Udany makijaż zaczyna się już podczas pielęgnacji. 3 produkty, niezastąpione w stylizacji oczu

Joanna
Joanna
12 czerwca 2017
Fot. iStock / master1305
Fot. iStock / master1305
 

Odkąd  Cara Delevingne pokazała światu, co znaczy wyraziste spojrzenie, nie ma chyba kobiety, która nie pozazdrościłaby jej wyjątkowej oprawy oczu. Coraz częściej zwracamy uwagę na to, jak prezentują się nasze brwi i rzęsy. Piękne, wypielęgnowane brwi, to nie tylko moda, ale i pewien symbol naszych czasów. Dojrzałość w stylizacji, która udowadnia, że prawdziwe piękno najlepiej dostrzegać w naturze, a pielęgnacja to podstawa każdej stylizacji, bez niej nawet najpiękniejszy makijaż nie będzie wyglądał dobrze.

Naturalnie piękne brwi? Mogłoby się wydawać, że nie ma prostszego zadania. Jednak nie każda z nas została obdarzona brwiami gęstymi, równymi i gotowymi do stylizacji. Co robić, jeśli nasze brwi naturalnie są bardzo skąpe, rzadkie lub padły ofiarą naszych kosmetycznych eksperymentów?

Dwa podstawowe produkty w pielęgnacji brwi to serum (tak! brwi można stymulować podobnie jak rzęsy) oraz sprawdzona henna. A rzęsy? Bez obaw do ich kompleksowej pielęgnacji z efektem WOW również wystarczą dwa, niedrogie produkty. Na rynku pojawiło się właśnie kilka nowości marki Joanna. Zobaczcie koniecznie, bo produkty tej marki z tradycjami sprawdzają się świetnie i kosztują nie więcej niż 30 zł!

Serum do brwi

Serum zagęszczające brwi MultiLashes – o bardzo podobnym działaniu do serum stymulującego rzęsy. Serum może pochwalić się pięknymi  efektami podczas przeprowadzonych badań i testów. Jego działanie stymuluje włoski na łukach brwiowych. Ma działanie zagęszczające i przyspieszające ich wzrost.

Produkt posiada bardzo wygodną, podłużną gąbeczkę do aplikacji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Preparat z pewnością docenią osoby obdarzone przez naturę naturalnie rzadkimi i cienkimi brwiami. Polecany jest również osobom o brwiach osłabionych w wyniku zabiegów depilacji i nadmiernego korygowania ich kształtu, na makijaż permanentny, po hennie, a także po zakończonej chemioterapii.

Składniki aktywne: 

  • Bimatoprost – jedna z najskuteczniejszych substancji stymulujących wzrost brwi i hamująca proces ich wypadania.
  • Proteiny jedwabiu, panthenol i kwas hialuronowy – odżywiają cebulki włosów, regulują ich regenerację, sprawiają, że brwi są nawilżone, a ich struktura wygładzona.

Jak działa serum?

Rewelacyjnie! Pierwsze efekty można zauważyć już po trzech tygodniach regularnego stosowania. Skuteczność działania Serum zagęszczające brwi MultiLashes  z Joanny została potwierdzona testami in vivo.

Podczas stosowania zaobserwujecie:

  • zagęszczenie i pogrubienie brwi,
  • wzmocnienie włosków,
  • przyciemnienie ich koloru,
  • poprawę kondycji i mniej wypadających włosków.

Kiedy brwi będą już zregenerowane, wystarczy nadać im odpowiedni szlif. Jeśli same macie trudność w wykonaniu odpowiedniej regulacji ich kształtu – udajcie się do kosmetyczki, przynajmniej ten pierwszy raz – potem wystarczy już depilować, jedynie odrastające włoski. O kolor swoich brwi zadbacie w domu.

Henna

Czyli dopełnienie tego, o co udało nam się zadbać, czyli podkreślamy naturalne piękno brwi i ułatwiamy sobie codzienny make-up.

Henna – chyba każda z nas choć raz w życiu próbowała, być może nie zawsze z dobrym skutkiem. Mamy dobrą wiadomość, dzisiejsza henna bardzo różni się od tej, którą nasze mamy mieszały zapałką. Przede wszystkim – nie należy się jej bać. Największe obawy przed skorzystaniem z tego rozwiązania to przekonanie, że nasze brwi będą bardzo ciemne – zbyt ciemne.

Otóż nie. Po pierwsze intensywność koloru zależy od czasu na jaki pozostawimy produkt na włoskach, a po drugie do wyboru mamy kilka kolorów. I tu kolejne miłe zaskoczenie, szczególnie dla kobiet o delikatnych rysach twarzy i bardzo jasnej oprawie oczu. Joanna do standardowej palety kolorystycznej (czarny, grafit, brąz) dodała czwarty wariant – piękny i delikatny jasny brąz.

Farbowanie włosków henną jest bezpieczne i pozwala zaoszczędzić wiele czasu podczas porannego wykonywania makijażu. Oczywiście pamiętajcie o tym, że piękne, naturalne łuki brwiowe, zawsze wyglądaj lepiej od tych „namalowanych”.

