Nasze życie to twoje powroty i moje czekanie. I nadzieja, że w końcu znajdziemy swój kąt, gdzieś na świecie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
13 maja 2018
Fot. iStock/yulkapopkova
 

Zaufanie. Słowo – klucz każdej relacji. Dosłownie każdej. I tej, w której masz to szczęcie, że żyjesz z ukochaną osobą dzień w dzień, poduszka w poduszkę. I tej, w której dzielą was tysiące kilometrów. Zdradzić, oszukać okłamać można równie dobrze będąc najbliżej jak się da. Tak mi się zawsze wydawało, ale wiążąc się z tobą, decydując się na bycie z tobą „na odległość” zakładałam chyba, że jestem silniejsza. Nie jestem. Bywa, że bardzo cierpię, że zabijają mnie moje wątpliwości. Bywa, że mam ochotę zadzwonić i powiedzieć „to koniec”, bo ja dłużej już nie dam rady.

Nie chcę spotkań raz na trzy tygodnie i rozdzierających serce pożegnań na lotnisku. Chcę PRAWDZIWEGO życia, dzielenia się problemami, chcę PRAWDZIWEGO domu, a nie jedynie wspólnego mieszkania na weekend.

Nie jesteśmy ze sobą długo, choć znamy się całe życie. 13 miesięcy to nie jest dużo, jak na związek. To jeszcze bardzo mało. Zakochiwałam się w tobie powoli, powoli wpuszczałam cię do mojego poranionego serca i pokomplikowanego życia. Znajomi mówili: „to ten, który przeprowadzi cię na drugą stronę, to on sprawi, że wyjdziesz na prostą. Stało się inaczej. Odnaleźliśmy się. Dosłownie. Dwa nieprzystające do tego świata dziwolągi.

Kiedy żegnałam cię na lotnisku za pierwszym razem, byłam pewna, że to nie przetrwa. Że kiedy przyjedziesz (jeśli w ogóle przyjedziesz) znowu, powiemy sobie, że to nie ma sensu. Stało się inaczej.

Znajomi mówią: „jeśli cię kocha, niech tu przyjedzie, osiądzie na stałe”. Ale oboje wiemy, że to nie jest takie proste, że jeszcze trochę musimy poczekać, zanim zaczniemy to wspólne życie „naprawdę”. Nie wymagam od ciebie, byś dla mnie nagle rzucił wszystko i zaczął tu wszystko od nowa. Nie jesteśmy dziećmi.  Póki co jest Skype i Messenger do poduszki. Ten sam, który powoduje, że tyle płaczę, bo emocji i niektórych uczuć nie da się zamknąć w tych kilku znakach. Nie da się nimi pokazać wyrazu oczu, spojrzenia pełnego miłości i tęsknoty. Nie da się nim powiedzieć wszystkiego. Setki maleńkich czerwonych serduszek, które wyświetlają się na ekranie mojego telefonu muszą mi jednak na razie wystarczyć. To nie jest łatwe. To cholernie trudne.

Nie jesteś bardzo wylewny, nie mówisz mi słów miłości codziennie. A jednak wiem, jak bardzo mnie kochasz. Jak planujesz nam życie, jak zrobiłeś mi w swoim własnym życiu miejsce, choć kochasz swoją samotność. Kiedy mówisz „kocham cię”, czuję jaką wagę przywiązujesz do tych słów.

Czasem zamienimy w ciągu dnia ledwie kilka wiadomości. Tak, dla mnie to „ledwie”, bo tęsknota za tobą jest coraz silniejsza. Bo coraz mocniej cię kocham. Ale czasem ukradniemy kilka wspólnych dni więcej. Zobaczymy razem góry, odkryjemy miasta, których nie znaliśmy. Znów dowiemy się o sobie więcej i zdziwimy się, że można być przy kimś po prostu sobą.

Bywają jednak i takie dni, kiedy zdaje mi się, że tak naprawdę nie jesteśmy razem. „To przez odległość” – uspokajasz mnie. I przepraszasz, że cię przy mnie nie ma.

Przeczytałam chyba tysiące artykułów o tym, jak to jest kochać kogoś, kto jest tak daleko. Niektóre mnie uspokoiły, inne zaniepokoiły. Za dużo myślę, zamiast cieszyć się naszą miłością. Tym, jak bardzo jestem wyjątkowa.

I jestem niecierpliwa, bardzo. To ty jesteś oazą spokoju w naszym związku, to ty planujesz, organizujesz. Ja jestem emocją, ty rozsądkiem. I dobrze mi z tym. Z tobą czuję się bezpieczna.

Miewam momenty smutku. Ogromnego smutku. Czekania na jedną wiadomość od ciebie, nawet najdrobniejszą. Wkurzam się, gdy nie odpisujesz, choć dobrze wiem, że często nie możesz. Mam momenty żalu, że „jest tak, jak jest”.

