Większość z nas źle myje włosy. Wiesz, jak robić to dobrze?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 grudnia 2017
Fot. iStock/Jasmina007
Fot. iStock/Jasmina007
 

Jak to robisz? Stajesz pod prysznicem, bierzesz szampon, na rękę wylewasz sporą jego ilość, wcierasz trochę we włosy aż się spieni, a następnie spłukujesz zastanawiając się nad tym, jak ci minął dzień, albo co musisz zrobić w najbliższym czasie.

Tak myje włosy zdecydowana większość z nas, okazuje się, że nie jest to wcale najlepszy sposób, nawet jeśli po myciu nakładasz balsam na włosy, odżywkę do głębokiego ich odżywienia. To nadal wszystko sprowadza się do nieprawidłowego mycia włosów.

Jak więc podczas mycia nie zrobić krzywdy naszym włosom? Jest kilka prostych zasad.

Po pierwsze mniej znaczy więcej

Używaj zdecydowanie mniej szamponu i myj włosy dwukrotnie. To naprawdę nie przypadek, że na opakowaniach szamponów piszą, że lepiej umyć włosy dwukrotnie i wcale nie chodzi o szybkie zużycie i kupno nowej butelki.

Nie zostawiaj szamponu na włosach

Należy go za każdym razem dokładnie spłukać, bardzo dokładnie. Mniejsza ilość szamponu sprawia, że łatwiej nam to zrobić.

Nie używaj paznokci

Nie musisz drapać skóry swojej głowy, ani masować jej zbyt mocno, nie jest taka brudna, jakby ci się wydawało.

Susz delikatnie

Nie wycieraj włosów ręcznikiem, nie owijaj ich w wielki ręcznikowy turban. Zamiast tego delikatnie poklepuj włosy ręcznikiem, a następnie pozwól im naturalnie wyschnąć. Bądź delikatna.

 

To tylko kilka prostych rad, one jednak mogą być zbawienne dla twoich włosów. Czemu się do nich nie dostosować?


 

źródło: indy100.com  


Cierpisz na lęki lub depresję? Sprawdź swoją tarczycę

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock/lolostock
Fot. iStock/lolostock
 

Nie zawsze dopisuje nam nadmiar energii i doskonały humor. Gdy coraz częściej pojawiają się czarne myśli i niechęć do działania, zazwyczaj zrzucamy to na karb zwykłego przemęczenia. W przypadku nasilenia się przykrych objawów, szukamy rozwiązań, bo tzw. dołek emocjonalny nie zwalnia nas z konieczności codziennego funkcjonowania.

By dać sobie radę, sięgamy najczęściej po leki, które mają pomóc ustabilizować nastrój. Dopiero później szukamy pomocy u terapeuty lub psychologa. Bywa, że nie przynosi to oczekiwanych rezultatów, bo i przyczyna tkwi gdzie indziej, niż w chwilowym przesileniu lub depresji sezonowej.

Przyczyny lęków i depresji nie zawsze tkwią w psychice

Okazuje się, że przyczyny braku energii, problemów z koncentracją, niechęci do wstawania z łóżka, lęków oraz innych objawów depresji, mogą mieć inne podłoże niż problemy natury psychicznej.

U chorych na nadczynność lub niedoczynność tarczycy występują objawy bardzo podobne do symptomów depresji i choroby dwubiegunowej. I odwrotnie — w przypadku chorób afektywnych symptomy są podobne do spotykanych u osób z zaburzeniami tarczycy. U co trzeciego pacjenta z niedoczynnością tarczycy mogą występować zaburzenia depresyjne, które występują także u ok. 20-30% osób leczonych z rozpoznaniem nadczynności tarczycy.

Hormony wywierają duży wpływ na układ nerwowy oraz procesy psychiczne, więc wszelkie nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem hormonów organizmie często wiążą się z zaburzeniami procesów psychicznych. Objawy depresyjne, takie jak obniżenie nastroju wraz ze spowolnieniem, są charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy.

Inne, typowe dla niedoczynności tarczycy objawy to:

  • nadmierna senność,
  • zaburzenia funkcji seksualnych,
  • przewlekłe zmęczenie oraz osłabienie,
  • zaburzenia intelektualne,
  • upośledzenie pamięci,
  • zaburzenia czynności przewodu pokarmowego,
  • tycie,
  • zmiany w układzie mięśniowo-szkieletowym,
  • przyspieszenie bądź zwolnienie czynności serca.

Objawy towarzyszące nadczynności tarczycy:

  • niepokój,
  • bezsenność,
  • utrata masy ciała,
  • biegunka,
  • wysokie tętno,
  • wysokie ciśnienie krwi.

Objawy somatyczne mogą pomóc odróżnić tak zwaną depresję „hormonalną” od depresji reaktywnej. Po rozpoznaniu niedoczynności lub nadczynności tarczycy należy zastosować odpowiednie leczenie. Jeśli poziom hormonów tarczycy utrzymywany jest w normie, a objawy nie ustępują, warto skonsultować się z psychologiem.


