Żałoba po psie to naturalny odruch – wiedzą to ci, którzy musieli pożegnać przyjaciela

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 lutego 2017
Żałoba po psie
Fot. iStock/fcscafeine
 

Kiedy ludzie, którzy nigdy nie mieli psa widzą, jak ich przyjaciele opłakują śmierć swojego pupila, uważają często, że ta reakcja jest przesadzona. Przecież, „to tylko pies”. Na szczęście, większość z nich nie mówi tego, co myśli, głośno. Ci, którzy kochali choć jednego czworonoga wiedzą: twój zwierzak nigdy nie jest „tylko psem”.

Badania potwierdzają, że dla większości z nas, strata psa jest porównywalna do poczucia straty związanej ze śmiercią bliskiej osoby. W naszej kulturze brak jednak odpowiednich rytuałów, które pomogły by nam przeżyć ten okres żałoby, mimo, że psy są z nami, jako nasi kompani, od jakiś 10 000 lat.

Pewnie sami przyznacie, że relacje z tymi sympatycznymi czworonogami mogą być niekiedy bardziej satysfakcjonujące niż nasze ludzkie związki, zwłaszcza, że psy ofiarowują nam bezwarunkowe i bezkrytyczne uczucie przywiązania.

Samo przebywanie i zabawa z psem sprawia, że czujemy się dobrze. Właściciele psów mają lepsze samopoczucie i rzadziej popadają w depresję niż ci, którzy nie mają zwierząt w ogóle.

Psy z kolei potrafią rozpoznać twarz swojego ludzkiego przyjaciela oraz jego emocjonalne stany. Badania wykazały również, że te zwierzęta rozumieją ludzkie intencje, dlatego czasem starają się nam pomóc, a „wyczuwają” i omijają ludzi, którzy traktują nas źle.

Dlaczego żałoba po psie jest tak intensywnym przeżyciem? Psycholog Julie Axelrod uważa, że ból po stracie psiego przyjaciela jest tak trudny, ponieważ tak naprawdę doświadczamy wielu strat w tym samym czasie. Tracimy kompana, źródło bezwarunkowej miłości, świadka naszej codzienności, powiernika, kogoś, kto nas pocieszał i dawał nam poczucie bezpieczeństwa, a może nawet obrońcę i jedynego towarzysza zabaw z dzieciństwa. Śmierć psa poważnie zaburza codzienną rutynę, czasem bardziej nawet niż śmierć przyjaciela bądź innej, bliskiej osoby. To olbrzymi stres. Nie trzeba się tego wstydzić.


Źródło: psychologytoday.com


8 nawyków, które szkodzą twoim oczom

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 lutego 2017
Fot. iStock / g-stockstudio
Następny

Nie wyobrażamy sobie „normalnego” życia bez sprawnych oczu, ale gdy zaczniemy analizować, co tak naprawdę dla nich robimy – okazuje się, że jesteśmy potężnymi ignorantami. Wedle różnych źródeł około 80 procent wszystkich problemów ze wzrokiem można wyleczyć lub w ogóle można im zapobiegać… jeśli tylko przestrzega się dwóch warunków.

Po pierwsze, nie można udawać, że problemy ze wzrokiem nie są równie ważne, co inne dolegliwości i choroby. Po drugie – konieczna jest zwyczajna higiena wzroku. Słowo „higiena” w odniesieniu do oczu, wydaje nam się dziwne… Pora odmienić nieco myślenie o swoich oczach.

Jakie grzeszki mamy najczęściej na sumieniu i czym najbardziej, nieświadomie szkodzimy swoim pięknym niebieskim, szarym, brązowym czy zielonym oczom?

 8 nawyków, które szkodzą twoim oczom


Na podstawie: powerofpositivity


Zobacz także

Bycie mamą pokazało mi wiele rzeczy, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, o których nikt mnie nie uprzedził…

sportowa motywacja

Akcja: sportowa motywacja

Potrzebujemy jedynie trzech rzeczy, by żyć szczęśliwiej. Nic więcej, to wystarczy