Waga jest uparta, Strzelec się boi… Co o naszych słabościach mówią znaki zodiaku?

Redakcja
Redakcja
23 lutego 2018
Fot. iStock/Liderina
Następny

Nikt z nas nie jest idealny. Wiadomo. I dobrze, że tak jest. Są jednak cechy naszej osobowości, nad którymi można popracować, coś zmienić. Czasami jednak nawet nie wiemy, co nas charakteryzuje, bo zwyczajnie brak nam dystansu do oceny własnej osoby. I jak się z tym zmierzyć?

Ha, z pomocą może przyjść nam astrologia, a konkretnie znaki zodiaku. Czy dobrze definiują nasze słabości? Sprawdźcie.


źródło: thoughtcatalogy.com

Pan Ładny? Nigdy więcej! Jak się żyje z facetem, który ma fioła na punkcie wyglądu

Listy do redakcji
Listy do redakcji
23 lutego 2018
Fot. iStock/South_agency
Następny

Marek zawsze był facetem, za którym oglądały się kobiety. Wysoki, przystojny, z ciemną karnacją. W dodatku dobrze zbudowany, bo zawodowo zajmował się trenowaniem innych osób. Siłownia była jego drugim domem. Ale nie był typowym mięśniakiem, który pakował i tylko oglądał się w lustrze. Miał ładną, wyrzeźbioną sylwetkę, idealnie zarysowane mięśnie. Jednym słowem – facet marzenie. Był przystojny i doskonale o tym wiedział. Kobiety wodziły za nim wzrokiem i chyba głównie z jego powodu chodziły na siłownię. Ja sama przychodziłam tam tylko dla niego. Wygląd zawsze był dla mnie ważny. Ok, to nie było kluczowe, ale jednak zwracałam uwagę na to, czy facet jest zadbany. Nie wyobrażam sobie, żeby dotykał mnie mężczyzna, który ma brudne paznokcie. Sama również starałam się sprostać pewnym standardom – regularnie chodziłam do kosmetyczki, zainwestowałam w laserową depilację całego ciała, stosowałam dobre kosmetyki do codziennej pielęgnacji, zawsze miałam pomalowane paznokcie. Teraz jest nieco inaczej, ale o tym później.

Nie sądziłam, że zwróci na mnie uwagę. Na siłowni było więcej pięknych, zadbanych kobiet, które dosłownie się przed nim płaszczyły. Nie zastanawiałam się nad tym, byłam szczęśliwa. Chociaż wiem, że zabrzmi to głupio, muszę przyznać, że pękałam z dumy, kiedy razem wychodziliśmy.

Myślę, że jeszcze wtedy nie miał takiego fioła na punkcie swojego wyglądu. Mam wrażenie, że przyłożyłam do tego rękę. Kiedyś zaproponowałam mu, żeby zaczął się nieco inaczej ubierać. Niech na siłownię chodzi w tych wszystkich sportowych strojach, ale na co dzień niech nosi koszule. Wyglądał w nich świetnie. Dreszcz mnie przechodzi, jak tylko o tym pomyślę. On też się sobie podobał. Tak zrodziło się jego zamiłowanie do mody, czego później gorzko pożałowałam.

Najpierw (z pomocą pani stylistki, nie moją) wymienił całą swoją garderobę. Potem wziął się za kosmetyki. Początkowo podbierał trochę ode mnie – a to krem nawilżający do twarzy, a to maseczkę (facet z glinką na twarzy? żenada), a to peeling do stóp. Kiedy kilka razy zasugerowałam, że chyba trochę przesadza z tymi zabiegami i w dodatku zużywa moje kosmetyki, zaczął kupować własne. I to całymi seriami! Pianka do golenia, krem po goleniu, krem nawilżający, krem przeciwzmarszczkowy, peeling do twarzy, krem do stóp, pianka do włosów. On nawet kupił sobie własny lakier (w międzyczasie zapuścił grzywę).

Wciąż robił na mnie wrażenie, ale coraz mniej zaczął mnie pociągać. Myślałam sobie: „Kurde, Anka, masz faceta jak z żurnala, o co ci chodzi? Wolałabyś mieć jakiegoś zapuszczonego menela, który raz w miesiącu obcina paznokcie?”. No cóż, nie. Problem w tym, że Marek miał coraz większego hopla na punkcie swojego wyglądu. Coraz częściej też rzucał mi różne uwagi.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Morderstwo czy samobójstwo? Tylko geniusz zna odpowiedź, czyli zabaw się w Sherlocka

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 lutego 2018
Fot. Screen/Facebook/Tricky Questions & Facts
Fot. Screen/Facebook/Tricky Questions & Facts

Ten test pomoże ci odpowiedzieć na pytanie, czy potrafiłbyś przeprowadzić śledztwo. Czy masz analityczny umysł Sherlocka? Jesteś detektywem – amatorem, ale geniuszem? Może pora zmienić zawód albo przynajmniej – zacząć pisać kryminały?

Przyjrzyj się obrazkowi. Masz dokładnie dwie minuty, żeby znaleźć rozwiązanie tej zagadki. Czy dokonano tu morderstwa, czy też było to samobójstwo? Jakie są twoje argumenty? Jesteś pewien, że masz rację? Rozwiązanie znajdziesz pod obrazkiem.

 

Rozwiązanie

To było samobójstwo.
1. Spójrz na wykres na ścianie – pokazuje wyrazny spadek, co mogło przyczynić się do załamania psychicznego u mężczyzny.

2. Krzesło jest przewrócone, ofiara prawdopodobnie kopnęła je w silnych emocjach na skutek złych wiadomości dotyczących kondycji firmy.

3. Klimatyzator nie działa, więc mężczyzna otworzył okno i rozluznił krawat.

4. Następnie napił się alkoholu, żeby się rozluźnić, a jednak był nadal zdenerwowany, więc cisnął butelką w ścianę, pod klimatyzatorem. Widzisz plamę na ścianie?

5. Mężyczyna nie zdołał już się uspokoić, nie był też w stanie kontrolować swoich emocji , więc wziął pistolet do prawej ręki i wystrzelił.

6. Człowiek, którego widać za oknem, może po prostu biegać po parku, albo być kimś, kto przetraszył się wystrzału. A może był razem z mężczyzną w pokoju i biegnie po pomoc?

 


Zobacz także

Mat. prasowe

Mama i córka to wyjątkowa więź. Zobacz, jak można ją podkreślić wyjątkowymi rzeczami

Fot. Screen z Instagram/ https://www.instagram.com/thingsihavedrawn/

Ten tata sprawił, że rysunki jego syna ożyły. I są naprawdę urocze

Trójkąt Berdmudzki, to nic przy damskiej torebce!

Trójkąt Berdmudzki, to nic przy damskiej torebce!