Naucz dziecko oswajać strach. Pomagając innym w potrzebie, pokonujemy swoje lęki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 sierpnia 2018
Fot. iStock / PeopleImages
 

Boimy się wielu rzeczy. Pająków, węży, burzy, ognia i potwora spod szafy. Boimy się utraty kogoś dla nas ważnego, braku kontroli, boimy się „nie wiedzieć”. I choć nasze „strachy” zakładają bardzo różne maski, są do siebie podobne. Nieco inaczej jest z dziećmi, których codzienne lęki wyrastają jak wieżowce z powodu utraty  poczucia bezpieczeństwa.

Dlaczego dzieci się boją?

Dzieci najsilniej odczuwają lęk przed nieznanym. Boją się, gdy nie wiedzą, co je czeka i gdy nie mają wpływu na zaistniałą sytuację – zupełnie, jak my dorośli. Czym zatem się różnimy? Przede wszystkim tym, że dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie zracjonalizować sobie sytuacji, musi jej doświadczyć, zobaczyć, przeżyć.

Kilkulatek nie powie sobie w lustrze: „hej, nie będzie aż tak źle, przecież dam sobie radę, robiłem milion podobnych rzeczy…”. Kilkulatek dopiero zdobywa doświadczenia, które w przyszłości pozwolą mu samodzielnie oswajać swoje lęki – uczy się ich, jak każdy z nas w przeszłości.

We wczesnym dzieciństwie w dużej mierze to, czy dziecko będzie mierzyło się z różnymi lękami, czy też odważnie będzie odkrywać świat, zależy od poczucia bezpieczeństwa, które dają mu opiekunowie. Przewidywalność pewnych zachowań, reakcji czy rozkładu dnia, są dla dziecka punktem odniesienia. To, jak zachowa się mama czy tata, warunkuje bardzo wiele. Oczywiście wraz z rozwojem dziecka, pojawiają się lęki związane z naturalnymi zmianami, przez które przechodzi rodzina. Bo zmiany w życiu są nieuniknione.

Takim charakterystycznym momentem przełomowym jest pójście do przedszkola lub szkoły. Dlaczego? Ponieważ w krótkim czasie bardzo wiele się zmienia, a co za tym idzie, dziecku brakuje jego stałych punktów bezpieczeństwa. Czuje się niepewnie.

Czy można się nie bać wcale? Nie, każdy z nas odczuwa różne niepokoje, sztuką jest zdrowo sobie z nimi radzić.

Nie jest sztuką się nie bać…

Bardzo często traktujemy swoje lęki, jak coś złego. Zupełnie, jakby całkowity brak strachu świadczył o naszej wartości, a przecież każdy czegoś się boi. Sztuką jest mimo tego lęku, żyć, działać i siebie samego nie unieszczęśliwiać, czyli być pewnym tego, że jesteśmy wartościowi i kochani.

Każdy człowiek buduje swoje poczucie wartości i pewność siebie w interakcji z otoczeniem. Wspieranie dziecka, okazywanie mu uczuć i gotowość do pomocy, to podstawowe budulce jego wewnętrznej siły. Na takich cegiełkach dziecko zaczyna układać kolejne, budując obraz samego siebie złożony z własnych umiejętności i kompetencji. Każdy mały bohater ma swoje supermoce, z których jest wyjątkowo dumny – i to one pomagają mu mierzyć się z obawami.

Pierwsza pomoc może leczyć… również duszę

Kształtowanie pewności siebie u dziecka można wspierać na wiele sposobów, nawet kurs udzielania pierwszej pomocy, jest dla niego ogromnie budującym doświadczeniem. Okazuje się, że zarówno dzieci, jak i dorośli uważają umiejętność udzielania pierwszej pomocy innym za wyjątkowo ważną, znaczącą i potrzebną. To coś, co budzi szacunek, sprawia, że czujemy się bezpieczni i bardziej pewni siebie… To supermoc, której nikt nie odmawia dziecku, bo jest zbyt małe, nie kwestionuje jej wartości, nie krytykuje i nie ocenia.

