres noworodkowy trwa do 28 dnia życia. Jest to czas, w którym dochodzi do ważnych przemian w organizmie maluszka. Dziecko nabywa wiele cennych umiejętności charakterystycznych dla pierwszego miesiąca życia dziecka. Młodzi rodzice często zastanawiają się, czy dana sytuacja, która dotyczy ich dziecka, nie jest przejawem patologii oraz nie są pewni momentu, w którym trzeba udać się po poradę do lekarza lub kontaktować się z położną. W opiece nad noworodkiem ważne jest czuwanie nad przebiegiem stanów adaptacyjnych, które w tym okresie należą do fizjologicznych stanów przejściowych.

Fizjologiczny spadek masy ciała

W pierwszych 3-5 dobach życia noworodka występuje ubytek jego masy ciała, który jest objawem fizjologicznym. Zjawisko występuje u wszystkich zdrowych dzieci. W warunkach prawidłowych utrata masy ciała nie przekracza 5-10% masy urodzeniowej. Wielkość spadku masy zależna jest od pierwotnej wagi ciała noworodka, u dzieci o większej masie ciała jest on większy.
Fizjologiczny spadek masy ciała spowodowany jest utratą wody, która związana jest z oddawaniem moczu, smółki, utratą wody przez płuca i skórę, wysychającą pępowiną, a także ograniczeniem przyjmowania płynów i utratą mazi płodowej. Niedostateczna ilość pokarmu w pierwszych dniach życia również wpływa na wielkość spadku wagi. W pierwszych dobach ustala się rytm laktacji i karmienie piersią pokrywa zapotrzebowanie dziecka. Nie należy dokarmiać dziecka mieszanką sztuczną. Istotne jest częste przystawianie noworodka do piersi. U noworodków donoszonych, prawidłowo karmionych, po początkowym spadku masy ciała od 6 do 7 dnia życia, następuje jej przyrost, a do 14 doby życia masa ciała powinna przekroczyć wagę urodzeniową i ustabilizować się.

Żółtaczka fizjologiczna noworodkowa

Jest to przejściowa hiperbilirubinemia – podwyższony poziom bilirubiny we krwi – nie przekraczająca 12,9 mg% w  pierwszych 72 godzinach życia. Żółtaczka fizjologiczna – jako proces adaptacyjny – występuje u 50-70 % noworodków, w 2-3 dobie, szczyt osiąga w 3-4 dobie życia dziecka.

Dlaczego żółtaczka pojawia się u noworodków? Wątroba dziecka jest niedojrzała, co powoduje nadmierny rozpad erytrocytów, utrudnienie odpływu żółci i wystąpienie żółtego zabarwienia skóry dziecka. Stan ogólny dziecka nie ulega zmianie. Noworodek może być senny, mniej ruchliwy i słabiej przybierać na masie. Żółtaczka fizjologiczna wymaga obserwacji w celu oceny podwyższających się poziomów stężenie bilirubiny – pomarańczowego barwnika żółciowego – we krwi dziecka. Do oceny wizualnej skóry stosujemy schemat Kramera – oceniamy zażółcenie powłok skórnych, błon śluzowych i twardówek oczu. Jeśli bilirubina we krwi przekracza wskazane poziomy, decyzją lekarza dziecko zostaje poddane zabiegowi fototerapii, która polega na naświetlaniu dziecka pod specjalną lampą. U dzieci karmionych piersią żółtaczka fizjologiczna może utrzymywać się do 3. miesiąca życia. Bardzo ważne jest wyedukowanie rodziców względem oceny zażółcenia skóry. W takich przypadkach dużą i ważną rolę spełnia położna środowiskowa.

Fizjologiczny wzrost temperatury ciała

Występuje najczęściej w 3-4. dobie życia dziecka i może osiągnąć poziom 40 stopni Celsjusza. Przyczyny nie są bliżej znane, ale wpływ na jej występowanie może mieć: podawanie niedostatecznej ilości płynów i pokarmu, działanie bakterii przenikających do przewodu pokarmowego noworodka oraz niedojrzałość ośrodkowego układu nerwowego, regulującego temperaturę ciała noworodka. Dziecko jest aktywne i szuka pokarmu. Zaleca się częste przystawianie dziecka do piersi, stosowanie kąpieli ochładzającej w wodzie o temperaturze 36,5 stopni Celsjusza, ochronę przed przegrzaniem oraz zapewnienie temperatury otoczenia na poziomie około 22 stopni Celsjusza i wilgotności na poziomie 60%.

Odczyny ciążowe  

Transport hormonów matczynych przez łożysko może spowodować przejściowe zmiany w gruczołach piersiowych i narządach płciowych u noworodka. Można wtedy zauważyć powiększenie gruczołów piersiowych z gromadzeniem niewielkiej ilości wydzieliny, a u dziewczynek powiększenie łechtaczki i białawą, czasami krwiście podbarwioną wydzielinę. Zaleca się utrzymanie skóry w czystości i nie ma konieczności zgłaszania się do lekarza. Zanikają samoistnie gdy hormony matki wyewakuują się z organizmu.

