Wszyscy wiemy, że z komarami nie wygramy. Jest jednak bardzo skuteczny sposób, który zapobiega swędzeniu po ukąszeniu!

Bzzz
Bzzz
2 lipca 2018
Fot. iStock/kirisa99
 

Lato. Ciepły wieczór. Siadasz sobie wieczorem na dworze, by rozkoszować się czasem wolnym i piękną pogodą, a tu… ciach. Jedyne, co może przerwać ci sielankę to ten… cholerny komar. Bzyczący nad głową, koło ucha i ty polujący na niego w ciemnościach, byleby tylko nie usiadł na tobie i nie wbił się w skórę, bo nie ma nic gorszego, niż późniejsze swędzenie… Budzi cię to w nocy, nie daje spać, nie daje spokojnie wysiedzieć. Ba – nie można nawet rozmawiać czy skupić się na czytaniu książki, bo to upiorne swędzenie skutecznie cię rozprasza. Brrrr – nikt tego nie lubi.

Ileż to już sposobów nie wymyślono, żeby tylko odstraszyć od siebie te nieznośne owady. Jedni jedzą witaminę B od wiosny, inni zaopatrują się w płyny i spreje, którymi co wieczór smarują ciało. Cóż, zapach pozostawia wiele do życzenia, a komary i tak czasami znajdą ten fragment skóry, na którym nie znalazł się środek mający zapobiec ukąszeniom.

Są jeszcze rośliny sadzone w ogródkach, na działkach, w oknach mieszkań, które mają powstrzymać te upierdliwe owady z dala od naszej skóry. Ale jak wiadomo… czego byśmy nie zrobili, jak się nie zabezpieczyli i tak jakiś komar w końcu nas dopadnie, pozostawiając cudowną pamiątkę w postaci… swędzenia, które trudno opanować.

Jasne, na to też są maści – można posmarować, schłodzić, moje dzieci nawet śliną traktują takie ukąszenia, ale i tak… swędzi. Oczywiście – całe swoje dorosłe życie powtarzam, że należy skupiać się na przyczynach, źródłach problemów, a nie na nich samych, ale w przypadku komarów ta dewiza się nie sprawdza, bo przecież nie pozbędziemy się ich ze swojego życia, nie sprawimy, że znikną. Nijak nie da się tego zrobić. Cóż nam pozostaje? Pogodzenie się z takim stanem rzeczy? Nic podobnego!

Skoro nie możemy usunąć źródła naszych wakacyjnych komarowych koszmarów, może warto skupić się na skutkach? A jak wiadomo, tutaj mamy do czynienia z jednym – swędzeniem po ukąszeniu.

Jaki jest najskuteczniejszy sposób? Pewnie teraz szukacie w głowie pomysłu, ale nie ma co się trudzić. Pewnie każdy ma swoją opatentowaną metodę. Tymczasem ja postanowiłam wypróbować bite away. Moje dzieci źle znoszą ukąszenia – czy to komarów czy gzów, ja sama drapię się nawet przez sen i nie znalazłam do dzisiaj sposobu, który byłby w 100% skuteczny, a przynajmniej w 90%, by zapobiec temu mało przyjemnemu uczuciu.

Bite away wygląda trochę jak większy mazak i to jest pierwszy plus tego urządzenia, które działa zasilane bateriami. Można go wrzucić nawet do małej torebki i niczym magiczną różdżką walczyć z ukąszeniami i użądleniami po owadach.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Spytacie: o co chodzi? Bite away to wyrób medyczny (to ważne!) przeznaczony do objawowego leczenia: swędzenia, bólu i obrzęku, które są skutkiem użądlenia lub ukąszenia nie tylko przez komary, ale także pszczoły, osy, szerszenie czy gzy. Działanie tego urządzenia polega na zastosowaniu skoncentrowanego ciepła na miejsce ukąszenia. Otóż bite away posiada ceramiczną powierzchnię, którą przykłada się do miejsca, w którym występuje swędzenie bądź ból. Wybieramy jeden z czasów działania – 3 lub 6 sekund i… czekamy. Ceramiczna powierzchnia rozgrzewa się do 51 stopni Celsjusza i kiedy osiąga tę temperaturę zapala się dioda LED, gdy gaśnie gdy urządzenie automatycznie wyłączy się po upływie wybranego czasu. Proste? I to jak! Czy działa? Z pewnością. Chociaż komary w tym roku są dość łaskawe, to jednak przyszło mi kilkukrotnie użyć bite away. Za każdym razem swędzenie albo się znacznie zmniejszało lub całkowicie zostało zniwelowane. Z bite away skorzystali także moi znajomi, dzieci. Bo wiadomo – jeśli coś działa na jedną osobę, wcale nie musi działać na wszystkich. Jednak w przypadku użycia bite away w 99% przypadkach swędzenie ustawało lub było niemal nieodczuwalne, czego było naocznym świadkiem.

