Żeby być szczęśliwym, nie potrzebujesz wielkiej miłości, starczy „wystarczająco dobry” związek

Redakcja
Redakcja
10 sierpnia 2018
5 języków miłości
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Prawdziwa miłość jest ekscytująca i wspaniała, ale wcale nie musi spełniać wszystkich twoich potrzeb i oczekiwań. Najbardziej uszczęśliwia nas to, co możemy nazwać „wystarczająco dobrym” związkiem. A jego podstawowym elementem jest po prostu okazywanie sobie szacunku i uczucia. To one pociągają za sobą całą resztę rzeczy, które sprawiają, że jesteś z daną osobą szczęśliwy lub nie.

„Wystarczająco dobra” relacja wymaga zaufania, a budowanie zaufania wymaga, aby twój partner naprawdę miał na uwadze twoje dobro, a nie tylko swoje własne. Zaangażowanie natomiast oznacza, że ​​szczerze cenimy to, co mamy, co odnajdujemy w naszym partnerze, zamiast przejmować się tym, czego nam brakuje.

Żeby być szczęśliwym w związku, powinniśmy wyzbyć się zbyt wysokich oraz zbyt niskich oczekiwań, jakoś „wypośrodkować” naszą wizję idealnej miłości. Absolutnie nie chodzi tu o to, by rezygnować ze wszystkich swoich pragnień, bo to pomoże nam uniknąć rozczarowania. Nie chodzi też o to, by stawiać poprzeczkę coraz wyżej – presja osiągnięcia za wszelką cenę wyidealizowanego związku zawsze kończy się źle.

„Relacja” wystarczająco dobra „nie jest także związkiem, w którym ludzie są wykorzystywani psychicznie i fizycznie. Jest realistyczna, nie udaje, że nie ma problemów nie „zamiata ich pod dywan”, ale mobilizuje obie strony do radzenia sobie z konfliktami, do rozwiązywania wspólnych problemów, do stałego wykazywania dobrej woli.

Wszystkie związku są w pewnym momencie rozczarowujące, to dość naturalny etap, kiedy zaczynamy widzieć drugą osobą nie przez różowe okulary, ale taką, jaka ona naprawdę jest – niedoskonałą. Nie potrafimy tego zrozumieć, czujemy się oszukani, zawiedzeni, zniechęceni.

Większość z nas koncentruje się na znalezieniu tej „idealnej” osoby, która miałaby wszystkie, wymarzone cechy. Ale taka osoba nie istnieje.

Odkrycie swojej wymarzonej połówki to tylko połowa sukcesu. Następnym krokiem – i tym, który zadecyduje o tym, czy twoja relacja przetrwa – jest odkrycie, czy razem możecie budować zaufanie i zaangażowanie. I tu jest tak jak z zakochaniem – to nie udaje się z każdym.

Miłość prawdziwa, szczera pociąga za sobą wzajemne przyciąganie, wzajemne zainteresowanie, ale także zaufanie i zaangażowanie, bez zaufania i zaangażowania się nie powiedzie. Dzięki tym dwóm elementom wiemy, że możesz kochać swojego partnera przez całe życie.

Pary znajdujące się w „wystarczająco dobrej” relacji budują razem: intymność i przyjaźń.

Tam, gdzie przyjaźń jest silna, gdzie uczucie (i szacunek) są silne, tam dwoje ludzi może poradzić sobie z każdym konfliktem i budować wspólne życie, które ma zamierzony, wspólny sens i cel, tam zaufanie i zaangażowanie pojawiają się automatycznie.

Dlatego nie gódź się na mniej niż „wystarczająco dobry” związek i nie oczekuj relacji z bajki. Miłość, szacunek i uczciwość wystarczą. Nierealistyczne oczekiwania i brak umiejętności odpowiedzialnego zarządzania konfliktem zniszczą największe uczucie.

Zrozum, zakochanie to tylko pierwsza faza: Następnym i najważniejszym krokiem jest budowanie zaufania i zaangażowania. Bądźcie przyjaciółmi. Z zaufaniem i zaangażowaniem przychodzą przyjaźń i intymność, kolejne ważne elementy „wystarczająco dobrej” relacji, która trwa całe życie.


