Masz zimny nos? Czy wiesz, co to oznacza?

Redakcja
Redakcja
24 stycznia 2018
Fot. iStock/Imgorthand
 

Zawsze byliśmy przekonani, że zimny nos to tylko reakcja naszego organizmu na niską temperaturę. Okazuje się jednak, że są osoby, które mają zimny nos, gdy przebywają w ciepłym pomieszczeniu. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż okazuje się, że temperatura naszego nosa może zależeć od tego, jak ciężko pracuje nasz mózg. Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu w Nottingham. Wykorzystali kamery termowizyjne do śledzenia pracy mózgu uczestników badania podczas wykonywania przez nich zadań umysłowych. Okazało się, że temperatura nosa jest silnie skorelowana z pracą umysłową, ponieważ mózg musi włożyć więcej pracy w kierowanie przepływu krwi z twarzy do neuronów, gdy znajduje się pod presją. Naukowcy byli zaskoczeni, jak mocno  temperatura skóry twarzy powiązana jest z napięciem psychicznym.

Jeśli więc martwi cię twój zimny nos, może zwróć uwagę na to, czym się zajmujesz, gdy robi się chłodniejszy. Może czas trochę odpuścić, zdjąć jakiś ciężar z głowy i odpocząć?


źródło: independent.co.uk

 

 

 


Co oznacza ból, który odczuwasz? Jak ciało odreagowuje twój stan emocjonalny

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 stycznia 2018
Następny

Prawie wszystko, co odczuwamy na płaszczyźnie fizycznej jest manifestacją czegoś, co wydarzyło się na poziomie emocjonalnym. Kiedy cierpimy fizycznie, szukamy odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje. Czasem ciało chce nam przekazać wiadomość o naszym stanie emocjonalnym, którą wypieramy ze świadomości od dawna. Pora się w nie bardziej wsłuchać.

Co oznacza odczuwany ból?

Wolimy psy od naszych przyjaciół. To zwierzakom zdradzamy nasze najskrytsze tajemnice

Redakcja
Redakcja
24 stycznia 2018
Fot. iStock/Pilin_Petunyia

„Wolę psy zamiast ludzi” – są osoby, które wyznają taką zasadę i cóż, nie mijają się dużo z prawdą. Przeprowadzone badania pokazują, że ponad połowa z nas woli spędzić czas ze swoim psem – na spacerze, w domu, niż spotkać się ze znajomymi. 

Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że ukochane psiaki pomagają nam poradzić sobie ze stresem średnio pięć razy w tygodniu. Obecność psa bywa także wsparciem emocjonalnym, zwłaszcza, gdy próbujemy uporać się ze stratą kogoś bliskiego. Ponad 80 procent ludzi twierdzi, że rozmawia z psem, a większość przyznaje, że mówi psom rzeczy, których nie powiedzieliby innym. Aż 88 procent właścicieli psów uważa, że ich posiadanie sprawia, że są lepszymi ludźmi.

Cóż, świetne te badania, ale odkrywają smutną prawdę – przyjaźnie tracą dla nas na wartości. Nie mamy czasu się spotykać, a komunikacja za pomocą mediów socjalnych tak naprawdę oddala nas od siebie, zamiast przybliżać. Łatwiej nam SMS-em, czy wiadomością poinformować, że nie mamy czasu się spotkać, że mamy inne plany, niż spotkać się twarzą w twarz.

Świetnie, że mamy te nasz cudowne psy, ale odsuwanie się od przyjaciół pokazuje, że ulegamy lękowi społecznemu, że pozwalamy sobie na lenistwo w relacjach mając (tak się nam wydaje) świetne usprawiedliwienie – wyjście z psem. Przyjaźń wymaga zaangażowania, inwestycji i energii. Jeśli jej tego nie damy, zwyczajnie się rozpadnie. Jeśli następnym razem wykręcisz się ze spotkania z przyjaciółmi obowiązkami związanymi z psem, pamiętaj, że pies pokocha cię bezwarunkowo, a przyjaciele już nie.


 

źródło: Psychology Today


Zobacz także

Przestańmy zachowywać pozory. Zadbajmy o to, co dla nas najważniejsze

„Mors, foka, gruba świnia – tak o sobie myślałam. Ale dałam sobie jeszcze jedną szansę”. O walce, jaką ze swoim ciałem toczy kobieta

37 rzeczy, które warto powiedzieć najważniejszym osobom w naszym życiu. Na to nigdy nie jest za późno