Ogromnym plusem bite away jest fakt, że nie zwiera on absolutnie żadnych środków chemicznych. Miejscowa hipertermia, czyli zastosowanie skoncentrowanego ciepła, jest bardzo obiecującą metodą fizykalną. Wiązka ciepła użyta miejscowo pobudza nasz organizm do zmniejszenia odczucia bólu czy swędzenia.

Czy są jakieś minusy? Cóż – trzeba się oswoić z temperaturą rozgrzanej ceramicznej powierzchni. Podczas pierwszych zastosowań bite away możemy być zaskoczeni i mieć przez ułamek sekundy wrażenie, że coś nas poparzyło. Ale to pierwsze niedogodności, którymi nie ma się co zrażać. Moi synowie śmiali się, że wolą tę jedną chwilę z ciepłem niż kilka godzin swędzenia. Jedyne nad czym bym się zastanawiała, to czy użyć bite away na skórze małych dzieci, które są jednak wrażliwsze na takie odczucia i zwyczajnie mogłyby się przestraszyć. Lepiej sprawdzić najpierw na sobie.

W każdym razie ja -w tym roku, całkowicie zrezygnowałam z kupowania środków przeciwkomarowych. Za każdym razem do torby, czy do plecaka wrzucam bite away i nawet gzy latające czasami przy jeziorach tego lata nie są nam straszne. Macie dość chemicznych środków, szukacie skutecznego sposobu na zniwelowanie skutków ukąszeń lub użądleń przez owady? Sięgnijcie po bite away, a wasz wakacyjny wieczór przy blasku księżyca naprawdę stanie się przyjemnym, zwłaszcza ze świadomością, że pod ręką macie tę magiczną różdżkę z wiązką ciepła.

Produkt można kupić na allegro TUTAJ – KLIK.


7 sposobów na pozbycie się komarów

Bzzz
Bzzz
3 sierpnia 2018
Fot. iStock / PenelopeB
 

Upał, skwar i żar z nieba. Nie ma chyba osoby, która z tęsknotą nie wyczekiwałaby letnich wieczorów, ale… No właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Bo wieczorem, owszem, można zrelaksować się na tarasie czy nawet ławce przed blokiem, korzystając z przyjemnego spadku temperatury, ALE stajemy się wtedy łakomym kąskiem dla komarów.

A komar nie tak łatwo odmówi sobie takiego smakołyku. 😉 Jak żyć, by przeżyć z jak najmniejszą ilością bąbli i nie spędzić wakacji na drapaniu? Jest kilka sposobów na to, by komary zniechęcić. I choć nie dadzą nam stuprocentowej gwarancji, znacznie zwiększą nasze szanse na wygraną w tej walce.

Tylko, czy wszystkie są takie dobre? Sprawdzamy.

Zamknięte okna – odpada

Ktoś mądry powiedział kiedyś: „zamknij okno wieczorem, to nie nalecą…” – tak, „ktoś mądry”, to sarkazm. Jeśli należysz do grupy osób, które przeżyją zamknięte okna w sierpniu, ta metoda z pewnością zdziała cuda. Wszak to własnie wieczorem komary zaczynają harcować i w dodatku kochają nasze lampy. Możemy więc chyba zgodnie przyjąć, że za takie rady podziękujemy dosadnie…

Olejki eteryczne – mają wielu fanów

Jednym z naturalnych sposobów na odstraszenie komarów, jest korzystanie z olejków eterycznych. Komarową królową jest lawenda. Bardzo skuteczny jest również olejek:

  • eukaliptusowy
  • goździkowy,
  • paczula,
  • z trawy cytrynowej.

Zwolennicy tej metody polecają również skorzystanie z olejku rozmarynowego, cedrowego, bergamotowego, cynamonowego czy bazyliowego.

Uwaga! Olejki eteryczne to silnie działające substancje i nie należy nakładać ich bezpośrednio na skórę w formie nierozcieńczonej. Szczególnie należy zachować ostrożność w przypadku dzieci poniżej 3. roku życia oraz kobiet w ciąży. Niektóre osoby mogą być uczulone na olejki.

