Ból porodowy – jak sobie z nim radzić i czy warto się go całkowicie pozbywać?

Połozna na medal
Połozna na medal
28 września 2016
Ból porodowy - jak sobie z nim radzić i czy warto się go całkowicie pozbywać?
Fot. iStock / ArtisticCaptures
 

Dla większości kobiet poród w pierwszej kolejności kojarzy się z bólem. Im bliżej rozwiązania tym częściej przyszłe mamy zastanawiają się czy bólu porodowego można uniknąć. Spora część z nich, pod wpływem strachu, podejmuje decyzje o cesarskim cięciu. Ale na początku warto zadać sobie pytanie, skąd w ogóle bierze się ból porodowy i jaką rolę spełnia. Odpowiedzi i porad udziela położna Martyna Mączka, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”.

Potrzebny ból

Ból porodowy i to, w jaki sposób się go odczuwa to sprawa bardzo indywidualna. Jednak ból porodowy to szczególny rodzaj bodźca, który ma swój cel. Skurcz macicy rozchodzi się jak fala, która wywołuje rozwieranie się szyjki, więc działa pewną siłą, energią. Szyjka macicy która jest gotowa do porodu musi być miękka, skrócona. Oznacza to, że macica musi wykonać pewną pracę, która ją do takiego stanu przygotuje. Swoim podopiecznym często powtarzam słowa bardzo mądrej położnej – Iny May Gaskin – że dobrze jest myśleć nie o tym, że mamy skurcz, ale o tym, że mamy do czynienia z falą energii. Brzmi to znacznie lepiej dla każdej kobiety, ale również poniekąd jest w tym sporo racji. Dzieje się to często za sprawą skurczy przepowiadających. Czasem zdarza się, że taka nieregularna praca macicy poprzedza właściwą akcję porodową. Jako położna mam pełną świadomość, że dolegliwości te potrafią być uciążliwe i skutecznie zmęczyć rodzącą przed właściwą akcją porodową.

Jak przyszłe mamy mogą niwelować ból i poczucie dyskomfortu? Na pewno warto, żeby maksymalnie dużo wypoczywały, szczególnie, jeśli bóle doskwierają im w nocy. Dobrze jest także próbować odciągnąć uwagę od poczucia bólu próbując zajmować się innymi sprawami. Nie zaszkodzi także długa, relaksująca kąpiel, napar z melisy albo zjedzenie ulubionego dania.

Co zrobić, żeby go zmniejszyć

Same skurcze porodowe pierwszego okresu – czyli związane z rozwieraniem szyjki – powodują pewien ucisk na nerwy. Dodatkowo, następuje przy nich zwężanie naczyń krwionośnych, co odpowiada za okresowe niedotlenienie. Procesy zachodzące w organizmie przyszłej mamy powodują, że produkty spalania podrażniają zakończenia nerwowe i dlatego potęgują ból. Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim, regularnie oddychać i próbować rozluźniać każdy, nawet najmniejszy fragment naszego ciała. Napinając się, zatrzymując powietrze, zaciskając usta nakręcamy spiralę dolegliwości bólowych. Położne zazwyczaj zwracają uwagę, aby kobieta miała otwarte usta i spokojnie oddychała. Można w tym celu nabyć specjalny przyrząd do rozluźniania mięśni twarzy i prawidłowej techniki oddechowej, który za rodzącą pamięta o rozluźnieniu. W między czasie korzystajmy z wszelkich udogodnienie, które będą nam proponowane – worki sako, piłki, drabinki, prysznic, imersja wodna w wannie. Dla wielu kobiet trudne bywają bóle pleców, które również mają pochodzenie uciskowe. Powoduje je główka dzidziusia, która uciska na nerwy okolicy kości krzyżowej pleców. W tej sytuacji skutecznie może pomóc elektrostymulacja, masaże i uciski tej okolicy. W okresie rozwierania, kiedy ciężarnym trudno się rozluźnić i zapanować nad falą energii, która je zalewa, polecam skorzystanie z gazu, który potocznie nazywany jest gazem rozweselającym. Prawidłowa inhalacja da przyszłej mamie poczucie rozluźnienia i lekkiego odrętwienia przy jednoczesnym zachowaniu poczucia kontroli nad sytuacją.

