Witamy trzecie Royal Baby! Księżna Kate urodziła syna!

Redakcja
Redakcja
23 kwietnia 2018
trzecie Royal Baby
fot. iStock / Lya_Cattel
 

Pałac Kensington właśnie poinformował świat o narodzinach Royal Baby! Księżna Kate właśnie urodziła syna (choć wcześniej spekulowano, że książęca para oczekuje narodzin córeczki).  Mama i dziecko czują się dobrze. Przy porodzie obecny był książę William. 

Jeżeli zastanawiacie się, cóż takiego fenomenalnego jest w wiadomości, że zdrowa kobieta urodziła zdrowe dziecko – podpowiadamy: wszystkie dobre wiadomości mają to do siebie, że są dobre. Serdecznie gratulujemy!

Mimo trudnych początków, księżna Kate dobrze zniosła trzecią ciążę, pod koniec marca przeszła urlop macierzyński. Teraz wszyscy czekamy na kolejne dobre wiadomości i zdjęcia oczywiście.


Przyszedł czas na nocne zwierzenia. 4 powody, dla których warto się na nie zdecydować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 kwietnia 2018
Fot. iStock/Eva-Katalin
Fot. iStock/Eva-Katalin
 

Ile razy obiecujesz sobie, że dzisiaj to już na pewno zadbam o siebie, na pewno znajdę chwilę, żeby pokazać sobie, że jestem ważna, że zależy mi nie tylko na tym, by wszyscy wokół byli zadowoleni i szczęśliwi, ale też, bym ja sama czuła się ze sobą świetnie.

I… najczęściej na tych obietnicach się kończy. Poranek w pośpiechu, w ciągu dnia – wiadomo – praca, dzieci, dom, zakupy. Pomagamy w lekcjach, sprzątamy, gotujemy, ogarniamy, a wieczorem, kiedy padamy na twarz, budzi się w nas poczucie winy, że… znowu się nie udało. Wiecie co? Jest na to sposób – odpowiedni plan. Postanowienie. I wcale nie trzeba jakiś wielkich rzeczy, ostatnio znajoma powiedziała mi, że dla niej tą chwilą dla siebie jest nabalsamowanie ciała wieczorem albo posmarowanie rąk grubą warstwą kremu. Pomyślałam sobie, że to faktycznie może być całkiem proste. Nie trzeba biec na zumbę, zapisywać się na hebrajski. Czasami wystarczy zwykła, prosta pielęgnacja.

Niedużo już mi zostało do 40-tki i nawet nie wiem, kiedy obudziła się we mnie chęć zadbania o swoją cerę, która – nie ukrywajmy z wiekiem rzadko kiedy wygląda coraz lepiej. Tylko jak spośród wszystkich proponowanych i reklamowanych kosmetyków wybrać ten dla siebie?

Od pewnego czasu, gdy zaczął się dla mnie liczyć skład produktów, którymi żywię swoje ciało, zaczęłam zwracać uwagę na to, co zawierają kosmetyki, których używam. Moja cera jest wystarczająco zanieczyszczona zwartymi w powietrzu chemikaliami, żeby jeszcze dokładać je w kremach.

Szukałam i szukałam, aż znalazłam fantastyczne kosmetyki marki Propolia od BeeYes, a wśród nich – uwaga – krem „Confidences nocturnes”, czyli „Nocne zwierzenia”. No kogo, jak kogo, ale mnie do nocnych zwierzeń namawiać nie trzeba, zwłaszcza, gdy chodzi o pielęgnację własnego ciała.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Okazało się, że jest to bio krem nawilżający, co dla mojej trochę zbyt suchej po zimie skóry stało się ofertą idealną.

Tak naprawdę są cztery powody, dla których zdecydowałam się wypróbować „Confidences nocturnes”.

Powód pierwszy: Mleczko pszczele

Czy może być coś lepszego niż naturalny składnik kremu pochodzący od pszczół? Kosmetyki zwierające miód, jad pszczeli, czy tak jak w tym przypadku – mleczko, od dawna budzą moją ciekawość. Okazuje się bowiem, że ekstrakt z mleczka pszczelego stymuluje metabolizm skóry i jej regenerację. Jak zapewniają producenci kosmetyków, działa ono nawilżająco, wygładzająco i odmładzająco, dodatkowo zawiera oczywiście naturalne witaminy, które są doskonałym przeciwutleniaczem.

