Zadbaj o skórę szyi, zanim zrobi to za ciebie czas!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 marca 2016
szyja
Fot. Pixabay / barbora9 / CC0 Public Domain
 

Dbamy o skórę twarzy, dłoni a także stóp, stosujemy zabiegi maseczki, kremy, peelingi… Troska o ciało każdego dnia, przełoży się na wygląd każdej kobiety w przyszłości. Im wcześniej zadbamy o kondycję skóry całego ciała, tym dłużej będziemy cieszyły się jej świeżym i sprężystym wyglądem. Całość może jednak popsuć stan naszej szyi. Podobnie jak na zniszczonych dłoniach uwidacznia się wiek kobiety, tak samo niezadbana szyja zdradzi nas o wiele szybciej niż skóra twarzy. A można temu zapobiec.

Nie zapominaj o codziennej pielęgnacji skóry szyi!

Obowiązkowo nawilżaj. Stosuj do mycia preparaty jakich używasz na co dzień do pielęgnacji twarzy, lub dedykowane specjalnie szyi. Na niej skóra jest cieńsza od pozostałej, łatwiej ulega przesuszeniu w wyniku stosowania perfum, opalania się, obwiązywania apaszkami czy grubymi szalami zimą. Za każdym razem gdy przecierasz twarz tonikiem lub nakładasz krem na twarz, pamiętaj o szyi. Nie wcieraj kosmetyków rozciągając skórę, ale wklepuj delikatnie. Jeśli zauważysz wiotką skórę i pierwsze zmarszczki, czas nadszedł by sięgnąć po preparaty przeciwmarszczkowe. Gdy stosujesz nawilżające mgiełki w sprayu, spryskuj nimi także szyję. Możesz także domowym sposobem fundować jej  nawilżające kompresy. Wystarczy że pół szklanki oliwy z oliwek lekko podgrzejesz i wmasujesz odpowiednią ilość w skórę. Pozostałą oliwą nasącz cienką gazę i okryj szyję i dekolt, okrywając folią i ręcznikiem. Zostaw kompres na pół godziny, a nadmiar oliwy delikatnie zetrzyj chusteczką higieniczną.

Nie bój się peelingu. Jeśli do tej pory omijałaś szyję obawiając się jej podrażnienia podczas wykonywania peelingu ciała, napraw ten błąd. Aby złuszczyć martwy naskórek, zastosuj delikatniejsze peelingi drobnoziarniste lub enzymatyczne. Delikatnie masuj nimi skórę, a po zabiegu potraktują ja odpowiednią maseczką.

Stosuj filtry przeciwsłoneczne. To akurat żadna nowość, że wpływ promieni słonecznych, na dłuższą metę nie służy kondycji skóry i włosów. Szyja tym bardziej jest narażona na przesuszenie i negatywne skutki opalania. Aby temu zapobiec, pamiętaj o stosowaniu kosmetyków zawierających filtry przeciwsłoneczne.

O tym również pamiętaj. Ruch na świeżym powietrzu i ćwiczenia wpływają na sprawność i wygląd całego ciała. Zachowanie poprawnej postawy ciała i uniesienie brody, poprawi jej napięcie i wygląd. Masuj szyję nie tylko podczas nakładania kosmetyków, takie działanie pobudzi krążenie krwi w skórze, ujędrni. Systematycznie stosuj odpowiednie kosmetyki oraz korzystaj zgodnie z potrzebą z profesjonalnych zabiegów. Wszystko to pozytywnie wpłynie na zachowanie ładnego wyglądu skóry szyi przez lata.


Wszystko o czarnym bzie… Czy wiedziałeś, że hamuje rozwój szkodliwych bakterii oraz wirusów grypy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 marca 2016
czarnym bzie
Fot. Pixabay / Alsterkoralle / CC0 Public Domain
 

Czarny bez to z pozoru zwyczajny krzew, który posiada wyjątkowe właściwości. Niepozorne, białe kwiatostany oraz małe, ciemnogranatowe grona owoców są niezwykłą skarbnicą cennych składników, wpływających na wzmocnienie organizmu i przyspieszających powrót do zdrowia w chorobie. To w skrócie, a co tak dokładnie kryje się w tym krzewie?

