Związki na odległość – fazy emocjonalne związane z separacją

Psychodietologia
Psychodietologia
5 listopada 2015
zwiazki na odleglosc
 

W pierwszym wpisie opisałam reakcje szczeniąt na opuszczenie przez matkę. Podobne reakcje zaobserwowano u ludzi będących w związkach na odległość. Wyodrębniono* 3 fazy emocjonalne, które są stałe i dotyczą każdego związku.

Protest 

Jest reakcją na nieuchronną separację, może występować krótko przed planowanym wyjazdem partnera. Może przejawiać się w formie złości o różnym natężeniu. Niektóre pary na krótko przed zbliżającym się czasem rozłąki zaczynają się kłócić, złościć z byle powodu. Może to wynikać z faktu, że oboje mają świadomość racjonalności rozłąki i jej powodów, ale z drugiej strony może pojawiać się złość, że partner nie może przedłużyć wyjazdu o “ten jeden dzień”. Jedni złoszczą się na siebie, za to, że chcą zmusić partnera do pozostania, a przecież powinni zrozumieć, że nie od partnera to zależy. Inni mogą się złościć na partnera, podświadomie, że on zostaje w ciepłym domu, gdy ja muszę wyjeżdżać. Obie motywacje nie są racjonalne, a wyrażanie ich wobec drugiej strony, powoduje złość. Jest to też forma adaptacji w obliczu nieuniknionej rozłąki, złość i kłótnie, powodują, że się odsuwamy od partnera, wtedy łatwiej znieść moment rozstania z partnerem, z którym się kłócimy. Poza tym przecież jak się kłócimy, to tak jakby odwlekamy moment pożegnania (w naszych wyobrażeniach) i dopiero jak partner jest daleko, my się pogodzimy, to wtedy jakby wyjazdu nie było.

Depresja 

Nie chodzi tu o depresję w sensie klinicznym, kiedy to potrzebna jest specjalistyczna pomoc. Na tym etapie przypomina to raczej “bezmiar smutku”. Czujemy się po prostu przytłoczeni rozłąką, tęsknotą, niepokojem o stan partnera. Jeszcze w głowie mamy cudowne chwile spędzone razem, a partnera już fizycznie nie ma z nami. Co ciekawe ta lekka depresja występuje za każdym razem. Nawet pary z długim stażem wyjazdowym doświadczają jej za każdym razem. Dotyczy to sytuacji, gdy rozłąka trwa miesiąc, jak i kilka lat. Nie znaczy to, że świadomość występowania tego stanu i stałe jej doświadczanie nie wpływa na radzenie sobie z tym “bezmiarem smutku”. To od Was zależy czy zajmiecie się jej zastąpieniem innymi emocjami, czy chcecie z nią popłynąć w jej mroczną siną dal.

Odwiązanie/oddalenie *

Jako, że nie ma tłumaczenia słowa “de-attachment” uznałam, że tak będę je nazywać. Chodzi tu o emocjonalne odłączenie się. Jest to mechanizm obronny.Jak już wspominałam we wcześniejszej fazie, niektórzy partnerzy oddalają się emocjonalnie kiedy zbliża się moment wyjazdu jednego z nich. Ma to na celu złagodzenie bólu związanego z separacją. Natomiast kiedy już partner wyjechał, ten poziom odłączenia emocjonalnego umożliwia zajęcie się czymś produktywnym, aby nie dopuścić do tego, by “bezmiar smutku” z wcześniejszego stanu nami zawładnął. Dzięki temu możemy powrócić do obowiązków dnia codziennego. Różni ludzie w różny sposób oddalają się od partnera. Jedni w sposób ekstremalny, do tego stopnia, że trudno im utrzymać bliskość podczas nieobecności partnera ale i po powrocie nie mogą okazać bliskości, drudzy nie oddalają się emocjonalnie wcale, przechodząc do stanu depresyjnego i nie mogąc wyjść poza obręb swoich tęsknot. Podobno im bardziej para się kocha, tym bardziej się oddalają przed rozłąką. Z własnego doświadczenia mogę jedynie potwierdzić, że jest to całkiem normalne. Zajęło mi dobrych kilka lat zrozumienie, dlaczego mój mąż na dzień przed wyjazdem jest już nieobecny, kiedy ja potrzebowałam najwięcej bliskości. Lata praktyki zrobiły swoje, obecnie oboje odwiązujemy się podobnie, w tym samym czasie, unikając nadmiernego bólu pożegnania.

