Żony słabe i uległe, mężowie mądrzejsi, więc rządzą w domu. Czego dowiesz się z kursu dla posłusznych żon

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lutego 2017
Fot. iStock/eclipse_images
 

O kuriozalnym kursie, zorganizowanym pod Cieszynem, napisał ostatnio Newsweek. Szkolenie przeprowadzili Anna i Grzegorz Powidełowie (małżeństwo z piątką dzieci) z fundacji Filome (ze strony fundacji dowiadujemy się, że zajmują się oni „warsztatami dla kobiet, mężczyzn, dzieci i całych rodzin oraz terapią małżeńską i rodzinną”). W zajęciach w Zebrzydowicach wzięło udział ok 100 osób, każda z nich zasiliła konto fundacji o 109zł.

Hasła przewodnie kursu nie pozostawiały wątpliwości: „Mąż przywódca. O władzy mężczyzny w domu” (to część szkolenia przeznaczona dla panów). Warsztaty dla pań zatytułowano: „Geniusz kobiecości – posłuszna żona”.

Czego dowiedzieli się uczestnicy kursu? Cytując za jedną z uczestniczek, na podstawie artykułu Anny Szulc, z Newsweeka:

1. Kobieta jest słaba, należy ją chronić, z tego powodu powinna być posłuszna.

2. Mężczyzna jest silniejszy mądrzejszy i lepiej zarządza (wypływa to z genetyki).

3. Mężczyzna bardziej nadaje się do pracy, kobieta do zajmowania się dziećmi.

4. Wychowanie patriarchalne jest dobre dla dzieci.

5. Kobieta powinna nosić spódnice za kolano, nie malować się i być „naturalna”.

6. Papież Franciszek myli się w kwestii kobiet.

Witamy w XXI wieku. Panu Grzegorzowi proponujemy bronę i pole do zaorania, a panią Anię zapraszamy „do garów i do dzieci”, a nie do prowadzenia kursów.


Na podstawie: newsweek.pl

 


Kochaj i dzięki temu bądź zdrowa! 9 korzyści zdrowotnych płynących z miłości

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 lutego 2017
fot. iStock/ gradyreese
 

Miłość wszystko wybaczy, pokona każdą przeszkodę, napędzi do działania, zmotywuje, a nawet… wpłynie zbawiennie na nasze zdrowie! Okazuje się bowiem, że kochanie może być dla nas nie tylko wspaniałym uczuciem i źródłem przyjemnych doznań i emocji, ale też korzyścią dla zdrowia i samopoczucia. Jak to się dzieje? Przeczytajcie sami, co dobrego robi z nami – i z naszym zdrowiem – miłość.

Daje nam zastrzyk energetyczny

Zarówno miłość fizyczna (czyli mówiąc wprost – seks), jak i psychiczna (to słynne, magiczne uczucie) mogą pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie. Eksperci uważają, że dzięki miłości możemy przełamać nasze rozleniwienie i spadek mocy, a napotkane problemy są łatwiejsze do zniesienia i pokonania. Kochając i będąc kochanym czujemy się silniejsi, pełni energii i zapału, niemal obdarzeni dodatkową mocą.

Stymuluje zdrowie psychiczne

Miłość daje nam szczęście, a kiedy jesteśmy szczęśliwi nasz mózg dostaje impuls do dodatkowej produkcji dopaminy, czyli neuroprzekaźnika wywołującego euforię. Dzięki niemu stajemy się bardziej optymistyczni, radośni, pełni energii i psychicznie zdrowsi. W stanie zakochania zwiększa się także poziom oksytocyny, która powoduje odczuwanie błogości, ukojenia i szczęścia. To dzięki tym substancjom czujemy, że miłość dodaje nam skrzydeł i nadludzkiej mocy!

Rozwiązuje problemy z menstruacją

Jeśli masz problemy z nieregularnym cyklem menstruacyjnym, to regularne zbliżenia z partnerem mogą być dla ciebie wspaniałym lekarstwem! Kobiety, które uprawiają seks co najmniej raz w tygodniu, zwykle mają większe ilości estrogenu, który reguluje ich cykle miesiączkowe. Spróbuj, nie masz nic do stracenia – możesz zyskać tylko zdrowie i przyjemność.

