Wiek to tylko liczba. Dlaczego nigdy nie będziesz miała za dużo lat, by wprowadzić te zmiany w swoim życiu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 lutego 2018
Fot. istock/Orla
 

To nie prawda, że w życiu możemy realizować się tylko do pewnego momentu. To nie prawda, że przychodzi moment, w którym na wszystko jest już za późno. Wiara w to, że do samego końca wszystko jest w naszych rękach, że dopóki rozumiemy potrzebę zmian i chcemy coś zrobić ze swoim życiem to te zmiany są możliwe, jest kluczowa.

Nigdy nie masz zbyt wiele lat by zrozumieć, że:

Rzeczy materialne to tylko … rzeczy

Te, które magazynujemy w nieskończoność, te które kupujemy, dostajemy, których mamy w nadmiarze, które okupują naszą przestrzeń i nie pozwalają poskładać myśli. Te, bez których doskonale radziliśmy sobie wcześniej, zanim weszliśmy w ich posiadanie. Czy naprawdę ich potrzebujesz? Oczywiście, że nie. Jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się spakować i uciec, co zrobisz z tymi wszystkimi rzeczami? Im mniej ich masz, tym szczęśliwszy jesteś, taka jest prawda. Im prościej żyjesz, tym jesteś spokojniejszy… Nigdy nie jest za późno, by pozbyć się rzeczy, które cię ograniczają przez to, że jest ich w twoim życiu zbyt wiele.

Ludzie to tylko… ludzie

Jak często myślisz o tym, że ktoś ma od ciebie lepsze lub gorsze życie, jest bardziej lub mniej zestresowany, bogatszy lub biedniejszy? Kogo to obchodzi? W pewnym momencie orientujemy się, że wszyscy borykamy się z tymi samymi bądź podobnymi problemami: praca, miłość, rachunki, dzieci, choroba… Nikogo to nie ominie, w takim czy innym stopniu.

Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy mamy swoje, czasem bardzo skomplikowane historie. Wszyscy chcemy być szczęśliwi. Wszyscy żyjemy, oddychamy, śmiejemy się, gramy, płaczemy i umieramy. Bądźmy dla siebie mili. Traktujmy siebie z szacunkiem i współczuciem. Jesteśmy w tym razem. Nigdy nie jest zbyt późno, by zmienić swój stosunek do innych.

Świat jest wielki i piękny. Sprawdź

Nie każdy z nas ma to szczęście, że może swobodnie podróżować. Wielu z nas od lat tkwi w jednym i tym samym miejscu bojąc się wyruszyć w nieznane, otworzyć się na coś choć odrobinę innego, poznać inne przestrzenie, innych ludzi, wyjść ze strefy komfortu. Nigdy nie jest za późno na to, by wyruszyć w podróż w nieznane, nawet jeśli miałaby być to podróż do sąsiedniego miasteczka, innej dzielnicy, do nigdy nieodwiedzonego parku po drugiej stronie ulicy. Wszak podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku…

Rzeczy nie muszą być aż tak skomplikowane

Jasne, że życie potrafi przerażać. Przydarzają nam się czasem niewiarygodnie bolesne, trudne historie, sytuacje, dla których – wydaje się – nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Zbyt często pozwalamy lękom rządzić naszą rzeczywistością. Jednak tak naprawdę rzadko zdarza się, żeby nie można było poradzić sobie z życiowymi wyzwaniami.

Wiem, że łatwo jest to powiedzieć, gdy jesteś młody, masz wiele czasu i mało obowiązków.  Ale nigdy nie jest za późno, by zrozumieć, że z największych opresji ratuje nas zazwyczaj spokój i dystans do samego siebie, skupienie się na tym, co pozytywne.

Życie jest krótkie. Bądź odważny i wykorzystaj szansę, jaką ci daje

Nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć. By pokierować swoim losem w stronę osobistego spełnienia, by spróbować tego, o czym zawsze marzyłeś, ale się bałeś. Jeśli czegoś pragniesz, znajdziesz sposób, by do tego dotrzeć, by to zrealizować. Uda ci się nawet wtedy, jeśli tylko podejmiesz wysiłek, ale nie zrealizujesz do końca swoich zamierzeń.