Czym tak naprawdę jest mleczko pszczele?

Jest to połączenie pyłku kwiatowego, wody i miodu zmieszanego ze śliną, hormonami i witaminami pszczół robotnic, które tym mleczkiem karmią swoje larwy przez pierwsze trzy dni życia, a królową – UWAGA – przez całe życie. Pewnie dlatego określane jest mianem „eliksiru młodości”.

Powód drugi: Wosk pszczeli

Czy wiecie, że wosk ma kojące, wygładzające i bakteriobójcze właściwości, czyli wszystkie te, które powinny być zawarte w dobrym kremie. Co ważne wosk pszczeli nie zatyka nam porów i chroni naszą cerę przed utratą wilgoci.

Czym tak naprawdę jest wosk pszczeli?

Jest on także wytwarzany przez 14-dniowe pszczoły robotnice, które zużywają 4 kg miody na stworzenie 1 kg wosku. Służy on do budowy plastrów gniazda, w których przechowywany jest miód i pyłki kwiatowe.

Powód trzeci: Olej jojoba

Fantastyczny składnik kosmetyków, ponieważ zawiera zawiera między innymi białka, witaminy oraz kwasy tłuszczowe podobne do lipidów skóry, dzięki którym łatwo się wchłania przez skórę. Ponadto ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwutleniające. Nawilża i odżywia skórę, zapobiega jej wysuszaniu.

Powód czwarty: Aloes

Doskonałe dopełnienie składu kremu. Bo przecież to aloes doskonale nawilża skórę, ma także właściwości lecznicze. Łagodzi stany zapalne i przyspiesza gojenie się ran.

Cztery naturalne powody, to dla mnie wystarczająco, by krem wypróbować. Postanowiłam, że wieczorna pielęgnacja mojej skóry, będzie sposobem na uważność na siebie, często po całym dniu, w którym kręciłam się jak w kołowrotku. Od kilkunastu dni, co wieczór w łazience sięgam po „Confidences nocturnes”, nakładając z wielką uwagą krem na twarz. I oprócz korzyści w postaci pamiętania o sobie i szanowania swojego zdrowia i ciała, jest jeszcze korzyść dodana. Krem jest fantastyczny, bez problemu rozprowadza się po skórze, a rano daje poczucie gładkości i świeżości. To niesamowite, jak krem na bazie naturalnych składników potrafi przywrócić naszej skórze blask i zdrowy wygląd. Zakochałam się w tym kremie i polecam go każdej z was. Macie ochotę na nocne zwierzenia?

 


„Mamoooo, ja się nudzęęęęę”. Spraw, by ten rodzinny wyjazd był inny niż wszystkie

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
23 kwietnia 2018
Fot. Hotel Marina Club Destination SPA
Fot. Hotel Marina Club Destination SPA

Chociaż kalendarzowa wiosna zaczyna się już w marcu, dla wielu z nas to właśnie majówka jest momentem przełomowym. Po długiej, szarej zimie z wytęsknieniem czekamy na pierwsze, ciepłe, majowe dni. Nic dziwnego, że wszyscy chcielibyśmy maksymalnie wykorzystać ten czas wolny.  Wszyscy wiemy jak to jest z tymi majówkowymi wyjazdami. Ciągle wydaje się, że jeszcze zostało mnóstwo czasu, a potem nagle okazuje się, że urlop zbliża się wielkimi krokami. Co wtedy? Wtedy zaczyna się panika i poszukiwanie odpowiedniego miejsca na wypoczynek.

Wyjazd we dwoje i jego zaplanowanie, to łatwizna, prawdziwa logistyczna gimnastyka zaczyna się, gdy wybieramy się na rodzinny wyjazd. Kilkudniowy wypad za miasto z dzieciakami to już prawdziwe wyzwanie. Gdzie pojechać, żeby wszyscy byli zadowoleni? O czym nie można zapomnieć, planując rodzinny wyjazd? 

Weekend majowy jest idealną okazją, by naładować akumulatory po zimie. Spragnieni słońca i świeżego powietrza, chętnie wybieramy urokliwe zakątki Polski, gdzie można zapomnieć o zgiełku miasta i nacieszyć oko budzącą się do życia przyrodą. Dlatego też, planując swój wyjazd, warto dobrze zastanowić się nad kierunkiem. Góry? Morze? Wybór jest trudny. Szczególnie, jeśli macie do przejechania cały kraj. Idealne więc będą Warmia i Mazury.

