Program „Wyprawka szkolna”. Rodzicu, to musisz wiedzieć

Redakcja
Redakcja
9 września 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Eksperci PWN podpowiadają, jak skorzystać z rządowego programu „Wyprawka szkolna” i dotacji celowej na zakup materiałów edukacyjnych i ćwiczeniowych.

Zwróćcie szczególną uwagę na serię „Pewny Start”, czyli publikacje opracowane z myślą o dzieciach i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym niepełnosprawnością intelektualną. Warto pamiętać: wnioski o dofinansowanie można składać tylko na początku września.

Obejrzyjcie koniecznie film!


Marzysz o miłości romantycznej? Bywa niestety szalenie toksyczna

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
9 września 2017
Fot. iStock/martin-dm
Fot. iStock/martin-dm
 

Ile razy zdarzyło ci się marzyć o idealnym związku, w którym wciąż tętni uczucie, nie brakuje pasji, tęsknoty i pożądania? A ile razy zastanawiałaś się, czy wzorce, które powielasz w relacji z partnerem, nie zostały przypadkiem narzucone przez kulturę, w której się wychowałaś? „Czcimy miłość romantyczną – tę oszałamiającą, nierozsądną – gardzimy zaś uczuciem zdroworozsądkowym albo zupełnie niekonwencjonalnym” – twierdzi Mark Manson, bloger i autor książki „The Subtle Art of Not Giving a Fuck”. I trudno nie przyznać mu racji.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że większość problemów w związku wynika z braku reakcji w odpowiednim momencie. Gdy tylko zauważymy, że coś niedobrego dzieje się między nami, powinniśmy natychmiast pochylić się nad sprawą, zamiast odpędzać natrętne myśli wymówkami, że przecież inni też się kłócą i nie potrafią właściwie się komunikować, że lepiej przeczekać. Że, że, że. Tymczasem niektóre zachowania w związku są wyjątkowo toksyczne i jeśli partnerzy w porę ich nie wyeliminują, płomienna miłość niewiele tu pomoże. Zdaniem Marka Mansona, istnieje sześć zachowań, które z pozoru wydają się normalne, a w rzeczywistości niszczą związek. Co więcej, są powszechne.

Ania i Tomek

– Zamiatanie problemów pod dywan? Znam to doskonale. Tomek jest w tym prawdziwym mistrzem. Nie tylko udaje, że nic się nie stało, ale stara się wynagrodzić mi/nam kłótnie i nieporozumienia. Najczęściej są to prezenty, czasem jakiś weekendowy wypad – opowiada Ania. W ten sposób nie rozwiązują żadnych problemów. One skumulują się gdzieś, by później wybuchnąć ze zdwojoną siłą. Powinni porozmawiać ze sobą otwarcie, zamiast udawać, że nic złego się nie dzieje.

Joanna i Kamil

Z reguły schemat u wszystkich wygląda podobnie – najpierw jesteś zazdrosna o poszczególne kobiety, później drażni cię, że w ogóle dobrze bawi się w innym towarzystwie. – W pewnym momencie popadłam w obłęd. Moje myśli wciąż krążyły wokół niego. Co robi? Z kim jest? Każdy telefon doprowadzał mnie do szału. Szczególnie gdy słyszałam, jak świetnie się bawi. Kompletnie nie interesowało mnie, czy towarzyszą mu kobiety czy mężczyźni. Po prostu wkurzało mnie, z kimś poza mną czuje się dobrze – mówi Joanna. Dziś chodzi już na terapię, ponieważ zrozumiała, że chorobliwa zazdrość rujnuje to, co w miłości najważniejsze – bezgraniczne zaufanie. – Kamil zagroził, że jeśli nie popracuję nad tym, nie pozostanie nam nic innego, jak tylko się rozstać. Rozumiem go, bo ja też jestem już zmęczona tym niepokojem, potrzebą sprawdzania i brakiem zaufania.

Ewa i Paweł

Czasem wydaje nam się, że w związku powinniśmy tworzyć jedność. – Mam na koncie kilka nieudanych związków. Każdy rozpadł się z tego samego powodu. Bardzo dużo jęczałam, często popadałam w melancholię. Zawsze w takich sytuacjach oczekiwałam, że partner mnie zrozumie, pocieszy. Czułam złość, gdy ich rozpierała energia. Niedawno przeczytałam taki wywiad z psychologiem, który mówił, że parę tworzą dwie, odrębne osoby, a każda z nich powinna mieć swoją własną przestrzeń. Może zabrzmi to śmiesznie, ale nie zdawałam sobie z tego sprawy – opowiada Ewa. Dziś nie zamierza podporządkowywać partnera. Nie zarzuca Pawłowi braku czułości. Jednak zrozumienie tego zajęło jej sporo czasu. Wie, że partner nie musi też odczuwać tego samego czy identyfikować się z naszymi emocjami.

Patrycja i Marcin

Manipulowanie kimś poprzez szantaż emocjonalny działa wyjątkowo toksycznie na związek.  – Kiedyś Marcin powiedział mi, że nie chciałby być z kimś, kto nie potrafi dogadać się z jego matką. Dosłownie mnie zatkało. Czy dał mi wybór? Albo pokocham mamuśkę, albo się rozstajemy? To w takim razie, ile znaczy dla niego nasz związek? Jaką mam mieć pewność, że pewnego dnia z jakiegoś powodu mnie nie zostawi? Zostawiłam więc go pierwsza – wspomina Patrycja. Manipulacja w związku powoduję, że obie strony przestają sobie ufać.

