W gabinecie lekarskim ginekolog gwałcił swoje pacjentki. Już 20 zgłosiło się na policję

Redakcja
Redakcja
12 września 2018
Fot. iStock/Nenov
 

Niewiele kobiet lubi chodzić do ginekologa, raczej uznajmy to za mało komfortową konieczność. Co więc mają powiedzieć kobiety, które zostały pacjentkami Monzera M., 50-letniego ginekologa? Najpierw na policję zgłosiła się jedna zeznając, że Monzer M. podczas badania „kategorycznie przekraczał standardy”. Policja na szczęście nie odpuściła sprawy i bardzo szybko dotarła do trzech kolejnych poszkodowanych przez ginekologa kobiet.

Monzer M. został aresztowany, przedstawiono mu zarzuty na podstawie art. 197 kk:

§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

To jednak był wierzchołek góry lodowej. Po nagłośnieniu sprawy, zaczęły zgłaszać się kolejne kobiety. Po kilku dniach od aresztowania było ich już osiem. Okazało się, że ginekolog dopuszczał się nadużyć w swoim prywatnym gabinecie w Zabrzu latach 2016 – 2018. Policja i porokuratora mogły przejrzeć dokumentację medyczną Monzera M. i dotrzeć także do jego innych pacjentek. Nie podjęli jednak tego działania ze względu na fakt, że dla wielu kobiet może to być traumatyczne przeżycie. Liczyli, że te z nich, które odważą się opowiedzieć, co wydarzyło się podczas ginekologcznego badania, same się zgłoszą.

Tak się faktycznie stało. Do dzisiaj 20 kobiet zgłosiło się na policję, 19 zostało przesłuchanych przez sąd i otrzymało status pokrzywdzonych. Ustalono, że ginekolog zmuszał kobiety do aktów seksualnych w swoich gabinetach od 2012 roku w Zabrzu, Gliwicach i Knurowie. Czy ofiar jest więcej? Czy kolejne kobiety zgłoszą się na policję?

Źródło: TVN24


Wszawica to problem wstydliwy, choć powszechny. Jak jej zapobiegać, leczyć i jaki preparat wybrać

Redakcja
Redakcja
12 września 2018
Fot. iStock / Mypurgatoryyears
 

Problem z wszami polega na stereotypowym kojarzeniu wszawicy z brudem i biedą. Wszawicą może zarazić się każdy. Nie są istotne status społeczny czy dbanie o higienę osobistą. Wszy nie biorą się z brudu jak uważa wiele osób. Do zakażenia wszami dochodzi najczęściej drogą bezpośredniego kontaktu lub na skutek kontaktu pośredniego w trakcie używania przedmiotów osobistego użytku jak grzebienie, szczotki do włosów, czapka czy ręczniki lub pościel.

Jak rozpoznać wszawicę?

Pierwszym objawem wszawicy u dziecka jest drapanie się po głowie. Świąd bierze się z podrażnienia i odczynu zapalnego wywołanego toksynami, wprowadzonymi przez wszy w trakcie pożywiania się ludzką krwią.

Świąd skóry prowadzi do intensywnego drapania, które uszkadza naskórek i prowadzi do powstawania przeczosów, sączących wydzielinę surowiczą, która jest doskonałą pożywką dla bakterii. Przeczosów należy szukać w okolicy potylicy, skroniowej oraz za uszami.

W przypadku nasilonych zmian zapalnych może dojść do powiększenia węzłów chłonnych szyjnych, to już jest niebezpieczny objaw, który wymaga wizyty u lekarza.

Kiedy najłatwiej zarazić się wszami?

Najczęściej do zarażenia wszami dochodzi u dzieci w wieku 2-12 lat czyli w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dzieci zarażają się wszami w przedszkolu i szkole ze względu na prezentowane zachowania, sprzyjające przenoszeniu się wszy z jednego dziecka na drugie.

Dzieci w trakcie zabawy dotykają się głowami, przytulają się do siebie czy pożyczają sobie przedmioty higieny osobistej.

