Ile wody dziennie powinniśmy pić? Co z kawą o herbatą?

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2018
Jak skutecznie odkwasić organizm
Fot. iStock/AntonioGuillem
 

Nasze ciało w 60% składa się z wody. Doskonale wiemy, że jest ona nam niezbędna do życia. Ile właściwie powinniśmy pić wody, żeby nie było jej ani za dużo, ani za mało, zwłaszcza w tak upalne dni, jak ostatnio? 

Nasz ciało nieustannie się odwadnia – przez pocenie się, wydalanie moczu, dlatego powinniśmy pamiętać, by uzupełniać płyny w naszym organizmie. To, ile wody pijemy ma duże  znaczenie na funkcjonowanie naszego mózgu. Nawet lekkie odwodnienie może spowodować spadek wydajności fizycznej i umysłowej.  Zasadniczo, im mniej wody znajduje się w naszym organizmie, tym mniej zadań fizycznych czy umysłowych jesteśmy w stanie wykonać.  Bez wystarczającej ilości wody poczujesz się zmęczony, dlatego powinniśmy obserwować swój organizm.

Dlaczego warto pić wodę? Choćby dlatego, że zmniejsza ona apetyt i zwiększa metabolizm. Dlatego woda może pomóc nam schudnąć. Picie co najmniej 3,5 litra wody dziennie zwiększa wydatek energetyczny, co pomaga stymulować metabolizm, w ostatecznie spalać więcej tłuszczu i kalorii.

Ale uwaga – w grę wchodzi też pewna sztuczka. Gdy następnym razem poczujesz głód w innej niż zazwyczaj porze dnia, spróbuj wypić wodę i zobacz, co się stanie. Nasz organizm często myli pragnienie z głodem.

Woda pomaga także przy zaparciach, może zmniejszyć ryzyko niektórych typów raka, w tym okrężnicy i pęcherza moczowego, czy wystąpieniu kamieni nerkowych.

W przypadku picia wody, często zastanawiamy się, jak do jej ilości mają się inne napoje. Przykładowo – podczas gdy filiżanka kawy jest pełna wody, tak kofeina jest moczopędna. Oznacza to, że – podobnie jak po  alkoholu – oddajemy więcej moczu, w wyniku czego tracimy więcej wody. Za to – o czym mało kto z nas wie, arbuz, ogórki to 95% wody, jaja, ryby i mięso także są bogate w wodę. One, gdy nie jest gorąco, stają się skutecznymi dostarczycielami wody.

To, ile płynów powinnaś dostarczyć swojemu organizmowi, tak naprawdę zależy od ciebie. Obserwuj swoje zachowanie, chęci do działania, mając na uwadze, że ogromny wpływ na to, jak się czujemy, ma ilość spożywanej wody.

 


Osobowość narcystyczna – istnieją jej trzy różne rodzaje. Jak je rozpoznać?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 czerwca 2018
Fot. iStock /demaerre
Fot. iStock /demaerre
 

Bardzo często w naszym życiu pojawiają się narcyzi. Warto wiedzieć o nich jak najwięcej, by w relacji z tym typem osobowości wiedzieć jak się zachować i chronić siebie. Im więcej wiemy, tym łatwiej nam zrozumieć pewne zachowania i zareagować we właściwy sposób.

Wielu psychiatrów i terapeutów w oparciu o ich wychowanie i późniejsze zachowanie dzieli narcyzów na trzy kategorie: ekshibicjonistyczny, ukryty, toksyczny.

Ekshibicjonistyczny

Coraz częściej dzieci dorastają w domach, w których są zachęcani do narcystycznego myślenia. Mówi się im, że są wyjątkowi, że rodzina z jakiej się wywodzą zawsze odnosi sukces, na który oni też są skazani. Uważają, że są niesamowici – mądrzejsi, lepiej wyglądający, silniejsi niż inni. Nawet wśród swoich przyjaciół czy rówieśników mają poczucie, że są jeden poziom wyżej…

Najbardziej od ludzi wymagają podziwu, kiedy nie są chwaleni stają się niegrzeczni, okrutni wobec ludzi, którzy nie potrafią (ich zdaniem) podzielić ich wyjątkowości.

Ukryty

Najczęściej taki narcyz w domu dorastał z innym narcyzem, z którym nieustannie musiał konkurować. On nie mówi: „Jestem wyjątkowy”, tylko określa się przez ostatnio przeczytaną książkę, płytę, ubiór – dzięki temu czuje się podziwiany.

Miewa też tendencję do zachowywania się w sposób pasywno-agresywny. Może coś obiecać, ale raczej nigdy nie dotrzyma słowa, doprowadzając cię tym samym do frustracji. Robią, co chcą i kiedy chcą, a jeśli coś im nie wyjdzie, zachowują się jakby sami byli ofiarami, obwiniając za swoją porażkę wszystkich wokół.

O ile ekshibicjonistyczne zachowanie narcyzów jest dość konsekwentne, to ci ukryci mają różne osobowości. W podobnych sytuacjach mogą być charyzmatyczni i uprzejmi, ale kolejny razem obelżywi i okrutni. Przy nich człowiek czuje się całkowicie zdezorientowani.

Toksyczny

Toksyczny narcyz pragnie chaosu i zamieszania. On nie tyle pragnie uwagi, ale chce, by inni czuli się gorsi od niego. Jest sadystyczny, lubi ranić innych i sprawiać, by ci żyli w nieustannym strachu. Jest jak zła królowa w bajce o królewnie Śnieżce.

Ten typ graniczy z antyspołecznym zaburzeniem osobowości, wyrastającym z narcystycznej osobowości. Potrafią zniszczyć karierę innych, wykańczają ludzi emocjonalnie duchowo i fizycznie. Z całą pewnością harmonia nie jest ich celem, chcą nieustannego dramatu, choć zarzekają się, że go nie cierpią.