Odpoczynek na łonie natury

Jeśli marzy ci się wypoczynek wśród przepięknych zielonych lasów i mazurskich jezior, Hotel Marina Club jest idealnym miejscem dla ciebie. Obiekt położony jest na Półwyspie Wulpińskim, dzięki czemu z każdej
strony otoczony jest wodą. Już sam widok z okien robi wrażenie.

Fot. Hotel Marina Club

Fot. Hotel Marina Club Destination SPA

Dajmy dzieciom się wyhasać

Planując rodzinny wypoczynek, nie można zapomnieć o atrakcjach. Każdy rodzic doskonale wie, jak wypoczywa się z dziećmi, które się nudzą. O jakimkolwiek relaksie można zapomnieć. Jeśli chcemy, żeby nasze pociechy faktycznie dobrze się bawiły, musimy zagwarantować im moc wrażeń. Niech biegają, jeżdżą na rowerach, brudzą nowe ubrania i do późna bawią się na dworze. Ach! Ten moment, kiedy wybawione dziecko pada wieczorem ze zmęczenia… 😉

To, co przede wszystkim wyróżnia Hotel Marina Club, troska o potrzeby najmłodszych. Dzieci mają tu do dyspozycji zewnętrzny plan zabaw, a także szereg atrakcji na wypadek, gdyby pogoda pokrzyżowała wszystkim plany – zajęcia robotyki dla przedszkolaków, teatr lalek dla dzieci, zajęcia plastyczne, akademia gotowania, warsztaty cukiernicze… I to dopiero początek. Na miejscu znajduje się kino dla dzieci, a także strefy x – box, 2 tory do kręgli czy kort tenisowy. Nad dobrą zabawą zawsze czuwają wykwalifikowani animatorzy.

Zadbajmy o więzi rodzinne

Porzućcie na chwilę służbowe komórki i laptopy. Urlop jest po to, żeby odpocząć i spędzić czas z rodziną. To też dobry moment, żeby rozruszać zastane po zimie stawy i w końcu wcielić w życie postanowienia noworoczne. Może wyścigi rowerowe? Dorośli kontra dzieci? Albo przeprawa przez jezioro?

W Hotelu Marina Club można wypożyczać segawey’e, hulajnogi oraz rowery, a także sprzęt wodny taki jak kajaki i rowery wodne oraz łódki elektryczne coco, na które zabrać można kosze piknikowe pełne smakołyków i płynąć w siną dal :) Amatorzy pieszych wędrówek i plażowania również znajdą tu coś dla siebie. Piękne trasy spacerowe nieopodal hotelu zachęcają do kontaktu z przyrodą, a nadbrzeże jeziora sprzyja błogiemu lenistwu na leżaku z książką w ręku. Odpoczynek na prywatnej plaży? Rewelacja!

Fot. Hotel Marina Club Destination SPA

Fot. Hotel Marina Club

Chwila wytchnienia dla rodziców

Wiedząc, że wasze dzieci są pod najlepsza opieką, możecie spędzić niezapomniane chwile we dwoje. Bo tak naprawdę – kiedy znajdujecie na to czas w tej codziennej bieganinie? Aż żal nie wykorzystać takiej okazji. Co powiesz na relaksacyjny masaż w nastrojowym pokoju, przygotowanym w specjalnie dla dwóch osób? A może chcecie skorzystać z zabiegów SPA lub najzwyczajniej w świecie pomilczeć trochę we dwoje w saunie lub łaźni?  Wszystkie te plany możecie zrealizować w Hotelu Marina Club.

Pozwól sobie na odrobinę luksusu i spraw, by ta majówka była inna niż wszystkie wcześniejsze. Zdziwisz się, jak szybko zapomnisz o pracy i codziennych obowiązkach, wypoczywając w tak urokliwym zakątku Polski. I co najlepsze, ani razu nie usłyszysz: „Mamoooo, ja się nudzęęęę!” – to masz gwarantowane!

Artykuł powstał we współpracy z Hotelem Marina Club 


Zobacz także

Fot. Materiały prasowe

Longsleevy, cienkie swetry i koszule… Powrót do klasyki z Big Starem

Fot. iStock / martin-dm

Stress off Festiwal już w ten weekend!

Fot. Casarsa/Casarsa

Hej. Panowie, obudźcie się! To, że sprzątamy, nie znaczy, że jesteśmy waszymi prywatnymi sprzątaczkami!