Kremowa henna z Joanny bardzo ułatwia aplikację. A efektem możemy się długo cieszyć. Zobaczcie paletę kolorystyczną.

JOANNA-henna-1.0-czarny-300x300JOANNA-henna-3.0-ciemny-brazJOANNA-henna-1.1-grafit-300x300JOANNA-henna-3.1-jasny-braz-300x300

Pamiętajcie, że czarna henna doskonale sprawdzi się również do podkreślenia rzęs. Jeśli dodatkowo zadbacie o ich odpowiednią pielęgnację i odżywienie, uzyskacie efekt WOW. Wypróbujcie koniecznie, polecamy eksperyment by mocny makijaż zamienić na intensywną pielęgnację (uwaga, możecie się zakochać w swoim naturalnym pięknie).

Serum do rzęs

MultiLashes to innowacyjne serum stymulujące wzrost rzęs, które zostało opracowane, aby wydłużać i zagęszczać rzęsy. Szczególnie polecane jest osobom, które mają rzadkie, krótkie lub osłabione rzęsy, również po chemioterapii.

Multi Lashes_kartonik copySerum zawiera aktywne, innowacyjne składniki, które znacząco wpływają na kondycję i piękny wygląd rzęs:

  • Bimatoprost – jedna z najskuteczniejszych substancji stymulujących wzrost rzęs i hamująca proces ich wypadania. Odkrycie współczesnej kosmetologii zaczerpnięte z rynku farmaceutycznego (odkrycia dokonano przypadkiem – zauważono, że osobom, które stosują krople na jaskrę zaczynają wyrastać piękne, długie rzęsy. Po przyjrzeniu się temu efektowi naukowcy stwierdzili, że jest za to odpowiedzialny właśnie bimatoprost).
  • Proteiny jedwabiu, panthenol i kwas hialuronowy – odżywiają cebulki włosów, regulują ich regenerację, sprawiają, że rzęsy są nawilżone, a ich struktura wygładzona.

Potwierdzone rezultaty*:

  • Wzmocnienie i odżywienie rzęs u 90% probantów
  • Wydłużenie rzęs u 85% probantów
  • Zagęszczenie rzęs u 70% probantów
  • Ograniczenie wypadania rzęs u 85% probantów
  • Komfort precyzyjnej aplikacji u 100% probantów
  • Satysfakcja z wydajności produktu u 100% probantów

Pierwsze efekty zauważalne są po trzech tygodniach, pełen efekt – zauważalnie wydłużone i zagęszczone rzęsy – po sześciu tygodniach.

A jeśli nie wierzycie, zobaczcie koniecznie nasz redakcyjny test i rzęsy z efektem WOW! Artykuł z testowania znajdziecie tutaj ☛ (klik).


* Efekty potwierdzone badaniami aplikacyjnymi w niezależnym laboratorium pod kontrolą lekarza dermatologa.

Pamiętajcie, jeszcze nikt na świecie nie wymyślił nic lepszego, niż wyeksponowanie naturalnego piękna. Zadbajcie o siebie, a taka dojrzałość w podejściu do stylizacji brwi i rzęs, szybko się wam odpłaci tym, co najlepsze. Tutaj wygrywacie oprócz wyglądu, dobre samopoczucie.

O piękne i zdrowe rzęsy i brwi dba

joanna-logotyp-1

Więcej informacji na joanna.pl


Podkręcone, wydłużone i odżywione rzęsy za jedyne… 12 zł? Tak!

Joanna
Joanna
1 grudnia 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Wszystkie marzymy o pięknych, długich rzęsach, które dodają uroku i tajemniczości. Nie bez powodu tak dużą popularnością cieszą się zabiegi kosmetyczne z zakresu przedłużania i zagęszczania rzęs. Efekt niestety bardzo często pozostawia wiele do życzenia. Owszem, możemy wachlować firanami. I to dosłownie, ponieważ efekt jest sztuczny i zamiast „otwierać” oko, powoduje, że wyglądamy groteskowo. Nie bez znaczenia jest także cena i konieczność ciągłego uzupełniania doczepionych włosków, których każdego dnia ubywa. Jeżeli zależy ci na naturalnym wyglądzie, ale jednocześnie chciałabyś zachwycać zniewalającym spojrzeniem, powinnaś postawić na kosmetyki do zadań specjalnych.

Oprawa oczu ma ogromny wpływa na nasz wygląd. Wie o tym każda z nas, która choć raz nieumiejętnie wyskubała brwi lub za długo trzymała hennę. Duże znaczenie mają również rzęsy. Mam koleżankę, która poza nałożeniem na twarz podkładu, stosuje wyłącznie dobry tusz do rzęs. Ilekroć na nią patrzę, jestem pod wrażeniem jej lekkiego makijażu i naturalnego efektu, który udaje jej się osiągnąć. Za którymś razem pomyslałam sobie: „Ok, chyba czas zainwestować w tusz do rzęs. Jak widać, warto”. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że produkt, którego używa, kosztuje dosłownie kilkanaście złotych. A wcześniej wydawało mi się, że robię interes życia, kupując w drogerii na promocji tusz za 20-30 zł. Czas wypróbować coś tańszego. Zobaczymy. I tak stałam się posiadaczką tuszu z czynnikiem stymulującym wzrost rzęs MultiLASHES od Laboratorium Kosmetycznego Joanna.