zwiazki na odleglosc

 

Niepokój/lęk i poczucie winy 

Te uczucia są często na stale związane z separacją. Niepokój związany jest z tym, że boimy się o partnera, gdy jest tak daleko i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Bezradność sytuacji wywołuje lęk. To naturalne, reagujemy niepokojem, gdy wiemy, że powinniśmy coś zrobić, tak jakby nasze ciało wołało: zrób coś! I nieważne co masz robić: czy chodzi o zrobienie obiadu, czy powstrzymanie ukochaną osobę przed wyjazdem. Należy zdać sobie sprawę, że naturalną funkcją tego niepokoju jest jakby zasygnalizowanie o potrzebie. To może być frustrujące kiedy staramy się odkryć, co dokładnie mamy zrobić. Z reguły, nasze obawy dotyczą kwestii wierności podczas rozłąki, braku tęsknoty ze strony partnera, czy strach, że związek się tym razem rozpadnie, czyli są to kwestie, które można rozwiązać poprzez szczerą rozmowę. Czasami jest tak, że ten niepokój wciąż jest. Warto wtedy zastosować techniki relaksacyjne w celu pozbycia się go. Dobrze jest też, sporządzić sobie plan działania na okres, kiedy partnera już nie ma. W połączeniu z treningiem relaksacyjnym może to przynieść ulgę w rozładowaniu tego lęku. Najprostszym do wykonania jest trening oddechu, starając się oddychać powoli, ale tak, aby wydech był dłuższy od wdechu. Powtarzamy kilkakrotnie, aż do uspokojenia.

Poczucie winy jest kolejnym stanem odczuwanym przez partnerów w związku na odległość. Ponieważ normy społeczne definiują związek jako parę przebywająca w tej samej strefie geograficznej, bycie w związku na odległość, może wytwarzać w nas poczucie winy, ponieważ nie wchodzimy w ramy “normalnego” związku. Jest to całkiem naturalne, każda inność jest stresująca. Inną sytuacją predysponująca do odczuwania poczucia winy jest moment przed rozłąką, kiedy nie chcemy marnować czasu na melodramaty, ale się to nam nie udaje, nasze emocje biorą górę, doprowadzamy do kłótni i rozstajemy się w gniewie. Jeszcze inny powód odczuwania winy, to ten, kiedy partner wyjeżdża w celu zawodowym, mając poczucie winy, że rozwija się profesjonalnie kosztem ukochanej osoby. Trzeba pamiętać, że kiedy uświadomimy sobie źródła naszych uczuć, wtedy łatwiej możemy im zaradzić poprzez racjonalizację ich źródeł. Każda para powinna dużo rozmawiać o swoich uczuciach towarzyszących tym najbardziej stresującym momentom w ich związku, aby mogła wypracować swoje własne techniki radzenia sobie z nimi.

W kolejnym wpisie napiszę co można robić, aby nasz związek na odległość pozostał szczęśliwy i emocjonalnie stabilny.


*na podst. „Long Distance Relationships: The Complete Guide” Gregory Guldner


Związki na odległość. 10 kroków do szczęścia

Psychodietologia
Psychodietologia
8 listopada 2015
zwiazki na odleglosc
 

Dzięki omówionym we wcześniejszym wpisie stanom emocjonalnym, które “doznają” związki na odległość dowiedzieliśmy się, że pewne emocje, których doświadczamy są całkowicie naturalne i powszechne. Oczywiście czasami może zdarzyć się, że emocje te wyrwą się spod kontroli, wtedy warto rozważyć zwrócenie się o pomoc do specjalisty. Najczęściej jednak złość, depresja, niepokój, poczucie winy występują w stopniu możliwym do opanowania. Sama świadomość co do normalności wymienionych stanów emocjonalnych jest już wystarczająca, aby móc je opanować tak, aby nie przejmowały kontroli nad naszym życiem, pozostając jedynie w sferze nieprzyjemnych doznań.

