Projektujemy marzenia na swoje dzieci, a marzymy o ideałach… Nieświadomy narcyzm w relacji rodzic – dziecko

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2018
Fot. Flickr / simpleinsomnia / CC BY
 

Wielu rodziców projektuje swoje „idealne ja” na swoje dzieci, wtłaczając im, jak również samym sobie, „udoskonaloną i perfekcyjną” wersję tego, kim według nich powinny być ich pociechy. Takie zjawisko nazywamy nieświadomym narcyzmem rodzicielskim. Jest ono szczególnie szkodliwe dla prawidłowego rozwoju młodych ludzi, ponieważ nie pozwala im rozwinąć własnej tożsamości.

Psychoanalityk Juan Manzano mówi o czterech podstawowych elementach składających się na nieświadomy rodzicielski narcyzm:

1. Projekcja

Ojciec lub matka nie chcą, aby ich synowi / córce brakowało tego, o czy sami jako dzieci marzyli i czego chcieli. Widzą ponadto w swoich dzieciach doskonałą reprezentację ich idealnego „ja”. Traktują rodzicielstwo jako szansę na naprawienie własnego dzieciństwa. Jest możliwe, że ta projekcja jest w dużej mierze nieświadoma lub przynajmniej brak jest w rodzicach wyraźnej refleksji na jej temat.

2. Dodatkowa identyfikacja rodziców

Ojciec lub matka będą uważali jego syna za część siebie, w mniejszym lub większym stopniu. Czują nierozerwalną, toksyczną więz z córką lub synem, uważając, że czuje ono dokładnie te same emocje, ma te same odczucia, opinie i myśli.  Utrudnia to dziecku budowanie własnej, odrębnej tożsamości, własnego ego.

3. Szczególny cel

Celem projekcji i komplementarnej identyfikacji jest osiągnięcie narcystycznej satysfakcji. Rodzic odczuwa zadowolenie ze szczególnej relacji łączącej go z dzieckiem. Tylko zaspokajając swoje narcystyczne skłonności może być szczęśliwy i w pełni akceptować dziecko.

4. Wybrana dynamika relacji

Interakcja rodzic – dziecko opiera się na wcześniej przypisanych rolach, przez co wykracza poza wyobraźnię i kształtuje specyficzną dynamikę rozwoju relacji, zależnej w pełni od jednej ze stron.

Dzieci mogą na narcyzm rodziców reagować na różne sposoby. Czasami wypełniają przypisane im role, co generuje przyszłe problemy. Dlaczego? Nieletni człowiek buntuje się, ponieważ czuje się porzucony. To poczucie porzucenia bierze się z tego, że prawdziwa relacja między nim a rodzicem nie istnieje lub prawie nie istnieje, skoro już jako bardzo młoda osoba czuje, że jego pragnienia nie są jego własnymi, że są narzucane przez oczekiwania jego rodziców.


Na podstawie: nospenssees.fr


Menopauza a seks. Czy są jakieś skutki uboczne?

Redakcja
Redakcja
19 grudnia 2018
Boimy się menopauzy, bo ubywa nam kobiecości. Być może jest w tym jakiś błąd natury - kobiecość, to przecież o wiele więcej
Fot. istock / CaseyHillPhoto
 

Jest jedna prawda, z której powinniśmy zdawać sobie sprawę. Obojętnie, jak wyglądał twój seks, menopauza może zmienić cała twoją wiedzę o seksie, ponieważ może wywołać różne seksualne skutki uboczne.

Zredukowana potrzeba seksu

Zarówno mężczyźni jak i kobiety z wiekiem odczuwają mniejszy popęd seksualny. U kobiet jest to wynikiem zmiany poziomu estrogenu w organizmie. Ważne jednak, aby pamiętać, że ochota na seks jest także silnie związana z psychicznymi i emocjonalnymi aspektami naszego dobrego samopoczucia.

Tak czy inaczej, jeśli czujesz się mniej zainteresowane seksem teraz, kiedy menopauza uderzyła, wiedz, że nie jesteś sam.

Suchość pochwy

Zmiana poziomu estrogenów może być również odpowiedzialna za zmniejszenie naturalnego nawilżenia pochwy, co z kolei może odbierać przyjemność podczas seksu. Pamiętaj o lubrykantach.

