Jak wychować dobrego człowieka. Przestań straszyć i nie wymuszaj pożądanych zachowań

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2017
Fot. istock/Martinan
Fot. istock/Martinan
 

Wychowujemy nasze dzieci, zastanawiając się, jak sprawić, by wyrosły na mądrych, zaradnych dorosłych. Żeby były szczęśliwe. Ale zależy nam również na tym by były dobrymi ludźmi. Często wydaje nam się, że nie mamy na to wpływu, ale to nieprawda. My również decydujemy o tym, kim one się staną.

Kiedy podnosisz głos albo wysyłasz syna na „karnego jeżyka”, nie robisz tego, bo chcesz, żeby cierpiał. Wypróbujesz jakieś elementy dyscypliny. Szukasz sposobów, by pomóc mu zrozumieć, że jego zachowanie wpływa na innych ludzi. Chcesz, by następnym razem zachował się inaczej,  był lepszy.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że istnieje znaczna różnica między wychowywaniem dziecka na człowieka, który boi się wpaść w kłopoty, a wychowaniem na człowieka, które rozumie, wyczuwa różnicę między dobrem a złem. Kiedy nasze dzieci zaczną dorastać, oddalają się od nas. Nie będziemy obok nich w każdej minucie ich życia. Jeśli chcemy, aby podejmowały dobre decyzje, gdy nie ma nas w pobliżu, musimy zadbać zawczasu o to, by ich motywacją było coś więcej, niż lęk przed wpadnięciem w tarapaty.

Nie opieraj swoich metod wychowawczych na strachu

Wielu rodziców uważa, że krzyk to jedyne, co „naprawdę działa”.  Ale krzycząc, wywołujesz strach – próbujesz więc przestraszyć swoje dziecko, by było „dobre”. Co się wówczas dzieje w jego głowie? Przede wszystkim twój syn, czy córka przestają zauważać, jaki wpływ ma ich zachowanie na ludzi, a zamiast tego kocentrują się na konsekwencjach tego zachowania dla samych siebie . Bycie dobrym staje się czymś, co robią, aby uniknąć kłopotów, a nie świadomą decyzją. Twoje dziecko będzie dobre i grzeczne, gdy będziesz w pobliżu, ale to nie potrwa długo. Wystarczy, że się odwrócisz …

Pozwól dziecku podejmować decyzje

Dzieci nie są złe. Nawet niemowlęta są naturalnie zdolne do okazywania innym życzliwości. Badania wykazały, że już w wieku 14 miesięcy starają się pomóc ludziom w potrzebie. Pewnie każdy z nas rodzi się z predyspozycją do bycia dobrym, z chęcią pomagania sobie wzajemnie.

Rodzice potrafią jednak tę chęć skutecznie zdusić, zmuszając dzieci do bycia dobrym. Eksperymenty społeczne z najmłodszych wyraźnie sugerują, że jeśli zmusisz dziecko do zrobienia czegoś dobrego dla kogoś, zrobi to niedbale i bez przekonania. Jeśli natomiast pozwolisz mu zadecydować kiedy i jaką formę pomocy wybierze, zrobi to z ochotą i olbrzymim zaangażowaniem.

Naucz swoje dzieci, aby kontrolowały swoje emocje

To, że jesteśmy z natury dobrzy, nie znaczy, że zawsze zachowujemy się tak, jak trzeba. Jednym z powodów tej „niekonsekwencji” jest brak kontroli nad emocjami. Dzieci się wściekają, są impulsywne, obrażają się i krzyczą .

To jedno z  naszych największych wyzwań – kontrolowanie emocji. Wypełniają nas uczuciami, które popychają nas do podejmowania działań nie zawsze zgodnych z oczekiwaniami innych. Pomóżmy naszym dzieciom panować nad emocjami.

