Czego boją się dzieci i jakie wyzwania przed nimi stoją, zależnie od wieku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lipca 2018
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Pewien poziom lęku i zmartwień jest zaprogramowany w ludzkim mózgu. W dawnych czasach nasi praprzodkowie bali się wszystkiego, co miało ostre zęby, pazury i futro. 🙂 W bezlitosnym i niebezpiecznym otoczeniu, w którym rodziła się historia ludzkości, nasz gatunek musiał walczyć o przetrwanie, kierując się instynktem. Lata mijały, a mózg powoli ewoluował. Chociaż staliśmy się dużo mądrzejszym gatunkiem, nadal nie zawsze jesteśmy w stanie odróżnić realne zagrożenie od wyimaginowanego. 

Badania pokazują, że dzieci stają w obliczu wyjątkowego zestawu wyzwań w niektórych fazach życia lub na poszczególnych etapach rozwoju i nie rozwijają zdolności radzenia sobie z większością lęków i zmartwień aż osiągną wiek nastoletni.

Główne wyzwania i lęki, przed którymi stoją dzieci, zgodnie z ich etapem rozwoju:

Niemowlęta i małe dzieci (od urodzenia do 3 lat)

Głównym wyzwaniem na tym etapie jest to, co psycholodzy nazywają regulacją emocjonalną. Dzieci w tak młodym wieku mogą odczuwać całe spektrum emocji, w tym radość, podniecenie, strach, smutek i złość. Podstawowym krokiem w rozwoju dziecka jest pomóc mu zrozumieć i zaakceptować ich uczucia – zarówno dobre, jak i złe. Kiedy pomagasz dziecku zrozumieć jego uczucia, lepiej wyposażyć swoje dziecko w te emocje.

Porada eksperta:

  • Dostrój się do wskazówek dziecka – dźwięków, gestów i mimiki twarzy – i reaguj wrażliwością. To pokazuje dziecku, że jego uczucia są rozpoznawane i ważne.

Lata przedszkolne (3- 6 lat)

Największym wyzwaniem, z którym mogą spotkać się rodzice na tym etapie, jest nowo odkryte poczucie niezależności dziecka. Niezależnie od tego, czy Twoje dziecko zgadza się z tobą, czy nie, konsekwencja i rutyna są kluczowe w wychowaniu przedszkolaków. Niespójność może zmylić dzieci. Jeśli wyczują, że reguły zmieniają się w zależności od nastroju ich rodziców, będą nieustannie testować granice.

Porada eksperta:

  • Daj swojemu dziecku mnóstwo czasu i miejsca na nieograniczającą zabawę. Spodziewaj się, że będziesz przez nie testowany i sprawdzany, pilnuj konsekwencji i zachowaj równowagę.

Wiek szkolny (6-12 lat)

Najważniejszym wyzwaniem, przed którym stają dzieci na tym etapie, jest strach związany z niepewnością. Podczas gdy dziecko może cieszyć się swoją niezależnością, nie ma wątpliwości, że ich zależność od mamy i taty pomaga w poruszaniu się w świecie, który nagle wydaje się wielki, przerażający i tajemniczy. Niepewności towarzyszy lęk przed odrzuceniem. Niezwykle ważne jest rozwijanie pełnych miłości troskliwych relacji wewnątrz i na zewnątrz domu.

Porada eksperta:

  • Motywuj pozytywnie dziecko i chwal je. Pozwól mu doświadczać naturalnych konsekwencji jego zachowania, aby pomóc mu uczyć się na błędach.
  • Pytaj: „Jak minął ci dzień?” i okazuj troskę, gdy zajdzie taka potrzeba.

Młodzież (13-19 lat)

Okres dojrzewania jest pełen licznych wyzwań – psychicznych, społecznych i fizycznych. Większość tych wyzwań jest albo zakorzeniona, albo pogłębiana przez dojrzewanie. Ale presja – rówieśników i całego społeczeństwa – może być największym wyzwaniem, przed którym stają nastolatki. Kulminacja tych wewnętrznych i zewnętrznych nacisków może prowadzić do nadużywania niedozwolonych substancji lub problemów ze zdrowiem psychicznym.

Porada eksperta:

  • Chociaż twój nastolatek może się zbuntować na tym etapie życia, potajemnie potrzebuje twoich wskazówek.
  • Nie zmuszaj nastolatka do zwierzeń. Zamiast tego przypomnij mu, że jesteś – i zawsze będziesz – dla niego.

Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Jeśli kochasz naprawdę – tyjesz. W szczęśliwych związkach przybywa nam co najmniej po pięć kilogramów, dowodzą naukowcy

Redakcja
Redakcja
4 lipca 2018
Fot. iStock/Marco_Piunti
 

Nie ma co ukrywać, że otyłość jest obecnie jednym z największych problemów zdrowotnych na świecie. Z jednej strony dbamy o fit sylwetkę, znamy trendy zdrowego odżywiania się, a z drugiej – coraz częściej na ulicach spotykamy nastolatków ze sporą nadwagą.

Oczywiście wiele czynników odpowiedzialnych za otyłość, jedną z nich z pewnością jest przejadanie się. Są tacy, którzy z tym walczą – prowadzają dietę, głodówkę,ćwiczą regularnie, ale mimo tego nie tracą zbędnych kilogramów… Dlaczego? Jeden z powodów może was zaskoczyć.

Jeśli jesteś w szczęśliwym związku możesz zauważyć u siebie przyrost tkanki tłuszczowej albo u swojego partnera. Zastanawiasz się – co do diabła się dzieje, przecież jem normalnie, nie objadamy się jakoś specjalnie. Wiele badań wykazało, że gdy dwoje ludzi ma ze sobą silną i dobrą więź, to tym samym zwiększa się ich tendencja to tycia.

