Jak złagodzić ból rozwodu. Staraj się uniknąć tych pięciu, typowych błędów

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 stycznia 2018
Fot. istock/nd3000
Fot. istock/nd3000
 

Rozwód to olbrzymia życiowa zmiana, która dotyczy coraz większej liczby kobiet i mężczyzn. Często przebiega w atmosferze rozpaczy, gniewu, winy, wstydu i, w wielu przypadkach, pragnienia zadawania bólu drugiej stronie. Niełatwo zapomnieć głębokie emocjonalne rany, nie łatwo pogodzić się z porażką.

Oto pięć typowych błędów, których należy unikać podczas rozwodu:

1. Masz nierealistyczne oczekiwania

Wiele osób ma trudności z konfrontacją z rzeczywistością swojej sytuacji i nie potrafi zachowywać się rozsądnie i racjonalnie. Tymczasem rozwód, to właśnie ten moment, kiedy powinieneś zachować zdrowy rozsądek, kontrolować wydatki i nie podejmować pochopnych decyzji. A przede wszystkim nie oczekiwać, że wszystko pójdzie gładko i uzbroić w cierpliwość, aby nie popełnić błędu.

2. Zatajasz pewne fakty

Rozwód jest czymś szalenie osobistym. Możesz czuć się zawstydzony koniecznością ujawnienia wszelkich informacji swoimi pełnomocnikowi, ale musisz zdać sobie sprawę z tego, że adwokat musi wiedzieć jak najwięcej, aby właściwie zarządzać sprawą. Okłamywanie adwokata może znacznie zaszkodzić sprawie rozwodowej. Pamiętaj, że on nie będzie cię osądzał.

3. Jesteś z tym sam

Posiadanie „systemu wsparcia” jest niezbędne, żeby przejść przez cały ten bolesny proces. To może być terapeuta, rodzina, przyjaciele, którzy będą cię wspierali w trudnych chwilach.

4. Nie jesteś pewny siebie 

Zdecydowałeś się na rozwód, ale teraz stale się wahasz, bo boisz się, że sam sobie nie poradzisz. Ostatni raz zrób bilans zysków i strat tego małżeństwa. To cię wzmocni w twojej decyzji.

5. Słuchasz niewłaściwych ludzi

Oczywiście, twoi rodzice są po twojej stronie, twoja najlepsza przyjaciółka również. Ale oni nie są obiektywni, kierują nimi emocje. W sprawach ważnych szukaj bezstronnego doradcy.

Rozwód rzadko kiedy bywa łatwy, prosty i bezbolesny. Nie spodziewaj się, że nie będą tobą targać sprzeczne emocje, ani wątpliwości. Będzie bolało, ale możesz zrobić wiele, by ten ból złagodzić. Korzystaj z pomocy innych i – daj sobie czas.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


„Kup kochance męża kwiaty”. Bestsellerowy Poradnik Kasi Miller ponownie w sprzedaży!

Redakcja
Redakcja
12 stycznia 2018
Miller główne
 

Zdrada to jeden z lejtmotywów naszego życia. Nieustannie obecny w literaturze, teatrze, kinie. W rozmowach kobiet. I… mężczyzn również. To jedno z najboleśniejszych doświadczeń, jakie mogą dotknąć człowieka, jednocześnie jednak zdrada – przez partnera, przyjaciół lub rodzinę – dotyka prawie każdego. Jak zatem uniknąć kolejnej? Jak dać sobie radę, kiedy nam się przydarzy? Katarzyna Miller, psycholog i psychoterapeutka w poradniku o przekornym tytule „Kup kochance męża kwiaty” udowadnia, że ze zdrady można wyjść zwycięsko i mieć po niej jeszcze lepsze życie.

Dlaczego kobiety i mężczyźni zdradzają? Chociaż każdy przypadek należałoby rozpatrywać indywidualnie, jest jedna podstawowa przyczyna, która sprawdza się w każdym z nich: Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zdradzają, aby utwierdzić się w swojej atrakcyjności.

Moja Kochana, koniecznie musisz sobie uświadomić, że w zdradzie jedną z ważnych rzeczy jest to, że: ON nie robi tego tobie, on to robi dla siebie. A nawet: ON tego nie robi przeciwko tobie, on to robi dla siebie.

Zbulwersowanych tytułem książki Katarzyna Miller zapewnia, że chodzi jej o budowanie siostrzanej solidarności kobiecej. W Kup kochance męża kwiaty dzieli się swoimi doświadczeniami ze spotkań terapeutycznych, w których uczestniczyły zarówno kobiety zdradzone, jak i kochanki. Mówi o tym, jak cenna i zmieniająca podejście kobiet do zdrady może być konfrontacja swoich postaw. Rozumienie losów tej, która znajduje się po drugiej stronie powoduje, że kobiety nie patrzą na siebie wrogo. Co więcej, zaczynają rozumieć istotę tej sytuacji. Czasami przecież okazuje się, że on oszukał swoją kochankę, mówiąc jej, że nie jest żonaty. A poczucie wspólnoty ma wielką moc.

Każde działanie ma swój powód. Mechaniczne myślenie, że na lewo są dziwki, a na prawo porządne, jest krzywdzące i, zwyczajnie, płytkie. Nie ma granicy między dziwkami a porządnymi, tego muru nie da się tak wyraźnie postawić. Nie możemy powiedzieć: „Ja bym tego nigdy nie zrobiła”. Dopóki życie nie postawi nas w takiej sytuacji, nie możemy się zarzekać.

