Wakacje już w maju? Czemu nie. 5 powodów, dla których warto skorzystać z majowego weekendu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2017
Mat. prasowe
Mat. prasowe

Dziwicie się, że ja o maju, choć tu jeszcze mroźny luty? Ale przecież ferie już za nami, powoli zza okien wyglądamy pierwszych oznak wiosny marząc już o dłuższym dniu i o chwili ciepła. Kto w ostatnich dniach nie przeniósł się w swojej wyobraźnia na słoneczną plażę?

Co roku odnoszę wrażenie, że końcówka zimy to też końcówka naszych baterii słonecznych. Działamy trochę jak solary – energia słoneczna daje nam siłę, uśmiech i chęć do działania. Po kilku miesiącach zimy, krótkich dni, marzymy, żeby na nowo naładować swoje akumulatory.

I tu niespodzianka – nie musimy wcale czekać na czerwcowe dni, wyglądać słońca każdego dnia i cieszyć się choćby jego najsłabszymi promieniami. Rok 2017 zafundował nam wyjątkowy weekend. Weekend, który tak naprawdę może stać się całym tygodniem. Mowa oczywiście majowym weekendzie, dlaczego warto z niego skorzystać.

1. Kilka dni urlopu=9 dni wolnego

Tak się składa, że w tym roku weekend majowy możemy zacząć już 29 kwietnia – w sobotę, a skończyć 7 maja w niedzielę. Wystarczy wziąć trzy dni urlopu – czasami zaległego. Tak wiele, za tak niewiele – świetnie, prawda.

2. Naładuj się słońcem

W Polsce przełom kwietnia i maja bywa kapryśny, a już z pewnością daleki od letnich temperatur. Oczywiście – cieszymy się tym, że cieplej, planujemy spacery, krótkie wycieczki, bo w końcu to wiosna w pełni i słońca coraz więcej. Ale dlaczego się ograniczać? Skoro potrzebujemy się wygrzać, poleżeć na plaży – tegoroczny weekend majowy nadaje się do tego idealnie. Można już dziś zaplanować choćby 7-dniowy wyjazd w te części Europy, gdzie pogoda będzie nas rozpieszczać. Po co czekać do wakacji?

Mat. prasowe

Mat. prasowe

3. Mniej turystów, więcej swobody

Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, by już wakacyjnie wykorzystać weekend majowy jest fakt, że w miejscach, gdzie zazwyczaj latem roi się od turystów, w maju będzie spokojniej. Zdecydowana większość Europejczyków wtedy jeszcze pracuje jedynie planując swoje urlopy. Możemy chociażby Włochy, czy Hiszpanię zwiedzać bez przepychania się tłumie turystów.

4. Tanie przeloty

A jeśli nie przemawiają do was jeszcze powyższe powody, dla których warto w maju zafundować sobie prawdziwe wakacje, to jest kolejny – finansowy. W tym czasie loty do różnych krajów Europy są zdecydowanie tańsze. Wystarczy porównać, ile zapłacisz za lot do Barcelony pod koniec kwietnia, a ile na początku lipca. Poza tym można w tym czasie trafić na naprawdę wyjątkowe okazje last minute!

Mat. prasowe

Mat. prasowe

5. Tanie kwatery

A jak jeszcze przed sezonem, to oprócz tanich lotów są jeszcze tanie kwatery. Zerknijcie chociażby w ofertę firmy NOVASOL i domy, które oferują do wynajęcia w Grecji, Portugalii, czy na Wyspach Kanaryjski. Różnice cenowe między wysokim sezonem a weekendem majowym mówią same za siebie. Naprawdę warto rozważyć wakacyjny wyjazd już w maju, a na wakacje zaplanować inną fascynującą podróż.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

W tym roku wakacje mamy dwa razy! I jak tu nie skorzystać z takiej okazji?


 

 

Tekst powstał przy współpracy z NOVASOL

 


Wakacyjne rozterki właścicieli psów? Schowaj je do walizki i jedź ze swoim zwierzakiem na wakacje

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2017
Mat. prasowe
Mat. prasowe

Spytasz jak to możliwe? Z psem? No tak, można owszem pojechać gdzieś pod namiot, albo na wieś, gdzie psiak nie przeszkadza właścicielom, bo oni na co dzień oswojeni ze zwierzętami. Ale znaleźć coś w atrakcyjnym miejscu? No way!