Rozmawiaj

Scenariusze podpowie ci życie – wystarczy, że będziesz uważnie słuchał swojego dziecka. W szkole, w przedszkolu, na podwórku codziennie zdarza się coś, o czym warto porozmawiać. Zadaj dziecku pytanie: Co byś zrobił, gdybyś zobaczył, że komuś dzieje się krzywda?” Posłuchaj jego przemyśleń, podziel się z nim własnymi spostrzeżeniami. Na taką rozmowę zawsze powinniśmy znaleźć czas.

Kiedy dziecko zrobi coś złego, zawsze zapytaj, jak powinno postąpić w podobnej sytuacji następnym razem. Pozwól mu uczyć się na własnych błędach

O ostatniej radzie zapominać nam nie wolno. Bądź przykładem. Jeśli mówisz swoim dzieciom jak mają postępować, sam musisz trzymać się tego samego kodeksu postępowania.  Kiedy dzieci wiedzą, że mogą ufać swoim rodzicom, wpływa to pozytywnie na sposób, w jaki postrzegają świat i sprawia, że ​​o wiele łatwiej jest im wyrosnąć na dobrego człowieka.


Na podstawie: parent.com

 


„Daj spokój, wiedziałeś, co robisz”. Dopiero teraz zrozumiesz, jak irracjonalne są tłumaczenia sprawców przemocy seksualnej

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 listopada 2017
Fot. Screen z filmu promocyjnego kampanii
Fot. Screen z filmu promocyjnego kampanii
 

Wyobraźcie sobie piękny weselny tort – a jaki tam piękny, zajeb*sty tort, tort waszych marzeń. Jedyne, o czym marzycie, to zjeść go, zatopić zęby w ukrytej w środku czekoladzie. Więc podchodzicie do niego i… bach, całym łapskiem urywacie potężny kawał. W końcu mieliście ochotę. I to nie wasza wina, że spieprzyl*ście czyjąś pracę (i komuś wesele przy okazji), tak kusząco wyglądał, że każdy idiota powinien się liczyć z takim finałem. Logiczne, prawda? „Daj spokój, wiedziałeś, co robisz…”.

Brzmi znajomo?

Kampania „It’s Illogical” uderza w czuły punkt. Obejrzyjcie te trzy filmy (są z polskimi napisami) i jeżeli kiedykolwiek mieliście wątpliwości, czy przemoc seksualna mogła być „nieporozumieniem” albo mogła być „usprawiedliwiona” okolicznościami – odpowiedzcie sobie sami na pytanie… Czy jest w tym gram logiki?!

Daj spokój, wiedziałeś, co robisz!

Wiem, że musisz powiedzieć nie, ale tak naprawdę myślisz… TAK

Jesteś w szoku, że pozwalam na naturalny bieg rzeczy? Następnym razem wysyłaj jasne sygnały!

Tłumaczenie przemocy seksualnej zawsze jest niedorzeczne! Jak widzicie, nie trzeba wiele, by pokazać, jak bardzo!


Na podstawie: nowymarketing.pl


8 prostych technik manipulacji. Sprawdź, czy pozwalasz sobą manipulować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 listopada 2017
iStock/Dirima
iStock/Dirima

Umówmy się, każdemu z nas zdarza się manipulować innymi, choćby wtedy, gdy decydujemy się na drobne kłamstwa chcąc z twarzą wyjść z trudnej dla nas sytuacji. Każdy z nas ma gdzieś w sobie zakorzenioną skłonność do manipulacji, pytanie tylko, czy używamy jej w naszym życiu notorycznie chcąc osiągnąć zamierzony cel, czy posługujemy się manipulacją ustawiając otoczenie pod nasze dyktando, czy jest ona sposobem na życie, osiąganie celów?

Ci, dla których manipulacja jest czymś powszednim, używają wielu jej technik, by kontrolować ludzi, ale też by ich atakować – wszystko zależy od osobowości ofiary. Możesz się nią stać, jeśli nie jesteś zbyt pewna swojej wartości, gdy łatwo zadowolić cię drobnostkami, jeśli masz problem z asertywnością i brak ci zaufania do siebie.