Kwiaty czarnego bzu

Znalazły one swoje zastosowanie dzięki działaniu wykrztuśnym, napotnym, antywirusowym. Poprawiają odporność, wzmacniają naczynia włosowate, przyspieszają przemianę materii a także neutralizują wolne rodniki. To wynika ze składników, jakie kryją się w tych kwiatach – flawonoidy, kwasy fenolowe, trójterpeny, sole mineralne, cholina i śluzy. Poza tym, zawierają witaminy A, B1, B2, B3, B6, C oraz potas, wapń, magnez, sód, fosfor, sód  i pierwiastki śladowe jak żelazo, miedź, mangan i cynk.

Owoce czarnego bzu

Pomagają w walce z przeziębieniem i wzmacniają organizm, dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym. Wykazują właściwości moczopędne, napotne, przeczyszczające i uśmierzające ból. Znajdują się w  nich m.in. glikozydy antocyjanowe (walczą z wolnymi rodnikami), pektyny, garbniki, kwasy owocowe, dużo witaminy C i prowitaminy A, wapń, potas, sód i żelazo. Owoce czarnego bzu uważane są za lek odtruwający i usuwający z organizmu produkty przemiany materii. Łagodzą stany zapalne żołądka i jelit.

Skuteczne  działanie antywirusowe i antybakteryjne

Coraz większe zainteresowanie kwiatami i owocami czarnego bzu wpłynęło na przeprowadzenie badań, które w jasny sposób określają niezwykłe właściwości tej rośliny. Jej skuteczne działanie udowodniono na podstawie analizy antybakteryjnych i antywirusowych, właściwości standaryzowanego ekstraktu z owoców bzu (Rubini, BerryPharma AG) wobec trzech Gram-dodatnich i jednej Gram-ujemnej bakterii odpowiedzialnych za infekcje górnych dróg oddechowych, oraz dwóch różnych szczepów wirusa grypy*.

Czego dowodzą badania?

Wyniki analizy poświadczyły działanie przeciw ludzkim bakteriom patogennym (zwalczając w Gram-dodatnie bakterie paciorkowca Streptococcus pyogenes oraz paciorkowca grupy C i G jak i Gram-ujemne bakterie Branhamella catarrhalis), oraz wirusów grypy.  

Naukowcy wykazali także, że ekstrakt z czarnego bzu blokuje zdolność ludzkiego wirusa grypy A H1N1 (wirus tzw. świńskiej grypy) do wnikania do komórek gospodarza. Dzięki temu istnieje możliwość blokowania rozwoju infekcji, oraz zapobiegania powstawania pandemii i śmierci z powodu powikłań.

Badacze udowodnili w warunkach laboratoryjnych, że ekstrakt z owoców czarnego bzu przeciwdziała rozwojowi hodowli 13 pospolitych szpitalnych patogenów Gram-dodatnich i Gram-ujemnych.

Udowodniono przede wszystkim szerokie działanie przeciwdrobnoustrojowe, więc ekstrakty czarnego bzu można wykorzystywać bezpiecznie, jako produkty lecznicze mające przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się określonych bakterii, odpowiadających za infekcje górnych dróg oddechowych. Nic także nie wskazuje na to, by wyciąg z owoców bzu czarnego powodował jakiekolwiek działania uboczne.

Można zaufać pracy naukowców, badania uznano za miarodajne a dla pewności wyników, każdy z eksperymentów biologicznych przeprowadzono niezależnie od siebie i  powtórzono.

Czarny bez jest bezpieczny dla dzieci

W trosce o odporność i zdrowie dziecka, warto sięgnąć po preparaty, zawierające ekstrakty z czarnego bzu, o naukowo udowodnionym działaniu. Aby w bezpieczny sposób podać wyciąg z czarnego bzu nawet młodszym maluchom, warto wypróbować Febricold baby dla dzieci powyżej 1 roku życia. Naturalne wsparcie wynika ze składu Febricold baby, w którego unikalnej formule infect stoper zawarto ekstrakt z owoców bzu czarnego Sambucus nigra, ekstrakt z owoców aceroli Malpighia glabra zawierający naturalną witaminę C – 25%, ekstrakt z kwiatostanu lipy Tilia platyphyllos Scopoli/Tilia cordata Miller oraz mleczan cynku..

