Do kiedy można składać wnioski na 500 plus i 300 plus. Nie przegap terminu!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 lipca 2018
Fot. iStock / czarny_bez
 

Jeśli własnie wpadliście w panikę na myśl, że przegapiliście moment na złożenie wniosku o świadczenia 500 plus i nowe świadczenie na wyprawkę szkolną – bez obaw. Wprawdzie w tym roku, można składać wnioski już od 1. lipca, ale jeszcze nic straconego. Oczywiście im wcześniej uporacie się z formalnościami, tym lepiej. Jeśli zostawicie załatwienie sprawy na ostatni moment, może okazać się, że ciągłość wypłat nie zostanie zachowana, a wypłaty za październik i  listopad zobaczycie dopiero w listopadzie lub w grudniu.

Specjalnie dla was informacje o tych świadczeniach w pigułce, Czyli co, kiedy i jak – w szybkich punktach.

500 plus

  1. Elektroniczne składanie wniosków o świadczenie rodzinne 500 plus rozpoczęło się 1. lipca.

  2. Wnioski możecie składać np. za pośrednictwem systemu bankowości online.

  3. Jeżeli już korzystacie z świadczenia 500 plus, złożenie wniosku również jest konieczne.

  4. Wnioski w formie papierowej będzie można składać dopiero od 1. sierpnia.

  5. Jeżeli wniosek zostanie złożony później niż w październiku, nie dostaniecie wyrównania za miesiące przerwy.

  6. Wypełniony wniosek o 500 plus można złożyć osobiście, listownie oraz online.

  7. Świadczenie przysługuje na każde drugie i następne dziecko w rodzinie (bez kryterium dochodowego) lub w przypadku wniosków o świadczenie na pierwsze dziecko w rodzinie z obowiązującym kryterium dochodowym.

Szczegółową instrukcję składania wniosków znajdziecie na stronie ministerstwa: mpips.gov.pl

300 plus – wyprawka szkolna

  1. Oficjalna nazwa programu to: „Dobry Start”

  2. Świadczenie wynosi 300 zł netto i jest przyznawane raz do roku, dla dzieci uczących się

  3. 300 plus przysługuje uczniom do 20. r. ż, lub w przypadku niepełnosprawności – do 24 r.ż.

  4. Świadczenie NIE przysługuje przedszkolakom i zerówkowiczom

  5. 300 plus to wyprawka szkolna – dla dzieci uczących się w szkole od 1. klasy szkoły podstawowej

  6. Wnioski składa się tak samo, jak w przypadku świadczenia 500 plus

  7. Od 1. lipca można złożyć wnioski online – np. za pomocą systemu bankowości elektronicznej

  8. Wnioski w formie papierowej będzie można składać dopiero od 1. sierpnia.

  9. To od rodziców zależy na co wydatkują kwotę. Z założenia zasiłek powinien zostać przeznaczony na szkolną wyprawkę, nikt jednak nie będzie wymagał od nas paragonów i faktur.

  10. Świadczenie przysługuje bez względu na dochody w rodzinie.

  11. Wniosek należy złożyć najpóźniej do 30 listopada. W przeciwnym razie prawo do świadczenia dobry start przepadnie.

  12. Uwaga! „Wnioski drogą elektroniczną nie można złożyć na dzieci umieszczone w pieczy zastępczej. Rodziny zastępcze, osoby prowadzące rodzinne domy dziecka, dyrektorzy placówek opiekuńczo-wychowawczych, dyrektorzy regionalnych placówek opiekuńczo-terapeutycznych, osoby uczące się będące osobami usamodzielnianymi w rozumieniu ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, wniosek składają bezpośrednio w powiatowym centrum pomocy rodzinie”.

 

Szczegółową instrukcję składania wniosków znajdziecie na stronie ministerstwa: mpips.gov.pl

GDZIE ZŁOŻYĆ WNIOSEK ONLINE:

Przez stronę ministerstwa rodziny empatia.mrpips.gov.pl oraz przez bankowość elektroniczną.

Lista banków świadczących usługę:

  • Alior Bank SA,
  • Bank Millennium SA,
  • Bank Pekao SA,
  • Bank Pocztowy SA,
  • Bank Polskiej Spółdzielczości SA oraz wybrane zrzeszone Banki Spółdzielcze,
  • Credit Agricole Bank Polska SA,
  • Getin Noble Bank SA,
  • ING Bank Śląski SA,
  • mBank SA,
  • Nest Bank SA,
  • PKO Bank Polski SA (oraz Inteligo),
  • SGB-Bank SA.


Lista lęków, których doświadczysz podczas rozwodu. Często boimy się podobnych rzeczy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 lipca 2018
Fot. iStock / master1305
Następny

„Rozwód” – już na sam dźwięk tego słowa, większość z nas ma ciarki na plecach. Bez względu na to, czy znajdujemy się w związku czy wiedziemy życie singla, słowo rozwód staje się dla nas synonimem życiowej porażki. A któż tak naprawdę nie boi się przegranej? Wszyscy się boimy, bo przegrać, oznacza przede wszystkim stracić.