Wiek to tylko liczba. Tym kim jesteś, stajesz się cały czas.

 


7 błędów, które popełniamy w sądzie w trakcie rozwodu

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
15 lutego 2018
Następny

Nie ma znaczenia, czy jesteś pozwaną czy powódką. Wizyta w sądzie z powodu własnego rozwodu zawsze jest sytuacją niezwykle stresującą. Szczególnie, gdy nigdy wcześniej nie musieliśmy się w takim miejscu zjawić. Do tego dochodzą emocje związane z samym rozstaniem, praniem brudów, walką o swoje racje, a także o dzieci i majątek. Bardzo łatwo więc popełnić błąd. A jak wiadomo – każdy wolałby tego uniknąć. Na co zwrócić uwagę, jak się przygotować i których błędów się wystrzegać? 

Rezygnacja z prawnika

Wiadomo – to kosztuje. I bardzo często naprawdę niemało. Jego pomoc jest jednak nieoceniona. Wiem, bo sama korzystałam z jego usług. Oczywiście w sieci dostępnych jest wiele wzorów pozwów, masz też pewnie kilka koleżanek, które mogą posłużyć ci radą, jednak nic nie zastąpi profesjonalnego wsparcia. Prawnicy znają procedury, etykietę, a nawet upodobania sędziego i jego antypatie oraz wiele innych rzeczy, które mogą być nieocenione. Ci, którzy prowadzili wiele spraw, mają też ogromne doświadczenie. Poza tym, sama świadomość, że masz profesjonalną pomoc i ktoś stanie w twojej obronie, pomoże ci, daje ogromny komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa.

Brak dokumentów i wyliczeń

Do sprawy sądowej musisz się naprawdę dobrze przygotować. Mowa o różnych dokumentach i dowodach. Dobrze wcześniej ze wszystkim się zapoznać, żeby potem umieć odpowiedzieć na pytania sędziego. Nawet jeśli dogadaliście się i któreś z was wnosi o rozwód za porozumieniem stron, ale ustaliliście sami kontakty i wysokość alimentów, sędzia może poprosić cię o dokładne wyliczenia kosztów utrzymania dziecka oraz może chcieć omówić twoje zarobki i wydatki. Jest to także szczególnie ważne w trakcie sprawy o podział majątku.

Brak przygotowania

Może ci się wydawać, że potrafisz panować nad emocjami. W sądzie jednak często nie potrafimy sobie z nimi radzić. Merytoryczne przygotowanie się do sprawy to jedna rzecz. Druga, również istotna, to właściwa komunikacja. Warto więc przećwiczyć wcześniej kilka scenek. Jeżeli masz prawnika, z pewnością w trakcie waszych spotkań będzie wcielał się w rolę sędziego i zadawał ci pytania, sprawdzając twoje odpowiedzi. To bardzo ważne, żeby wypowiadać się konkretnie i pewnie.

Nieodpowiedni ubiór

Czy nam się to podoba czy nie, w sądzie także jesteśmy oceniani po wyglądzie. Jeżeli ubierzesz się niechlujnie lub będziesz zbyt roznegliżowana, raczej nie sprawisz dobrego wrażenia oddanej Matki Polki. Wiem, mnie też boli takie podejście, ale tak to niestety wygląda. Sędziowie też są tylko ludźmi.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Dieta kopenhaska – Jadłospis

Redakcja
Redakcja
15 lutego 2018
dieta kopenhaska jadłospis
Fot. iStock / hoozone

Dieta kopenhaska jadłospis ♦ Pory spożywania posiłków ♦ Założenia diety kopenhaskiej  Przykładowe menu na trzynaście dni  Harmonogram spożywania posiłków

Jedna z najbardziej restrykcyjnych diet, jakie znamy i podobno najbardziej skuteczna. Przede wszystkim w krótkim czasie pozwala zgubić wiele kilogramów, ale nie należy zapominać, że tak szybka utrata masy ciała niesie za sobą zdrowotne konsekwencje.