Dominika i Bartek

Zamiast wyrażać się jasno, wolisz rzucać hasła i niedopowiedzenia? – Nie znam kobiety, która nie stosuje takich sztuczek. Dominika ostatnio wspomniała, że jej przyjaciółka pojechała z mężem na weekend do Pragi. Powiedziałem, że fajnie i potem przez cały dzień na mnie fuczała. Czy nie mogła po prostu powiedzieć, że chciałaby wyskoczyć gdzieś razem na kilka dni? – wkurza się. Dominika odczuwała złość i frustrację, bo mężczyzna jej życia nie odgadł zagadki na czas. Problem w tym, że nie ma prawa robić wyrzutów, skoro jasno nie zakomunikowała, czego chce. Rada? Zamiast liczyć, że facet cię rozgryzie, spróbuj porozmawiać z nim wprost.

Emilia i Piotr

W każdym związku zdarzają się trudne chwile – ktoś kogoś zawiódł, popełnił błąd, sprawił przykrość. Zdarza się. – Wydaje mi się, że większość par nie potrafi wybaczyć i zapomnieć. Owszem, po awanturze godzimy się i przepraszamy. Do najbliższej kłótni, oczywiście. Po pięciu minutach ostrej wymiany zdań oboje zaczynamy wypominać sobie stare krzywdy. „Bo ty zawsze…” albo „pamiętam, jak wtedy mnie oszukałeś”. Po godzinie takiej przepychanki już nie pamiętamy, od czego się zaczęło. Teraz toczymy wojnę o to, które z nas jest gorszym partnerem – opowiada Emilia.  Dlaczego to zachowanie jest toksyczne? Ponieważ zniechęca do pracy nad sobą. Po co mam uczyć się na błędach i przepraszać, skoro wciąż jestem za nie rozliczany/a?


Źródło: Polityka

 


Tej jesieni postaw na kalosze. Wiemy, z czym je łączyć, by wyglądać stylowo

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
9 września 2017
Fot. iStock/Kim_Young
Fot. iStock/Kim_Young
 

Deszcz. Chlapa. Zachmurzenie. Czasem kilka promieni słońca i znów deszcz. Jednym słowem – jesień. Już niebawem, jak co roku, przeprosimy się z kurtkami, płaszczami i ciepłymi szalami, które jeszcze niedawno radośnie chowałyśmy w szafie. To też najwyższa pora, by zakupić kalosze, jeśli jeszcze nie masz ich w swojej kolekcji butów. Są naprawdę wygodne i praktyczne. Co więcej, mogą być idealnym uzupełnieniem jesiennej stylizacji. Wiemy, jak oswoić gumofilce.

W sklepach nie brakuje przeróżnych modeli kaloszy. Miłośniczki tego rodzaju obuwia mają w szafie nawet kilka par – krótkie, długie, w stonowanym kolorze czy we wzorki. Niezależnie od tego, czy wybierzesz czerwone kalosze czy w odcieniu pastelowego błękitu, z pewnością uda ci się z ich pomocą stworzyć udaną stylizację.

Wzorzyste i kolorowe

Idealne sprawdzą się w połączeniu z kolorem czarnym lub szarym. Jeśli zdecydujesz się na kalosze we wzory, odpuść desenie na pozostałych elementach odzieży. Najlepiej połącz je z rurkami i marynarką lub z sukienką w jednym z kolorów, jakie znajdują się na kaloszach. Jeśli lubisz wyróżniać się z tłumu, kup parasolkę w takim samym kolorze.

Stonowane

Kalosze w jasnych, pastelowych barwach będą się świetnie komponować z wzorzystymi sukienkami. Nie obawiaj się jasnego koloru – gumofilce to idealne buty na jesień. Gdy się zabrudzą, wystarczy przetrzeć je wilgotną szmatką.

Czarne

Ten kolor idealnie wpisuje się rockowy look. Jeśli połączysz je z ciemnymi rurkami, białym t-shirtem i czarną, skórzaną ramoneską, będziesz wyglądać naprawdę stylowo. To świetna stylizacja na spotkanie z przyjaciółkami, gdy pogoda nie rozpieszcza.

Do kostki

Bardzo często przypominają sztyblety. Ten rodzaj kaloszy pasuje jednak wyłącznie wysokim i szczupłym paniom. Dobrze wyglądają w połączeniu z jeansowymi rurkami. Najbezpieczniej wybrać te w jednolitym kolorze.


 

Źródło: kobieta.onet.pl


Zobacz także

Fot. iStock / alexeyrumyantsev

Nauczyciele: pozwoliliście, żeby rodzice weszli Wam na głowę

Jak dzieci widzą pijanych dorosłych

Jak dzieci widzą pijanych dorosłych? Obejrzyj ten film i nigdy nie pozwól by twoje dziecko zobaczyło cię w takim stanie

Fot. iStock/ArtMarie

5 zdrowych przekąsek dla twojego dziecka. Są banalnie proste w przygotowaniu, ale skradną serca najbardziej wymagających łasuchów