Naukowcy uważają, że zwyczaj dotykania się głowami i przytulania wynikał z potrzeby przenoszenia odporności w jak najwcześniejszym okresie życia człowieka, aby unikać chorób takich jak tyfus czy dżuma.

Przenoszeniu się wszy sprzyjają zagęszczenia ludzi. Wystarczy kontakt z zarażoną osobą w środkach komunikacji zbiorowej czy w trakcie imprez masowych aby doszło do zarażenia się wszawicą.

Do kontaktu z wszami dochodzi często na koloniach i obozach.

Bez szybkiego rozpoznania wszawicy może dojść do zarażenia wszystkich członków rodziny.

Jak zapobiegać wszawicy?

W przypadku najmłodszych dzieci przedszkolnych najważniejsze jest regularne, przynajmniej raz w tygodniu, przeglądanie włosów w poszukiwaniu gnid i wszy.

Pomocne w szybkim znalezieniu wszy jest przeczesywanie mokrych włosów dziecka gęstym grzebieniem. Można w ten sposób znaleźć na grzebieniu gnidy i dorosłe osobniki.

W przypadku dzieci starszych ważna jest edukacji i tłumaczenie dziecku jak unikać niebezpiecznych zachowań, sprzyjających przenoszeniu się wszy.

Jak leczyć wszawicę?

Pierwszymi metodami leczenia wszawicy było stosowanie trujących związków chemicznych z grupy pestycydów – pyretroidów. Po latach stosowania pyretroidów wszy wykształciły mechanizmy uodparniające je na działanie tych substancji, co doprowadziło do znacznego obniżenia skuteczności preparatów zawierających trujące składniki.

Dodatkowo pestycydy posiadają drażniące właściwości i mogą prowadzić do zmian zapalnych skóry owłosionej, dlatego nie można ich stosować u dzieci poniżej 6 roku życia.

Jaki preparat wybrać?

Nowoczesne preparaty zawierają w swoim składzie cyklometikon, dimetikon i oktanodiol, co pozwala im osiągnąć optymalną skuteczność potwierdzoną badaniami klinicznymi nawet u najmłodszych dzieci.

Preparaty te dodatkowo nie narażają dzieci na drażniące działania jakimi charakteryzują się pyretroidy. Profil bezpieczeństwa pozwala na stosowanie tych preparatów już u dzieci od 6 miesiąca życia.

hedrin_KV

Więcej informacji o leczeniu wszawicy na stronie: www.wszawica-hedrin.pl


Artykuł powstał we współpracy z Hedrin

 


Sprawdź, czy twoje dziecko otrzymuje odpowiednią ilość tych ważnych produktów w diecie. O znaczeniu mięsa i ryb w codziennym jadłospisie niemowlęcia

Redakcja
Redakcja
12 września 2018
Fot. iStock / PeopleImages

Poznawanie nowych smaków to ważny etap w żywieniu dziecka. Nawyki żywieniowe, które kształtują się właśnie w tym czasie, wpłyną na przyszłe decyzje malucha dotyczące spożywanych przez niego pokarmów. W pewnym momencie w diecie niemowlęcia pojawiają się mięso i ryby bogate w ważne składniki odżywcze. Jak często i w jakich ilościach podawać je maluszkowi?

  • Eksperci zalecają, aby mięso pojawiło się w diecie niemowlęcia na wczesnym etapie jej rozszerzania.
  • Dziecko to nie mały dorosły – potrzebuje dużo mniej mięsa niż rodzice. 1-2 razy w tygodniu posiłki z mięsem powinno się zastąpić rybą.
  • Wybór odpowiedniego rodzaju mięsa dla maluszka może być dla rodziców wyzwaniem.
  • Odpowiednie dla niemowląt i małych dzieci są posiłki tworzone specjalnie z myślą o ich wrażliwych organizmach, ze wskazaniem wieku na opakowaniu. Zawierają właściwą ilość delikatnych rodzajów mięs i ryb, aby odpowiadać na specjalne potrzeby najmłodszych.