Kilku badaczy z University of Queensland w Australii zbadało 6459 kobiet. Badanie trwało 10 lat.  Dzięki analizie dowiedli, że wiele kobiet w wieku 20-30 lat, będących w związku małżeńskim lub w poważnych związkach osiągało zdecydowanie większą wagę, w przeciwieństwie do kobiet, które były samotne.

Okazało się, że kobiety będące w szczęśliwych związkach ważyły o około 5 kilogramów więcej. Zresztą inne badania wykazały, że tę samą tendencję wykazują mężczyźni – ci zakochani zwiększają masę swojej tkanki tłuszczowej. Można powiedzieć, że przyrost masy ciała jest jednym ze znaków dobrego związku.

Pozostaje więc wielkie pytanie: dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku?

Przyczyny tego zjawiska nie zostały jeszcze jednoznacznie udowodnione, jednak naukowcy są skłonni twierdzić, że bliskość przywiązania może wpłynąć na nasze nawyki i sposób życia, bo przejmujemy styl życia partnera. Poza tym, kobiety w związku zaczynają jeść więcej słodyczy i już samo to może sprawić, że przybierają na wadze. Czasami zaczynamy jeść tyle samo, co nasz partner nie pamiętając, że większość mężczyzn ma większy apetyt od kobiet. Poza tym żyjąc w związku częściej spędzamy czas siedząc, leżąc, przytulając się, także więcej domowych obowiązków wykonujemy wspólnie.

Natomiast, kiedy żyjemy samotnie, nie przejmujemy się chociażby gotowaniem smacznych posiłków, co zmienia się, gdy zaczynamy mieszkać z ukochaną osobą. Na przyrost masy ciała może również wpływać poczucie relaksu. W miarę jak więź gęstnieje, a my czujemy się bezpieczni, pozytywne uczucia mogą zwiększyć nasz apetyt.

Naukowcy jednak podkreślają, że wszystkie przedstawione czynniki są jedynie ogólnymi wnioskami, do których istnieje wiele wyjątków od zasad. I co wy na to? Tyliście choćby na początku waszego związku?


źrodło: youcantbreakme.com

 


Siedem nawyków, które według dentystów, niszczą twoje zęby i dziąsła

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lipca 2018
Fot. istock/Eva-Katalin

Dbanie o zęby i dziąsła jest bardzo ważne dla ogólnego stanu naszego zdrowia, wiemy to od dawna. Istnieje bezpośredni związek między tym, co dzieje się z twoimi zębami, a tym, co dzieje się w twoim ciele. Utrzymanie dobrego stanu jamy ustnej może zapobiegać zaburzeniom i poważnym chorobom takim jak cukrzyca, atak serca i udar.

Zła higiena jamy ustnej sprzyja gromadzenia się bakterii wzdłuż linii dziąseł, nieregularne szczotkowanie zębów może prowadzić do cięższych stanów, takich jak zapalenie dziąseł, czy zapalenie ozębnej.

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwych nawyków, które prowadzą do innych, poważnych uszkodzeń. Koniecznie zrezygnujcie z:

1. Otwierania (butelek, pojemników, itp.) zębami

To oczywiście nie jest żadna niespodzianka. Mnóstwo badań pokazuje, że palenie znacznie zwiększa ryzyko chorób dziąseł oraz nowotworu jamy ustnej. Poza tym, trwale brudzi zęby.

2. Palenie tytoniu

To oczywiście nie jest żadna niespodzianka. Mnóstwo badań pokazuje, że palenie znacznie zwiększa ryzyko chorób dziąseł oraz nowotworu jamy ustnej. Poza tym, trwale brudzi zęby.

3. Obgryzanie paznokci

Zastanów się, z iloma przedmiotami nasze palce mają styczność w ciągu dnia. W ciągu 24 godzin gromadzimy miliony bakterii na naszych rękach i pod naszymi paznokciami.

4. Przekłuwanie policzków, warg, języka

Piercing w dowolnym miejscu wokół ust jest ryzykowny. Według Canadian Dental Association (CDA), zakładanie kolczyków może prowadzić do „przewlekłego uszkodzenia sąsiadujących z nimi zębów i błony śluzowej (wewnątrz policzków, warg, kubków smakowych), w tym złamania zęba i recesji dziąseł, co może prowadzić do utraty zębów”.

5. Spożywanie zbyt wielu kwaśnych produktów

Spożywanie zbyt dużej ilości pokarmów o wysokiej zawartości kwasów (cytryny, limonki, pomarańcze itp.) może bardzo uszkodzić szkliwo (twardą warstwę zewnętrzną) zębów. Uszkodzenia szkliwa dramatycznie zwiększają ryzyko ubytków i chorób jamy ustnej.

6. Zaciskanie szczęk lub zgrzytanie zębami

Z reguły robimy to z nerwów lub ze stresu i znacznie pogarszamy stan naszych zębów, przyczyniamy się do bólów głowy i bólu żuchwy.

7. Nadmierne spożycie cukru

Z reguły im więcej cukru spożywasz, tym większa obecność bakterii w jamie ustnej i wyższa ilość bakterii i toksyn w innych częściach ciała.


Na podstawie: www.powerofpositivity.com

 

 


Zobacz także

Nerwica żołądka – skąd się bierze i jakie są jej objawy

Nowość w sposobie prezentacji zasad żywienia dla najmłodszych! Narzędzie dla rodziców, opracowane we współpracy z ekspertami

Jedzenie jest fajne! Niech Twoje dziecko się o tym przekona

„Nigdy nie przestałam cię kochać”, „nie miałam wyboru”, „myślę o tobie codziennie”. Czy można wybaczyć?