Zumba opanowała umysły i ciała kobiet. Jeśli jeszcze nie próbowałaś, sprawdź i zakochaj się w rytmach latino

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 marca 2016
Fot. iStcok / microgen
Fot. iStcok / microgen
 

Zdrowe i aktywne życie to priorytet dla wielu kobiet, a możliwości zatroszczenia się o swoją kondycję jest naprawdę bardzo wiele. Każda z nas ma szansę znaleźć coś dla siebie, nawet jeśli nie jest miłośniczką intensywnego ruchu. Po zajęciach typu fitness, bieganiu, teraz przyszedł szał na zumbę. Czym właściwie jest ten rodzaj zajęć i za co pokochały ją kobiety?

Zumba – ruch, muzyka i spalanie kalorii

Czy można znaleźć lepsze połączenie dla tych z nas, które chcą czegoś innego niż monotonne zajęcia na siłowni? Zumba przy dźwiękach muzyki latynoamerykańskiej, to energiczny ruch połączony z radością eksplodującą na sali. Jesteś gruba, chuda, masz dobrą lub kiepską wydolność, to nie ma żadnego znaczenia. Zumba to zajęcia dla każdego, kto tylko wyrazi chęć zejścia z kanapy. Poznając świat tej aktywności, nie można dziwić się że nawet dziewczyny mające kłopot z rytmiką i tańcem, mogą się odnaleźć wśród innych kobiet.

Aby ruszać się przy zumbie nie potrzeba nieziemskich umiejętności rodem z Dirty Dancing. Nie musisz wcześniej znać kroków i muzyki, instruktorka na każdych zajęciach stopniowo wprowadzi cię w choreografię. Żeby dobrze się czuć na parkiecie, wystarczy podstawowa koordynacja ruchowa oraz minimalna kondycja. Reszta przyjdzie z czasem, gdy wciągniesz się zupełnie w rytm i zasady zajęć. Nie martw się, nikt nie będzie cię oceniał, luźna atmosfera w trakcie zajęć pozwoli ci cieszyć się muzyką, która wyzwoli w tobie pokłady energii. Jeśli wpadniecie po uszy z miłością do zumby, co jest bardzo prawdopodobne, możecie spróbować jej różnych odmian, m.in.:

Zumba Toning –  polega na rozszerzeniu standardowych ruchów zumby o ćwiczenia mięśni ciała przy pomocy lekkich ciężarków

Zumba Gold – dedykowana jest osobom starszym, kobietom ciężarnym i po urazach, które potrzebują spokojniejszego wprowadzenia w ruch

Zumbatomic – stworzone z myślą o najmłodszych

Aqua Zumba – zajęcia prowadzone są w wodzie

Zumba Sentao – tu wykorzystuje się  krzesła w budowaniu choreografii

Czego możesz się spodziewać podczas zajęć?

Trening składa się z rozgrzewki obejmującej wykonywanie prostych sekwencji kroków, rozruchu przy wolniejszym tempie muzyki. Następnie instruktor przechodzi do głównych ćwiczeń zumby najczęściej przy rytmach latino, a po tym przychodzi faza wyciszenia w której często wykorzystuje się rozciąganie mięśni. Zumba to nie sam taniec – włączone w jego elementy są tu podstawowe zasady aerobicu, treningu interwałowego oraz treningu oporowego, co sprawia że nuda na sali nie będzie nikomu groziła.

Zumba to same korzyści

Pominiemy tu kwestię możliwości urazów i kontuzji, które na dobrą sprawę możemy sobie zafundować wchodząc po schodach do domu. Jeśli tylko pokochasz ruch do muzyki latino, otrzymasz w zamian dobrą zabawę i mnóstwo innych dobrych rzeczy.

Podczas zumby spalisz kalorie. Przy intensywnym treningu, angażowane są do pracy różne grupy mięśni, co wpływa na spalanie kalorii. To w sposób oczywisty wpłynie na spalanie tłuszczyku i wysmuklenie sylwetki. Różnorodność ruchów szczególnie mocno angażuje do pracy górne partie tułowia, co przy systematyczniej pracy uwidacznia się na ramionach.  