A czego ty boisz się najbardziej? Być może znajdziesz tu któreś ze swoich lęków i obaw. Nie da się ich uniknąć, ale można je pokonać. Nie bez powodu chętnie mówimy, że „nie taki diabeł straszny…”. Bo gdy uczymy się przyjmować życie, zamiast mu się opierać, najtrudniejsza nawet droga może prowadzić nas we właściwe miejsce.

Żeby ujarzmić swoje lęki trzeba wykonać dwa kroki: odnaleźć je i nazwać. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie łatwe. Choć każdy ma zupełnie inne doświadczenia i bagaże, bardzo często boimy się podobnych rzeczy.

Lista lęków, których prawdopodobnie doświadczysz podczas rozwodu:

1. Boisz się niepewnej przyszłości

To naturalne. Rozstanie, zwłaszcza po długim związku oznacza zaczynanie na nowo. Nie zawsze takie zmiany przyjmujemy z otwartymi ramionami. Boimy się nieznanego, działa to podobnie w związku ze wszystkimi dużymi zmianami w życiu.

Boimy się tego, co czeka nas po drodze i tak naprawdę jeszcze nie wiemy, gdzie nas ta droga zaprowadzi. Boimy się tego, czego dowiemy się w czasie tej wędrówki o sobie i o innych. Chyba nie ma osoby, która nie odczuwałaby tego lęku – przecież przez lata budowaliśmy swoje życia, nawyki, schematy i przyzwyczajenia.

Cała sztuka oswojenia tego leku polega na pozwoleniu sobie na to, co przyniesie życie. Szybko zobaczysz, że świat się nie skończył i życie dzień po dniu będzie coraz łatwiejsze. Pozwól sobie doświadczyć na własnej skórze, z każdą sytuacją pomalutku i po swojemu sobie radzisz.

2. Boisz się bycia rozwodnikiem

Bo to nadal spory stygmat. Rozwodnik – ten zły, wyklęty, nie dość dobry by być w związku i na niego zasłużyć lub nie dość wartościowy, by o niego walczyć. Bez względu na to, czy jesteś porzucony czy to ty podejmujesz decyzję o odejściu – często mierzysz się z ludzkim niezrozumieniem. Nic dziwnego, że powoduje to strach. Nikt nie chce doświadczać dodatkowego odizolowania w już i tak trudnej sytuacji.

Na szczęście nasze społeczeństwo powoli dorasta do dojrzałego zrozumienia sytuacji rozwodu. Nigdy nie myśl o sobie w kategorii nieudacznika – to krzywdzący mit.

3. Boisz się ujawnienia rodzinnych sekretów

Publiczne pranie brudów – czyli sytuacja dla każdego upokarzająca. To trudne doświadczenie, zwłaszcza gdy rozstanie nie przebiega po przyjacielsku. Nagle masz wrażenie, że absolutnie wszyscy szepczą sobie na ucho o twoim rozstaniu, o tym, że „się nie udało…”. Oczywiście to nic przyjemnego, ale sporo obaw nieco urosło w twojej głowie. Nie każdy będzie cię oceniał i nie powinieneś się tym w ogóle przejmować.

4. Boisz się podjęcia decyzji

A tych decyzji do podjęcia pojawia się mnóstwo. Prawnik, życie, dzieci, rachunki. Gdzie zamieszkać, co powiedzieć, czy umówić się ze znajomymi, czy lepiej unikać tych wszystkich pseudo-pocieszeń? Ledwo podejmiesz decyzję, a już następne trzy siedzą ci na karku. Nic dziwnego, że się boisz. Ale niech ten strach cię nie paraliżuje. Pamiętaj, że życie już takie jest, że czasem trzeba się pomylić. Na szczęście zawsze można zmienić zdanie, spróbować, dać sobie czas. Bądź dla siebie wyrozumiały i nie bój się prosić o pomoc czy wsparcie, jeśli tego potrzebujesz.

5. Boisz się o pieniądze

Bo wcześniej zawsze jeszcze był ktoś drugi, kto brał na siebie połowę odpowiedzialności za utrzymanie rodziny. Teraz będziesz zdany tylko na siebie i boisz się… Pamiętaj, że wcześniej też mogła cię spotkać sytuacja kryzysowa, a wtedy poprosiłbyś o pomoc…? Właśnie, rozwód nie oznacza, że zostajesz sam jak palec, pamiętaj o swojej rodzinie i przyjaciołach. Nawet jeśli inne relacje w twoim życiu ulegną przewartościowaniu, zmienią się, nie jesteś sam.

6. Boisz się bycia samotnym rodzicem

Obarczasz się winą, za niepełną rodzinę, za patchworkowe roszady i nawet za to, jak w tej sytuacji zachowa się twój były partner. Bo chcesz dla swoich dzieci jak najlepiej, często nawet kosztem własnego szczęścia. Zaufaj sobie mocniej, trzeba czasu byście ułożyli sobie życie na nowo, inaczej. Inaczej nie musi znaczyć źle.