Stolce przejściowe 

Noworodek oddaje swój pierwszy stolec – smółkę – w przeciągu pierwszych 24 godzin życia. Jest ona charakterystyczna: lepka, gęsta, ciemnozielona, bezwonna, ciągnąca się masa, przypominająca smołę. Następnie pojawiają się stolce przejściowe – luźne, brązowo-zielone, ok. 4-5. doby życia. Ilość i konsystencja stolców zależy od częstości karmienia, ilości zjadanego pokarmu i jego rodzaju (karmienie naturalne lub sztuczne). Pod koniec 1. tygodnia życia stolce stają się żółte, papkowate, z domieszką grudek nadtrawionego pokarmu (białe kuleczki). Mogą osiągnąć barwę jasnozieloną w kontakcie z powietrzem.

Rumień toksyczny  

Występuje u większości noworodków w pierwszych 48 godzinach życia. Charakteryzuje się zmianami skórnymi – zaczerwienione grudki. Zmiany występują głównie na tułowiu i klatce piersiowej, ale mogą pojawić się na innej części ciała. Zaleca się kąpiele lecznicze w roztworze nadmanganianu potasu lub krochmalu oraz utrzymanie skóry w czystości.

Zaburzenia krzepnięcia    

Pojawiają się w 3-5. dobie życia dziecka i są objawem niedoboru witaminy K. Obecnie zaleca się podawanie witaminy K noworodkom zaraz po porodzie domięśniowo w dawce jednorazowej.

Naczyniaki płaskie

Pojawiają się na karku, czole, powiekach i wywołane są rozszerzonymi naczynkami i szczególnie widoczne są podczas aktywności i płaczu. Stopniowo zanikają wraz z wiekiem dziecka.

Meszek płodowy

Występuje na ramionach i plecach malucha, który podczas życia płodowego pełnił funkcję termoregulacyjną, po porodzie w ciągu kilku tygodni wyciera się.

Stany przejściowe u noworodków są krótkotrwałe i fizjologiczne, zazwyczaj nie wymagają interwencji lekarza. Dobrze wyedukowani rodzice wiedzą, co powinno ich zaniepokoić oraz kiedy i jak różnicować stany fizjologiczne od stanów patologicznych.


 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Kto zostanie Położną na medal?

Połozna na medal
Połozna na medal
13 października 2017
Fot. iStock / SolStock
Fot. iStock / SolStock

Ciąża to czas, kiedy kobieta skupia się na sobie i swoim dziecku. Przez dziewięć miesięcy nie myśli o niczym innym tylko o tym, by urodzić zdrowego i pięknego malucha. Dba o siebie, rozmawia z brzuszkiem, ogląda swoje dziecko na USG. Kiedy przychodzi moment porodu, do tego magicznego duetu dołącza położna, osoba, która pomaga i prowadzi kobiety przez ten ważny dla nich okres. Już dziś każda mama może podziękować swojej położnej i zagłosować w plebiscycie „Położna na Medal”.

Do 31 lipca br. trwały zgłoszenia położnych do konkursu, a finalnie nominowanych zostało 425 kandydatek z całej Polski. Do dziś oddano łącznie 11409 głosów na nominowane położne. Pozostały niespełna 3 miesiące na głosowanie, które trwa do 31 grudnia br. na stronie kampanii www.poloznanamedal2017.pl

„Przyjście na świat dziecka jest dla każdej mamy czymś magicznym. Chwila, w której pierwszy raz tuli do siebie swoje dziecko, jest czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Jednak zanim nastąpi ten oczekiwany moment, to dzięki wiedzy, umiejętnościom i doświadczeniu położnej oraz indywidualnemu podejściu, czas spędzony w szpitalu powinien być dla kobiety komfortowy i bezpieczny. Kampania Położna na medal ma na celu wyłonienie trzech najlepszych i najbardziej zaangażowanych położnych w kraju. To świetny moment na to, aby każda kobieta mogła podziękować i zarekomendować położną, która zasługuje na medal.” – mówi Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawcy i organizatora kampanii Położna na medal.

Dzięki takim działaniom kampania buduje świadomość społeczną na temat roli położnej w życiu kobiet i ich dzieci, opieki okołoporodowej i ich wychowywania, a młode mamy znają swoje prawa i wiedzą jak odpowiednio przygotować się na bycie mamą.

Materiał_Heima_PR

„Zawód położnej wymaga poświęcenia. Dobra położna jest w pracy tak naprawdę zawsze i ma nieustanny kontakt ze swoimi pacjentkami. Zbudowanie dobrych relacji z kobietą da jej poczucie, że położna, która prowadzi ją w najważniejszym okresie jej życia – w okresie ciąży – jest dla niej również wsparciem i przyjacielem. Mamy i przyszłe mamy czują się pewniej gdy wiedzą, że w każdej chwili mogą zwrócić się do położnej po poradę, kiedy pojawią się wątpliwości. Kampania Położna na medal pomaga budować tę świadomość i zaufanie” – mówi Arleta Kwiatkowska-Król, laureatka i Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Patronat honorowy nad czwartą edycją kampanii objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Partnerami merytorycznymi zostali: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczni

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.