WOMEN FOR TOLERANCE, czyli nowa edycja akcji Omeny Mensah

Redakcja
Redakcja
22 listopada 2018
Fot. Marta Wojtal
 

6. listopada wystartowała nowa odsłona akcji KAŻDA KOSZULA POMAGA. Tym razem Omenaa Mensah do projektu zaprosiła Sarę Boruc-Mannei, która zaprojektowała kolekcję koszul pod wspólnym hasłem WOMEN FOR TOLERANCE. Dochód ze sprzedaży koszul zasili konto budowy szkoły dla dzieci ulicy w Ghanie.

KAŻDA KOSZULA POMAGA to akcja realizowana przez Omenę i fundację OMENAA FOUNDATION we współpracy ze start-upem James Button, który na stałe przekazuje część dochodu z każdej sprzedanej koszuli na budowę szkoły KIDS HAVEN w Ghanie (DZIECIĘCA PRZYSTAŃ). W ramach współpracy w każdym sezonie Omenaa wypuszcza limitowane kolekcje modowych koszul, które nie tylko są doskonale odszyte i świetnie wyglądają, ale także „pomagają”.

Fot. Marta Wojtal

Najnowsza akcja pod hasłem WOMEN FOR TOLERANCE wpiera finasowo szkołę, ale także promuje wartości tolerancji, z której brakiem niejednokrotnie spotykały się Ambasadorki akcji. A zostały nimi Omenaa Mensah – pół Polska, pół Ghanka, Sara Boruc-Mannei, której tata jest Jordańczykiem oraz czarnoskóra Victoria Abbey z Ghany (Miss Exotica 2017). Trzy piękne i spełnione kobiety. Każda o diametralnie innym kolorze skóry, każda pełna empatii, chęci pomagania i mocno zaangażowania w promocję tolerancji oraz równości, jako jednych z fundamentalnych wartości obowiązujących w ich życiu.

W kolekcji WOMEN FOR TOLERANCE znalazły się cztery modele koszul. Nazwy modeli z kolekcji nawiązują do imion Ambasadorek: Omenaa, Sara oraz Victoria. Czwarta koszula została nazwana Anna, bo to najpopularniejsze imię kobiece w Polsce. Koszule już dostępne są na www.jamesbutton.pl w cenach od 349 do 399 zł.

„Moda w słusznej sprawie”

To hasło przyświecało Omenie, gdy ponad rok temu poszukiwała partnera do akcji fashion, z której dochód przeznaczany byłby na budowę szkoły w Ghanie. Stąd pomysł? „Świadome kobiety mają w sobie ogromne pokłady zrozumienia i wczucia się w sytuację innych, więc jeśli mają do wyboru dwa produkty, oba świetnej jakości, z czego jeden z nich pomaga potrzebującym, wybiorą ten pomagający, z przesłaniem. Ja tak robię.” – mówi Omenaa Mesnah, tłumacząc motywy rozpoczęcia akcji KAŻDA KOSZULA POMAGA.

Fot. Marta Wojtal

Wychodząc z założenia, że każda kobieta w swojej szafie musi mieć dobrze odszytą koszulę wybór padł na młody startup James Button, który do tej pory specjalizował się w klasycznych, biznesowych modelach. Z inicjatywy Omeny marka wprowadziła limitowane edycje damskich koszul, super modnych, które stały się synonimem must have każdej fashionistki. Poprzednia kolekcja realizowana we współpracy z Lidią Kalitą, rozeszła się niemalże w dwa tygodnie. Jak będzie z aktualnymi modelami?

Fot. Marta Wojtal

#INDIGOTOLERANCE

A obok akcji WOMEN FOR TOLERANCE rusza także projekt #INDIGOTOLERANCE, w ramach którego marka INDIGO NAILS pomogła w realizacji akcji WFT oraz stworzyła dla fundacji OMENAA FOUNDATION limitowaną edycję profesjonalnych lakierów hybrydowych w sześciu ultramodnych kolorach. Ta wyjątkowa kolekcja promuje wartości równości i tolerancji wśród klientek marki. Lakiery w sprzedaży będą już na początku 2019 roku.