Pobudza układ odpornościowy

Pozytywne emocje towarzyszące miłości z pewnością mają zbawienny wpływ na nasz organizm, ale nawet i partnerskie konflikty mogą wyjść nam na dobre. Okazuje się, że ich rozwiązywanie pomaga w lepszym funkcjonowaniu układu odpornościowego. To dopiero prawdziwa magia miłości!

fot. iStock/ 5second

fot. iStock/ 5second

Zmniejsza odczuwanie bólu

Wystarczy dotyk partnera, by nieco ukoić odczuwany przez nas ból fizyczny. Badania pokazały, że ci, którzy doświadczyli porażenia prądem, czuli słabszy ból, gdy po tym traumatycznym zdarzeniu trzymali rękę bliskiej osoby. Inne badania dowodzą, że już samo patrzenie na zdjęcie ukochanej osoby znacznie pomaga – okazało się, że regiony mózgu pobudzane przez miłość to te same ośrodki, na które oddziaływają leki przeciwbólowe.

Pomaga w byciu fit

Miłość pomaga nam w byciu fit, a nawet utracie zbędnych kilogramów, na kilka sposobów. Przede wszystkim daje nam ogromną motywację – chcemy poprawić swój wygląd, zdrowie i samopoczucie dla partnera. Ukochana osoba jest też dla nas wsparciem, a jeśli zostanie naszym partnerem podczas biegów czy wizyt na siłowni, efekty przyjdą znacznie szybciej i łatwiej. No i ta magia hormonów szczęścia – dzięki nim nie mamy ochoty na podjadanie, a często nasz apetyt znacznie słabnie. Dieta miłosna jest zatem wyjątkowo skuteczna!

Poprawia wygląd skóry

Zakochane wyglądamy kwitnąco, a nasza skóra niemal promienieje! Czując miłość zmniejsza się także poziom naszego stresu, jesteśmy bardziej zrelaksowane i spokojniejsze, co wpływa na kondycję naszej cery, zmniejszenie widoczności zmarszczek i rzadziej pojawiające się wypryski.

Wpływa korzystnie na kondycję serca

Szczęśliwi w miłości odczuwamy znacznie mniej zdenerwowania, co wpływa zbawiennie na nasze serca. W chwilach miłosnych uniesień wzrasta ciśnienie krwi i poprawia się ukrwienie wszystkich narządów wewnętrznych, a dzięki wyzwalaniu oksytocyny (np. podczas przytulania się czy całowania) lepiej radzimy sobie ze stresem, obniża się ciśnienie i poprawia nasz nastrój.

Dzięki miłości żyjemy dłużej

I potwierdzają to nawet badania naukowe. A to wszystko dzieje się za sprawą wsparcia emocjonalnego ze strony ukochanej osoby, zwiększeniu naszej odporności na stres spowodowanej pozytywnymi uczuciami i okazywanej nam trosce. Często też to właśnie dla naszej drugiej połówki rezygnujemy ze szkodliwych nałogów, np. palenia papierosów, śmieciowego jedzenia, i zmieniamy swój tryb życia na zdrowszy.

Chyba nikt nie ma już wątpliwości, że warto kochać i być kochanym, także i ze względu na nasze zdrowie. Miłość powinno się na stałe wpisać na listę naturalnych i bezpiecznych leków, odpowiednich dla każdego i dostępnych bez recepty.


Na podstawie: www.stethnews.com

Zapisz

Zapisz


Naprawić czy zostawić? 10 rzeczy, które trzeba powiedzieć partnerowi, gdy między wami jest naprawdę źle

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lutego 2017
Fot iStock/PeopleImages

Jest ciężko – magia prysła i nic nie wskazuje na to by, ta nić wyjątkowego porozumienia między wami, miała jeszcze wrócić. Nie, nie dzieje się nic „wyjątkowego” – nie ma tu zdrady, przemocy, ani słownej agresji. Po prostu coraz trudniej wam się porozumieć w zwykłych, codziennych sprawach. Oboje jesteście już zmęczeni, oboje macie dość tego napięcia i rozczarowania tym, jak potoczyła się wasza historia. O miłości myślicie coraz rzadziej, coraz częściej o tym, jak się „uwolnić”, odejść i mieć znów czyste konto.

To jest moment, w którym wielu z nas zaczyna się zastanawiać, czy a by nie popełniło błędu w wyborze partnera życiowego. Bo skoro nie możemy się „”dogadać”, to może rzeczywiście do siebie nie pasujemy? Zanim podejmiesz pochopną decyzję o rozstaniu, spróbuj jeszcze naprawić komunikację między wami.

1. „Czego ode mnie oczekujesz w tym momencie?”