Odczuwanie mniejszej przyjemności

U niektórych kobiet suchość pochwy może łączyć się ze zmniejszonym przepływem krwi do łechtaczki i części pochwy, co może prowadzić do zmniejszenia wrażliwości stref erogennych.

Z tego powodu nierzadko zdarza się, że mamy mniej intensywne orgazmy albo ciężko nam je osiągnąć.

Emocjonalne rozgrywki

Nasz stan psychiczny niewątpliwie wpływa na w dużym stopniu na nasz popęd seksualny, chęć uprawiania seksu. Menopauza może się przyczyniać do obniżonego nastroju, niestety. Możesz odczuwać zmęczenie, być bardziej zestresowana, przewrażliwiona. To naturalne, ważne jest, by zdawać sobie z tego sprawę i nie przenosić tych emocji do sypialni.

Seks w każdym wieku może być cudowny, warto jednak wiedzieć z czym musimy się zmagać.


„Powiedz do cholery, o co ci chodzi!”. O tym, dlaczego w związku trzeba wyrażać się jasno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2018
Fot. iStock/ DeanDrobot

W naszych relacjach miewamy chwile, kiedy łagodzimy lub ukrywamy nasze opinie, aby nie urazić drugiej strony. Jeśli jednak robimy to nieumiejętnie lub zbyt często, nasze prawdziwe myśli i odczucia zostają jakby przeniesione „ w inny wymiar” , a my przyjmujemy taki obraz rzeczywistości, który nam nie odpowiada.

Próba bycia politycznie poprawną, aby nie generować konfliktu, może uratować nam wiele sytuacji, szczególnie gdy nie chcemy skrzywdzić wrażliwego partnera, ani wdawać się w kłótnie, które powodują szkody emocjonalne. Ale na dłuższą metę takie rozwiązanie jest nieefektywne. W związku powinniśmy dzielić się ze sobą naszymi myślami i opiniami z szacunkiem, empatią i, oczywiście, miłością. Za to zawsze szczerze. Oto dlaczego.

Pozbywasz się presji i napięcia, które rośnie, gdy tłumisz wszystko w sobie

Każdy ma własne kryteria interpretacji świata, które niekoniecznie są zbieżne z kryteriami bliskich nam osób.  Może wolisz milczenie ze strachu przed skutkami twoich słów, ale jeśli zatrzymasz je w sobie, stanie się to nawykiem i prędzej czy później eksplodujesz. Zdolność do wyrażania emocji i myśli w sposób asertywny pozwoli ci mieć większe zaufanie do siebie samego i lepiej rozumieć, że ty również masz prawo do posiadania własnej opinii.

Umożliwiasz drugiej stronie otwarcie się na siebie, na was

Kiedy sami jesteśmy w stanie mówić jasno i wyraźnie, pokazać nasze myśli i uczucia w szczery i nieukrywany sposób, zapraszamy innych, aby zrobili to samo. Dzięki zasadzie wzajemności, jeśli otworzysz się na innych, inni otwierają się na ciebie. Twój partner będzie postrzegać cię jako uczciwą osobę, która mówi, co myśli i kto potrafi szanować opinie innych.

Pozwalasz, aby inni lepiej cię rozumieli, masz większe szanse na to, by coś zmienić

Bycie szczerym i mówienie tego, co myślimy, pozwala nam pokazać się takimi, jakimi jesteśmy i w ten sposób sprawić, by inni lepiej nas rozumieli. Lepsza znajomość partnera to możliwość wprowadzenia zmian na lepsze w relacji z nim, to także lepsza wzajemna akceptacja.

Jeśli więc chcesz mieć udany związek, nie unikaj konfrontacji z własnymi uczuciami, opiniami, emocjami. Mów, co ci leży na sercu i dbaj o to, by umożliwić to samo twojemu partnerowi.


Na postawie: nospensees.fr


Zobacz także

Pocieszać też trzeba umieć. Co robić, by nie pogorszyć czyjegoś smutku?

Smutek nie jest jednowymiarowy. Poznaj 5 warstw smutku

7 nawyków, które prowadzą cię donikąd. Odrzuć je, by cieszyć się życiem

6 najgorszych rad, jakie dajemy naszym dzieciom. Nie zabijajmy w nich współczucia