Wizyta w SPA – niezbędny element zdrowego stylu życia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 czerwca 2016
SPA
Fot. Materiały prasowe
 

Codzienność i towarzyszące jej obowiązki, rzadko kiedy dają możliwość głębokiego relaksu i prawdziwego odpoczynku. Mimo iż tego coraz częściej domaga się tego organizm, odsuwasz na dalszy plan jego potrzeby, tłumacząc sobie, że odpoczniesz trochę później. I to „trochę później” zmienia się w coraz odleglejszy termin, coraz bardziej odbiegający w nieokreśloną przyszłość.

Być może przywykłaś do intensywnego tempa życia i doskonale sobie radzisz z natłokiem obowiązków. Nawet jeśli nie wyobrażasz sobie teraz po prostu odpoczynku i tak o nim pomyśl. Przecież wypoczynek nie oznacza biernego patrzenia w telewizor. To powinien być czas zarówno dla odpoczynku ciała, jak i duszy, warto więc wybrać się, choć na weekend do miejsca, z którego wrócisz zrelaksowana i pełna sił do podjęcia kolejnych wyzwań dnia codziennego.

Jeszcze nie wiesz, jak bardzo twoje ciało i dusza pokocha pobyt w SPA

Daj sobie szansę na prawdziwy relaks, który głęboko zapadnie ci w pamięć. Jeśli nie lubisz samotnych wypraw, zabierz ze sobą przyjaciółkę lub męża na weekend w SPA. Zostaw daleko myśli, że akurat SPA to zbytek tobie niepotrzebny. Najpierw poznaj jego niezwykłe możliwości i przekonaj się, dlaczego twoje ciało i dusza pokochają ten rodzaj pełnego wypoczynku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie bez przyczyny SPA, czyli łacińskie Sanus Per Aquam tłumaczy się jako zdrowie przez wodę. Woda oraz zabiegi dostępne w ośrodkach SPA kojąco wpływają na ciało, rozluźniając je. Przyjemność płynąca z masaży oraz innych zabiegów pozytywnie wpływają na umysł, uwalniając go od trosk dnia codziennego. SPA jest najlepszym miejscem, by oddalić się od kłopotów, skupić na sobie relaksując ciało i umysł. To jest klucz do popularności takich miejsc i główny argument, by choć raz skusić się na do tej pory spychany na boczny tor pomysł na całkowite odprężenie.

Pobyt „szyty na twoją miarę” w  SPA Nałęczów 

Nie martw się tym, że dotychczas nie miałaś większego doświadczenia z pobytami w SPA. Uzdrowisko Nałęczów przygotowało dla ciebie wszystko, czego potrzebujesz. Tutaj dokonasz wyboru zabiegów z bardzo szerokiej gamy i po konsultacji ze specjalistą ustalisz najlepszy dla siebie program twojego pobytu. To bardzo wygodna opcja, ponieważ nie musisz wcześniej spędzać nad folderem z ofertą długich godzin, nie do końca mając pewność, że twój wybór będzie właśnie tym, czego potrzebujesz. Dzięki temu masz możliwość nawet z krótkiej jedno-dwudniowej wizyty otrzymać maksimum dla swoich potrzeb.

A możesz liczyć naprawdę na wiele przyjemnych chwil. W zależności od wybranego pakietu, specjaliści skupią się na różnych aspektach twojego samopoczucia i urody. Oddając się relaksującemu masażowi klasycznemu lub egzotycznemu, rozluźnisz spięte mięśnie. Doświadczysz zabiegów na twarz i ciało, poznasz wyniki kosmetycznej analizy kondycji twojej skóry. Jeśli wyrazisz taką chęć, otrzymasz dostęp do kompleksu wodnego Atrium oraz możliwość skorzystania z oferty Aqua Aerobiku lub siłowni.

Skorzystaj z podpowiedzi i zwróć uwagę na ceny promocyjne pakietów SPA. Wśród nich wyróżnia się Magia SPA, oferująca wybór trzech zabiegów SPA i Aqua Aerobic. To dobry pomysł nie tylko na samodzielny wypoczynek, ale ofiarowanie bliskiej osobie prezentu właśnie w takiej postaci.