Aby ułatwić wam radzenie sobie w sytuacjach rozłąki przedstawię 10 kroków do udanego związku na odległość sformułowanych przez G. Guldnera w jego pracy Long Distance Relationships. A complete guide:

Krok 1

Utrzymuj satysfakcjonujący i intymny związek – to brzmi jak oczywista prawda. Niestety często zdarza się, że o niej zapominamy. Dotyczy także związku 24/7. Zwykle te oczywiste prawdy mają tendencje do uciekania nam z pamięci. Twórzcie swoje rytuały, specjalne kody porozumiewania się znane tylko wam. Opowiadajcie sobie, co się wydarzyło od czasu ostatniej rozmowy, nawet rzeczy, z pozoru nie istotne tworzą iluzję obecności. Zwierzajcie się sobie, mówcie co czujecie.

Krok 2

Nie izoluj się od ludzi – następna oczywistość. Jako, że często jesteśmy bez pary, bo partner akurat wyjechał, unikamy spotkań towarzyskich, bo po prostu smutno nam być samym, gdy wszędzie dookoła same pary. Psycholodzy zajmujący się samotnością wyróżniają tu dwa typy: samotność emocjonalna i samotność społeczna. Samotność emocjonalna dotyczy sytuacji, kiedy doświadczamy potrzeby fizycznej bliskości z ukochana osobą, natomiast samotność społeczna występuje wtedy, gdy izolujemy siebie od ludzi. Oba rodzaje samotności występują często u osób będących w związkach na odległość, ale i w związkach 24/7 samotności emocjonalnej doświadczają pary, gdy ich związek się rozpada, zanika intymność i pożądanie. Niestety w związkach na odległość nie można wyeliminować samotności emocjonalnej, partnera po prostu nie ma. Natomiast dzięki szerokiej sieci społecznej można trochę ją złagodzić. Nie unikaj przyjaciół i znajomych, zrób wszystko aby utworzyć swoją własną grupę społeczną, spędzaj czas z rodziną i przyjaciółmi, absolutnie nie zamykaj się w czterech ścianach.

Krok 3

Znajdź powiernika – kogoś komu będziesz mógł się zwierzyć w trudnych chwilach, kto wesprze ciebie w ciężkich momentach. Możesz dołączyć do grup na portalach społecznościowych, nawet stworzyć swoją własną grupę, gdzie przyjmować będziesz osoby podobnie jak ty będące w związku na odległość. Nikt nie zrozumie twoich rozterek lepiej od osoby doświadczającej tego samego.

Krok 4

Dotyk – oczywiste jest, że będąc w związku na odległość bliskość fizyczna jest problemem. Dotyk jest bardzo ważny, potrafi obniżyć bicie serca, ciśnienie, a w przypadku dzieci przedwcześnie urodzonych dotyk opiekuna przyśpiesza nabieranie na wadze. Pomimo braku osoby ukochanej na stałe, warto jest mieć przyjaciół, którzy nas od czasu do czasu przytulą. Mówię tu oczywiście o tuleniu w sposób nie seksualny. Można też przygarnąć jakieś zwierzątko, które zastąpi nam fizyczny dotyk w czasach rozłąki.

Krok 5

Przejmij kontrolę – najbardziej dołującą myślą w depresji jest bezradność. Fakt, że nie można nic zrobić jest obezwładniająca na tyle, że występowanie “bezkresu smutku”, apatii, lęku będzie nas obezwładniać. Niestety partnerzy będący w związku na odległość dosyć często są przytłoczeni myślami o swojej bezradności bardziej od osób będących w związku 24/7. Jest to myślenie błędne, pomimo tego, że jesteśmy oddaleni, możemy przejąć kontrolę nad swoim związkiem i życiem osobno. Przecież decyzję o takiej formie podjęliście wspólnie (wyłączając pary w których partner jest żołnierzem, lub gdy przebywa w więzieniu), razem decydując o formie i zakresie funkcjonowania waszego związku. Każdą decyzję można w dowolniej chwili modyfikować tak, aby spełniała wymogi związku. Możecie modyfikować ustalenia na każdym etapie. W moim przypadku ważny okazał się schemat komunikacji telefonicznej i internetowej. Okazało się, że najlepiej jak rozmawiamy codziennie, o określonych porach dopasowanych do wymogów różnic czasowych. Wszystko to wprowadza strukturę okresu rozdzielenia, co wpływa na poczucie kontroli związku.