KIDS HAVEN to szkoła zlokalizowana w Temie w ośrodku Salezjanów Don Bosco, powstająca dla dzieci z najbiedniejszych rodzin, które wcześniej mieszkały na ulicy i o chodzeniu do szkoły mogły jedynie pomarzyć. Inicjatorką jej powstania jest Omenaa Mensah, która gdy kilka lat temu trafiła do ośrodka, poznała często tragiczne historie jego podopiecznych. Dzieci pytane o to, o czym marzą nie mówiły, że chcą iPhona, czy tablet, ale odpowiadały: „chcę być lekarzem, nauczycielem, chcę umieć czytać, liczyć, chcę się uczyć”. Omenaa poruszona losem dzieci zdecydowała, że zrobi wszystko żeby stworzyć im nowoczesne miejsce do nauki. Po powrocie do Polski, założyła fundację i regularnie organizuje szereg projektów, których celem jest zbieranie pieniędzy na realizację tej inwestycji. Budowa szkoły ruszyła w kwietniu ubiegłego roku. Do jej zakończenia potrzebne jest blisko pół miliona złotych.


Poznaj pięć kroków do lepszej organizacji czasu

Redakcja
Redakcja
22 listopada 2018
Mat. prasowe
 

Życie w biegu daje nam się we znaki na co dzień. Jednak może warto potraktować je jako wyzwanie, a nie uciążliwość? Zobacz, jak duże, pozytywne zmiany w zarządzaniu Twoim czasem wprowadzić mogą poniższe wskazówki. Daj się zaskoczyć tym, jak niewiele potrzeba, aby zrobić wiele więcej!

Krok pierwszy: pokochaj listy

Naucz się spisywać wszystkie zadania, które czekają na Ciebie w najbliższym czasie – zarówno te duże, jak i zupełnie drobne. Spróbuj metody „od ogółu do szczegółu”, rozpoczynając listę
od najważniejszych, najtrudniejszych spraw, przechodząc do tych błahych, których zazwyczaj jest najwięcej. Jednak nawet jeżeli nie ułożysz ich według hierarchii ważności, będziesz w stanie na spokojnie przyjrzeć się temu, co czeka Cię w najbliższym czasie, dzięki czemu o niczym nie zapomnisz i oswoisz się z liczbą oczekujących spraw. Znajdź swoją metodę – sprawdź, czy najlepiej sprawdza się u Ciebie klasyczna lista na kartce A4 bądź w kalendarzu, czy może wolisz krótkie notatki na karteczkach samoprzylepnych lub w aplikacji. W trakcie notowania sięgnij po zdrową przekąskę o wysokiej zawartości witamin z grupy B, które usprawniają pracę mózgu, wzmagając umiejętność skupienia uwagi i zarządzania czasem, np. w postaci prażonych ziaren kukurydzy lub słonecznika. Dzięki takiej przekąsce czas spędzony na tworzeniu listy zadań upłynie w bardzo przyjemnej atmosferze.

Mat. prasowe

– „Nie lubię marnować czasu, dlatego momenty nic się nie dzieje np. kiedy stoję w kolejce bądź w korku wykorzystuję na szybką, zdrową i energetyzującą przekąskę w postaci orzechów. Dobrze też sprawdzają się lekko prażone pestki dyni, które zawsze mam w samochodowym schowku. Dzięki nim żaden korek nie jest straszny! W tym czasie mogę też szybko zerknąć na listę moich zadań, zaplanować spotkania, a w towarzystwie przekąsek, które dodają mi energii jest to zdecydowanie łatwiejsze!” – mówi Kasia Bujakiewicz, ambasadorka marki Bakalland.

Krok drugi: utrzymuj porządek wokół siebie

Pozornie robienie porządku zabiera nam czas, który możemy przeznaczyć na wykonywanie innych zadań. W rzeczywistości unikanie go skutkuje nadmiarem przedmiotów leżących w zasięgu wzroku, co potrafi skutecznie zdekoncentrować. W rezultacie tracisz jeszcze więcej cennych chwil. Utrzymywanie ładu pozwoli zaoszczędzić Twój czas poświęcany dotąd na wielkie porządki oraz umożliwi pełne skupienie się na wykonywanych czynnościach. Na biurku pozostaw jedynie najpotrzebniejsze przedmioty, takie jak komputer, długopis, notatnik czy miseczka ze zdrowymi przekąskami, które zmobilizują Twój organizm do działania podczas pracy. Zobaczysz, o ile przyjemniej będzie Ci odhaczać kolejne podpunkty z listy zadań w czystej, uporządkowanej przestrzeni.