Zyskasz na zmysłowości. Ruchy ćwiczone podczas zumby mają fantastyczny wpływ na świadome, zmysłowe poruszanie się. Twój krok zyska na lekkości, a wysmuklona sylwetka będzie zwracać na siebie uwagę. Pewność siebie, jaką wypracujesz sobie podczas takich zajęć jest nie do przecenienia, i nawet nie zauważysz kiedy przeniesie się ona na życie codzienne.

Czego potrzebujesz by zacząć?

Chęci i odwagi na sam początek. Znajdź w swojej miejscowości centrum fitnessu lub zumby, w których instruktorzy prowadzą takie zajęcia, zajrzyj na salę, porozmawiaj z uczestnikami. Ich zadowolone miny i sala wypełniona chętnymi poświadczy na plus dla instruktora. Na zajęcia wybierz dla siebie strój wygodny, w którym będziesz czuła się swobodnie bez skrępowania ruchów. Postaw na sportowy stanik, bowiem przy intensywnych ruchach nie ma nic bardziej denerwującego i nieprzyjemnego niż obijający się biust! Ubranie musi być z oddychających, przewiewnych tkanin, podobnie jak buty. Kupując te ostatnie, zwróć uwagę by miały one także dobrą amortyzację.


Chcesz wychować syna na świadomego siebie i swojej wartości mężczyznę? To nie mów mu tych kilku rzeczy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 marca 2016
Chcesz wychować syna na świadomego siebie i swojej wartości mężczyznę? To nie mów mu tych kilku rzeczy
Fot. iStock / Milenko Bokan
 

„Bądź jak mężczyzna”, słyszy mały chłopiec, który zanosi się łzami w piaskownicy, bo właśnie nieznajoma dziewczynka zabrała mu łopatkę. Dlaczego dziewczynkom nie mówi się: „Bądź jak kobieta”. Dziewczynki są ładne, a chłopcy mądrzy. Rzadko mówimy: „Ale ty jesteś mądra”, a chłopcu „O jakiś ty ładny”. I możemy się obruszać, dyskutować i zaprzeczać, to jednak prawda jest taka, że wychowujemy nasze dzieci w stereotypach – jedni mniej, drudzy bardziej, ale jednak.

Oczywiście, że rodzicom zależy, by wychować dziecko na szczęśliwego człowieka. Więc przestańmy mówić chłopcom:

Musisz być twardy

Kiedy zaciska zęby, bo kolega zabrał mu lizaka, a on najchętniej rzuciłyby się na niego i wyrwał mu go z ręki. Kiedy boi się ciemności i prosi, żeby zostać z nim na chwilę przed snem. Nie, facet musi być twardy, nie może okazywać słabości. Najlepiej gdyby w ogóle słabości nie miał. Żeby nie bał się pająków, psów, czy wymyślonych strachów. Bo chłopiec musi pamiętać, że trzeba być twardym, nie miękkim. Bo inaczej trudno będzie traktować go poważnie i na nim polegać, gdy dorośnie.

Nie bądź jak baba

Czyli nie użalaj się nad sobą. Nie becz, jak się przewrócisz, nie smuć się. Schowaj swoją wrażliwość głęboko. Nie rozczulaj się nad małymi kotkami i nie zachwycaj bajkami dla dziewczyn. Bo „bycie babą” nie przystoi prawdziwemu mężczyźnie. Na nim owszem, kobieta ma się wesprzeć, poczuć jego silne ramię, ale jeśli okaże się zbyt uczuciowy, to kto uwierzy w jego siłę.

Faceci nie płaczą

To mówimy rzadko, bo jednak wpaja się nam, że to złudne przekonanie. Ale jednak wyrywa się po przegranym meczu: „Faceci nie płaczą, pokażecie im następnym razem”. Bo facet nie może płakać po porażce, tylko zacisnąć usta i iść do przodu. Nie może pokazać, że coś go dotknęło, zraniło, zachwiało jego pewność siebie. Patrz wyżej: „Musi być twardy”, czyli nie może płakać. To na jego ramieniu powinna wypłakiwać się kobieta.