Istnieje między wami różnica zdań i zaczynacie się kłócić. Ty chcesz walczyć o swoje racje, on chce się wycofać (lub odwrotnie). Ty nie przestajesz mówić, milczy. Zapytaj, czego chciałby twój partner od ciebie, w tym trudnym momencie. Może potrzebuje zebrać myśli, wyciszyć się, zatrzymać. To pozwoli wam się uspokoić i wrócić do spokojnej rozmowy.

2. „Jak mogę ci dziś pomóc?”

Odpowiedź może być tak prosta, jak zwykłe „proszę – wysłuchaj mnie ” wypowiedziane po długim, ciężkim dniu w pracy. Wypowiadając te słowa, dajesz swojemu partnerowi wybór, dajesz sygnał, że troszczysz się o niego, pomimo konfliktu między wami. Jesteś w związku i tutaj, obie strony mają swoje, równie ważne, potrzeby i prawa.

3. „Przepraszam.”

Niby tak banalne, ale czasem najtrudniejsze. Przepraszanie niczego ci nie umniejsza, to jedynie drobny gest w stronę osoby, którą kochasz. Przepraszaj, kiedy jest ci przykro, że z powodu twojego zachowania lub niedopatrzenia, sprawiłeś zawód drugiej stronie. To jedno, proste słowo oznacza, że ci zależy.

4. „Dziękuję.”

Może nawet się tego nie spodziewasz, ale sprawienie, że twój partner na nowo poczuje się doceniony, może obrócić waszą sytuację o całe 180 stopni. ​​Mnóstwo konfliktów i nieporozumień, bierze się stąd, że czujemy się w związku niedocenieni, samotni, niezauważani. Za prozaiczne, rutynowe sprawy też można podziękować, wiesz?

5. „Cieszę się z twoich sukcesów, jestem z ciebie dumny.”

Poczucie, że w życiu zawodowym realizujesz się świetnie, ale w domu czeka na ciebie trudna atmosfera jest bardzo dołujące i sprawia, że zamiast starać się coś naprawić, masz ochotę uciekać (najczęściej właśnie w zawodowe obowiązki). Każdy z nas chce, by jego partner zauważył i docenił jego zdolności, jego ciężką pracę.

P.S. Jeśli jedno z was zajmuje się domem i dziećmi, to również jest praca…

6. „Jesteś dobrym rodzicem.”

Nie chodzi o to, by kłamać. Jeśli twój partner jest beznadziejnym ojcem, nie utwierdzaj go w przekonaniu, że takiego taty, to „ze świecą szukać”. Jeśli jednak, odrzucając wasze wewnętrzne spory, uczciwie możesz przyznać, że dobrze sobie radzi w roli ojca, powiedz mu to.

7. „Proszę, wybacz mi.”

Cała ta sprawa z wybaczaniem sobie słów, które padły, trzaśnięcia drzwiami, nocy spędzonej poza domem (z powodu kłótni) wydaje się nam zawsze szalenie trudna. Zamiast wybaczyć i zapomnieć wolimy rozpamiętywać, analizować i wykorzystywać przy każdej, nadarzającej się okazji. Spróbuj inaczej, chociaż raz.

8. „Kocham cię.”

Nie zapominajmy nigdy, dlaczego właściwie jesteśmy razem. Połączyła nas miłość, nieważne czy szalona i namiętna, czy spokojna i przyjacielska. Szanujmy ją, mówmy o niej. Pewnie to wyda ci się dziwne, teraz, kiedy jesteście skłóceni. Wróć pamięcią do tego, co dobre.

9. „Będę się starał.”

Twoja połówka zasługuje na partnera, który potrafi się zmienić, dojrzeć, docenić siłę i wagę waszego związku. Na kogoś, kto potrafi stać się lepszym. Za tymi słowami powinny paść konkretne, realne obietnice (Np. „Będę się starał spędzać więcej czasu z dziećmi.”). I działania.

10. „Dziękuję za to, że mnie szanujesz”.

Tam gdzie jest miłość, jest i szacunek. Może te słowa, na nowo wam o niej przypomną?…

Warto próbować, starać się, nie rezygnować. Warto naprawiać, bo kryzysy zdarzają się przecież w każdym związku, w każdej relacji. Warto zobaczyć w swoim partnerze znów tę samą osobę, która kiedyś pokochaliśmy.


źródło: powerofpositivity.com

 


Zobacz także

Kiedy mnie już nie będzie… „Na zmartwienia dobra jest też miłość. Nie czekaj z tym długo, po co czekać na szczęście?”

To, co widzisz, określa twój emocjonalny stan. Przyjrzyj się tym trzem obrazkom

Porady małżeńskie z XIX wieku. „Pozwól mu podążać za kobietą, która go zainteresuje”