Krok 6

Myśl pozytywnie – okazuje się, że pary, które traktują związek na odległość w kategorii wyzwania, dostrzegając pozytywne jego aspekty, częściej pozostawały w związku i oceniały go jako bardziej satysfakcjonujący, zgłaszając mniej trudności podczas rozłąki. Myślenie pozytywne, optymistyczne ma wielkie zastosowanie w terapiach psychologicznych przynosząc pacjentom wielką ulgę w codziennym funkcjonowaniu. Jak powszechnie wiadomo przeciwnikiem pozytywnego myślenia jest stres, dlatego dobrze jest wspomóc swą pozytywną energię za pomocą np. jogi, lub treningów medytacji. O pozytywnych aspektach związku na odległość pisałam tu.

Krok 7

Spójrz na separację jako na coś tymczasowego – zamiast myśleć o całym okresie, rozbij go na bloki. Powiedzmy, że partner ma do wypełnienia 3 letni kontrakt. Podziel go na okresy, kiedy partner ma przyjechać np. na wakacje, święta itp., w takim układzie mamy w tym przykładzie 3-4 miesięczne okresy rozłąki. Patrząc na to w ten sposób, cały okres wydaje się być bardziej znośny, bo zamknięty w tymczasowym interwałach czasu. Oczywiście każdy związek jest inny, ale warto go przekształcić w krótsze segmenty, zgodnie z zasadą pozytywnego myślenia.

Krok 8

Uświadomcie sobie wasz wkład w związek – często zdarza się, że nie zauważamy małych oznak miłości naszego partnera, problem ten dotyka nawet par w związku 24/7. W związku na odległość łatwiej jest nie zauważyć starań partnera, bo go po prostu fizycznie z nami nie ma. Doceń starania partnera w codziennych uczynkach dotyczących funkcjonowania waszego związku na odległość, napisanie maila, niespodziewany telefon, czy wysłanie bukietu z okazji urodzin. Te wszystkie małe rzeczy świadczą o waszym uczuciu i trzeba je kultywować.

Krok 9

Miej amulet – kiedy moje dzieci rozpoczynały okres przedszkolny, dawałam im na okres rozłąki breloczek z moim zdjęciem. Opiekunki potem mówiły mi, że to fantastyczny pomysł, ponieważ w momentach, kiedy dzieci przypominały sobie o mnie i zaczynały płakać z tęsknoty, dzięki temu breloczkowi w bardzo krótkim czasie udawało się je uspokoić. Widok mamy na zdjęciu działał jak najlepszy balsam w chwilach tęsknoty. W latach pięćdziesiątych zeszłego wieku przeprowadzono badanie na małpkach, nie było to najbardziej etyczne badanie, obecnie standardy tego typu badań się zmieniły. W skrócie badanie Harlowa dotyczyło przywiązania do matki/opiekuna. Matki małpie zastąpiono kukłami: jedna druciana, jedna futrzana. Małe małpki wolały przebywać w bliskości “matki futrzanej” – bo najbardziej przypominała matkę naturalną i czuły się przy niej bezpiecznie. W linku poniżej zamieściłam video o tym badaniu, które warto obejrzeć, są tam polskie napisy. W przypadku związku na odległość, taki amulet pełni dokładnie funkcję obiektu przejściowego (link do dobrego wyjaśnienia terminu), który ma za zadanie dostarczenie komfortu w momentach nieobecności prawdziwego obiektu, w naszym przypadku podczas nieobecności ukochanej osoby. Warto więc mieć coś, co będzie nam pomagać w chwilach zwątpienia, coś co jest związane z partnerem: breloczek, maskotka, zdjęcie w portfelu, czy nagranie głosowe. Możecie oboje nagrać dla siebie, krótkie wiadomości głosowe zawierające słowa miłości i oddania.