Rośliny – odstraszą komary, pod warunkiem, że wcześniej ich nie zabijesz

Roślin oczywiście, nie komarów. 😉 Ale całkiem serio, istnieje sporo roślin doniczkowych i ogrodowych, które odstraszają owady. A to dlatego, że wydzielają olejki eteryczne. Można wypróbować działanie lawendy wąskolistnej (to chyba najbardziej popularna metoda i do tego ciesząca oko), mięty pieprzowej, pelargonii pachnącej, mirtu, surmii, kocimiętki, bazylii, komarzycy, bodziszka.

Z pewnością nie zaszkodzą, a wasze parapety i balkony będą piękne.

Cytryna

Ta metoda znów opiera się na wykorzystaniu działania odstraszającego zapachu. Wystarczy nanieść sok z cytryny w kilku strategicznych miejscach na skórę (zgięcia łokciowe i kolanowe, kark). Niestety my stanowczo odradzamy wykorzystanie cytryny w ciągu dnia, ponieważ sok z tego owocu ma działanie fotouczulające i taka ochrona przed komarami może zakończyć się poparzeniem słonecznym. Jeśli chcecie ją wypróbować, róbcie to po zachodzie słońca.

Ocet

Podobno zostawienie namoczonej w occie gąbki na parapecie, uchroni przed inwazją komarów. Metoda podobno jest skuteczna, pod warunkiem, że specyficzny i ostry zapach octu, nie zmusi nas do wyjścia na zewnątrz. 😉

Moskitiery

Klasyka, która działa zawsze, kiedy jest stosowana (i przypadkiem nie zamkniemy się pod nią razem z komarem 😉 ). Sprawdzi się nad łóżkiem, w oknie, do dziecięcego wózka. Jedyny mankament, to konieczność pilnowania, by niechcący nie wpuścić komarów przez uchyloną siatkę.

Spreje,  opaski i inne cuda

Nie każdy je lubi, bo co tu kryć, ich działanie opiera się na zastosowaniu środków chemicznych, w dodatku wcale nie gwarantują nam 100 proc. skuteczności. Dostępne są przeróżne środki do stosowania na skórę czy w pomieszczeniach. Te drugie, nie zawsze można zastosować, gdy w domu przebywają małe dzieci lub zwierzęta (przeczytajcie koniecznie informacje i ostrzeżenia na etykiecie).

Epilog

Każdy wie, że zgodnie z teorią złośliwości losu, możemy stawać na rzęsach, a i tak ten jeden, jedyny, malutki komar dopadnie nas, gdy słodko zaśniemy… Ale to nie powód, by nie próbować. 🙂 Pamiętajcie jednak o czymś jeszcze, czasem bardziej przydatne okazuje się nie tyle zapobieganie obecności komarów (które bardzo trudno zniechęcić do do stołowania się naszą krwią), co skuteczny sposób na łagodzenie efektów ich ukąszeń. A na to już jest świetny sposób!

Jak skutecznie łagodzić efekty ukąszeń?

No cóż, ukąszenie do najprzyjemniejszych nie należy, niezależnie od tego, czy gryzie komar czy meszka. W obu przypadkach nie ma sensu się męczyć z przykrymi efektami i warto sięgnąć po skuteczny sposób na załagodzenie dolegliwości. Domowe sposoby, np. przykładanie cebuli czy okłady z octu bywają kłopotliwe i nie zawsze skuteczne. O wiele lepszym i skutecznym rozwiązaniem jest zastosowanie krótkiego, skoncentrowanego bodźca cieplnego na ograniczoną powierzchnię skóry.

Fot. Materiały prasowe

Brzmi skomplikowanie, ale działanie jest proste. Bite Away, czyli wyrób medyczny, generuje temperaturę ok. 51 C, przez okres 3 -6 sekund w zależności od wybranego trybu pacy. Wystarczy ceramiczną końcówkę przyłożyć do miejsca ukąszenia, nacisnąć jeden z dwóch przycisków (3 sek. dla dzieci/6 sek. dla dorosłych), by urządzenie zaczęło działać. Generowane ciepło szybko zmniejsza świąd i pieczenie po ukąszeniu, tym samym zapobiega drapaniu i zaognianiu istniejących zmian. Im szybciej po ukąszeniu użyjemy Bite Away, tym efekt będzie lepszy. Bite Away nie zawiera środków chemicznych, może być używany przez osoby w każdym wieku, również przez alergików, kobiety w ciąży i dzieci (dzieci powyżej 12 r.ż. lat mogą używać urządzenia samodzielnie). Krótki czas ekspozycji na podwyższoną temperaturę nie uszkadza skóry.