Każdy, kto posiada zwierzę w domu co roku bije się z tymi samymi myślami:

– chcemy wyjechać, ale co z psem

– mamie już go nie damy, bo zjadł jej ostatnio dywan z tęsknoty

– sąsiadka wyjeżdża w tym samym czasie co my, nie zajmie się psem

– przecież nie możemy nikogo obarczyć opieką nad naszym psem

– hotel dla psów? Ale czy jemu będzie tam dobrze?

W efekcie wszystkie rozmyślania sprowadzają się do jednego: „chciałaś psa, teraz cierp”. I choć kochamy nasze futrzaki, to jednak wakacje są zawsze punktem zapalnym w tych relacjach.

Jakie są rozwiązania?

Oddać psa pod opiekę komuś z rodziny, przyjaciół

Pomysł średni, bo wiadomo, że pies to obowiązek, którym niekoniecznie chcemy obarczać innych, bo każdy ma swoje upodobania, rytm dnia, a my tu nagle z psiakiem się ładujemy, którego wyprowadzić trzeba, nakarmić, poprzytulać. Może ktoś zgodzi się w swojej wspaniałomyślności, za chwilę jednak żałując decyzji i nie przyznając się do niej… Poza tym lista chętnych z roku na rok coraz bardziej się kurczy.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Opiekunka do psa

Wiecie, że w naszym kraju znaleźć już można petsitter – osobę o odpowiednim przygotowaniu, która fachowo zajmie się naszym psem? Tak, jest ktoś taki i w sumie mogłoby to być idealne rozwiązanie, gdyby nie koszty… Petsitter to jakieś 10 zł za godzinę opieki nad zwierzakiem…

Hotel dla psów

Takich hoteli jest coraz więcej, znajdują się najczęściej w dużych miastach. Psy są tam wyprowadzane, karmione – zajmują się nimi ludzie przeszkoleni do opieki nad zwierzętami. Ale to jednak zawsze hotel, obce miejsce, dużo naszych wątpliwości.

I nawet jeśli zdecydujemy się na którąś z opcji, zawsze w nas kiełkować będzie poczucie winy, że zostawiliśmy, że pewnie tęskni, a kto wie – być może czuje, że został przez nas porzucony.

Sama mam psa i ten komfort, że zajmuje się nim moja mama, gdy wyjeżdżamy. Ale te telefony: „Wiesz, on tak tęskni za wami, nie chce jeść” zawsze na wakacjach łamią mi serce…

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Chcielibyście to zmienić? To poszukajcie kwater przyjaznych zwierzętom, które nie stawiają w tej kwestii ograniczeń? I wcale nie musicie rozglądać się po Polsce. Otóż w całej Europie jest wiele domów do wynajęcia, które bez żadnego problemu tolerują gości z ich zwierzętami, czasami nawet kilkoma, gdy zachodzi taka potrzeba.

Nie wierzycie? Zajrzyjcie na ofertę firmy NOVASOL. W samej Chorwacji czy chociażby we Włoszech jest mnóstwo kwater, gdzie można przyjechać z psem. Co więcej, pies nikomu nie przeszkadza, ponieważ cały dom zajmujemy tylko my, to nie jest hotel, pokój w pensjonacie, tylko willa lub apartament, gdzie sami sobie jesteśmy panami.

Mat prasowe

Mat prasowe

Rozejrzyjcie się koniecznie. Najpierw wybierzcie miejsce, gdzie chcielibyście jechać, a z pewnością znajdziecie kwaterę przyjazną rodziną ze zwierzętami. Wakacje nie muszą się już wam kojarzyć z rozstaniem z psim przyjacielem. Możemy go zabrać ze sobą i cieszyć się z uroków miejsc, do których trafimy.

