Żabka, słoneczko i koteczek. To, jak nazywa cię twój partner, ma swoje ukryte znaczenie

Redakcja
Redakcja
31 sierpnia 2018
Pięć mądrości o małżeństwie, które można włożyć między bajki...
Fot. iStock/PeopleImages
 

Kiedy ludzie są zakochani, stają się łagodniejsi, zwłaszcza w stosunku do partnera. Często prowadzi to do słodkich i delikatnych sposobów wyrażania swojej miłości. Jedną z nich może być nazywanie partnera jakimś słodkim przezwiskiem.

Istnieje wiele takich. Wszyscy słyszeliśmy miliony razy „kochanie”, „skarbie”, „misiaczku”, i tak dalej, ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co naprawdę oznaczają te nazwy?

Czasami wybieramy podświadomie i nie wiemy, dlaczego akurat „żabka” nie może wyjść nam z głowy. Zobacz kilka interpretacji popularnych i słodziuchnych przezwisk, które z lubością nadajemy swoim ukochanym.

# 1 Kwiatuszek

Można się czepiać, że „kwiatuszek” jest oklepany. Ale ponoć panowie kwiatuszkują, ponieważ mają na myśli konkretny kwiat – wyjątkowy, delikatny, kruchy, kobiecy i bardzo słodki. Widzą swoją partnerkę, jako taki właśnie „kwiatuszek” i zazwyczaj chcą ją chronić. To pokazuje, że facet chce być dla swojej dziewczyny superbohaterem. Słodkie!

# 2 Słoneczko

Kolejne słodkie imię na naszej liście – Słoneczko. Jest to bardzo popularna nazwa, nie tylko mężczyźni, ale także kobiety, nazywają się nawzajem w ten sposób. Jednak ludzie rzadko myślą o prawdziwym znaczeniu tego imienia. Jeśli nazwiesz tak swoją ukochaną, oznacza to, że ta osoba jest twoim światłem. Facet, który nazywa swoją dziewczynę „słońcem” – mówi: nie mógłbym bez ciebie istnieć.

# 3 Kochanie

To bardzo polska wersja. Jeśli ktoś na ulicy zwoła kochanie obrócą się dokładnie wszyscy. 😀 ”Kochanie” jest tak powszechne i ​​tak często używane, że wydaje się, że człowiek zapomniał, skąd się wzięło to imię… żadna tajemnica od „kochania”. Jeśli nieco się przyjrzycie, zauważycie, że kochanie gości najczęściej w stałych, poważnych relacjach.

# 4 Kotek

Następną słodką nazwą jest „Kotek”. Jest to dość powszechna nazwa. Pokazuje, że facet uważa swoją partnerkę za słodką, sympatyczną i do przytulania.  Oznacza to, że osoba, która zdecyduje się nazywać swojego partnera taką nazwą, uważa ją za bardzo uroczą, a może nawet potrzebującą ochrony, zupełnie jak małe kocięta.

# 5 Słodyczy ty moje (i wszystko co czekoladowe) 😛

Słodkie, apetyczne i do schrupania. Można dopatrywać się w słodkich przezwiskach erotycznej nutki. Ta słodycz i słodkość, czytaj „coś cudownie dobrego”, sprawia, że nie musimy już więcej tłumaczyć. J

Mój partner kiedyś nazywał mnie „myszką”, nie znalazłam tej interpretacji, ale mogę jedynie mieć nadzieję, że za słodką „myszką” mimo wszystko nie stoi – „ty szkodniku”. 😉 Dobrego dnia!


źródło: makeup-mania.net


Osiem klasycznych prezentów ślubnych, które doceni każda młoda para

Redakcja
Redakcja
31 sierpnia 2018
Fot. iStock/AngiePhotos
 

Zaproszenie na ślub i gorączkowe myślenie: „Co u licha kupić na prezent?”. Odwieczny problem, zwłaszcza, kiedy sami pamiętamy, czym zostaliśmy obdarowani przez weselnych gości. Za kanapą nadal stoi obraz od wujka Gienia ze Szczutowa, a w komodzie zalega miedziana misa w kształcie chrabąszcza od cioci Feli z Krosna.