Pomocny instynkt

Kiedy rozwarcie osiągnie około 10 cm, dziecko musi pokonać kanał rodny, co wiąże się z uczuciem nacisku, rozpierania krocza, pośladków i odbytu. Z czasem pojawia się spontaniczny odruch parcia. Tutaj bardzo ważna jest inicjatywa matki do przyjmowania najwygodniejszej pozycji i pomagania dziecku przechodzenia przez kanał rodny, aż do jego urodzenia. Przez cały okres porodu ból porodowy pełni funkcję informacyjną, kieruje instynktownymi zachowaniami, które pozwalają zachować fizjologię porodu. Żadna położna nie powinna być przeciwnikiem znieczulenia zewnątrz oponowego i na życzenie pacjentki powinno być jej ono podane. Jednak swoim zachowaniem na sali porodowej położne próbują pomóc w przejściu przez okres i akcję porodową w pełni bezpiecznie z fizjologicznego punktu widzenia dla matki i dziecka.

Paradoksalnie, fale energii, które zwane są bólem porodowym są sprzymierzeńcem każdej rodzącej. Bez nich nie byłoby postępu porodu. Kierują naszym ciałem i sterują zachowaniem. Przy wsparciu bliskiej osoby i pomocy położnej, przyszłe mamy potrafią doskonale poradzić sobie z całą akcją porodową. Podejście zadaniowe, kontrola własnego ciała i współpraca przede wszystkim z samym sobą, a także słuchanie przydatnych wskazówek pokazuje, jak silna potrafi być każda z rodzących kobiet.

Autorka: położna, Martyna Mączka, zwyciężczyni 2. edycji konkursu Położna na Medal


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczniPołożna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, trzeciej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2016 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2016.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Tata potrzebny od zaraz. O istocie roli ojca w życiu dziecka

Połozna na medal
Połozna na medal
21 listopada 2016
Fot. iStock / Massonstock
 

Tak na prawdę bycie tatą zaczyna się już w okresie prenatalnym. Nie jest tajemnicą, że miłość, poczucie bezpieczeństwa i wsparcie udzielane przez przyszłego ojca ma jednoznacznie pozytywny wpływ na stan psychofizyczny ciężarnej. A zdrowa mama to zdrowy maluch. Każdy mężczyzna kształtuję swoją relację z dzieckiem już od pierwszych chwil jego życia, intensywność tej więzi zależy od jego zaangażowania. O roli taty z życiu dziecka opowiada położna Martyna Mączka, Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Drugi plan. Ale czy na pewno…

W pierwszych tygodniach życia nowo narodzonego dziecka fundamentalną opiekę sprawuje nad nim matka. Widać to szczególnie w przypadku mam, które karmią piersią. Ten zupełnie naturalny układ nie wyklucza w żaden sposób zaangażowania w opiekę nad maluszkiem drugiego rodzica. To przekaz adresowany szczególnie do tych ojców, którzy są przeświadczeni, że czas tuż po porodzie jest zarezerwowany wyłącznie dla matki, a ich czas zajmowania się dzieckiem dopiero nadejdzie. Warto podkreślić, że  włączenie się taty w opiekę od samego początku i konsekwentne pomaganie w podstawowych czynnościach dnia codziennego dla każdej mamy oznaczać będzie chwilę wytchnienia. Będzie również szansą na złapanie pewnego dystansu w i tak bardzo bliskiej relacji z noworodkiem, który pozwoli cieszyć się z obecności maluszka. Bywa, że pierwszy rok życia maluszka jest dla młodych mam bardzo wymagającym czasem. Nierzadko czują się one przytłoczone ilością  nowych obowiązków. W praktyce okazuje się, że skutecznie potrafi  frustrować je również brak wolnego czasu. I tutaj pole do popisu mają młodzi tatusiowie. Ich zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem daje matkom upragniony oddech i poczucie świeżości w często bardzo intensywnej relacji z potomkiem.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Tata na szóstkę