Dla dziecka uczestnictwo w zajęciach uczących go postępowania w sytuacjach kryzysowych, jest doświadczeniem wyjątkowym. Jest pewnością. Szczególnie, gdy dziecko może w pełni uczestniczyć we wszystkich czynnościach, gdy może je przećwiczyć i na koniec powiedzieć sobie „Wow, naprawdę to potrafię! Wiem, co robić!”. To namacalny dowód na to, że nawet, gdy coś wydaje się nam się na początku trudne czy straszne – wciąż możemy wiele zrobić.

Pomagając innym w potrzebie, nie tylko dbamy o siebie, przede wszystkim możemy uratować czyjeś życie i zdrowie. Możemy uspokoić swoją głowę i zmniejszyć obawy przed tym, co może się zdarzyć (bo przecież tak często boimy się właśnie o bezpieczeństwo naszych bliskich). Pomoc innym, to jedna z tych niewielu rzeczy w naszym życiu, która zawsze przynosi tylko dobro i nie ma minusów. Właśnie dlatego również w tym roku na polskie plaże wrócili Mali Ratownicy – projekt realizowany przez markę Volkswagen od 2017 roku.

Przez całe lato na nadmorskich plażach, dzieci mogą wziąć udział w specjalnie przygotowanych kursach udzielania pierwszej pomocy. Zdobyć ważne umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach i zostać prawdziwymi superbohaterami. Bo przecież potrafić uratować ludzkie życie – to najważniejsza ze wszystkich supermocy.

Serdecznie zapraszamy was do udziału w tegorocznym projekcie „Mali Ratownicy”!

Tego lata Małych Ratowników spotkać będzie można w:

 Świnoujściu – 29.06 – 01.07

 Kołobrzegu – od 07.07 do 15.07

♦ Ustce – 20.07 – 22.08

 Darłowie – 27.07- 29.07

 Dziwnowie – 03.08- 05.08

 Łebie – 10.08-12.08

 Władysławowie – 08-19.08

MaliRatownicyWakacje2018_retargeting_1020x450

Więcej informacji znajdziecie na stronie: Mali Ratownicy.

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek


Artykuł powstał we współpracy z Volkswagen

*badania Kantar TNS na zlecenie marki Volkswagen. 


Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy. Jaki jest sekret diety szefa kuchni?

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
Fot. Facebook /Gordon Ramsay
 

Lubimy, gdy ktoś pokazuje, ile schudł, bo to daje nadzieję, że i nam się uda. A jeśli jeszcze zbędne kilogramy zrzuca znana osoba, a do tego szef kuchni, który na jedzeniu się zna, to musi być w tym jakiś sekret. W przypadku Gordona Ramsay’a nie są to żadne suplementy, tabletki ani operacja żołądka.

Szef kuchni na swoim Instagramie wrzucił zdjęcie, na którym pokazał imponującą utratę swoje wagi i ujawnił, że będzie brał udział w zawodach Ironmana. Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy dzięki zmianie stylu życia i nawyków żywieniowych. Charyzmatyczny szef kuchni przyznaje, że kluczem do sukcesu stało się pięć mniejszych posiłków dziennie, niż jedzenie dużego śniadania, równie dużego obiadu i kolacji.

Dodatkowo nie bez znaczenia okazała się aktywność fizyczna. Ramsay postawił sobie cel – udział w Ironmanie i teraz przyznaje, że regularne treningi uratowały mu życie już wtedy, gdy 12 lat temu żyjąc pod dużą presją zaczął biegać, by zapanować nad stresem.

Dlaczego kucharz postanowił schudnąć w wieku 51 lat? Bo zdał sobie sprawę, że jego ojciec był jedynie o dwa lata od niego starszy, gdy zmarł. Właśnie zaczął o siebie dbać i prowadzić zdrowy tryb życia.