7. Boisz się, że stracisz dzieci

Szczególnie jeśli były partner nieustannie cię szantażuje. Niestety w trakcie rozwodu ludzie posuwają się o wiele za daleko, na szczęście, zazwyczaj to tylko zaplanowana gra, by jeszcze mocniej zranić i odegrać się na partnerze. Jeżeli jesteś w tak trudnej sytuacji, skup się na znalezieniu fachowej pomocy. Nie pozwól, aby były partner niszczył się psychicznie.

8.  Boisz się gniewu

Bo ten gniew sprawia, że czasem siebie nie poznajesz. A gniew pojawi się na pewno. Możesz kręcić głową, wypierać z całych sił to uczucie, ale ono i tak przyjdzie. Możesz bać się swojego gniewu albo gniewu partnera. Każdy gniew po rozstaniu ma swoje etapy, które trzeba przejść. Zacznij od zaakceptowania faktu, że masz prawo go czuć, to nic złego. Od ciebie zależy, co z tym dalej zrobisz.

9. Boisz się utraty kontroli

Bo nie na wszystko, co wydarzy się podczas rozwodu, będziesz mieć wpływ. Pamiętaj jednak, że wcześniej również twoja kontrola była ograniczona, przecież nie podejmowałeś wszystkich decyzji samotnie. Pozwól sobie czasem odpuścić, spróbować raz zrobić coś inaczej i przekonać się, że nie wszystko w życiu trzeba mieć pod ścisłą kontrolą. Przecież na tak wiele rzeczy nie mamy żadnego wpływu…

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

5 rzeczy, które zyskujesz mając wroga

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 lipca 2018
Fot. iStock/max-kegfire

Wrogów ma każdy niezależnie od tego, jak bardzo jest się sympatycznym, uśmiechniętym, pomocnym i pozytywnie nastawionym do otoczenia człowiekiem. Zawsze znajdzie się osoba, która nie będzie darzyła nas specjalnym uczuciem, ktoś, kto będziecie czerpać przyjemność z tego, że nam dzieje się gorzej.

Ci, którzy nienawidzą wcale nie muszą mieć ku temu konkretnego powodu. Tak bywa, że czasem zwyczajna zazdrość i zawiść, niechęć powoduje rozbudzenie najgorszych emocji. Ale bez względu na to, z jakiego powodu doczekaliście się wrogów, wcale nie musicie z nimi walczyć do upadłego. Wręcz przeciwnie — wróg może ofiarować coś pozytywnego, jeżeli nauczymy się tego, jak przekłuć jego obecność na własną korzyść.

5 rzeczy, które pomogą ci docenić obecność wroga

1. Lekcja zarządzania emocjami

Posiadanie wroga uczy skutecznego zarządzania emocjami. W towarzystwie wstrzymujesz to, co masz na końcu języka, by nie powiedzieć tego, co myślisz. Uczysz się dyplomacji, wypracowujesz metody opanowania złości.

2. Konkurujesz i rozwijasz się

Świadomość posiadania wroga może doskonale wpływać na ambicje i nakręcać do działania, które przyniesie dobre rezultaty. Aby konkurowanie z wrogiem przyniosło jak najlepsze efekty, nie można jednak podchodzić do niego jak gorszej wersji samego siebie.

3. Stać cię na rachunek sumienia

Prawdą jest, że wrogowie nie mają zbyt wiele dobrego do powiedzenia na twój temat jednak słysząc o sobie coś krzywdzącego czy złośliwego od nielubianej osoby, możesz  przyjrzeć się temu, co zostało powiedziane i zrobić rachunek sumienia. Być może tkwi tu ziaraneko prawdy, które najtrudniej jest samemu dostrzec. To bywa ważnym krokiem do samodoskonalenia się.

4. Uświadamiasz sobie swoją wartość

Posiadanie wrogów jest mało sympatyczne, ale sprawia, że patrzysz na siebie łaskawym wzrokiem. Podkreślasz i doceniasz bardziej swoje dobre cechy, o których w innym przypadku nie musiałabyś wyciągać na zewnątrz.

5. Uczysz się doceniać miłość

Obecność i działania wrogów przeciw tobie może zbliżać cię do bliskich osób. Łatwiej doceniać kojącą bliskość, szczerość uczuć ukochanej osoby, gdy w trudnych chwilach naprawdę potrzebujesz wsparcia. Nigdy nie zostaniesz sama.

Jak widać, nawet ze złej energii może wyniknąć coś pozytywnego. Nienawiść jest zła i trzeba współczuć tym, którzy mają przy sobie za dużo negatywnego bagażu emocjonalnego.


 

źródło:  www.lifehack.org


Zobacz także

6 wskazówek, które pozwolą uniknąć tycia z wiekiem

Rodzice opamiętajcie się. Wychowujecie kolejne pokolenie, które niebawem będzie potrzebowało pomocy psychologa

Jak się pozbyć pryszcza na 5 sposobów!