Momenty zazdrości, kiedy całkiem szczerze i uczciwie piszesz mi, że spędzisz weekend z przyjaciółką. I pytasz, czy to dla mnie OK. Nie, ciągle nie OK.  Ciągle nie potrafię zrozumieć, że spędzasz czas z inną kobietą. Ale masz przyjaciółki, dobre koleżanki i jak powiedziała mi moja mama – to dobrze. To znaczy, że jesteś dobrym człowiekiem, bo te kobiety ci zaufały. I ja ci ufam, a jednak boli.

Nasze życie to twoje powroty i moje czekanie. I nadzieja, że w końcu znajdziemy swój kąt gdzieś na świecie. Nie tu, gdzie jestem teraz i nie tam, gdzie ty jesteś. To będzie zupełnie nowe, nasze miejsce.


Facemed+ – genialna seria kosmetyków, którą znajdziesz w drogerii

Redakcja
Redakcja
14 maja 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Facemed+ to innowacyjna seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy, opracowana w ścisłej współpracy z dermatologiem. Rewolucyjne receptury łączą w sobie nowoczesne technologie, inspirację formułami aptecznymi oraz wykorzystanie naturalnych składników, aby precyzyjnie odpowiadać potrzebom każdego rodzaju cery.

W skład serii wchodzą trzy kremy do pielęgnacji twarzy: nawilżająco-wzmacniający do cery wrażliwej i naczynkowej z ekstraktem z żurawiny, aloesowy nawilżająco – łagodzący do każdego rodzaju skóry, również wrażliwej oraz lekki odżywczy krem z miodem i prowitaminą B5 do cery suchej i bardzo suchej.

NAWILŻAJĄCO – WZMACNIAJĄCY KREM DO TWARZY NA NACZYNKA SPF10

z serii  Facemed+ Eveline Cosmetics
cera naczynkowa i wrażliwa

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wyjątkowa formuła Nawilżająco – Wzmacniającego kremu na naczynka redukuje zaczerwienienia, koi i poprawia kondycji skóry. Zaawansowana technologia CapilLaser™ z witaminą C wyrównuje koloryt cery, delikatnie rozjaśnia, a specjalny zielony kolor kremu maskuje zaczerwienienia. Wzbogacona o ultraskuteczną escynę i wyciąg z kasztanowca, znane ze swoich właściwości uszczelniających naczynia krwionośne, zapobiegają uwidacznianiu sieci „pajączków” na skórze.  Wyciąg z miłorzębu japońskiego i wzmacniający ekstrakt z żurawiny opóźniają procesy starzenia skóry i wspomagają jej regenerację. Algi laminaria poprawiają poziom nawilżenia i odżywiają naskórek. Olejek makadamia wzmacnia lipidową barierę ochronną skóry.

Krem efektywnie łagodzi objawy podrażnienia. Receptura bogata w drogocenne olejki dodatkowo zapewnia skórze głębokie odżywienie i ochronę przed przesuszeniem, a filtr SPF 10 skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV.

Sposób użycia: Niewielką ilość nanieść rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wmasować.

Cena: ok. 19,99 zł / 50 ml

ALOESOWY NAWILŻAJĄCO – ŁAGODZĄCY KREM DO TWARZY

z serii  Facemed+ Eveline Cosmetics
każdy rodzaj cery, także wrażliwa

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Aloesowy krem nawilżająco-łagodzący 3 w 1 z serii Facemed+, to bogata receptura zapewniająca kompleksowe działanie wygładzające dla skóry suchej i wrażliwej. Unikalne właściwości nawilżające naturalnego aloesu, kwasu hialuronowego i olejku słonecznikowego zostały wzmocnione działaniem kompleksu Aquaxyl™. Składniki kremu poprawiają poziom nawodnienia skóry, a na jej powierzchni tworzą lipidową warstwę, chroniącą przed przesuszeniem.

Innowacyjna technologia AquaPro City® ANTI-POLLUTION SYSTEM wykorzystuje aktywne działanie naturalnych składników (ALOES, zielona herbata) do intensywnego nawilżenia i wzmocnienia wewnętrznych mechanizmów chroniących skórę przed smogiem i wolnymi rodnikami. Kompleks witamin A, E, F odżywia, rewitalizuje oraz zapobiega powstawaniu zmarszczek.

Krem zapewnia odczuwalne wygładzenie skóry, przywraca jej komfort i łagodzi objawy podrażnienia. Zapobiega transdepidermalnej utracie wody, dzięki czemu skóra pozostaje nawilżona, elastyczna i pełna naturalnego blasku.

Sposób użycia: Niewielką ilość nanieść rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wmasować.