Jak wiadomo, nie ma siły, która powstrzymałaby każde ukąszenie różnych owadów. Ale jest sposób, by załagodzić przykre konsekwencje wakacyjnego towarzystwa komarów i meszek.

Produkt można kupić na allegro TUTAJ – KLIK.


 Artykuł powstał we współpracy z marką Bite Away


Odwiedzaj bloga Bzzz, komentuj i wygrywaj! Co tydzień rozdajemy jedno urządzenie Bite Away

Bzzz
Bzzz
25 czerwca 2018
Fot. iStock / andrija997

Macie dość bzyczących na uchem komarów, choć lato jeszcze się na dobre nie rozpoczęło? Nie martwcie się, w tym roku wakacje mogą być lepsze… Może i nie pozbędziemy się wszystkich natrętnych owadów, ale z pewnością możemy zawalczyć o nieswędzący urlop! Bądźcie z nami – odwiedzajcie bloga Bzzz, komentujcie i wygrywajcie! Co tydzień rozdajemy jedno urządzenie Bite Away!

Co trzeba zrobić?

To proste. Regularnie odwiedzaj bloga Bzz (klik ➡ Blog Bzzz ) i komentuj!

Napisz nam o swoich sposobach na owady, doradź innym, podziel się się tym, czym chcesz. Komentuj dowolne artykuły znajdujące się na blogu Bzz. A my raz w tygodniu, nagrodzimy najfajniejszy komentarz innowacyjnym urządzeniem Bite Away.

Jak skutecznie łagodzić efekty ukąszeń?

No cóż, ukąszenie do najprzyjemniejszych nie należy, niezależnie od tego, czy gryzie komar czy meszka. W obu przypadkach nie ma sensu się męczyć z przykrymi efektami i warto sięgnąć po skuteczny sposób na załagodzenie dolegliwości. Domowe sposoby, np. przykładanie cebuli czy okłady z octu bywają kłopotliwe i nie zawsze skuteczne. O wiele lepszym i skutecznym rozwiązaniem jest zastosowanie krótkiego, skoncentrowanego bodźca cieplnego na ograniczoną powierzchnię skóry.

Fot. Materiały prasowe

Brzmi skomplikowanie, ale działanie jest proste. Bite Away, czyli wyrób medyczny, generuje temperaturę ok. 51 C, przez okres 3 -6 sekund w zależności od wybranego trybu pacy. Wystarczy ceramiczną końcówkę przyłożyć do miejsca ukąszenia, nacisnąć jeden z dwóch przycisków (3 sek. dla dzieci/6 sek. dla dorosłych), by urządzenie zaczęło działać. Generowane ciepło szybko zmniejsza świąd i pieczenie po ukąszeniu, tym samym zapobiega drapaniu i zaognianiu istniejących zmian. Im szybciej po ukąszeniu użyjemy Bite Away, tym efekt będzie lepszy. Bite Away nie zawiera środków chemicznych, może być używany przez osoby w każdym wieku, również przez alergików, kobiety w ciąży i dzieci (dzieci powyżej 12 r.ż. lat mogą używać urządzenia samodzielnie). Krótki czas ekspozycji na podwyższoną temperaturę nie uszkadza skóry.

Jak wiadomo, nie ma siły, która powstrzymałaby każde ukąszenie różnych owadów. Ale jest sposób, by załagodzić przykre konsekwencje wakacyjnego towarzystwa komarów i meszek.

Nagrody: 

6 x urządzenie Bite Away, (jedna nagroda tygodniowo)

Czas trwania akcji:

Pierwszy tydzień: 25.06 – 1.07.2018 – Katarzyna Toczona

Drugi tydzień: 2.07 – 8.07.2018 – Dominika Jastrzębska

Trzeci tydzień: 9.07 – 15.07. 2018 – Aj Ka

Czwarty tydzień: 16.07 – 22.07.2018

Piąty tydzień: 23.07 – 29.07.2018

Szósty tydzień: 30.07 – 05.08.2018

Cotygodniowe wyniki będziemy publikować tutaj.

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl z dopiskiem: „Bzz”. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.


  1. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.
  2. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.
  3. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z prawem do wykorzystania jej przez Organizatora w celach promocyjnych.
  4. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik wyraża zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami RODO. Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.
  5. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).