W SPA możesz zadbać z powodzeniem nie tylko o ciało, ale i zdrowie. Jedynie twój wybór warunkuje to, co spotkasz w Uzdrowisku Nałęczów.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nakarm swoje ciało

Jeśli cenisz sobie dobrą kuchnię oraz doskonałą obsługę, nie rozczarujesz się w tym miejscu. Restauracja Termy Pałacowe zaprasza na dania reprezentujące tradycyjne polskie potrawy, urozmaicone o dania kuchni regionalnej oraz międzynarodowej. Oprócz standardowego menu dziennego kuchnia serwuje dania à la carte. W miesiącach letnich posiłki umili możliwość zmiany miejsca ich spożywania. Goście mają do dyspozycji duży taras z widokiem na nałęczowski park zdrojowy. Posiłki na świeżym powietrzu smakują fantastycznie. Dla smakoszy drinków, do dyspozycji jest również bar z bogatym wyborem trunków.

Planujesz pierwszy pobyt w SPA? Kilka rad na dobry początek

Czy zastanawiałaś się, co zabrać ze sobą do SPA? Nie potrzebujesz takich akcesoriów jak ręczniki czy jednorazowa bielizna, niech o to cię głowa nie boli. Podobnie jak kwestia wyżej wspomnianych posiłkach w znakomitej restauracji, przy której głód nikomu nie grozi. Nie upychaj walizki do oporu, zabierz jedynie potrzebne rzeczy, takie jak kosmetyki do makijażu oraz demakijażu, pasta do zębów czy ulubione perfumy. Nie zapomnij natomiast o stroju kąpielowym i klapkach basenowych, dla własnej wygody i zachowania higieny. I naturalnie zostaw za drzwiami domu kłopoty i zły humor. Być może, gdy wrócisz, już ich tam nie będzie!

Warto jeszcze, że Uzdrowisko Nałęczów znajduje się jedynie dwie godziny drogi od Warszawy, więc podróż nie musi być trudna i męcząca. Warto przyjrzeć się bliżej dostępnej w SPA ofercie, aby móc jak najpełniej i najpiękniej skorzystać z tak rzadko przydarzających się okazji do wspaniałego wypoczynku.


Wpis powstał we współpracy z ZL „Uzdrowisko Nałęczów” SA

 


Przepis na udany związek? Zaakceptujcie różnice, one są wam naprawdę bardzo potrzebne

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 czerwca 2016
Fot. iStock / EpicStockMedia
 

Przeciwieństwa się przyciągają. Fascynuje nas to, co inne, dopełnia , „doprawia” nasz związek. Z drugiej strony wydaje się nam, że relacja jest bardziej trwała, kiedy mamy z partnerem więcej w wspólnego. Jednak wartość dodana, którą zyskujecie oboje, gdy jesteście do siebie zupełnie niepodobni to ważny argument przemawiający za tym, by pokochać te różnice i przestać się ich bać. Choć całkowicie się od siebie różnicie, razem możecie stworzyć coś pięknego.

Różnice między partnerami zmieniają ich postrzeganie świata, poszerzają horyzonty

Większość z nas uparcie trwa „przy swoim”. Jeśli mocno w coś wierzysz, masz od dawna ugruntowaną opinię na jakiś temat, trudno ci to zmienić. Gdy naprawdę kochasz, odrzucisz dumę i wysłuchasz zdania tej drugiej osoby, nawet jeśli różni się skrajnie od twojego. Kochać kogoś kto myśli inaczej niż ty, to dostrzegać, że można patrzeć na świat w zupełnie inny sposób, otwierać się na tę inność. Życzliwość, otwartość i budowanie opinii na wzajemnym szacunku to klucz do szczęśliwej relacji, ale i do właściwego stosunku do całego twojego otoczenia.

Różnice uczą nas empatii

Nie może być inaczej, skoro dzień w dzień przebywasz z kimś innym niż ty. Akceptując jego „inność”, lepiej rozumiesz zachowania i reakcje, które tobie osobiście są obce. Z czasem uczysz okazywać się więcej cierpliwości i jesteś w stanie przymknąć na niektóre sprawy oko. Potrafisz postawić się w jego sytuacji, bo rozumiesz w jaki sposób odbiera to, co się wydarzyło, znasz jego uczucia, umiesz wejść na chwilę w jego skórę. To bardzo rozwijające doświadczenie.

Różnice zachęcają do stawania się lepszym

Jeśli nie macie ze sobą zbyt wiele wspólnego i nie spełniacie swoich oczekiwań, często próbujecie się wzajemnie kontrolować. Paradoksalnie, gdy więcej w związku różnic niż podobieństw, to właśnie odwrotne działanie przyniosłoby oczekiwane korzyści. Akceptacja „inności” jest motywująca: to dzięki niej chcemy być lepsi dla naszego partnera. To ona sprawia, że chcemy „coś zmienić”.

