Mimo tego, że boję się jak cholera to mam nadzieję, że kiedyś odejdzie do swojego życia, nie oglądając się na mnie

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
25 października 2017
Fot. iStock/MilosStankovic
Fot. iStock/MilosStankovic
 

Prasuje mu koszulę, równo w kancik tak jak lubi, nie omijam żadnej fałdy łapiąc żelazkiem każde zagniecenia jak myśl o utraconym czasie. Od czternastu lat go kocham, miłością wielką, która rośnie razem z nim, dojrzewałam do bycia matką przez ten cały czas. Oboje byliśmy dziećmi, ja na studiach, on malutki, mój pierwszy, ja nieświadoma tego, co mnie spotka, a więc radosna, naiwna i otwarta na to co się między nami wydarzy.

Dopiero od kilku miesięcy ogarnia mnie ten paraliżujący lęk, że odejdzie. Nagle ma swoje sprawy, tajemnice, ucina krótkim „może być“, gdy pytam co słychać w nadziei, że cokolwiek poza „może być“ usłyszę. Zamyka się w łazience, w pokoju, we własnym świecie, do którego nie mam już dostępu, a ja myślę o tym, że go komuś oddam, nie wyrwę przecież, bo nie jest mój i nigdy nie był mój.

Mieć syna. Nie wiem nawet jak to opisać. Patrzę na niego każdego dnia jakby odbierał dyplom ukończenia Harvardu, tyle we mnie dumy pomieszanej z tkliwością. Odgarniam jego włosy z czoła (gdy moja ręka złapie je w locie), a on powie „oj, mamo“, to ten moment, gdy już nie mieścimy sie w naszej relacji, a nie mamy jeszcze całkiem nowej. Ale mam w sobie te pewność, że będzie ona pełna dobrych uczuć. Jestem dobrą matką.

Co do tego mam oczywiście czasami niepewność, lubię na przykład pastwić się nad przeszłością, że byłam młoda, że mi się spieszyło, że mogłam inaczej, lepiej, więcej. A potem kiedy płaczę to widzę, że rozszarpałby tego, który sprawił mi ból – jak kiedyś mój brat, gdy kolega z ulicy obok strzelił mi z procy w oko.

Nigdy nie byłam symbiotyczna, ale ten strach przed jego dorosłością pcha mnie w symbiozę. „Idziesz do Antka na noc? Nie wolicie u nas spać?“ – łapię się na tym, że przegrywam z większym telewizorem HD. Siedzę przy stole w kuchni i czekam aż zamelduje mi, że dojechał na miejsce. Chciałabym napisać, że czekam tak samo jak moi rodzice, ale to nieprawda. Nikt na mnie nie czekał, mama spała jak zabita.

Myślę o tym przed snem, że przed chwilą tu jeszcze był. Spał na małej poduszce i nie chciał się wynieść do siebie. Marzyłam wtedy o tym, by wyciągnąć nogi, dziś ileż bym dała za to, by zwinąć się przy nim w kulkę. „Dobranoc Mamo“ – krzyczy zamykając drzwi od łazienki. Niby to mało, ale za chwilę będę tęsknić za tym „dobranoc“, mam świadomość, że minie zaledwie sekunda, gdy tego nie usłyszę.

Czas, który pozostał- tak postrzegam życie. Siadamy przy stole a ja kadruję te chwile. Jemy makaron, gramy w „państwa-miasta“,wygłupiamy się przy kalamburach. Staję się fotografem naszego wspólnego życia, chcę jak najwięcej zapamiętać. Póki jest tu obok.

Co dzień prawie wraca z treningów i wysyła mi sms z drogi „Poproszę twarożek i wannę z kulką“ (to taki nasz skrót od kąpieli z pianą). Wiem, stary dziad mógłby sobie sam napuścić wodę, wlać płyn, wymieszać twaróg ze śmietaną, ale mu tego nie oddam. To moje dowody na potrzebność. Na istnienie mnie jako matki i jego jako dziecka. Trzymam się tego twarożku kurczowo.