My wam podpowiemy jedno – klasyka. Postawcie na klasykę, Jasne, że możemy zdobywać się na szalone pomysły i zrzucić się na pływanie z płaszczkami na Tahiti albo dać na pierwszą ratę kredytu za dom, ale czy to na pewno dobry pomysł?

Istnieje wiele klasycznych pomysłów na prezenty, które zawsze będą trafione. Naprawdę. Podajemy wam osiem najpopularniejszych.

Garnki i patelnie

W dzisiejszych czasach, jeśli para mieszka razem przed ślubem raczej ma w pełni wyposażoną kuchnię, co nie znaczy, że nie chcą jej ulepszyć. Garnki i patelni, które dostała od mamy panna młoda wyprowadzając się z domu, mają wartość sentymentalną, ale co nowe, to nowe. Pomyślcie – nie chcielibyście teraz dostać kompletu nowoczesnych garnków? Ja bym się nie pogniewała.

Szkło

Szklanki, kieliszki, karafki – wszystko to, co posłuży do wypełnienia domowego barku zawsze się w domu przyda. Zwłaszcza, że szkło ma to do siebie, że się tłucze i dość często wymaga uzupełnienia. Najlepiej wybrać model jak najbardziej uniwersalny, niekoniecznie ten, który nam się podoba najbardziej.

Alkohol

Podarowaliśmy kiedyś naszym znajomym cały zestaw do produkcji domowego wina. Ale prezentów z alkoholem w tle może być wiele. Często ten wyjątkowy i markowy alkohol jako prezent ślubny otwierany jest na specjalne okazje i zawsze przywodzi na myśl ten wyjątkowy dla pary dzień. Pomyśl, ile dasz im radości. Można też podarować wina z metkami, na których napiszemy, do jakich okazji je wypić: na pierwszą rocznicę ślubu, po pierwszej kłótni małżeńskiej, z okazji narodzin pierwszego dziecka, itp.

Noże

Niektórzy mówią, że noże to pech dla związku, ale w ten sam sposób, w jaki nowożeńcy cenią sobie coraz to lepsze wyposażenie naczyń kuchennych, tak docenią powód, dla którego będą mogli wyrzucić stare, zużyte noże. Te dobre posłużą im na wiele lat i raczej nie schowają ich za kanapą, jak wy obraz wujka Gienia.

Pościel

Niby to takie oklepane, ale z drugiej strony, kiedy kupiliście sobie naprawdę drogą, dobrą jakościowo pościel? Taką, na którą składa się egipska bawełna? Nie ma nic bardziej luksusowego niż wślizgiwanie się w jedwabistą pościel, a pamiętajcie, że nowożeńcy dość sporo czasu spędzają w łóżku.

Walizki

Najlepiej zrobić wywiad, czy ostatnio młodzi nie kupili sobie nowych walizek. Znając jednak życie, przed rok odkładali na wesele i nie myśleli o nowym bagażu. Dlatego walizki – w szalonym kolorze, z motywem, który odzwierciedla osobowość narzeczonych, to świetny pomysł na prezent. Zwłaszcza, gdy para wybiera się w podróż poślubną. (bonus – można na walizkach dodać znaczniki z ich nowymi inicjałami).

Ramki

Wiecie, co wynosi się ze ślubu oprócz kaca i nowo poślubionego męża? Mnóstwo zdjęć! A kiedy młodzi mają piękne ramki – będą wywoływać zdjęcia i wieszać je w swoim mieszkaniu. Można na przykład na pięknych ramkach wygrawerować datę ślubu i dopisać: „Żeby dobre wspomnienia zawsze były z wami” albo „Dobre wspomnienia zasługują na dobrą oprawę”.

Pieniądze

Są tacy, którzy cieszą się, że mogą dać pieniądze i nie muszą martwić się prezentem, są ci, dla których kasa w kopercie jest zbytnią łatwizną. Ale nie o nasze – gości, gusta tu chodzi. Prawda jest taka, że młodzi nigdy pieniędzmi nie pogardzą. Można do tego dodać jakieś fajne przesłanie. Pamiętam plastikową ciężarówkę (młoda para miał dziecko) całą wypchaną dziesięciozłotówkami.

Na żydowskich weselach kwota w kopercie jest zawsze wielokrotnością liczby 18, która jest uważana za szczęśliwą – to odpowiednik hebrajskiego słowa „życie”. W kulturze chińskiej tradycyjnie daje się pieniądze w kombinacjach szczęśliwych liczb 6 i 8, które wkłada się w czerwone koperty.