Co wielu ojców może dziwić, tatusiowie świetnie sprawdzają się w obowiązkach pielęgnacyjnych, przy kąpieli czy przewijaniu. Sporą pomocą dla mam będzie przejęcie przez nich obowiązków związanych z noszeniem dzieci. Bardzo dobrze sprawdza się tu np. chusta. Dobrym pomysłem na spędzanie wolnego czasu, a przy okazji szansą na poprawę kondycji, są spacery. Często powtarzam swoim podopiecznym, że to, ile tak naprawdę czasu ojcowie będą spędzali ze swoimi dziećmi zależy nie tylko od nich, ale również od matek. Warto otwarcie rozmawiać z partnerką o poczuciu potrzeby bliskości z dzieckiem. O tym, że chcemy być aktywnie zaangażowani w proces wychowania i pielęgnowania maluszka od pierwszych chwil jego życia. Zapewniam, że każda, nawet najbardziej opiekuńcza mama doceni takie podejście.

Pozwól mi być tatą

Zaangażowanie obojga rodziców w opiekę nad dzieckiem od pierwszych dni wpływa jednoznacznie pozytywnie na jego prawidłowy rozwój. Badania naukowe potwierdzają, że udział ojca w czynnościach pielęgnacyjnych i stymulowanie dziecka, wpływają bardzo korzystnie na jego rozwój. Ponad to, jeżeli dziecko spędza czas z tatą to jest bardziej otwarte na bodźce otoczenia i podnosi się poziom jego aktywności. Intensywne i mądre budowanie relacji z dzieckiem od początku jego życia wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa, budowanie autorytetu ojca, budowanie pewności siebie i zaciekawienia światem.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zabawa i nie tylko

Nieco starszym dzieciom ojcowie kojarzą się przede wszystkim z zabawą i zapewnianiem niecodziennych atrakcji. Ojcowie, którzy zazwyczaj rzadziej bywają w domu, ze względu na pracę i obowiązki zawodowe – starają się w ten sposób wynagrodzić pociechom swoją nieobecność. Łatwo zauważyć, że dzieci są stęsknione za kontaktem z ojcem i bardzo o niego zabiegają. Wypełnienie tej przestrzeni miłością i uwagą będzie owocowało stabilnym rozwojem emocjonalnym, intelektualnym oraz społecznym.

Każdy tata, niezależnie od płci swojego dziecka doskonale odnajduje się w roli opiekuna. Jego rola jest niezwykle istotna dla dziecka, ale również dla matki. Mężczyzna mający dobrą relację z partnerką wpływa bezpośrednio pozytywnie na relację z dzieckiem. Każdy ojciec jest źródłem poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i uśmiechu u matki i dziecka, zatem rola mężczyzny nie powinna być w żaden sposób umniejszana. Może po prostu warto docenić każdego tatę, który jest na medal.

Autorka: położna, Martyna Mączka, zwyciężczyni 2. edycji konkursu Położna na Medal


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczniPołożna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, trzeciej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2016 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2016.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Karmienie naturalne. Czy w ogóle warto…?

Połozna na medal
Połozna na medal
21 września 2016
Karmienie naturalne - czy w ogóle warto?
Fot. iStock / Solovyova

Każda młoda mama po porodzie staje przed dylematem w jaki sposób karmić swojego maluszka – naturalny, a może jednak sztuczny? Prowadzone od wielu lat badania wskazują, że większe korzyści dla maleństwa i mamy płyną z naturalnego sposobu karmienia. Jak przygotować się do karmienia naturalnego i jakie są jego zalety dla dziecka i mamy, radzi położna Martyna Mączka, Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

W karmieniu naturalnym najważniejsza jest konsekwencja. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu laktacji powinniśmy wiedzieć, że nie zda egzaminu stosowanie karmienia mieszanego. Dlatego też, dobrą radą jest wykorzystanie 2-3 dni które spędzamy w szpitalu po porodzie na ustabilizowanie procesu laktacji i naukę prawidłowej techniki karmienia.

Do laktacji w pewnym stopniu przygotowują zajęcia edukacyjne i praktyczne w szkole rodzenia. Przyszła mama może się na nich nauczyć tego, w jaki sposób przyjąć dobrą pozycję do karmienia, jak prawidłowo przystawić niemowlę do piersi, a także jak w naturalny sposób reagować w kłopotliwych sytuacjach.