Na dłuższą metę trwanie w relacji z narcyzem to nasz indywidualny wybór. Warto jednak się zastanowić, czy sprostamy i nie pozwolimy się zniszczyć.


źródło: Business Insider

 


Co robić, gdy spotykasz faceta, który boi się zaangażowania

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2018
Fot. iStock /  EpicStockMedia
Fot. iStock / EpicStockMedia

Historia stara jak świat. Spotykasz na swojej drodze mężczyznę, z którym doskonale się rozumiesz. Spędzacie razem mnóstwo czasu, poznajecie się coraz lepiej i po obu stronach rodzi się miłość. Jest wspaniale, nareszcie czujesz, że „to jest to”. Mijają miesiące i  angażujesz się coraz mocniej, wyobrażając sobie wspólną przyszłość. I kiedy całkiem naturalnie, nie kontrolując się, zaczynasz o tym mówić, on milknie i cichnie. Nagle widać, jak na dłoni, że on się boi tak mocnego zaangażowania. Nie chce cię zranić, ale czujesz, że unika tematów dotyczących waszej przyszłości. 

Twoja pierwsza reakcja? Strach i rozczarowanie. Że skoro nie mówi o przyszłości, to cię nie kocha, nie traktuje poważnie. Wykorzysta i porzuci.  Weź głęboki oddech. Sposób, w jaki mężczyźni i kobiety postrzegają zaangażowanie w związek, wypływa z ich osobistego doświadczenia.

Niektórzy dorastali z rodzicami, którzy mieli pełne miłości małżeństwo i zdrowe relacje, a niektórzy doświadczyli, jak ich rodzice przechodzą rozwód, zostali porzuceni lub odrzuceni. Jeśli więc spotykasz się z facetem, który cię kocha i nie masz co do tego wątpliwości, ale widzisz również, że on boi się zaangażowania, wiedz, że nie ma żadnych „zasad”, które można by odnieść uniwersalnie do każdego związku. Są jednak rzeczy, które możesz zrobić, aby pomóc – i sobie i jemu.

Zrozum historię swoich relacji

Czy zdarza ci się wciąż przyciągać ten sam typ faceta? Jeśli tak, to nie zbieg okoliczności. Zastanów się, czy nie jest przypadkiem tak, że strach przed zaangażowaniem jest po twojej stronie, więc nieświadomie przyciągasz mężczyzn, którzy nie są gotowi na związek. Może, jeśli przyjrzysz się bliżej swojemu uczuciu, zrozumiesz, że wypływa ono z rozpaczliwej chęci „posiadania” kogoś, posiadania pewności, że jesteś w związku.

Zrób krok w tył

Jeśli jednak po twojej stronie wszystko jest w porządku, odetchnij głęboko i – jeśli wszystko inne układa się między wami dobrze – nie rezygnuj z tego faceta. Wycofaj się odrobinę. Mężczyźni i kobiety mają zupełnie inne terminy „realizacji zobowiązań”. Z reguły panowie potrzebują więcej czasu, aby zdecydować, że są gotowi „oddać się” kobiecie. Wielu z nich ma bardzo stereotypowe podejście do pojęcia „wolności” osobistej.

To, co może wydać się nam zaskakujące to fakt, że dla większości mężczyzn, nawiązanie relacji jest długoterminową inwestycją w swoją przyszłość. W tej kwestii mogą być mistrzami niezdecydowania i czekać nawet rok, zanim zdecydują, że są ze swoją partnerką dla siebie „stworzeni”. Niestety, tu następuje „mały” problem, bo niewiele kobiet jest w stanie wykazać na tyle cierpliwości, by czekać rok, aż facet zdecyduje, że jest „gotowy”.

Kluczem do wyjścia z sytuacji „obronną ręką” jest zachowanie spokoju i brak presji. Pozwól, by wszystko przebiegało naturalnie. Niech nic się nie zmienia. Jasne, że to trudne, bo ty chcesz czegoś więcej, „tu i teraz”. Chcesz pewności. Ale tak naprawdę, najlepsza również dla ciebie jest pewność, że to odpowiedni facet, a nie że jesteście razem „na zawsze”…

Zrozum jego historię relacji

Prawda jest taka, że większość mężczyzn nie boi się zaangażowania. Ale twój facet prawdopodobnie ma własną historię relacji, która ukształtowała sposób, w jaki postrzega „bycie razem na stałe”.  Jeśli wychowujesz się w rodzinie, w której nastąpił rozwód i jesteś świadkiem ogromnego cierpienia, a nawet depresji jednego z rodziców, związek podświadomie kojarzy ci się z cierpieniem i depresją… Potrzebujesz czasu, by zrozumieć i się przekonać, że to, czego doświadczasz jest inne – dobre i pozytywne.

Wiele osób zaczyna i kończy związki, nie zdając sobie sprawy z tego, że nasi partnerzy również mieli jakieś inne, własne relacje. To, że mężczyzna nie jest gotowy zaangażować się „do końca” w tym momencie, nie znaczy, że nigdy nie będzie gotowy.


Na podstawie: thoughtcatalog.com

 


Zobacz także

Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / /  CC0 Public Domain

Niechęć i nienawiść najbardziej skrzywdzą ciebie samego. Dlaczego nie warto nienawidzić

13 rzeczy, które łączą silne kobiety

Masz w sobie moc. Siła odwagi. Przejmij ster swojego życia. Zapraszamy na konferencję!

Fot. iStock / Martin Dimitrov

„Przestańcie się oszukiwać, jeśli kochamy, walczymy”. List faceta do wszystkich kobiet