Krok 10

Utrzymuj wasze życie seksualne – satysfakcjonujące życie seksualne jest ważnym elementem każdego rodzaju związku. Ze względu na rozłączny charakter związku na odległość występuje w tym zakresie ogromne utrudnienie. Partnerzy świadomi tych trudności muszą wymyślić takie formy aktywności seksualnej, które będą wypełniały lukę w czasach braku fizycznego kontaktu. Przydatne są seks-rozmowy telefoniczne, spotkania na skype. Dokładnie każda forma aktywności seksualnej jest ogromnie istotna. Musicie użyć waszej wyobraźni i wykazać się znaczną kreatywnością w wymyślaniu seksualnych form kontaktów zastępczych.

Tym poradnikowym wpisem kończę cykl dotyczący funkcjonowania związku na odległość. Mam nadzieję, że był to cykl ciekawy i treściwy, dzięki któremu możecie usprawnić wasz związek. Jeżeli macie jakieś pytania, coś was nurtuje, nie możecie rozwiązać jakiejś trudności w waszym związku, możecie skomentować pod tekstem, lub napisać w wiadomości prywatnej. Jeżeli chcielibyście coś ulepszyć w waszym związku, oferuję sesje coachingowe dla par. Więcej informacji uzyskasz pisząc do mnie na: mwkillam@gmail.com

 


Związki na odległość i magia rozstania

Psychodietologia
Psychodietologia
15 października 2015
związki na odległość
 

Związki na odległość = “rozwiązki”

W tak rozwiniętym i globalnym świecie jak teraz wiele osób jest zmuszona do życia w związku na odległość. Niektórzy nawet wybierają taką formę świadomie, ze względu na jego specyfikę. Pary pozostają w związku na odległość a to ze względów ekonomicznych, politycznych, czy kulturowych. Nie o tym będę tutaj pisała. Pragnę skupić się na samym fakcie bycia w związku na odległość, na jego charakterystyce, oraz tempie rozwoju. Powiem też o jego dobrych i złych stronach, o tym z jakimi trudnościami trzeba się zmierzyć w takim związku i jak się z nimi mierzyć. Sama jestem w takim związku od prawie 17 lat, więc mam w tym zakresie znaczną praktykę. Dowód poniżej.

http://pytanienasniadanie.tvp.pl/12437798/weekendowe-zwiazki
Według badaczy amerykańskich blisko 3 miliony par jest w związku na odległość. Co do danych dla naszego kraju, to możemy tylko szacować na podstawie dostępnych danych dla liczby ludzi emigrujących, a tu za lata 2004 – 2013 GUS podaje, że liczba ta wynosi trochę ponad 2,1 miliona. Około 45% emigrujących to osoby pozostające w związku małżeńskim. Bycie w związku na odległość w świetle tych danych to obecnie kwestia coraz bardziej powszechna. Natomiast nie wydaje się, żeby rozłąka aż tak bardzo wpływała na rozpad związku na odległość w porównaniu do związków 24/7 (nie na odległość) jak będę je określała. Z badań amerykańskich wynika, że obie formy związków łączy 40% szansa rozwodu (*dane na końcu postu). W sumie sprawiedliwie, zatem bez względu na rodzaj związku w jakim jesteśmy szanse na powodzenie są takie same.

związki na odległość

Wielu z Was pewnie nie jest w stanie zrozumieć, jak to jest możliwe, jak można tak żyć, wychowywać dzieci, budować rodzinę. Niektórzy natomiast nie wyobrażają sobie bycie z kimś na co dzień. Związek na odległość jest specyficzny, ponieważ narzuca większą samodzielność i dojrzałość. Partnerzy w takim związku muszą zaufać sobie w większym zakresie. Jednakowoż związek na odległość ma też dużo do zaoferowania. Ten ciągły dreszczyk emocji, te ciągłe okresy tęsknoty i moment ekscytacji za każdym razem, kiedy partner pojawia się na naszej orbicie. Jeżeli jednak osoba staje przed sytuacją życiową, kiedy partner musi opuścić działający do tej pory związek 24/7, nagle pojawią się strach, że związek tego nie zniesie. Pozwolę sobie na lekką charakterystykę takiego “związku-rozwiązku”. Przedstawię jakie są największe wyzwania związku na odległość. Postaram się je zobrazować, skupiając się na najważniejszych według mnie aspektach.