Musisz być najlepszy

Bo to chłopiec powinien sięgać po trofea. Dążyć do zwycięstwa, bo tylko ono w ogólnym rozrachunku się liczy. Nieważne jak się stara, ile sił wkłada w naukę, trening, osiągnięcie sukcesów, to i tak interesuje nas jeden wynik. Najlepszy. Dziewczynki mogą przegrywać, ale nie chłopcy, oni muszą być najlepsi. Jak nie teraz, to za kolejnym razem. „Było dobrze, ale stać cię na więcej, wiem, że możesz więcej” – podnoszona poprzeczka wiecznie niespełnionych oczekiwań.

Tym się nie zajmuj, to takie babskie

Babskie jest rysowanie, kolorowanie, gotowanie, zabawa w kuchnię albo lalkami. Kto kupił swojemu synowi lalkę, gdy o nią poprosił? A kto dziewczynce samochód, gdy chciała? Dziewczynka może mieć męskie zainteresowania, ale chłopak? To umniejsza jego poczuciu wartości. Są rzeczy przeznaczone tylko dla dziewczynek, a przejaw zainteresowania ze strony chłopców jest co najmniej dziwny i nie na miejscu.

Duży z ciebie chłopiec, możesz sam to zrobić

Bo duzi chłopcy muszą być samodzielni, nie potrzebują pomocy, wszystko potrafią zrobić sami. I ten chłopiec musi pamiętać, że jak dorośnie i będzie duży, to nie powinien prosić o pomoc, bo prawdziwy mężczyzna radzi sobie ze wszystkim sam. A jak nie podoła? To nie może się do tego przyznać, bo prawdziwemu mężczyźnie to nie przystoi. Facet, który sobie nie radzi jest… jak baba.

Nie udawaj, to nie boli

„Tylko się przewróciłeś, to małe zadrapanie, a ty krzyczysz jakby ci pół nogi urwało”. Bo mężczyzna musi być odporny na ból. Ne może go zranić byle pierdoła. „W życiu jeszcze gorsze upadki zaliczysz” – mówimy dodając: „Jeszcze nie raz się przewrócisz”. I co wtedy? Wtedy też masz nie rozpaczać, bo może spotkać cię jeszcze coś gorszego. Masz być silny, nie narzekać i nie szukać zrozumienia.

Ty mój mężczyzno

I to, że jesteś mój pozwala ci oczekiwać, że wiele rzeczy zrobię za ciebie, że ciebie wyręczę, bo kocham cię najbardziej na świecie. Więc ugotuję, posprzątam, i na koniec jeszcze pogłaskam cię po głowie. Bo ty jesteś mój jedyny, a ja jestem cała dla ciebie. To my – matki, robimy z chłopców maminsynków i mężczyzn stawiających wysokie oczekiwania wobec swoich partnerek. Bo jeśli one kochają, to muszą to udowodnić nadskakiwaniem, umilaniem czasu i spełnianiem zachcianek. Bo oni tak byli kochani i takiej miłości oczekują jako mężczyźni.

Pomyślmy dwa razy nim wypowiemy któreś z tych zdań. Naprawdę. To słowa robią największą krzywdę, zakorzeniają w głowach przekonania, z którymi musimy radzić sobie w dorosłym życiu. Więc odpowiedzmy sobie na pytanie czy chcemy wychować prawdziwego mężczyznę, czy człowieka wrażliwego, pewnego siebie, ale też akceptującego swoje słabości?


Detoks dla twojego życia. Pora oczyścić życie z tego, co mu najbardziej szkodzi

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 marca 2016
Detoks dla twojego życia. Pora oczyścić życie z tego, co mu najbardziej szkodzi
Fot. Unsplash / Neill Kumar / CC0 Public Domain

Najwyższy czas na detoks. Żyjemy szybko i w napięciu. Egzystujemy w chaosie, w którym coraz trudniej usłyszeć samego siebie, swoje myśli,  potrzeby duszy i ciała. Mamy coraz mniej czasu, ale bierzemy na siebie coraz więcej obowiązków. Nie dbamy o zdrowe relacje z najbliższymi. Jesteśmy przemęczeni – tyle spraw wydaje nam się „najważniejszych”, że nie potrafimy już ustalić sobie osobistych priorytetów. Pora oczyścić życie z tego, co mu najbardziej szkodzi.