Krok trzeci: zmierz się z jednym ważnym zadaniem dziennie

Liczba zadań, z jakimi przychodzi nam się mierzyć, potrafi zjeżyć włos na głowie. Zwłaszcza, jeżeli wśród nich znajdują się „sprawy wielkiej wagi”, do odwlekania których często mamy tendencję. Szybko uporasz się z nimi, jeżeli codziennie weźmiesz na tapet tylko jedno z nich. Nie przemęczysz się, a przy okazji wykreślisz z listy pozycje, które najbardziej zaprzątają Twoje myśli, rozpraszając Cię i obniżając efektywność innych działań. Możesz wykorzystać metodę Pomodoro – ustaw stoper na 25 minut. W tym czasie skup się w pełni na swoim zadaniu. Zapomnij o telefonie, mediach społecznościowych, muzyce, rozmowach i wszelkich „rozpraszaczach”. Po tym czasie, niezależnie od tego na jakim etapie zadania jesteś, zrób sobie 5 minut przerwy na odpoczynek. Wykorzystaj ten czas dobrze – przeciągnij się, popatrz przez okno, zaparz ulubioną herbatę. Po tym czasie wróć do zadania na kolejne 25 minut. Zobaczysz, jak w takim trybie pracy zaskakująco szybko uporasz się ze swoimi zobowiązaniami.

Krok czwarty: planuj posiłki

Wystarczy, że na przygotowanie listy w domu poświęcisz jednorazowo od 15 minut do pół godziny w ciągu tygodnia. Planowanie posiłków poprawi nie tylko twoją organizację czasu, ale również podreperuje budżet domowy i pomoże walczyć z marnowaniem żywności. Czy wiesz, że aby mieć siłę i energię do działania, powinniśmy jest 5 razy dziennie, z czego 2 posiłki powinny stanowić nieduże przekąski, najlepiej naturalne i pełne witamin? Spróbuj koniecznie tej metody. Gwarantujemy, że dzięki temu nie tylko będziesz mieć siłę do pracy, ale wpłynie to również na twoje zdrowie! Co wybierać na planowane przekąski? Np. orzechy i suszone owoce. Bakaliowe przekąski mają w sobie dużo składników odżywczych i witamin. Masz ochotę na słodką przekąskę? Postaw na garść suszonej żurawiny. Uwielbiasz chrupać w ciągu dnia? Wybierz swoje ulubione orzechy: nerkowce, orzechy włoskie, migdały, których garść nie tylko zaspokoi głód, ale przy okazji uzupełni zapotrzebowanie na mikro oraz makroelementy w nich zawarte, takie jak magnez, żelazo czy błonnik.

Mat. prasowe

Krok piąty: nie bój się spróbować

Są tacy, w których już samo hasło „organizacja czasu” wywołuje zwątpienie. Podjęte dotąd próby ogarnięcia swoich spraw szybko i bezboleśnie, które kończyły się fiaskiem potrafią zdemotywować do dalszego działania. Jednak nie poddawaj się! W końcu wypracujesz swój indywidualny sposób na zorganizowanie planu zajęć tak, aby przynosił on oczekiwane efekty. Nie stawiaj jednak sztywnych ram i pozostaw sobie również przestrzeń na to, aby móc go dostosować do potrzeb sytuacji. Pozwól sobie na błędy – to dzięki nim dowiadujesz się, jakie działania w organizacji Twojego czasu nie spełniają swojego zadania. Pamiętaj też o przerwach. Choć w ferworze zadań zapominamy bądź celowo pomijamy chwile odpoczynku, chcąc jak najszybciej uporać się ze zobowiązaniami. Nasz mózg potrzebuje jednak momentów bierności, aby po kilku minutach móc wrócić do pracy ze zdwojoną mocą.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Lubisz UNO? Z pewnością polubisz DOS. Idealny prezent dla całej rodziny

Redakcja
Redakcja
22 listopada 2018
Fot. iStock/DaniloAndjus

Chyba każdy zna kultową grę karcianą UNO, która wciąga bez reszty. Teraz jej twórcy wprowadzają na rynek kolejną z serii – DOS! Dzięki ciekawym, nieco zmienionym zasadom rozgrywka zyskuje inny charakter i jest jeszcze bardziej ekscytująca. Przygotuj się na podwójną dawkę zabawy!