Czy są sposoby na to, aby uchronić się przed zdradą? Kasia Miller twierdzi, że w pewnym sensie możemy zminimalizować szanse na to, aby nam się przydarzyła, ale co istotniejsze, możemy zabezpieczyć się przed jej miażdżącym wpływem na nasze życie. W jaki sposób? Po pierwsze pozwalać życiu się zmieniać i zmieniać się wraz z nim, z coraz spokojniejszą ufnością, że coś fajnego odchodzi, ale za to przychodzi coś nowego i ciekawego w inny sposób. Po drugie – szanować wszystkie swoje uczucia, bo gdy są one przeżyte, dopuszczone do świadomości, mijają. Jeśli się je powstrzymuje, nie znikają i rządzą nami z ukrycia. Po trzecie nie zastanawiać się, co ona ma lepszego ode mnie, tylko skupiać się na tym, co dobrego mam ja. I pokochać siebie, bo jeśli potrafimy odnaleźć w sobie spokój i bezpieczeństwo, to przyjmiemy to, co nas spotyka, w sposób konstruktywny.

To tylko kilka z wielu cennych porad, które wyciągniemy z książki „Kup kochance męża kwiaty”. Autorka mierzy się z tematem zdrady odkrywając przed nami również podłoże naszego lęku przed nią, który w jakimś stopniu dotyka każdego z nas. Mówi o tym, dlaczego tak bardzo cierpimy, kiedy nam się przydarza, a także pozwala spojrzeć na zdradę z męskiego punktu widzenia. Odpowiada także na pytanie, czy to prawda, że z rozpadającego się związku już nic nie może powstać? Czy, i kiedy, warto ratować związek po zdradzie?

Ale dlaczego od razu wysyłać kochankom kwiaty? Tego dowiecie się z lektury książki.

KasiaMillerKatarzyna Miller – psycholożka, psychoterapeutka, filozofka z kilkudziesięcioletnią praktyką terapeutyczną w zakresie terapii indywidualnej, małżeńskiej i grupowej. Wykładowczyni licznych warsztatach rozwojowych dla kobiet. Autorka i współautorka wielu bestsellerowych poradników, m.in. Chcę być kochana tak jak chcę, Instrukcja obsługi faceta, Seksownik, Zrób to kochanie, Królowe życia i król, W życiu jak w kinie, Nie bój się życia (Wydawnictwo Zwierciadło).

Fragment książki:

„Na pewno jest lepsza w łóżku i wyczynia z nim różne świństwa. Zdzira jedna. Dorwałabym ją, to bym jej wszystkie kłaki z głowy powyrywała. Mamusia zawsze mówiła, że chłopom w głowie tylko jedno. I proszę, wydało się. A taki był niby porządny”. Wiesz, zdziwiłaby się kobiecina, gdyby na przykład zobaczyła, że on z tamtą głównie rozmawia! Albo odrabia z jej dzieckiem lekcje, albo obiera jej cebulę i kroi w kostkę. A ona mu potem mówi: „O, jaki ty jesteś kochany”. Kiedy ty swojemu powiedziałaś, że jest kochany? No, powiedz uczciwie. Niewątpliwie dzieje się i tak, że seks z nową kobietą jest szalenie ekscytujący i nierzadko bywa powodem „wbokpójścia”. Ale już najstarsi górale często mówili, że seks jest też przereklamowany. Zdziwiłabyś się, Kochana, ilu mężczyzn marzy głównie o słodkim, świętym spokoju. O towarzyszce, która jest zadowolona z życia, radosna, pogodna, przyzwalająca mu na „niestaranie się”. To właśnie wtedy jemu chce się starać. Tak naprawdę on od początku najbardziej chce zmienić aurę wokół siebie, zobaczyć wpatrzone w niego z uznaniem oczy, usłyszeć śmiech ze starych dowcipów, które dla nowej kobiety są takie cudownie nowe. Chce się dowiedzieć, że nigdy nie było jej przy nikim tak dobrze (i wcale nie tylko podczas seksu). Chce się poczuć znowu młody, świeży i pierwszorazowy. Upragniony, oczekiwany i wyjątkowy. Jedyny. A teraz, Miła Moja, pomyśl, czy ty nie chcesz się tak czuć. Nowa, młoda, świeża, pierwszorazowa. Upragniona, oczekiwana i wyjątkowa. Jedyna. Ty też byś chciała, żeby on ci to dał. On by chciał, żebyś ty mu dała. Ale żadne z was tego nie dostaje. Dlaczego?

okladka2D


Zobacz także

Fot. Screen z Youtube

„Wczoraj odeszła nasza przyjaciółka, jutro możecie być zmuszeni walczyć o swoją. Nie czekajcie, aż będzie za późno”

Paulina Młynarska: Tym, którzy mówią kobietom, że już dość osiągnęły, że wystarczy, że powinny przyhamować mówię: „JESZCZE CZEGO!”.

Paulina Młynarska: Tym, którzy mówią kobietom, że już dość osiągnęły, że wystarczy, że powinny przyhamować mówię: „JESZCZE CZEGO!”

Fot. Screen z Instagrama / gilmakeup

Takiej metody suszenia włosów nie znałyśmy. Efekt zwala z nóg