Warto przyjrzeć się sobie i relacjom z innymi ludźmi, by móc określić, czy nie jesteś ofiarą manipulacji. Manipulacji, która ma wiele technik, a które „eksperci” wykorzystują na różne sposoby.

8 popularnych technik manipulacji

Kłamstwo

Ofiara: „Ostatnio mówiłeś coś zupełnie innego”.

Manipulator: „No co ty, widocznie źle mnie zrozumiałaś, przecież nie mógłbym cię okłamać”.

Albo

„Oskarżasz mnie o kłamstwo? Mnie? Przecież nigdy bym cię nie okłamała, jak możesz?”.

Manipulatorzy kłamią niemal całe życie.  Robią to po to, by mieć kontrolę nad swoją ofiarą, by oni zawsze z każdej sytuacji wychodzili nieskazitelni. To ty jesteś winna lub winny jest ktoś inny, ale nie on. Znajoma, której mąż okazał się notorycznie kłamiącym psychopatą powiedziała: „Jeśli złapiesz go raz na kłamstwie, bądź ostrożna, jeśli drugi raz – uciekaj, on nie przestanie, nie zmienisz go, jesteś jego ofiarą”.

Niemówienie całej historii

Ofiara: „Ale co się ostatecznie wydarzyło, co ona takiego powiedziała?”

Manipulator: „To właściwie nieistotne”.

Mówi tak, choć wie, że zatrzymuje dla siebie najważniejsze informacje. Buduje napięcie, opowiada tak, by skończyć w najmniej oczekiwanym momencie, bez wyjaśniania sytuacji. Co tym osiąga?Sprawia, że ofiara zaczyna snuć domysły, co się stało, dopowiada sobie historię energię wkładając w wyobrażanie sobie różnych scenariuszy. W niezdrowy sposób wzbudza ciekawość, czasami podziw: „O rety, jak on/ona ma dystans do siebie, skoro nie ma to znaczenia”. Pamiętajcie – to nie jest tak, to kolejny sposób zwrócenia na siebie uwagi.

Częste wahania nastroju

Ofiara: „Coś się stało?”.

Manipulator: „Nie nic, po prostu jestem zajęty/zajęta”.

Nagle z radosnej relacji wpadasz w taki chłód, którego nie jesteś w stanie zrozumieć. Zastanawiasz się, co takiego zrobiłaś, może powiedziałaś, że zupełnie zmieniła się wasza relacja. Odczuwasz niepokój, gdy dzwonisz, czy idziesz na spotkanie, bo nie wiesz, w jakim nastroju zastaniesz osobę, która… uwaga, w ten właśnie sposób tobą manipuluje. Świetnie wyczuwa twoje emocje i kiedy ty obawiasz się, że będzie zły czy niezadowolony, on jest uśmiechnięty i przyjazny, dzięki czemu odczuwasz ulgę. Przyciąganie i odpychanie. Uśmiech i złość. Bliskość i brak zainteresowania. Dwie skrajności, kiedy niczego nie możesz być pewną. Niepokój i ulga – tym tobą steruje.

Bombardowanie miłością

Manipulator: „Nie martw się, zawsze przy tobie będę, możesz liczyć na moje wsparcie, dzwonić nawet w nocy”.

Manipulator daje tobie fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Oddaje ci się cały, zawsze ma czas na rozmowę z tobą, na wysłuchanie ciebie, pocieszenie. To technika bardzo często wykorzystywana w sektach, gdzie ludzie spotykają się z wyjątkową serdecznością i życzliwością. Manipulator stwarza pozory bliskości, w ten sposób budując silną emocjonalnie relację, zależność i przywiązanie ofiary do siebie.