Fot. iStock / mauro grigollo

Fot. iStock / mauro grigollo

Różnice pozwalają ci zdobyć to, o czym zawsze marzyłeś

Największym błędem ludzkości jest uczucie że to, co mamy, mamy na stałe. A przecież człowiek stale się zmienia, staje się „jakiś”. Kiedy jesteś w związku, zdarza ci się odnajdywać i podziwiać w twoim partnerze cechę lub cechy, o których zawsze marzyłeś. Nie ma lepszego sposobu na wdrożenie zmian i pracę nad sobą niż naśladowanie kogoś, kogo kochasz. On ma więcej cierpliwości dla ciebie niż ty sam.

Różnice sprawią, że twój związek będzie spontaniczny, a ty bardziej tolerancyjny

Bo skoro się od siebie różnicie, nie jesteś w stanie nigdy do końca przewidzieć reakcji swojego partnera ani jego zachowań. Nuda nie zagraża tej relacji.

Za to wasze wzajemne oczekiwania łatwo mogłyby doprowadzić do frustracji. Bycie z kimś, kto bardzo się od nas różni, to niekończąca się próba cierpliwości, zwłaszcza na początku związku, i w innych jego „wrażliwych” okresach. Czas sprawi, że będziecie wobec siebie coraz bardziej tolerancyjni.

Różnice sprawiają, że zaczniecie się uzupełniać

Naprawdę, nie potrzebujesz innej osoby by czuć się „kompletny”. Ty i tylko ty, to wszystko czego trzeba, aby odczuwać spełnienie. Ale powiedzenie „on/ona mnie uzupełnia” ma sens: każdy z nas może do wspólnej relacji dać to, co ją wzmocni, scementuje. Lista przeciwieństw i dopełnień jest nieograniczona, w związku łączymy nasze cechy, oddajemy to, co mamy najlepszego, w imię wspólnego dobra.

Jeśli kochacie, akceptujcie to, że możecie się różnić. Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na współmałżonka (Jason Evert).


Za co kobieta jest wdzięczna mężczyźnie? Najczęściej za to, że ją zostawił

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 czerwca 2016
Fot. iStock / demaerre

„Kobieta? Kobieta powinna być wdzięczna” – usłyszała ostatnio moja znajoma. Dzwoni do mnie i mówi: „No co za porąbniec! Wdzięczna? Wdzięczna za co?” – krzyczała jeszcze oburzona do słuchawki.

Jest po rozwodzie, dwójka dzieci. Z byłym mężem w całkiem dobrych, jeśli nie lepszych relacjach niż przed rozwodem. Bywa tak, że ludzie się lubią, cenią, ale to nie powinno być powodem wspólnego życia. Raczej się nie udaje.

No więc ona, fajna, wykształcona babka w rozmowie z kolegami w służbowej kuchni ciągnęła ich za język pytając: „No jaka powinna być kobieta”. Rozmowa była wynikiem listu zamieszczonego u nas na portalu (TUTAJ), a raczej komentarzy mężczyzn, którzy potraktowali całość jako obraźliwą. Autorka listu pytała, czy mężczyźni potrafią określić, jaka powinna być ich partnerka.

„Uderz w stół a nożyce się odezwą”, powiedziała znajoma zauważając, że właściwie żaden z komentujących mężczyzn nie odpowiedział na zawarte w tekście pytanie. Oburzali się, wypisywali, ale bez konkretów. Jasne, że każdy oczekiwania może mieć różne, ale żeby w ogóle nic.

I ona stwierdziła: „Trzeba pytać, zobaczysz, dam ci tę listę oczekiwań i napiszesz ucierając nosa tym, którzy nic nie napisali”.

Tym sposobem, jej własne śledztwo, doprowadziło ją do „wdzięczności”.

No więc drogie Panie, są Panowie (żeby nie padł zarzut uogólniania, od którego jestem bardzo daleka), według których powinnyśmy być:

Wdzięczne

Wdzięczne za to, że on nas wybrał, że nas chciał, że docenił nasze wewnętrzne piękno, bo przecież wiadomo, to zewnętrzne będzie się z czasem zmieniać. I uwaga – to usłyszała znajoma – wdzięczna, że z nią jest i jej nie zdradza z inną, choćby przecież by mógł. Słowem – ideał. Nie zdradza, a w zamian oczekuje wdzięczności.

Jasne, można to obśmiać, powiedzieć: no nie popisał się pan tym stwierdzeniem, ale jednak ktoś tak myśli. I tak uważa. Tym samym nas kobiety traktując jako te, które padną z wdzięcznością w ramiona i w oparciu o te wdzięczność będą obiad podsuwać i głowa ich w nocy boleć nie będzie.

