Wspólne picie kawy pomoże ci utrzymać szczęśliwy związek. Przeczytaj, dlaczego

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2017
Fot. iStock/Geber86
Fot. iStock/Geber86
 

Naukowcy zgadzają się, że picie kawy może przynieść nam wiele „zdrowotnych” korzyści. Należą do nich zmniejszenie ryzyka zachorowania na niektóre nowotwory, lepsze funkcjonowanie wątroby i mniejsze ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. Dodajcie do tego jeszcze lepszą koncentrację i ostrzejszą jasność umysłu :).  Ostatnio odkryto jednak prawdziwą „bombę”: poranne picie kawy z partnerem może… wzmocnić twój związek.

Jak to jest możliwe? Otóż okazuje się, że ludzie są szczęśliwi w swoich relacjach, jeśli mają dobry sen. Badania naukowe wykazały, że małżonkowie, którzy się wysypiają, rzadziej negatywnie oceniają drobne wydarzenia, jakie miały miejsce w ich relacjach z ukochaną osobą. Wszyscy potrzebujemy samokontroli lub samoregulacji – siły, która pozwoli nam odróżnić codzienne drobne „wzloty i upadki” w związku od ogólnego poczucia zadowolenia z naszej relacji (musimy zrozumieć, że nieporozumienia się zdarzają i nie nadawać im szczególnego znaczenia w kontekście wszystkiego, co nas z ukochanym łączy). Musimy mieć siłę psychiczną, aby zastąpić negatywne uczucia na temat konkretnego zdarzenia, pozytywnym podejściem do naszej relacji.

I tu odkrywamy moc kofeiny. Wyniki badań pokazują, że jej spożycie moderuje szkodliwy brak snu na naszą samokontrolę i samoregulację. Daje nam potencjał do bycia dla siebie lepszymi, bardziej wyrozumiałymi partnerami.

Pora chyba wprowadzić codzienny rytuał: poranna „mała czarna”, podana do łóżka i duży buziak na „dzień dobry” !


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Rozwiązanie akcji „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2017
Fot. iStock / pixitive
Fot. iStock / pixitive
 

Wiecie, co jest najlepsze w organizowanych dla was akcjach? Że w każdej z tak wielkim entuzjazmem bierzecie udział. Oczywiście, że obawiałyśmy się rzucając wyzwanie: napisz nam ciekawą historię, stwierdzicie, że to za trudne, że szkoda czasu, że nie chce wam się. A tymczasem poświęciłyście nam swój czas, dałyście go też naszym czytelniczkom, które również mogły przeczytać wasze opowiadania. Bardzo, bardzo wam za to dziękujemy. Za historie, za zaangażowanie i za odwagę, bo przecież często piszemy coś tylko do szuflady obawiając się, że inni wyśmieją to, co mamy do powiedzenia.

Opowiadań przyszło bardzo dużo. Część z nich, z tych najciekawszych i najlepszych opublikowałyśmy. A laureatkami konkursu: „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię zostają i nagrody otrzymują:

Zestaw książek, składający się z: Steczkowscy. Miłość wbrew reguleCostello. Przebudzenie otrzymują:

Kinga Czerwińska

Danuta Kalinowska

Magdalena Joncel

Marta Czechowska

autorka pod pseudo. „Odnaleziona”

Wanda Krzywicka

Beata Kowalska

Małgorzata Szcześniak

autorka pod pseudo: „Silna kobieta”

Anna Bałuta

Zestaw Class A Collagen Complex otrzymują

Dorota Dziedzic – Chojnacka

Emilia Mopowicz

Aldona Reich

Zestaw Collagen COMPLEX

Zestaw Detox na Maxa otrzymują:

Sandra Kortas-Dorsz

Aguszu

Katarzyna Wandas

Diana Dyba

zestaw Detox na Maxa

Detox Tea + kubek otrzymują:

Ola Dobrowolska

Agata Federowicz

NH_zestaw_herbata+kubek

Żelkowe love

Adrianna Bednarz

 

NH_żelki

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).


9 pytań, które pomogą ci zrozumieć, czy miałaś toksycznych rodziców i jak oni wpłynęli na twoje dorosłe życie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2017
Fot. iStock/LittleBee80
Fot. iStock/LittleBee80
 

Zobaczcie, jak często nie potrafimy zrozumieć pewnych naszych zachowań. Inni wytykają nam potknięcia, nawyki, przekonania, a my, choć wcale nie chcielibyśmy ich mieć, to jednak bezwiednie staliśmy się ich właścicielami. To, z czego zostaliśmy zbudowani ma swoje źródło w naszym dzieciństwie, w bagażu, w który wyposażyli nas nasi rodzice. I choć oni z pewnością w większości przypadków chcieli dla nas jak najlepiej, to niestety, bywa, że obarczyli nas rzeczami, które utrudniają nam bycie szczęśliwymi.

A może nasze zachowania są wynikiem tego, że nasi rodzice byli (często nadal są) bardzo toksyczni? Warto zdać sobie z tego sprawę, wówczas łatwiej pracować nad sobą, nad własną zmianą.

Odpowiedz sobie na tych kilka pytań.

Czy rodzice dawali ci wsparcie i poczucie bezpieczeństwa?

Może doświadczyłaś tak zwanej trudnej miłości, bo twoi rodzice uważali, że tylko taka najlepiej uzbroi cię na przyszłość. Wymagająca, oczekująca i surowa – być może nawet wierzysz, że taka miłość miała pozytywny wpływ na twoje życie. Ale jeśli rozsypujesz się po, porażkach, jeśli nie nieustannie boisz się odrzucenia, to najprawdopodobniej wynika to z bardzo małego poczucia bezpieczeństwa zapewnianego ci przez rodziców, z braku wsparcia, bo rodzice mówili: „musisz radzić sobie sama”.