W UNO zasady są proste. Gracze próbują jak najszybciej pozbyć się wszystkich swoich kart, dopasowując je do karty, która aktualnie znajduje się na górze stosu. Specjalne karty funkcyjne zapewniają ekscytującą zabawę i pomagają pokonać innych graczy! Wyjątkowa „Dzika karta” pozwala nawet na rzucanie sobie wzajemnych wyzwań. Czy to będzie 10 pompek, czy zjedzenie kubełka lodów, zależy jedynie od inwencji twórczej graczy. Liczy się dobra zabawa i ubaw po pachy.

W DOS reguły są podobne, ale tutaj rządzą liczby. Podstawowa zasada pozostaje niezmienna: w rozgrywce chodzi o to, aby jak najszybciej pozbyć się kart i zdobyć punkty za karty, które zostały w rękach pozostałych graczy. Talia kart składa się ze 108 kart w czterech kolorach, natomiast są zupełnie inne karty specjalne, które pozwalają nieźle namieszać i utrudnić życie przeciwnikom. Dzięki temu rywalizacja wchodzi na nowy poziom, a sama gra jest jeszcze bardziej wciągająca!

Mat. prasowe

Początek gry to rozdanie po 7 kart dla każdego gracza oraz umieszczenie na środku dwóch odsłoniętych kart ze stosu do dobierania, co tworzy środkowy rząd. Gracze dopasowują swoje karty do środkowego rzędu. W DOS rządzą numery, więc przede wszystkim należy dopasować numer do jednej lub dwóch kart ze środkowego rzędu. I tu pojawia się nowa zasada! Można zagrać aż dwiema kartami, jeśli sumują się do numeru karty w środkowym rzędzie! W DOS warto też walczyć o bonusy – jeśli oprócz numeru uda się dopasować także kolor karty, gracz zostaje nagrodzony. Można zdobyć pojedyncze dopasowanie, które ma miejsce, kiedy karta gracza pasuje numerem oraz kolorem do karty w środkowym rzędzie, oraz tzw. podwójne dopasowanie, występujące w zagrywce dwoma kartami – jeśli sumują się do numeru jednej z kart ze środkowego rzędu i obie mają jej kolor. Dzięki bonusom łatwiej pozbędziesz się kart z ręki i sprawisz, że inni gracze będą musieli dobrać ich więcej!

Mat, prasowe

Kultowa zasada by krzyknąć „UNO” po wyłożeniu przedostatniej karty, w DOS nabiera nowego charakteru. Gdy w rękach pozostają dokładnie dwie karty, należy krzyknąć „DOS”, czyli „dwa”. Jeśli gracz o tym zapomni i zostanie „przyłapany” przez któregoś z przeciwników, będzie musiał wziąć kolejne dwie karty, co wydłuży jego drogę do zwycięstwa! W DOS liczy się więc nie tylko myślenie strategiczne, ale także czujność i dobry refleks.

Jeśli ktoś nie grał jeszcze w UNO, to odpowiednia chwila, aby spróbować swoich sił i wypróbować obie gry. UNO i DOS to wspaniała propozycja na jesienno-zimowe wieczory w towarzystwie najbliższych, a także idealne rozwiązanie na podróż czy zabawę w plenerze. Proste zasady, optymalna dawka rywalizacji i kieszonkowy format zamknięty w wygodnym opakowaniu są gwarancją świetnie spędzonego czasu i mnóstwa śmiechu.

UNO… DOS… baw się na całego!

Powodzenia!

Mat. prasowe


Zobacz także

10 grzechów głównych twojej lodówki

Odżywiaj się mądrze. Dowiedz się, jakim typem metabolicznym jesteś i co się z tym je

Dziś mam 33 lata, dwoje dzieci, męża i na pozór szczęśliwe życie, ale z mojego dzieciństwa nie pamiętam niczego

Księżniczki mogą być, kim chcą! Reklama, która łamie stereotypy. Zobaczcie, koniecznie z córkami!