Karmienie naturalne

Mówiąc o karmieniu należy pamiętać, że każda zdrowa mama jest w stanie wykarmić swoje dziecko i zaspokoić jego potrzeby. To naturalna zdolność. Zdarza się, że u swoich podopiecznych w ciąży obserwuję spadek wiary we własne siły i możliwości. Dzieje się tak przez wahania hormonalne oraz całkowicie nową sytuację w jakiej się znalazła. Musimy jednak pamiętać, że dzieci są instynktownie bardzo mądre i są zaprogramowane w ten sposób, że dążą do zaspokojenia swoich potrzeb już od pierwszych chwil swojego życia. Zaraz po porodzie kluczowy jest kontakt  z dzieckiem, niezależnie czy poród odbył się drogami natury czy przez cięcie cesarskie (jeżeli stan obojga na to pozwala). To na sali porodowej następuje pierwsze przystawienie dziecka do piersi i choć często młode mamy nie obserwują wtedy wypłynięcia pokarmu – tzw. siary, to warto wiedzieć, że i tak zaspokajają odruch ssania noworodka.

Trzeba pamiętać, że noworodek do pierwszej doby swojego życia ma żołądek wypełniony wodami płodowymi i nie jest głodny. Co nie zmienia faktu, że ma ogromną potrzebę być przy piersi mamy czym zaspokaja potrzebę bliskości i odruch ssania. W pierwszej dobie życia wielkość żołądka i jego pojemność swoimi rozmiarami zbliżona jest do rozmiarów… wiśni. W drugim dniu do orzecha włoskiego. Krople pokarmu, które znajdują się w piersiach zaspokajają zatem całkowicie jego potrzeby i są bardzo ważne dla budowania jego odporności. Jaka jest więc rola mamy w karmieniu? Mówiąc w skrócie, przystawiać dziecko na jego wyraźnie żądanie, tak często jak jest to tylko możliwe. Ściskanie piersi w celu sprawdzenia czy mama ma pokarm nie jest adekwatne co do jego ilości. Przy częstym karmieniu nawał pokarmu pojawia się najczęściej pomiędzy 3 a 5 dobą. Należy wtedy jak najczęściej przystawiać dziecko do czasu, aż proces się unormuje.

Karmimy dziecko w różnych pozycjach, aby mleko spływało z różnych miejsc równocześnie. Nie ograniczamy płynów i dobrze się odżywiamy oraz dużo… uśmiechamy, ponieważ dobre samopoczucie kobiety jest bardzo ważne dla procesu laktacji. Warto dopytać personel oddziału noworodkowego jak i położniczego o techniki prawidłowego przystawiania dziecka. Te porady mogą okazać się bardzo cenne. Na  wielu oddziałach spotkamy doradców laktacyjnych, którzy są profesjonalnie przygotowani do takiej pomocy. Po wyjściu ze szpitala do domu, jeżeli będziemy mieć jakieś wątpliwości bądź kłopoty z piersiami, możemy skorzystać z poradni laktacyjnej lub wizyty doradcy w naszym domu.  Laktacja stabilizuje się dopiero po około 4-6 tygodniach. Przez cały okres laktacji w celu jej prawidłowego utrzymania nie powinniśmy podawać dziecku smoczka ani butelki. Dziecko samo reguluje ilość wytwarzanego pokarmu i dostosowuje go do swoich aktualnych potrzeb. Karmienie rekomendowane jest do 6 miesiąca życia, jednak jest to sprawa indywidualna i mama i dziecko musi być gotowa na odstawienie od piersi.

Karmienie naturalne uda się każdej mamie jeżeli zaufa sobie i przyjmie wsparcie jakie się jej oferuje. Pierś mamy jest naturalnym barem mlecznym, uspokajaczem, który daje poczucie bliskości, bezpieczeństwo i wzmacnia więź mamy z maluszkiem.

Autorka: położna, Martyna Mączka, zwyciężczyni 2. edycji konkursu Położna na Medal


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczniPołożna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, trzeciej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2016 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2016.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.