Ekstrakt z owoców bzu czarnego to bogate źródło polifenoli i antocyjanów o silnych właściwościach antyoksydacyjnych. Acerola jest źródłem naturalnej witaminy C oraz flawonoidów, które hamują jej rozkład w organizmie. Cynk  i witamina C wspomagają prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego, zalecane są w profilaktyce przeziębienia i grypy oraz w czasie trwania infekcji.
Mamy ceniące sobie naturalność produktów podawanych dzieciom, zauważą w składzie Febricoldu baby brak konserwantów, sztucznych barwników i aromatów. To istotna różnica pomiędzy Febricoldem baby, a innymi preparatami dostępnymi na rynku.

Febricold baby – syrop z czarnego bzu wspierający walkę z przeziębieniem i grypą.

Fot. Materiały prasowe

Bez cukru, naturalna troska o zdrowie dziecka

Brak cukru, a dokładnie syropu glukozowo-fruktozowego w syropie Febricold baby,  przysłuży się zdrowiu dziecka. Cukry (sacharoza, syrop glukozowo-fruktozowy), zazwyczaj wchodzące w skład syropów dla dzieci, mogą wywoływać długofalowe działania niepożądane m.in. tycie, zwiększenie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu II, erozję szkliwa i próchnicę.

Bezpieczne rozwiązanie zastosowano w kompozycji składu Febricoldu baby, w której zastosowano dodatek izomaltulozy. Izomaltuloza jest naturalnym węglowodanem dobrze przyswajalnym przez organizm. W przeciwieństwie do zwykłego cukru, izomaltuloza nie jest rozkładana przez bakterie w jamie ustnej i nie przyczynia się do rozwoju próchnicy. Spożywanie żywości zawierającej izomaltulozę nie prowadzi do gwałtownych skoków poziomu glukozy we krwi i nie przyczynia się do rozwoju otyłości. Febricold baby wystarczy podawać 1 raz dziennie, co jest to wygodne dla mamy i dziecka. Dzięki wysokoskoncetrowanym wyciągom roślinnym poddanym  standaryzacji, gwarantuje skuteczność działania produktu.


*źródło: Działanie hamujące standaryzowanego ekstraktu płynnego z owoców bzu wobec klinicznie istotnych patogenów bakteryjnych i wirusów grypy typu A i B atakujących układ oddechowy człowieka. Autorzy: Christian Krawitz, Mobarak Abu Mraheil, Michael Stein, Can Imirzalioglu, Eugen Domann, Stephan Pleschka, Torsten Hain.

Artykuł powstał we współpracy z marką Febricold

 


Czy ty też jesteś „niewystarczająco dobra?”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 marca 2016
Fot.  Kaboompics   /
Fot. Kaboompics / Public Domain

Kochane „nie wystarczająco dobre”!

Znam Was dobrze. I znam te nerwowo zaciśnięte usta, kiedy coś jest nie tak (oczywiście z waszej strony). Widziałam nieraz ten niepewny pół-uśmiech, kiedy odnosicie jakiś sukces. Obserwowałam to ciągłe przeglądanie się w oczach innych w poszukiwaniu aprobaty. Ten smutny i przejmujący do głębi głód słów akceptacji. – Daj spokój – mówiłyście – Wszystko jest dobrze. No tak, człowiek czuje się bezpieczny obcując  tym, co zna, nawet jeśli jest to uczucie „niewystarczania”. A wy przecież już jako małe dziewczynki byłyście takie „nie dość”…

Nie dość mądre, bo zawsze w szkole, z klasówki z dodawania i odejmowania do stu można było dostać całą piątkę, a nie tę z dwoma minusami. Taka piątka, to przecież właściwie czwórka. A czwórka to już tylko „dobrze”, a nie „bardzo dobrze”.

Ty, Kochana Z. byłaś nie dość ładna, tyle było problemów z czesaniem tych twoich „mysich, cienkich” włosów i zaplataniem warkoczyków. I ciągle trzeba ci było powtarzać: „Nie garb się! Zobacz jaka jesteś krzywa, jak ty wyglądasz?!”.