Dlaczego mięso to ważny składnik diety?

Zgodnie z zaleceniami ekspertów mięso powinno pojawić się w diecie dziecka na wczesnym etapie jej rozszerzania – np. jako dodatek do przecieru jarzynowego. Drób (czyli np. indyk, gęś, kaczka, kurczak), jagnięcina, królik cielęcina czy wołowina to odpowiednie rodzaje mięsa dla maluszka. Niewskazane dla najmłodszych jest mięso przetworzone – parówki, kiełbaski, konserwy – ponieważ może zawierać sól oraz inne dodatki do żywności i konserwanty, które nie są wskazane w przypadku niemowląt i małych dzieci. Dobrym wyborem jest natomiast mięso ryb – szczególnie tłuste ryby morskie. Maluch nie powinien otrzymywać ryb drapieżnych, m.in.: makreli, miecznika, rekina, ryby maślanej czy okonia morskiego[1], które mogą zawierać większą ilość zanieczyszczeń, takich jak np. rtęć.

Ile mięsa podać niemowlęciu i małemu dziecku?

Na początku, kiedy niemowlę dopiero zapoznaje się ze smakiem nowych pokarmów, powinno spożywać ok. 10 g gotowanego mięsa dziennie (podawanego w połączeniu z różnorodnymi warzywami). Pod koniec 1. roku życia tę ilość można podwoić – 20 g mięsa dziennie dostarczy dziecku odpowiednią ilość ważnych składników odżywczych. 1-2 razy w tygodniu warto podawać dziecku mięso ryb. W posiłkach przeznaczonych specjalnie dla najmłodszych po 6. miesiącu życia znajduje się ok. 10 g ryby, a w posiłkach dla starszych dzieci – 15-20 g.

Jak wybrać mięso odpowiednie dla maluszka?

Najlepsze dla niemowlęcia i małego dziecka jest mięso gotowane lub pieczone. Niestety to dostępne w sklepach czy na targach, odpowiednie dla dorosłych, może dostarczyć maluchowi nie tylko składniki odżywcze, ale także pozostałości szkodliwych substancji w ilościach nieodpowiednich dla niemowląt i małych dzieci. Rodzice nie są w stanie za pomocą zmysłów ocenić, czy dobrze wyglądające mięso cielęce, z królika czy łososia będzie bezpieczne dla ich dziecka.

W pierwszych latach życia wszystkie narządy i układy – takie jak np. układ pokarmowy czy odpornościowy – wciąż się rozwijają. Na tym etapie niemowlę i małe dziecko potrzebują więc specjalnego sposobu żywienia, dopasowanego do ich wyjątkowych potrzeb. Odpowiedzią na te wymagania są produkty przeznaczone specjalnie dla najmłodszych, oznaczone na opakowaniu wskazaniem wieku. Przykładem są posiłki BoboVita, w tym 6 pysznych nowości z delikatną cielęciną, królikiem czy łososiem. Zawierają mięso wolne od antybiotyków, pochodzące wyłącznie od zaufanych dostawców i z hodowli, w których nie stosuje się hormonów. W słoiczkach znajdują się tylko dziko żyjące ryby, poławiane zgodnie z zasadami zrównoważonego rybołówstwa z dużych, otwartych akwenów.

Fot. Materiały prasowe


[1] Szajewska H., Horvath A., Poradnik żywienia niemowląt. Krok po kroku od narodzin do pierwszych urodzin, Medycyna Praktyczna, Kraków 2016.

Artykuł powstał we współpracy z Nutricia


Zobacz także

Co jeść, gdy doskwiera upał?

Co jeść, gdy doskwiera upał?

5 twarzy narcyza. Typy osobowości, od których bezpieczniej się trzymać z daleka

Sześć rzeczy, których używasz codziennie, a powinieneś czyścić częściej niż ci się wydaje