Za chwilę kolejne urodziny. Pal licho moje. Jego. Mimo tego, że boję się jak cholera to mam nadzieję, że kiedyś odejdzie do swojego życia, nie oglądając się na mnie. Moja głupia egoistyczna część chciałaby żeby przynajmniej choć raz się na mnie obejrzał (niech ma chociaż smutne oczy). Ale ja wiem, wiem to na pewno, że wychowałam go w autonomii, odwadze i radości. W przekonaniu, że jego matka jest silna jak nikt. Pójdzie więc swobodny, wyprostowany, pełen nadziei. A ja?

Być mądrą matką – takie trudne.


7 produktów idealnych na śniadanie. One skutecznie cię rozbudzą

Redakcja
Redakcja
26 października 2017
Fot. iStock/lolostock
Fot. iStock/lolostock
 

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, do którego nadal nie przykładamy należytej wagi. Najczęściej w locie wypijamy filiżankę kawy licząc, że to wystarczy, by się rozbudzić, a później jakoś to będzie i batonikiem czy słodką bułką zapełnimy burczący z głodu żołądek. 

A żeby zjeść pełnowartościowe śniadanie nie trzeba wstawać godziny wcześniej i wymyślać niestworzonych dań. Zazwyczaj z kuchni mamy produkty, które szybko przyrządzimy i zjemy lub wypijemy bez zbędnych ceregieli.

7 produktów idealnych do śniadania

1. Jajka

Jajka są  jest jednym z najlepszych źródeł białka, które syci na wiele godzin. Jajka zawierają duże ilości witaminy D, witaminy E, witaminy K, witaminy B6, a także sporo wapnia i cynku.

2. Orzechy i pestki

Są one doskonałym źródłem białka, błonnika, antyoksydantów, witamin i minerałów. Orzechy należą do najbogatszych źródeł roślinnych omega-3, które mogą pomóc obniżyć poziom depresji i wspierają ogólny stan zdrowia mózgu. Z kolei nasiona, bogate w witaminę B, niwelują problemy z pamięcią i koncentracją, wahania nastroju, zawroty głowy, problemy ze snem, uczucie zmęczenia.

3. Płatki owsiane

Owies jest zbożem wyjątkowo bogatym w białko, witaminy i mikroelementy, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Połączenie płatków owsianych z mlekiem dostarczy porcję zdrowej energii o poranku.

płatki owsiane

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

4. Kanapka z miodem

Szczególnie pieczywo z mąki pełnoziarnistej jest źródłem zdrowej energii i błonnika. Miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę. Koi nerwy i dodaje energii, dzięki naturalnym cukrom.

5. Owoce

Owoce są bogatym źródłem witamin, minerałów, błonnika, ale zawierają  również cukry proste m.in.: fruktozę i sacharozę, więc pobudzają.  W połączeniu np. z jogurtem będą pełnowartościowym węglowodanowo – witaminowym posiłkiem. Dzięki temu organizm po długiej przerwie nocnej zostanie pobudzony do pracy, a glukoza odżywi nasz mózg i zwiększy jego wydajność.

6. Sok z buraków

To oryginalna alternatywa dla kawy i mocnej herbaty. To bomba witaminowa — obecne są w nich witaminy A, B1, B2, B3, B4, B5, B6, B12, C, pierwiastki takie jak: żelazo, potas, magnez, wapń, fosfor, miedź, chlor, fluor, cynk, bor, lit, molibden, sód, mangan, kobalt. Obecny w nich azot rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu krew szybciej krąży i uzupełnia ewentualne niedobry tlenu w komórkach.

Fot. iStock/PeopleImages

Fot. iStock/PeopleImages

7. Imbir i cytryna

Pobudzające i oczyszczające połączenie. Cytryna jest bogatym źródłem witaminy C i antyoksydantów, przyczynia się także do wydalania toksyn z organizmu. Sprawia też, że organizm szybciej spala tłuszcze, podobnie jak imbir.

źródło: kobieta.gazeta.plpolki.pl


Nie możesz poradzić sobie ze stresem i zmęczeniem? Wcale nie musi być winna jesienna aura. Jak walczyć z niedoborem magnezu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 października 2017
Fot. iStock/skynesher
Fot. iStock/skynesher
 

Myślisz sobie, że twoje samopoczucie to efekt pogody, przesilenia jesiennego? Bo jak inaczej wytłumaczyć zmęczenie, problemy ze snem, większe zniecierpliwienie i niepokój, który pojawia się gdzieś głęboko w twoim organizmie jako wynik stresu?