Harmonogram

Dieta nie może być stosowana dłużej, z powodu restrykcyjnego założenia — przez 13 dni, należy spożywać tylko 3 posiłki dziennie, o stałych porach z dopuszczalnym wahaniem +/- 30 min:

  • śniadanie — między 8 a 9 godziną,
  • obiad — między 12 a 14 godziną,
  • kolacja — między 16 a 18 godziną

 

Fot. iStock / Plateresca

Fot. iStock / Plateresca

Dieta Kopenhaska jadłospis:

Dzień pierwszy oraz ósmy:

  • Śniadanie: kubek czarnej kawy z łyżeczką cukru
  • Obiad: 1 – 2 jajka ugotowane na twardo, szklanka szpinaku lub brokułów
  • Kolacja: – befsztyk wołowy (200g), 5 liści sałaty z oliwą z oliwek i odrobiną soku z cytryny

Dzień drugi oraz dziewiąty:

  • Śniadanie: kubek czarnej kawy z łyżeczką cukru
  • Obiad: befsztyk wołowy (200g) z  5 liści sałaty z oliwą z oliwek i odrobiną soku z cytryny, można zjeść również owoc — jabłko, grejpfrut
  • Kolacja: 5 chudych plasterków szynki drobiowej, 2/3 szklanki jogurtu naturalnego

Dzień trzeci oraz dziesiąty:

dieta kopenhaska jadłospis

Fot. iStock / Budogosh

  • Śniadanie: 1 kubek kawy, 1 kostka cukru, 1 mała kromka pieczywa (grzanka)
  • Obiad: pół paczki (szklanka) gotowanego szpinaku, 1 pomidor, 1 surowy mały owoc
  • Kolacja: 2 jajka na twardo, 1 gruby (100 g) plaster szynki (lub 5 chudszych), 5 liści sałaty z łyżką oliwy z oliwek i sokiem z cytryny

 

Dzień czwarty oraz jedenasty:

  • Śniadanie: 1 kubek kawy, 1 kostka cukru
  • Obiad: 1 jajko na twardo, 1 duża marchewka, małe opakowanie serka wiejskiego (twarożku naturalnego) (100-150 g)
  • Kolacja: pół szklanki kompotu z owoców (ugotowanego bez cukru, owoce zjadamy), 2/3 szklanki (słownie: dwie trzecie, a więc niecała jedna szklanka!) jogurtu naturalnego

Dzień piąty oraz dwunasty:

  • Śniadanie: 1 duża starta marchewka z sokiem z cytryny
  • Obiad: 1 duża (300 g) chuda gotowana ryba (pstrąg, dorsz lub sola) z sokiem z cytryny. Rybę można także usmażyć bez tłuszczu.
  • Kolacja: 1 duży befsztyk wołowy (200 g), 5 liści sałaty, pół paczki (6-8 główek) gotowanych brokułów

Dzień szósty oraz trzynasty: 

dieta kopenhaska jadłospis

Fot. iStock / NycyaNestling

  • Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru, 1 mała kromka pieczywa (grzanka)
  • Obiad: 1 duszona pierś kurczaka bez skóry, 5 liści sałaty z łyżką oliwy z oliwek i sokiem z cytryny
  • Kolacja: 2 jajka na twardo, 1 duża starta marchewka

Dzień siódmy:

  • Śniadanie: 1 kubek herbaty (najlepiej zielonej) bez cukru
  • Obiad: 1 pierś (150 g) kurczaka grillowana lub z piekarnika, 1 świeży owoc
  • Kolacja: brak

Przeczytaj więcej o diecie kopenhaskiej: Dieta kopenhaska – radykalna, skuteczna dieta „ostatniego ratunku”. Czy na pewno?

Dieta kopenhaska jadłospis

na podstawie: Avanti fit&beauty nr 01/2016, wydanie specjalne , mojdietetyk.pl


Zobacz także

Rozstanie to nie zawsze wina faceta. Próbowałem, starałem się, ale żona urządziła mi piekło

„Czterech mężów, cztery kryzysy, jedna wojna. Oto ja, zaściankowa Elizabeth Taylor”

Jak przygoda, to tylko z przyjacielem. Akcja „Prawdziwa przyjaźń”