Cztery najgorsze powody, dla których tkwimy w nieudanych związkach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 sierpnia 2018
Fot. iStock/MangoStar_Studio

Łatwo jest usiąść i osądzić kogoś: „Dlaczego ona właściwie nadal z nim jest, ja już bym dawno go zostawiła”. Tyle, że decyzja o zakończeniu związku nigdy nie jest prosta. Pojawia się lęk, wątpliwości – a może go jednak kocham, a może on się zmieni, co jeśli sama sobie nie poradzę. To jest naturalne.

Okazuje się jednak, że ludzie tkwią w związkach tak naprawdę niszcząc siebie, rezygnując z własnego szczęścia. Do tego wszystkie używają jednego z czterech (a czasami wszystkie naraz) najgorszych powodów, tłumacząc się przed sobą, ale też przed innymi, dlaczego nie decydują się odejść.

Zostaję dla dzieci

Zgadza się, że skutki rozwodu lub separacji dla dzieci mogą być katastrofalne. Żaden rodzic nie chce, by jego cierpiały w wyniku podjętych decyzji, dlatego mówimy: „Skoro powołaliśmy je na świat, jesteśmy im to winni”. Warto jednak zdać sobie w końcu sprawę, że nieszczęśliwe małżeństwo, w którym tkwicie, też nie niesie dzieciom nic dobrego. Znacznie lepiej byłoby dla nich, gdybyście stworzyli im pozytywne i bezpieczne miejsca, niż to pełen kłótni i konfliktów.

Nie chcę zaczynać od nowa

Dla tych, którzy żyją w związkach po 10, 15, a nawet 20 lat myśl o nowym rozdziale ich życia po rozstaniu, jest przerażająca. Wielu nie wie, jak to jest być niezależnym.

Dlatego też pozostajemy w nieszczęśliwych lub toksycznych związkach, ponieważ obawiam się samotności, czujemy się „zbyt starzy” na zmiany.

I choć wydaje się to przerażające, warto zacząć od zmiany negatywów na pozytywy, nie izolować się. Wręcz przeciwnie najlepiej otoczyć się przyjaciółmi, rodziną, tymi osobami, od których dostaniesz wsparcie.

Stracę bezpieczeństwo finansowe

Rozwód to droga impreza. Często może kosztować więcej, niż nam się wydaje, zwłaszcza, gdy jedna osoba w związku pracuje i zarabia, a druga jest odpowiedzialna za wychowanie dzieci, prowadzenie domu.

Czasami obciążenie finansowe i zmiana stylu życia mogą skutecznie zniechęcić do rozstania. W rzeczywistości wiele par po rozwodzie nadal mieszka razem, bo nie mogą sobie finansowo pozwolić na życie gdzie indziej.

Jeśli tego się boisz, zorientuj się, jakie masz finansowe możliwości, jakie wsparcie możesz uzyskać, co możesz zrobić, żeby odłożyć trochę pieniędzy na początek. Może warto rozejrzeć się za pracą?

Obawiam się społecznego ostracyzmu

Chociaż wydawałoby się, że rozwód nie wyciska już wielkiego piętna na tych, którzy się na niego decydują, to jednak wiele osób myśli: „Co ludzie powiedzą, wszyscy będą o mnie plotkować”. Martwimy się o to zwłaszcza, gdy przez wiele lat nasze małżeństwo uchodziło za udane i szczęśliwe, a teraz nagle musimy wszystkim oznajmić, że nasz związek był daleki od doskonałości, co często wywołuje poczucie porażki i zakłopotania.

Zapamiętaj – nie jesteś pierwsza i na pewno nie ostatnia. Nie musisz wywieszać przed domem transparentu: „Rozwodzę się”. Nie myśl o tym, co powiedzą inni, to twoje życie, twoja droga do szczęścia, najważniejsi są przyjaciele, którzy będą cię wspierać bez względu na wszystko.


Zobacz także

5 prostych nawyków, które naprawdę wydłużają życie

Ile kobiet musi umrzeć, ile dzieci zginąć, żeby uznać prawa kobiet za ważne?

Bycie wyrachowaną zołzą w związku jest dobre dla twojego zdrowia – to potwierdzone naukowo