„Stopa-w-drzwi”

Manipulator: „Mogłabyś mi podać przepis na ten pyszny sernik, który ostatnio robiłaś?”.

Ofiara: „Jasne nie ma problemu”.

Manipulator: „A przy okazji, mogłabyś się zająć moim psem w weekend?”.

Technika „stopa-w-drzwi” polega na tym, że manipulator prosi o jedną  banalną rzecz, zupełnie oderwaną od kolejnej prośby. W ten sposób szybciej uzyska zgodę w istotnej dla niego sprawie. Świetnie obrazuje to też sytuacja żebraka: jeśli najpierw spyta on przechodnia o godzinę, wówczas jest większe prawdopodobieństwo, że otrzyma od niego pieniądze.

Niska piłka

Manipulator: „Kochanie, zrobiłem pyszny obiad, wpadniesz do mnie?”.

Ofiara: „Jasne, super”.

I tu następuje rozwinięcie sytuacji. Została rzucona piłka, czyli przynęta w postaci obiadu, za którym jednak stoją wymagania. Jeśli dzwoni przyjaciółka, może okazać się, że okej – zjedz obiad, ale zostań kilka godzin z jej dzieckiem, bo ona musi coś załatwić. Jeśli to manipulujący partner – licz się z tym, że u niego w domu zostaniesz poproszona o wiele dodatkowych rzeczy w zamian za ten obiad. Ugotować ciasto, wyprasować koszule, wstawić pranie, wyjść z psem.  Ta technika manipulacji bardzo często stosowana jest w sprzedaży, a my jej ulegamy. Bo skoro już podjęliśmy jakieś działanie, dojechaliśmy gdzieś, to ciężko się nam wycofać. Tyle tylko, że później towarzyszy nam niepokojące uczucie użycia, wykorzystania nas…

Drzwiami –w-twarz

Manipulator: „Pożycz mi  500 złotych”.

Ofiara: „Nie mam/nie mogę”.

Manipulator: „Okej, to pożycz stówę”.

I co? Jeśli ulegamy wpływowi manipulacji, wyciągamy sto złotych i pożyczamy. Dlaczego? Bo tę prośbę poprzedziła taka, której nie mogliśmy spełnić, zatem, gdy jednak możemy pomóc, robimy to z przyjemnością czując się lepiej. Bo jak to – nie mogę mu/jej pomóc? Uff, na szczęście udaje się mi się chociaż w minimalny sposób. To technika, która niemal zawsze jest skuteczna, zwłaszcza gdy dotyka osobę podatną na manipulację. Przyjrzyj się sobie, czy nie jesteś przypadkiem w ten sposób wykorzystywana?

Wzbudzanie poczucia winy

Ofiara: „Jak mogłeś mi to zrobić! Jak mogłeś tak bardzo mnie skrzywdzić?”.

Manipulator: „Spójrz na siebie, jakie miałem wyjście, czy ty choć czasami przyglądasz się sobie?”.

Klasyka manipulacji – odwracanie uwagi od siebie i kierowanie jej w stronę ofiary przy jednoczesnym wzbudzaniu poczucia winy. Manipulator zawsze znajdzie usprawiedliwienie, on zawsze wskaże winnego swojego zachowania. „Gdyby nie ty, nigdy bym tak nie zrobił/nie postąpił/to nigdy by się nie wydarzyło” – słyszycie to może od kogoś bliskiego w waszym otoczeniu?

Wiele jest technik manipulacji, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Warto o nich wiedzieć, żeby nie stać się kolejną ofiarą, którą łatwo można wykorzystać.


źródło: wikipedia, learning-mind.com

 


Zobacz także

5 języków miłości

Rozwiązanie akcji „Pokaż, jak kochasz”. Gratulujemy laureatom!

schizo

Moja Matka – nie wariatka…

Fot. Pixabay / Sharena /

Jaki nauczyciel, tacy uczniowie. Czy potrafią jeszcze pracować z pasją?