Tyle tylko, że wiele kobiet w swoich związkach się zatraca. Nadal traktuje małżeństwo jako miarę swoje kobiecości. Mąż, dzieci, dom, ciepły obiad – tak widzą pełny ideał własnego szczęścia. I świetnie. Oby było nas jak najwięcej. Tyle tylko, że od widzenia szczęścia do jego spełnienia jest długa często droga.

Bo czy mąż jest tożsamy z partnerem? Czy jest wsparciem i daje poczucie bezpieczeństwa? Czy przy nim jesteśmy naprawdę szczęśliwe. Jeśli tak – super. Serce rośnie, gdy widać takie małżeństwa. Może nie ma już między nimi szalonej namiętności, pasji. Ale jest muśnięcie ręki, zrobienie kawy. Takie bycie razem, w którym nikt nie rozlicza, kto jest dla kogo bardziej. Bo nie ma to dla nich znaczenia, są ważni dla siebie nawzajem. To im wystarcza.

Fot. iStock / CoffeeAndMilk

Fot. iStock / CoffeeAndMilk

Nie, nie chcę wieszać psów na mężczyznach. Tak, wiem panowie, was też kobiety ranią. Ale co mam myśleć, kiedy słyszę taką historię:

Miała 22 lata, jak się w nim zakochała

Do szaleństwa. On cztery lata starszy, chciał mieć rodzinę, dom. Weszła w to, bo jej własnym domu zawsze brakowało miłości, a on o tej miłości tak pięknie mówił. Tak bardzo kochał. Szybko urodziła mu dziecko właściwie zostając z nim sama przez cały dzień. On w pracy, na spotkaniach z kumplami. Później drugie dziecko. I teksty w stylu: „Jak ty wyglądasz, zrób coś ze sobą”. Więc robiła, odchudzała się, jemu gotowała najlepiej jak potrafiła. I płakała nad swoją  samotnością. Bo on miał ją już na własność, więc przestał się starać, ale od niej oczekiwał wdzięczności, że jednak przy niej jest….

Odeszła. Do dziś nie wie, skąd wzięła siły. Terapia, depresja…

A ta historia?

20 lat razem. Nie wzięli ślubu…

…bo jakoś nigdy nie mieli potrzeby formalizowania wniosku. Ona powtarzała jego zdanie: „Ale po co, skoro tak na dobrze, kochamy się”. Później już przestano ich pytać, czemu bez ślubu. Właściwie faktycznie, jakie to ma znaczenie. Dla niej jednak by miało. Bo on odszedł do młodszej każąc się jej wyprowadzić z mieszkania po jego rodzicach. Nie zostawiając jej nic. W rozliczeniu dostała starą mikrofalówkę i lodówkę, za którą jeszcze spłacała kredyt. Przed 40-tką została z niczym.  Tak, wiem, ktoś powie: „głupia”. Ale ona kochała. I mu wierzyła. I co? Ma być mu wdzięczna, za te 20 lat? Dziękować, że szybciej jej nie zostawił, że dzieci nie mieli?

Wiecie, kiedy bywamy najbardziej wdzięczne? Kiedy zostajemy same. To chyba wtedy najczęściej słychać: „Wiesz, jestem mu wdzięczna, że odszedł”, „Cieszę się, że mnie zostawił”. Mówione to jest, kiedy mija rozpacz, smutek, kiedy te porzucone stają na nogach i zaczynają zauważać siebie, swoje potrzeby, zaczynają realizować swoje marzenia, które gdzieś za plecami tego jedynego mężczyzny ich życia, się wcześniej chowały.

I nagle, gdy on znika – zmienia się horyzont. Już na jego końcu nie widać tylko potrzeb faceta, który przy nas był, tam zaczynamy dostrzegać siebie.

„Gdyby nie to, że odszedł, gdzie bym teraz była?” – mówi znajoma. I zamyślamy się na nad tą wdzięcznością i nad tym, jak czule powinniśmy kochać, kiedy już ta miłość do nas przychodzi. I nadal zostaję bez odpowiedzi, jaka powinna być kobieta w związku. Czuła? Miła? Wyrozumiała? Tylko czy w zamian dostaniemy to samo? Czy ktoś nam, za naszą miłość będzie wdzięczny?


Zobacz także

kalorie

Sprawdź, ile kalorii możesz stracić podczas 11 niepozornych czynności

Cytrynowy detoks, czyli kontrowersyjny sposób na oczyszczenie organizmu i zrzucenie kilku kilogramów

Wirus HCV to bomba z opóźnionym zapłonem. 97% nosicieli nie wie, że go w sobie ma