Mat. prasowe

Mat. prasowe


Tekst powstał przy współpracy z NOVASOL

 


Slow life podczas urlopu? Może właśnie wtedy uda się tobie zwolnić…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2017
Slow life podczas urlopu
Mat. prasowe

Przeczytała gdzieś ostatnio, że niektórzy ludzie chcą mieć duży dom, szybki samochód, i dużo pieniędzy, a inni chcą mały domek w lesie, żeby uciec przed takimi ludźmi. Kto z nas nie chciałby uciec od zgiełku i pędu. Od tej potrzeby zarabiania pieniędzy, bo wiecznie jakoś za mało. Od takiego przymusu gonienia czasu, bo doba jakoś rozciągnąć się nie chce?

Zastanawiam się, czy my jeszcze odpoczywać potrafimy? I nie chodzi mi o urlop czy wyjazd na weekend, kiedy to chcemy spróbować wszystkiego naraz. Popływać, nurkować, biegać, żeglować, wspinać się. A mi chodzi mi o zwolnienie. Takie włączenie hamulca i zatrzymanie się, kiedy świat pędzi do przodu omijając nas, bo poruszamy się w zdecydowanie wolniejszym tempie. Wiesz, o czym mówię?

Ostatnio coraz częściej mówi się o filozofii slow life. Jak zwolnić i cieszyć się życiem? Oto kilka zasad tej filozofii:

1. Odłącz się. Od internetu, telefonu, komputera. Pozwól sobie na wyciszenie, na nie bycie bombardowanym tysiącem informacji. Nie musisz wrzucać na social media zdjęcia z każdej godziny twojego dnia, by pokazać, że w twoim życiu cały czas coś się dzieje. Kiedy się „nie dzieje” nie znaczy, że jest źle.

2. Miej czas dla siebie, tylko i wyłącznie, masz do tego pełne prawo.

3. Po każdym wysiłku – fizycznym czy psychicznym, zawsze odpoczywaj, pozwól sobie na regenerację.

4. Nie kumuluj w sobie stresu, przyjrzyj się sobie, zobacz, ile czasu potrzebujesz na wyluzowanie, na odpoczynek i korzystaj z tego.

5. Dbaj o siebie nie oglądając się na innych. Nie masz odpoczywać tak, jak ktoś ci podpowie, tylko tak, jak ty chcesz. Nie sugeruj się tym, że ktoś wyjeżdża na wakacje za granicę, ty nie musisz. Wybierz to, co dla ciebie jest dobre.

6. Szukaj równowagi. W świecie, gdzie wszystko pędzi, gdzie adrenalina jest siłą napędową musisz znaleźć równowagę, balans między tym co w zgiełku i chaosie a tym co w spokoju i ciszy.

Trudne? Pewnie tak. Ale od czego jest czas wolny, by te zasady slow life wprowadzić w życie? By dać sobie prawo do nicnierobienia, do zwykłego przebywania ze sobą, z ludźmi nam życzliwymi, kiedy nic nie musimy. Możemy pozwolić na to, by czas ciągnął się leniwie i dłużył jak nigdy wcześniej?

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Warto znaleźć takie miejsce na odpoczynek. I wcale nie musi to być gdzieś bardzo daleko. Domek w lesie, nad jeziorem, hamak między drzewami, kawa na tarasie, cisza – tylko śpiew ptaków. Marzysz o takim wypoczynku, o całkowitym wyłączeniu się z pędu życia? To może wybierzesz się na Mazury? Tam pięknie jest o każdej porze roku, a w ofercie firmy NOVASOL znajdzie domy do wynajęcia, z dala od wielkomiejskiego hałasu, w których poczujecie wolność, bo nikt i nic nie będzie was ograniczać.  Tak, wolność to też jedna z zasad slow life.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mat. prasowe


Artykuł powstał we współpracy z NOVASOL

 


Zobacz także

Fot. iStock / deimagine

Najlepsze rzeczy są w życiu za darmo. Tego nie kupisz za żadne pieniądze

Fot. istock/Mixmike

Możesz zmienić świat dla swojej córki. O budowaniu pewności siebie w 4 krokach

Fot. iStock / marigo20

Konkurs „Zainspiruj się wiosną”