 

źródło: www.everydayhealth.com, www.niedoczynnosc-tarczycy.pl, www.endokrynologia.net


10 kobiecych kompleksów, których się wstydzimy… a mężczyźni ich nie zauważają

Redakcja
Redakcja
27 grudnia 2017
Fot. iStock / Marisa9
Fot. iStock / Marisa9
Następny

Kobiety czasem aż za bardzo przejmują się własnym wyglądem. Wiele z nas spogląda na swoje ciała zbyt krytycznym okiem, bezlitośnie punktując wszelki nadmiar, braki lub po prostu niedoskonałości ciała. Jednej nie pasuje wygląd brzucha, druga narzeka na cerę, a kolejna psioczy, że do swojego żyrafiego wzrostu żadnych szpilek nie założy.

Czepiamy się same siebie, narzekamy, a co gorsze, robimy to w towarzystwie naszych facetów. A oni zdziwieni, dopiero uświadomieni, że jakiś kłopot istnieje, zaczynają doszukiwać się tego „zła”, którego w sobie nie chcemy. Na nasze własne życzenie!

Opowiadanie wszem wobec o swoich „niedoróbkach” jest niepotrzebne i szkodliwe. Bo nie tylko same siebie utwierdzamy w tym, że nie jest dobrze, ale zmuszamy bliskich, by przez ten pryzmat nas postrzegali. Mądrzej, choć wcale nie łatwiej, jest przekuć swoje słabości w siłę. To wymaga czasu i zmiany nastawienia, a przede wszystkim uświadomienia sobie, że inni wcale nie muszą widzieć nas przez pryzmat krzywego zwierciadła.

„Jeśli o czymś nie mówisz, tego nie ma”

Nawet u istot takich jak mężczyźni można podejrzewać, że poza walorami kobiecego ciała, interesuje ich także — a może przede wszystkim! — to, co kobieta ma w głowie. I oto cała filozofia. Masz wewnętrzną potrzebę, to walcz z kompleksami. Ale nie wbijaj ich sobie na siłę do głowy i nie zamęczaj nimi faceta. Teoria mówi, że dopóki czegoś głośno się nie określi (wypowie), dana rzecz nie istnieje. Tak samo działa to z kompleksami. Zapewne twój partner nie zauważył tego rozstępu na tyłku, w którego ty, z uporem maniaka, wcierasz co wieczór maści rozjaśniające blizny.

10 kobiecych kompleksów, których faceci nie zauważają

1. Miękki brzuch

„Sześciopak” nie jest obowiązkowym atrybutem każdej kobiety. Jeśli nie mieszkasz na siłowni i nie żyjesz zgodnie z zasadami bycia fit, nic dziwnego i złego, że twój brzuch nie jest twardy jak kamień. Większość kobiet ma brzuchy z fałdkami, których się wstydzą. Co ciekawe, faceci patrzą na owe brzuchy łaskawiej, bo sami częściej określają je mianem miękkich i ciepłych, a nie grubych. Oczywiście to nie sprawdza się przy poważnej otyłości, ale w innym przypadku nawet nie powinnaś go podpytywać, jaki brzuch woli. To jest twój brzuch i to ty masz go lubić.

2. Boczki

Nie bądź dla siebie zbyt wymagająca, boczki to część kobiecej, niewychudzonej figury i naprawdę nie musisz za nie przepraszać. Jeśli nie lubisz odciśniętych od spodni boczków, noś te z wyższym stanem, nic nie będzie się z nich „wylewało”. Mężczyźni lubią mieć co pogłaskać i większości z nich kobiece kształty bardzo się podobają.

3. Rozstępy

Kobiety się ich wstydzą i brzydzą, skrzętnie ukrywając je przed partnerami. A jeśli same nie będziecie robić z ich obecności niepotrzebnego zamieszania, mężczyzna na pewno nie będzie ich namiętnie zliczał i mierzył ich długość i grubość linijką. On może z tym żyć, wy także. Poza tym, z czasem każdy rozstęp mocno się rozjaśni i nie będzie rzucał się w oczy. Potraktujcie je niczym blizny zdobyte w prywatnej walce (np. ciąży czy chudnięciu).

4. Cellulit

Prawie wszystkie kobiety mają cellulit, a mimo to wciąż traktujemy to jak największe nieszczęście. To norma, tak bywa, a ty dalej martwisz się, że brzydko wyglądasz i pewnie jesteś gruba, skoro go masz. Faceci pewnie już o tym wiedzą, że cellulit nie jest czymś niezwykłym i zdecydowanie się go nie boją.

5. Piegi

Słodkie i urocze dla mężczyzn, a kobiety są w stanie nałożyć tonę makijażu, by je ukryć. I po co? Piegi to ozdoba, w dodatku kojarzy się z młodością i świeżością.

czytaj dalej
strona 1 z 2

Zobacz także

Fot.  Screen z Youtube  /

Ćwiczenie rozciągające na dyskomfort w dolnym odcinku kręgosłupa

Fot. Materiały prasowe

Wybieram komfort – nowoczesna i trwała epilacja

Fot.  Screen z Youtube  / TrenerTv

Marzysz o jędrnej pupie? Rób przysiady