Niektórzy mówią,że trzeba to przetrwać, że mała ilość słońca powoduje, że się gorzej czujemy. Faktycznie pogoda nie pozostaje bez znaczenia, ale może zamiast czekać na lato, warto przyjrzeć się sobie, zobaczyć, czy to, jak się czujemy, jest jedynie efektem aury, czy może nasz organizm sygnalizuje nam swoje problemy.

Żadnego z takich sygnałów nie powinniśmy ignorować. Bardzo często zmęczenie, stres, skurcze mięśni, drganie powieki może być konsekwencją niedoboru magnezu, co w obecnych czasach jest dość powszechne. Dlaczego? Ponieważ nasz styl życia – jemy szybko i często byle co, pijemy zbyt dużo kawy, alkoholu, nie radzimy sobie ze stresem, sprawia, że wypłukujemy magnez z naszego organizmu, nie dostarczamy jego odpowiedniej dawki.

Okazuje się, że podstawowym powodem niedoboru magnezu jest spożywanie wysokoprzetworzonych produktów, zwłaszcza zbożowych. Czy wiecie, że 100 gram ciemnego pieczywa ma cztery razy więcej magnezu niż ta sama ilość chleba barwionego karmelem? To co jemy, jest nie bez znaczenia dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Wszelkie mrożone pizze, słodycze, pieczywo, które są produkowane z mąki oczyszczonej, czy czekolada o małej zawartości kakao nie dostarczają nam magnezu, z czego nawet nie zdajemy sobie sprawy. Dlaczego odpowiednia dawka magnezu jest tak dla nas ważna? Ponieważ magnez pozwala utrzymać odpowiednie ciśnienie krwi, jest składową częścią naszego układy nerwowego.

Jakie są najczęstsze objawy niedoboru magnezu?

– skurcze mięśnia, a także drętwienie mięśni

– łamliwość włosów i paznokci

– mrowienie w nogach i rękach

– nadciśnienie

– mdłości

– próchnica zębów

Ponadto brak magnezu może być przyczyną depresji. Jak najlepiej go uzupełniać? Oczywiście warto zadbać o naszą dietę, nim sięgniemy po proponowane i gotowe suplementy. Zwróć uwagę na to, co jesz, zadbaj o produkty zawierające magnez.
Dużą ilość magnezu znajdziemy w warzywach strączkowych, orzechach, owocach morza, kakao i czekoladzie o dużej jego zawartości. Ponadto sporo magnezu jest w kaszy jęczmiennej, szpinaku, rybach, żółtych serach, bananach, a także w pieczywie – ale ciemnym, wytwarzanym z nieprzetwarzanej mąki. Magnez – o czym rzadko wiemy, możemy także dostarczyć pijąc wodę. Ważne, aby zwrócić uwagę na etykietę butelki – bardzo dobrze, gdy 100 ml wody zawiera 200 g magnezu.

Jednakże powinniśmy pamiętać, że głównym źródłem magnezu są produkty zbożowe. Tu przede wszystkim należy zwrócić uwagę na spożycie kaszy gryczanej. Idealnym rozwiązaniem jest także kawa zbożowa, a taką wzbogaconą jeszcze dodatkowo o magnez proponuje Inka Magne. Kawa naturalna spożywana w nadmiarze wypłukuje magnez z naszego organizmu, więc może warto zastąpić dwie, a nawet trzy filiżanki kawą zbożową. Już po kilku dniach możemy poczuć różnicę w naszym samopoczuciu. Kawa zbożowa korzystnie wpływa na nasz organizm, węglowodany pobudzają do działania nasz mózg, a magnez sprawia, że odchodzi uczucie zmęczenia, a nasz organizm lepiej radzi sobie ze stresem.

9483923-10-Inka-Magne-100

Czasami najprostsze rozwiązania i pomoc w poprawie naszego samopoczucia są najskuteczniejsze. Dlaczego nie spróbować?


Artykuł powstał przy współpracy z Inka

 


Zobacz także

Arch. prywatne

Droga Matko mojej córki, dziękuję, że ją oddałaś

Fot. Unsplash/Steven Van Loy / CCO

Miała kiedyś ojca

Fot. Materiały prasowe

5 rzeczy, które maluszek powinien znaleźć pod choinką