Ty, droga A., nigdy nie byłaś wystarczająco szczupła, pod ciągłym obstrzałem krytykującego spojrzenia idealnej mamy. Kiedy sięgałaś po małe maślane ciasteczko słyszałaś: „Nie jedz tyle! Nikt nie lubi grubych dziewczynek, koleżanki nie będą się z tobą chciały bawić!”

Moja przyjaciółka zazwyczaj była też nie dość szybka, kiedy trzęsącymi się rękami pakowała do tornistra książki i zeszyty, a tata z surową miną komentował jak co dzień: „Ty to męża nie znajdziesz, bo kto będzie chciał taka guzdrałę w domu”.

A mała sąsiadka z domu, w którym mieszkałam w dzieciństwie nie była zbyt dobra, żeby okazywać jej ciepło i czułość. Dobry była jej młodsza siostra, jej „lepsza wersja”, oczko w głowie taty i duma mamy. Skrywane emocje wzięły w końcu górę kiedy młodsza dostała od starszej (nie)zasłużony łomot. Od tamtego momentu się przyjaźnią.

Która z was, kochane, nie była choć raz wystarczająco grzeczna, bo przecież grzeczne dziewczynki cierpliwie znoszą zaczepki i obraźliwe słowa chłopców, a negatywne emocje skutecznie tłumią?

Wiem, że odkąd zaczęłyście dorastać, gonicie za jakąś idealną wersją siebie, a wieczorami zwijacie się w kłębek z bolącym brzuchem.

Chciałabym was mocno objąć i powiedzieć, że jesteście najlepsze: nie zamieniłabym was na nikogo innego. Wiem, że to za mało, by wam pomóc. Dlatego proszę, od dzisiaj w życiu kierujcie się tymi kilkoma wskazówkami. Pamiętajcie o tym, że

Jest w was o wiele więcej doskonałości niż niedoskonałości

A to naprawdę wspaniały bilans. Przez lata starano się wam odebrać waszą siłę, zlekceważyć wasze mocne strony. Ale wy ciągle jeszcze chcecie być coraz lepsze. Być może osiągnęłyście szczyty zawodowych karier, albo macie cudowne życie rodzinne. W każdym z tych przypadków tworzycie coś wspaniałego. Czy byłoby to możliwe bez waszej siły i odwagi?

W życiu chodzi głównie o to, by „się stawać”, rozwijać, a nie być doskonałym

Co jest dobrego w byciu idealnym? Poczucie, że nic już więcej nie można dla siebie zrobić? Jakie to musi być smutne. Jak to dobrze, że nas to ominęło :). Jedynie potknięcia i błędy są cenną, życiową lekcją.

Zasługujecie na wszystko, co najlepsze

Na miłość, szacunek, ciepło i wsparcie. Na dobre słowa, fajnego partnera, satysfakcję z pracy i chwile wzruszeń. Na kolację na mieście, kwiaty bez okazji, SMS z pytaniem „ Jak leci?”, drugą i trzecią szansę. Na dobre, spokojne życie. Na to wszystko, na co tak ciężko pracujecie. Każdego dnia.

Jedyną osobą, do której możesz się porównywać jesteś ty sama

I to tylko po to, by dowiedzieć się, w którym momencie ścieżki swojego osobistego rozwoju się znajdujesz. Pamiętaj, proszę: pewnych rzeczy nie zmienisz, ale zawsze możesz zmienić swoje podejście do nich i sposób, w jaki je postrzegasz. Spokojnie, to zawsze wymaga czasu.

Kochane „niewystarczająco dobre”! Życzę Wam spokoju ducha. I żeby już nigdy nie bolało.


Zobacz także

Fot.  Screen z Youtube  /

Klęk podparty dla wzmocnienia mięśni grzbietu

Fot. iStock /  Voyagerix

Ten przeklęty cellulit. Jak się go wreszcie pozbyć?

Fot. iStock / Jacob Ammentorp Lund

Magiczna domowa maseczka, która jak nic innego wygładzi twoją skórę! Pozbądź się zmarszczek, blizn i plam