Na podstawie: nbcnews.com

 


4 najczęstsze przyczyny stresu w związku

Redakcja
Redakcja
10 sierpnia 2018
Prawdziwa miłość jest dla realistów. Romantyzm potrafi być męczący...
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Niedawne badania nad tym, co sprawia, że ​​pary są ze sobą szczęśliwe lub nieszczęśliwe, pomaga nam lepiej zrozumieć jak zminimalizować stres i zmaksymalizować szczęście w związku. Kluczowe „stresogenne” sytuacje nie są niczym zaskakującym, to po prostu życiowa codzienność. Zobaczcie koniecznie, co jest najczęstszą przyczyną napięć w naszych związkach.

Stres związany z pracą

Największą trudnością związaną ze stresem w pracy jest umiejętność zidentyfikowania go jako takiego i postrzegania go jako to, czym naprawdę jest, a nie jako zło konieczne. Gdy przyjmiesz ten stres jako wyzwanie, z którym trzeba się uporać, możesz nabrać nawyku relaksowania się, gdy tylko wrócisz do domu z pracy. Innymi słowy – przestaniesz przynosić ten stres do domu.

Bycie zbyt zmęczonym na seks

Otwarta i szczera komunikacja jest ważna w radzeniu sobie z tym problemem. Jeśli głównym problemem jest rzeczywiście fizyczne zmęczenie lub wyczerpanie psychiczne, istnieje kilka prostych rozwiązań behawioralnych, takich jak wcześniejsze planowanie wspólnego czasu na fizyczną bliskość.

Niski popęd seksualny

Ponownie, ważne jest, aby rozpoznać podstawowy problem. Może nim być na przykład negatywny obraz własnego ciała lub lęk przed bólem czy dyskomfortem podczas bliskości seksualnej.  Istnieje wiele innych przyczyn niskiego popędu seksualnego, również depresja i spożywanie leków może wpłynąć na nasze libido, pamiętajmy o tym.

Kłótnie o pieniądze

Oczywistym, ale nie zawsze łatwym rozwiązaniem jest stworzenie obopólnie akceptowanego budżetu. Jeśli macie problemy z osiągnięciem kompromisu, warto uświadomić sobie, że na głębszym poziomie świadomości pieniądze równają się władzy, a władza oznacza kontrolę. Oceń swoje poczucie siły/równowagi w związku. Wykorzystywanie pieniędzy w celu zapewnienia kontroli nad partnerem jest bardzo niepokojącym sygnałem.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Jesteś śpiochem? Lepiej ustaw budzik i nie śpij za długo i koniecznie zgłoś się do lekarza!

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
Fot. iStock/GeorgeRudy

Wszędzie ostatnio można przeczytać, że sen jest niezwykle ważne, żebyśmy spali najlepiej siedem godzin, bo tak dbamy o nasze zdrowie, regenerujemy zszargane nerwy, sen korzystnie wpływa na nasz metabolizm. Ale czy wiecie, że spanie dłuższe niż osiem godzin może doprowadzić do przedwczesnej śmierci? Tak sugerują najnowsze badania.

Naukowcy z Keele University wykazali, że ludzie, którzy regularnie śpią bardzo długo mogą cierpieć na poważne zaburzenia snu, który zakłóca oddychanie i zwiększa ryzyko chorób serca.  Okazuje się, że powinnyśmy się zainteresować stanem naszego zdrowia, gdy śpimy zdecydowanie za długo.

Okazuje się, że 10-godzinny sen jest związany ze zwiększonym o 30% ryzykiem przedwczesnej śmierci w porównaniu z siedmiogodzinnym snem. Badanie wykazało również 56% wzrost ryzyka zgonu z powodu udaru i 49% wzrost ryzyka zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych u osób, które spały dłużej niż osiem godzin.

W przypadku wykrycia nadmiernych zaburzeń snu, szczególnie trwających osiem godzin lub dłużej, lekarz powinien rozważyć zlecenie badań przesiewowych pod kątem chorób sercowo-naczyniowych  i obturacyjnego bezdechu sennego. W minionym miesiącu uniwersytet w Sydney ujawnił, że bezdech senny może spowodować kurczenie się mózgu części odpowiedzialnych za pamięć. Poza tym warto pamiętać, że zaburzony rytm okołodobowy może prowadzić do z zaburzeń nastroju i obniżenia poziomu szczęścia.

Jeśli od przez dłuższy czas śpicie osiem i więcej godzin, zgłoście się do lekarza!


źródło: Independent

 


Zobacz także

Jest przynajmniej 6 powodów, żeby się jednak dziś uśmiechnąć

Uciec przed przeznaczeniem – czy to możliwe? Poznaj losy tych, którzy stanęli z nim do walki

Są rzeczy, które emanują kobiecością. Biżuteria w 5 odsłonach, której jeszcze nie znacie, ale pokochacie!