Teraz czeka na niego start w Ironmanie – triatlonie, który składa się z ponad 3 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42,20 km biegania. Nam pozostaje trzymać kciuki i… wziąć się trochę za siebie.

 

Iron Chef to Ironman for @greatormondst #teamramsay London Triathlon can’t wait ! Great way to shake off jet lag…. good luck and congrats to all athletes and a BIG THANK YOU to all the volunteers & sponsors couldn’t do it with out you ! @will_usher_precision_coach @iamspecialized_tri @huubdesign @_jackrams3y_ @megan__ramsay

Post udostępniony przez Gordon Ramsay (@gordongram)


źródło: Independent

 


5 rzeczy, które pomogą ci przezwyciężyć „wielki smutek”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 sierpnia 2018
5 naturalnych metod, które mogą skutecznie wesprzeć walkę z depresją
Fot. iStock / Anna_Isaeva

Depresja jest tajemniczą chorobą. Naukowcy i psycholodzy mózgu twierdzą, że wynika z braku równowagi chemicznej w mózgu. Problem nie dotyczy jednak diagnozy, ale leczenia.

Odstawianie środków antydepresyjnych wymaga bezpiecznego zmniejszania dawki przez dłuższy czas. Ten proces często wywołuje nieprzyjemne skutki uboczne Niektóre z tych działań niepożądanych są u niektórych osób tak ciężkie, że lekarz musi ponownie zwiększyć dawkę antydepresantu.

Jak możesz sobie pomóc, bez leków? Co może sprawić, że znów poczujesz się szczęśliwy?

Taniec

Ruch, taniec, muzyka, pomogą ci odnaleźć radość. Taniec ma tak korzystny wpływ na nasz mózg, że jest nawet wykorzystywany przy leczeniu Parkinsona.

Trening

Ćwiczenia przynoszą korzyść mózgowi na wiele sposobów. Po pierwsze, stymulują serce, które z kolei uwalnia więcej krwi.  Po drugie, ćwiczenia uwalniają endorfiny, które są silnymi hormonami antystresowymi. Po trzecie, ćwiczenia (zwłaszcza aerobowe) wzmacniają neurogenezę, wzrost nowych komórek mózgowych. Wszystkie te efekty są niezwykle korzystne dla ogólnego samopoczucia.

Podróżowanie

Nie musisz kupować biletu na samolot ani rezerwować drogiego hotelu. Chodzi o spacery w nieznane miejsca, odkrywanie. Dobrym sposobem na pozbycie się depresji jest nawet podróżowanie w pojedynkę. Kiedy wrócisz z takiej „podróży”, twój umysł będzie zdrowszy.

Zmiana stylu życia

Zadbaj o odpowiednią ilość witamin w organizmie, spożywaj mniejsze ilości cukru i mniej przetworzonej żywności, w tym glutenu. Medytuj, ćwicz głębokie oddychanie.

Zadaj sobie pytanie – co sprawi, że znów poczujesz się szczęśliwy?

Pamiętaj, że depresja jest zaburzeniem równowagi neurochemicznej wymagającym cierpliwości, staranności i interwencji medycznej. Ale tak naprawdę, tylko ty sam wiesz, co sprawia, że się ponownie uśmiechasz. Poświęć czas na odczytanie twoich własnych pragnień. Pytaj siebie, czego ci brakuje i rozmawiaj ze sobą szczerze.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Zobacz także

Drogie panie, a wy jaki macie talent? Czy ta reklama obraża kobiety? Na pewno ich nie docenia! Zobaczcie

Poczta zamiast maila. Czy rząd myśli, że na wsi czas się zatrzymał?

Poczta zamiast maila. Czy rząd myśli, że na wsi czas się zatrzymał?

Z pamiętnika odchudzającej się dziennikarki…