Większość osób zjada mandarynki w niewłaściwy sposób. Jak ty to robisz?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 grudnia 2017
Fot. iStock/cometary
Fot. iStock/cometary
 

Sezon na mandarynki należy uznać za rozpoczęty. I pewnie przyznacie, że choć dostępne są cały rok, to jednak w tym przedświątecznym czasie smakują wyjątkowo, bo ich zapach i smak zawsze przybliża nam atmosferę Świąt Bożego Narodzenia.

Tymczasem specjaliści ostrzegają, że najczęściej jemy mandarynki popełniając zasadniczy błąd – nie myjemy ich skórki, a to na niej właśnie znajdują się zanieczyszczenia, które mogą nam zaszkodzić, a nawet wywołać alergię. Oczywiście, że skórki nie jemy, ale wszystko, co się na niej znajduje, podczas obierania, zostaje na naszych rękach.

Okazuje się, że mandarynki dojrzewają w skrzyniach podczas transportu, gdzie są konserwowane miodem pszczelim i szelakiem, które mogą wywołać silne reakcje alergiczne i stany zapalne, niezrozumiałe dla nas bóle brzucha. Ponadto owoce są pryskane środkiem przeciwgrzybicznym. Warto o tym wiedzieć i przed ułożeniem mandarynek na talerzu umyć przy pomocy szczoteczki i gorącej wody mandarynki. Dopiero tak przygotowane do zjedzenia mandarynki można traktować jako bombę witaminową, bo faktycznie nią są.

Już kilka mandarynek uzupełnia nasze dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, poza tym mandarynki zawierają ważne w walce z rakotwórczymi wolnymi rodnikami, przeciwutleniacze. Jest także doskonałą przekąską, bo jedna mandarynka to zaledwie 35 kalorii, należy jednak uważać, by nie zjadać jej zaraz po posiłku, ponieważ może powodować wzdęcia. Ta rada dotyczy zwłaszcza Świąt, kiedy to po sytym obiedzie czy kolacji z chęcią sięgamy po mandarynki.


źródło: chillizet

 

 


Miłość czy manipulacja? Jeśli masz wątpliwości, możesz to sprawdzić

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2017
Fot. istock/Marco_Piunti
Fot. istock/Marco_Piunti
 

Co stoi za ludzką motywacją, dla wielu z nas pozostaje tajemnicą. Staramy się jednak wierzyć, że większością z nas kieruje dobro. W miłości nie jest inaczej – kochając, musimy zaufać, uwierzyć w dobre intencje ukochanej osoby, bo od tego zależy czy nasz związek będzie udany, czy nie. Gdy pojawiają się wątpliwości, relacja „chwieje się”, psuje, emocje biorą górę nad trzeźwą oceną sytuacji.

5 różnic między miłością a manipulacją

1. Zdrowa miłość jest jasna i przejrzysta, manipulacja wprowadza cię w błąd

Im częściej musisz zgadywać, na czym właściwie stoisz w twoim związku, tym bardziej jest on „niezdrowy”. Kiedy jesteś manipulowany, nie ma tu miejsca na miłość, w relacji panuje chaos i wieczna niepewność, co będzie dalej, czy to w ogóle przetrwa. Zdrowa miłość jest pewnością.

2. Zdrowa miłość pozwala na różnicę zdań, manipulacja to ciągła walka

Kiedy jest miłość, jest również chęć porozumienia, akceptacji  i „odpuszczenia”.  Manipulacja to chęć postawienia na swoim, zmieniania kogoś na siłę, pod swoje dyktando, „dopasowania go” do siebie.

3. Zdrowa miłość jest zorientowana na relację, manipulacja na korzyść jednego z was

Nie chodzi o to, żeby mieć władzę nad naszym partnerem.  W zdrowym związku nie ma potrzeby stosowania przymusu, ani specjalnych „zabiegów”. Istnieje tu pewien poziom zaufania. Manipulacją jest natomiast kierowanie związkiem w taki sposób, by tylko jedno z partnerów się w relacji realizowało i przekonanie drugiego, że tym właśnie jest miłość.

4. Zdrowa miłość jest szczera, manipulacja jest hipokryzją

Kiedy miłość jest zdrowa, oboje partnerzy chcą być wobec siebie uczciwi, nawet gdy to boli. Ten rodzaj miłości inspiruje nas do zmian. Manipulacja to wymaganie od drugiej osoby stosowania zasad, których sami nie przestrzegamy.

5. Zdrowa miłość jest pozytywna, manipulacja jest negatywna.

Zdrowa miłość jest zabawna, łatwa, radosna, otwarta, relaksująca i cicha.  Manipulatorzy skupiają się tylko na tym, czego nie mogą znieść w swoim partnerze. Manipulacja skutkuje ogromną ilość zranień i podziałów, w dużej mierze opiera się na nienawiści, a nie na miłości.

Zdrowa miłość to miłość dwojga, świadomych siebie i tego, kogo postanowili kochać, osób. Rozwija się w swoim tempie. Manipulacja jest szybka i piękna na początku, a potem jedynie coraz bardziej bolesna i dominująca, podporządkowująca sobie jedno z partnerów.


Na podstawie: huffingtonpost.com


Masz gęsią skórkę słuchając muzyki? Naukowcy badają, co to oznacza

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 grudnia 2017
Fot. iStock/eclipse_images
Fot. iStock/eclipse_images

Jaka jest twoja ulubiona piosenka? Taka, która cię wzrusza od lat? I czy masz gęsią skórkę, kiedy jej słuchasz? Co najlepsze, okazuje się, że nie wszyscy ludzie mają dreszcze słuchając muzyki, choć kiedyś wydawało mi się to powszechne: podoba ci się muzyka, masz gęsią skórkę, przynajmniej u mnie jest taka zależność. 

Matthew Sachs, student z Harvardu, przebadał osoby, które odczuwają dreszcze podczas słuchania muzyki, aby zobaczyć, jak ta reakcja została wywołana. Badanie nie było duże, bo objęło raptem 20 studentów, z których połowa nie reagowała gęsią skórką na muzykę. Wszystkim wykonano skan mózgu. Okazało się, że ci, którzy emocjonalnie reagowali na muzykę mają inną strukturę mózgu niż pozostali.

Badania wykazały, że studenci z gęsią skórką mają większą objętość włókien, które łączą w mózgu obszar odpowiedzialny za słuch z tym przetwarzającym emocje, dzięki czemu te dwa obszary mogą się lepiej komunikować. Oznacza to, że jeśli czujesz dreszcze pod wpływem muzyki, masz większe szanse odczuwania silniejszych i bardziej intensywnych emocji w ogóle w swoim życiu.

Chociaż przebadano niewiele osób, wyniki okazały się na tyle interesujące, że Sachs prowadzi dalsze badania analizując aktywność mózgu podczas słuchania utworów, które rejestrują określone reakcje. Sachs ma nadzieję dowiedzieć się, które z reakcji neurologicznych można wykorzystać w leczeniu zaburzeń psychicznych.


źródło: neuroscienenews.com

 

 


Zobacz także

Fot. iStock/kieferpix

Ładni stoją z przodu, brzydcy tworzą tło. Boję się odejść, ale nie mogę tu zostać – moje życie w korpo

dorastanie

Myślisz sobie: Co ty wiesz o kobiecości? Jesteś jeszcze taka młodziutka, z tą swoją jasną cerą i piegami na wiosnę. Tak niewiele poznałaś

Fot. iStock / Onfokus

„Kim chcesz być jak dorośniesz? Sobą”. Piękne rzeczy, których powinniśmy uczyć się od Amerykanów