Cena: ok. 19,99 zł / 50 ml

LEKKI ODŻYWCZY KREM DO TWARZY PRZECIW PRZESUSZANIU

z serii  Facemed+ Eveline Cosmetics
cera sucha i bardzo sucha

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Lekki odżywczy krem do twarzy przeciw przesuszaniu 3 w 1 z serii Facemed+, intensywnie regeneruje suchą i bardzo suchą skórę, głęboko nawilża, wygładza i redukuje szorstkość. Unikalna technologia HONEY&MANUKA NUTRIFIER™, wykorzystuje dobroczynne działanie miodu kwiatowego i olejku manuka. Krem wzbogacony o olej sojowy i słonecznikowy, odżywia, wzmacnia lipidową warstwę ochronną skóry, zapobiegając przesuszeniom. Opóźnia procesy starzenia się i chroni przed działaniem wolnych rodników. Krem natychmiast poprawia kondycję skóry, przywraca jej gładkość i redukuje uczucie szorstkości. Dzięki zawartości prowitaminy B5, alantoiny i kompleksu witamin A, E, F krem wspomaga regenerację, skutecznie łagodzi objawy podrażnienia. Intensywnie wygładza i pozostawia skórę miękką w dotyku.

Bogata receptura kremu zapewnia skórze intensywne nawilżenie i ochronę przed przesuszeniem. Skóra staje się jedwabiście miękka, gładka i pełna naturalnego blasku. Widoczność zmarszczek jest zredukowana,  a elastyczność naskórka przywrócona.

Sposób użycia: Niewielką ilość nanieść rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wmasować.

Cena: ok. 19,99 zł / 50 ml


Artykuł powstał we współpracy z Eveline Cosmetics 


9 sygnałów, które mówią, że twój związek nie jest wart walki

Redakcja
Redakcja
13 maja 2018
Fot. iStock / flyparade
Następny

Budowanie związku nie jest łatwym zadaniem. Pogodzenie dwóch odrębnych jednostek we wspólnym funkcjonowaniu może przysparzać pewne kłopoty, przez co przechodzi większość związków. Jedni nie mają z tym większych problemów, inni walczą na wspólnym froncie  wytrwale, a jeszcze inni rozstają się i schodzą co jakiś czas.

Niekiedy pary osiągają punkt z którego już nie ma powrotu. Skoro coś przez długi czas nie funkcjonuje tak, jak powinno, nie ma sensu inwestować w to więcej emocji, lepiej jest odpuścić. Szczególnie, gdy partner nie wyciąga odpowiednich wniosków, a zaproponowana terapia nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.

9 sygnałów, które mówią, że twój związek nie jest wart walki

1. Partner stosuje wobec ciebie przemoc

Przemoc w każdej postaci jest nie do zaakceptowania. Toksyczna relacja zawsze będzie nastawiona na niszczenie drugiej osoby, a jakakolwiek forma nadużycia sił jest absolutnym zaprzeczeniem szacunku, którym partner powinien ciebie obdarzać. Jeżeli ty masz problem ze zbyt porywczym partnerem, który uważa, że problem nie istnieje, powinnaś głęboko się zastanowić, czy jest sens walczyć o przemocowy związek.

2. Jedna osoba walczy, a druga pozostaje bierna

Do tanga trzeba dwojga, więc jeżeli tylko jedna osoba angażuje się w ratowanie związku, staje na rzęsach, aby drugiej osobie było jak najlepiej, a ze strony partnera nie ma odpowiedzi, związek być może jest już martwy. Obojętność partnera jest znakiem, że czas przestać dawać z siebie więcej i nie brać nic w zamian.

3. Partner ignoruje twoje problemy

Jeżeli dajesz partnerowi sygnał, że jest jakiś problem i chciałabyś z nim o tym porozmawiać, potrzebujesz wsparcia, a on ignoruje  twoje potrzeby, to jest sygnał, że ten związek zmierza w bardzo złą stronę.

4. Drażni cię bliskość partnera

Gdy między dwojgiem ludzi jest prawdziwe uczucie, bliskość fizyczna i emocjonalna są ze sobą ściśle splecione, co jest bardzo ważne dla stabilności w związku. Gdy uciekasz od dotyku, bliskość partnera staje się drażniąca, wręcz odpychająca, należy się zastanowić nad sensem tkwienia w takim układzie.

5. Przyjaciele sugerują ci pewne rzeczy

Zazwyczaj jest tak, że przyjaciele, którzy lubią angażować się w życie, oceniają nasze wybory z największą troską. Owszem, to nie oni będą za nas w życiu decydować, ale jeżeli osoba, która stoi obok i widzi więcej sugeruje, że dzieje się coś nie tak, warto wziąć pod uwagę te słowa. Często przyjaciel z boku widzi twój związek wyraźniej i może pokazać podstawowe problemy, których jeszcze nie zauważyłaś.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Co może człowieka wku*wić od rana, nawet w piątek, tuż przed weekendem. No co?

Tych granic nie wolno ci przekroczyć, gdy kłócisz się z tym, kogo kochasz. Nigdy nie mów o rozwodzie

Dom z basenem

Dom z basenem – kto o nim nie marzył? Akurat… Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #9 [24.05]