1. Z przywiązania do planów i schematów

Bo uczucie, że jeśli nie wyjdzie tak jak w grafiku, to nastąpi koniec świata, jest paraliżujące i zabiera radość z małych lub choćby połowicznych sukcesów. Za to zatruwa poczuciem, że „znowu nie wyszło”, podkopuje wiarę we własne siły i możliwości. I nie zostawia życiu szansy na nawet najmniejszy margines nieprzewidywalności.

2. Z negatywnych uczuć

Z zazdrości o to, co mogą lub mają inni (a przecież rozwiązaniem jest tu jedynie zmiana perspektywy), z nienawiści do osób, których już obok nie ma, albo nie mają żadnego wpływu na nasze życie. Z ciągłej obawy, że za chwilę nastąpi coś, z czym sobie nie poradzisz, czego nie uniesiesz. Z emocji, które cię niszczą od środka bądź blokują twoje dążenia do realizacji marzeń. Z wiecznego poczucia niezadowolenia, bo wszystko jest „nie tak jak trzeba”.

3. Z rzeczy kompletnie nieistotnych

Czyli takich, bez których twoje życie toczyłoby się jak zwykle, ale może troszkę wolniej i „luźniej” ze względu na zaoszczędzony czas, energię i nerwy. Zawracanie sobie głowy złośliwymi komentarzami osób, na których kompletnie nam nie zależy, obawa przed tym „ co inni powiedzą”, kiedy żyjesz w zgodzie ze sobą samym to zachowania nieracjonalne, a przynoszące spore koszty emocjonalne.

4. Z przeszłości, która nic nie wnosi w twoją teraźniejszość

Ze wszystkiego, co choć wydawało się kiedyś ważne, dziś już nic nie znaczy.  Zamykanie rozdziałów, do których już nigdy nie wrócisz, to bardzo ważny punkt naszego życia. Przynosi wewnętrzny spokój i miłą świadomość, że w życiu dostajemy wiele szans, że spotykamy na swojej drodze wielu ludzi, a wszystko ma swój czas, który czasem po prostu mija. I wtedy nadchodzi nowe.

5. Z toksycznych relacji

Bo relacja z drugim człowiekiem to coś, co może nas „zbudować” albo „zniszczyć”. Zdarza się, że wiążemy się emocjonalnie z kimś, kto zamiast wnosić w nasze życie dobro, odbiera nam to, co mamy w sobie najlepsze.  Żeby żyć – dobrze, godnie i pełnie, toksyczne relacje trzeba ucinać. Raz na zawsze.

6. Z odpowiedzialności

Za to oczywiście, co absolutnie od ciebie nie zależy. I jeszcze, pora skończyć z takim podejściem, że „jeśli ty tego nie zrobisz, nikt inny temu nie podoła”. Nie ma ludzi niezastąpionych. Skończ także z odpowiedzialnością za swoje dorosłe dzieci, czy partnera w szponach nałogu. Niech każdy ze swych błędów rozlicza się sam.

7. Z wiecznego krytykowania

To, jak mówimy o innych zbyt często kształtuje ich samoocenę. Popełniasz błędy, inni też je popełniają, zaakceptuj to wreszcie, bo nie żyjemy (na szczęście) w idealnym świecie, wśród nieomylnych ludzi. Kochasz oceniać innych? Raczej skoncentruj się na sobie i na swoim rozwoju. Staniesz się o wiele lepszym człowiekiem. Szanuj tych, których stać na odwagę i życie według własnych przekonań.

Życiowy detoks, to próba wyeliminowania tego, co nie pozwala nam budować, a zabiera energię. Warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, co powinniśmy definitywnie „odstawić”, by zrozumieć jakie są nasze priorytety.


Zobacz także

fot. iStock/Andrew Rich

Drogie Kobietki! Zamiast wylewać wiadro pomyj na tę inną, której czegoś zazdrościcie… zastanówcie się dwa razy

Fot. iStock / Chepko

Żyj i pozwól żyć innym. Nie podcinajmy skrzydeł tym, których kochamy

Fot. iStock/AleksandarNakic

Jesteś mamą przedszkolaka i przerażają cię wydatki na dziecko? Podpowiadamy, jak zaoszczędzić pieniądze