Czy rodzice krytykowali cię nieustannie?

Każdy rodzic krytykuje od czasu do czasu swoje dziecko. Ale bywają rodzice, którzy zwracają uwagę swoim dzieciom przez cały czas. Być może słyszałaś na każdym kroku, że coś robisz źle: źle niesiesz kubek, źle się ubrałaś, źle coś powiedziałaś, źle się zachowałaś? Rodzice myślą często, że jeśli będą krytykować swoje dziecko, ono w przyszłości uniknie błędów. Ale to tak nie działa. Czy masz w sobie bardzo szorstkiego wewnętrznego krytyka, który nie pozwala ci być zadowoloną z samej siebie?

Czy rodzice zabiegali o twoją uwagę?

Cały czas chcieli być w obecni w twoim życiu, odciągali cię od różnych rzeczy. Słynne: „chcesz iść z koleżankami? A mamusia chciała zabrać cię a lody” z zaznaczeniem, jak ranisz uczucia rodzica, to spustoszenie w naszych emocjach. To tak ładnie wygląda, że rodzice z dzieckiem wszędzie i zawsze razem, ale tak naprawdę to pasożytnicza relacja. Trudno ci się uwolnić od rodziców, do dzisiaj dzwonią o każdej porze dnia i nocy ze swoimi problemami odbierając energię i czas, których dla siebie też potrzebujesz?

Czy usprawiedliwiasz złe traktowanie ciebie?

Twój ojciec cię bił? Może wyzywał i pił? A może mama potrafiła karać się zupełnie nieproporcjonalnie do wagi twoich przewinień? A ty wychowywana byłaś w przekonaniu, że na takie traktowanie zasłużyłaś? Jeśli tak, to być może do dzisiaj usprawiedliwiasz tych, którzy traktują ciebie bardzo źle, biorąc na siebie winę za ich zachowanie… To nie jest dobra droga.

Czy rodzice pozwalali ci na negatywne emocje?

Mogłaś się złościć, smucić, frustrować? A może wręcz przeciwnie, rodzice zawsze wymagali, byś była uśmiechnięta, zostawiali ciebie, gdy czułaś się inaczej. Takie lekceważenie uczuć w dorosłym życiu może prowadzić do depresji, sprawiać problem z radzeniem sobie z negatywnym opiniami na swój temat.

Czy masz wieczne poczucie winy, gdy nie zwracasz uwagi na uczucia rodziców?

Już jako dorosła masz problem z planowaniem wakacji, obiadu, sposobu spędzania świąt bez konsultacji z rodzicami? I nie wynika to z chęci spędzenia wspólnie czasu, ale ze strachu, że oni zaraz się obrażą, pomysł im się nie spodoba i będą ci robić wyrzuty? To sygnał, że wychowali się w toksycznej aurze, kiedy to ich uczucia zawsze musiały być na pierwszym miejscu, kiedy musiałaś tłumić własne emocje, aby potrzeby rodziców były zaspokojone.

Czy masz poczucie, że rodzice nieustannie cię kontrolują?

Wygląda to tak, jakby interesowali się twoim życiem – niewinnie. A tak naprawdę chcą mieć we wszystkim udział, współdecydować o każdym twoim ruchu. Bardzo często objawia się to tym, że obdarowują ciebie i twoją rodzinę drogimi prezentami oczekując zawsze czegoś w zamian. Sprawiają, że masz poczucie nieustannej zależności od nich.

Czy rodzice przekraczają twoje granice?

Przychodzi czas, kiedy my sami ustawiamy swoje granice. Prosimy, by nie wchodzić do pokoju bez pukania, nie czytać pamiętnika, nie przeglądać telefonu. Później, by rodzice nie ingerowali w wychowanie naszych dzieci, by chcąc wpaść na kawę, najpierw zadzwonili, bo możemy mieć inne plany, i tak dalej i tak dalej. Ale toksyczni rodzice tych granic zdają się nie dostrzegać, zawsze je przekraczają, naruszają. To powoduje, że pozwalamy też na to innym, jest nam bardzo trudno zadbać o swoją autonomiczność.

Czy czujesz się odpowiedzialna za szczęście swoich rodziców?

Słyszałaś, że dla ciebie zrezygnowali ze swojego szczęścia, ze swoich planów, z życiowych szans? Rodzice zakorzenili w tobie przekonanie, że dla ciebie poświęcili całe swoje życie? Niestety, to jedno z toksycznych zachowań, kiedy w nas tkwi poczucie odpowiedzialności za ich szczęście, kiedy robimy wszystko, by im było lepiej z poczucia winy, które w nas dawno temu pod wpływem ich słów zakiełkowało. A przecież to oni nie wzięli odpowiedzialności za swoje życie, znaleźli sobie kozła ofiarnego, na którego mogą zrzucić wszystkie swoje niepowodzenia. Nie jesteś im winna ich własnego szczęścia. Pamiętaj o tym.


źródło: lifehack.com

 


Zobacz także

Fot. iStock/skynesher

Czujesz głód? 7 niezawodnych przekąsek. Musisz mieć je w domu. Akcja „To lato jest Twoje. Pierwszy krok do zmian”

Fot. iStock/Dean Mitchell

Prawdziwy powód, dla którego mężczyźni wybierają (coraz) młodsze partnerki w kolejnych związkach

Fot. iStock/SolStock

Syndrom pustego gniazda