  1. Po pierwsze, należy pamiętać, że bez względu na to co ludzie myślą i mówią, związki na odległość mają takie same szanse na sukces, co regularne związki!
  2. Związek na odległość pozwala partnerom na spełnianie się w swoich ścieżkach zawodowych, czy pasjach w okresach rozłąki, bez uszczerbku na związku. W momencie, kiedy partnera nie ma, człowiek ma czas na własne zainteresowania i spełnianie swoich małych zachcianek względem życia, bez poczucia winy, że w momencie, kiedy ja się dobrze bawię, partner siedzi sam w domu. Niektórzy dzięki tej swobodzie odbudowują utracone relacje z dalszymi znajomymi i rodziną, odkrywają swoje pasje.
  3. Związek na odległość, wymusza w partnerach większe zaangażowanie w dzielenie się obowiązkami, co wpływa na podwyższenie poczucia wartości. Kobieta, której partner wyjeżdża na dłuższe okresy czasu musi sama “ogarnąć” większość obowiązków, przez co czuje się bardziej skuteczną, jej poczucie sprawczości znacznie wzrasta. Partner wyjeżdżający natomiast musi samodzielnie wykonywać obowiązki, które normalnie wykonywała dla niego partnerka w domu, przez co jest w stanie w większym stopniu docenić wartość zaangażowania i pracy partnerki. Jest to sytuacja pozytywna dla obu stron.
  4. Trudną stroną związku na odległość są na pewno stany emocjonalne doświadczane przez obie strony ze zwiększonym natężeniem. Najcięższą sprawą jest samotność spowodowana fizycznym rozdzieleniem. Często pary opisujące swoje emocje związane z wyjazdem partnera doświadczają je w zaskakująco podobny sposób. Osoba opuszczająca, emocjonalnie odsuwa się od partnera w okolicach daty wyjazdu, natomiast partner pozostający w takiej sytuacji jeszcze bardziej potrzebuje bliskości w reakcji na chłód partnera wyjeżdżającego. Natomiast po wyjeździe jeden z partnerów albo oboje, doznają uczucia gniewu na siebie, za to, że jedno z nich wyjeżdża (protest przeciwko rozłące). Potem oboje, lub jedno pod wpływem gniewu, (który racjonalnie rzecz biorąc jest gniewem nieuzasadnionym – przecież partner nie wyjeżdża, bo nas nie kocha, tylko z innych powodów: finansowych, czy profesjonalnych) doznaje głębokiego poczucia winy, za swój gniew. I tak w zasadzie odbywa się a każdym razem, gdy po okresie pobytu partnera, musi on wyjechać ponownie do swoich obowiązków. Można to określić mianem emocjonalnej kolejki górskiej.

Wszystkie te uczucia są wspólne dla związków na odległość. Co ciekawe badacze badający psy, zauważyli podobny schemat zachowania szczeniaków, w momencie gdy oddzielano je od matki na jakiś czas, psiaki w proteście biegały dookoła kojca przez kilka godzin, czasem dni, skomląc przeraźliwie. Potem szczeniaki przestawały i ich zachowanie zaczynało przypominać cechy depresji, były smutne, osowiałe, przestawały się bawić ze sobą, traciły apetyt, traciły na wadze. Gdy matkę ponownie przyprowadzano, szczeniaki przejawiały różne style odpowiedzi w reakcji na matkę: jedne były podekscytowane i tuląc się nie odstępowały matki na krok, drugie po początkowym momencie szczęścia z powrotu matki zaczynały zachowywać się wrogo, a inne po czasowej ekscytacji, powracały do swoich zajęć. (literatura)

Stany emocjonalne związane z rozłąką są właściwie typowe dla większości sskaków. Jednakże to one przesądzają o powodzeniu, bądź rozpadzie tego specyficznego w formie związku. O tym szczegółowo napiszę w następnym wpisie.


 

*na podstawie “Long Distance Relationships: The Complete Guide” Gregory Guldner