Produkt dostępny jest w dwóch wersjach: z klasyczną, grubą szczoteczką lub silikonową. Wybieram tę drugą, ponieważ łatwiej jest mi nią nakładać precyzyjnie tusz. Na ogół maluję się w biegu i korzystając z dużej szczoteczki zdarzało się niefortunnie pacnąć nie tu, gdzie chciałam. Tusz do rzęs z serii MultiLASHES wzbogacony jest ekstraktem z trzech roślin: tarczycy bajkalskiej, kiełków pszenicy oraz soi, które stymulują wzrost włosów, zapewniają im odpowiednią pielęgnację oraz poziom odżywienia. Nie sądziłam, że kosmetyk, który ma podkreślać moją urodę, może jednocześnie pielęgnować i powodować wzrost rzęs. Dla mnie rewelacja – przynajmniej odpada jeden wieczorny rytuał – koniec z nakładaniem odżywki. Regularne stosowanie kosmetyku zwiększa gęstość i grubość rzęs, redukuje ich wypadanie oraz poprawia kondycję. Po kilku tygodniach zauważyłam, że gubię zdecydowanie mniej rzęs. Są również jakby bardziej sprężyste. Bałam się, czy kosmetyk mnie nie podrażni (czy to w trakcie aplikacji czy demakijażu), ale nic takiego się nie stało.

A efekt? Już po pierwszej aplikacji zauważyłam, że rzęsy są pogrubione i subtelnie podkręcone od nasady aż po same końce. Pomyślałam sobie: „Ok, teraz jest fajnie, zobaczymy po kilku godzinach”. Przyzwyczaiłam się już, że tusze  lubią się rozmazywać lub kruszyć, powodując pod oczami nieestetyczne, ciemne ślady. W tym przypadku nic takiego się jednak nie stało. Kolejny plus!

Kosmetyki z serii MultiLASHES od Laboratorium Kosmetycznego Joanna

Kosmetyki z serii MultiLASHES od Laboratorium Kosmetycznego Joanna

Ponieważ tusz z czynnikiem stymulującym wzrost rzęs MultiLASHES od Laboratorium Kosmetycznego Joanna mnie nie zawiódł, zamierzam w najbliższym czasie sięgnąć po drugi, ciekawy produkt z tej samej serii. Jest nim stylizujący żel do brwi. Jest bezbarwny i umożliwia delikatne ujarzmienie, zachowując jednocześnie naturalny efekt. Dodatkowo nabłyszcza i odżywia włoski, dzięki zawartości propanediolu. Dla kobiet, którym zależy na mocniejszym podkreśleniu oprawy oczu, jest też dostępna wersja koloryzująca. Specjalny korektor do brwi MultiLASHES sprawi, że będą bardziej wyraziste, a także wzmocnione, dzięki zawartości kompleksu witamin. Produkt dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych: czarnym, jasnobrązowym i ciemnobrązowym. Podejrzewam więc, że każda z nas może dobrać odcień odpowiedni dla siebie.

Wyraźnie dłuższe i gęstsze rzęsy bez wizyty u kosmetyczki? A co więcej, za jedyne 12 zł? To możliwe. Jeżeli zależy ci na naturalnym efekcie, a poza olśniewającym wyglądem chcesz także wzmocnić i odżywić rzęsy bez konieczności stosowania kilku różnych preparatów i kosmetyków, powinnaś sięgnąć po nowości z serii MultiLASHES od Joanny.

Joanna-MultiLASHES-tusz-do-rzes-silikonowa szczoteczka-WIZJoanna-MultiLASHES-stylizyjacy-zel do brwi wiz

Artykuł powstał przy współpracy z Laboratorium Kosmetyczne Joanna


Rzęsy z efektem WOW. Testujemy serum do rzęs MultiLASHES

Joanna
Joanna
10 maja 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Od razu mówię, że nie wierzę w żadne wynalazki. To znaczy – jestem nastawiona bardzo sceptycznie, w te wszystkie „ulepszacze” urodowe. Użyj tego, a zniknie ci cellulit, użyj tamtego, a wszystkie zmarszczki znikną. Reklamy krzyczą do nas z każdej strony. I nawet gdybym chciała się na coś zdecydować, to szczerze mówiąc ginę na starcie w gąszczu polecanych produktów.

Bo jak wybrać coś naprawdę skutecznego, na czym się nie zawiedziemy? Więc generalnie odpuszczam sobie kosmetyczne nowości, a sięgam po naturalne metody – spacer, urozmaicona dieta, trochę aktywności i właściwie choć może cudów oczekiwać nie mogę, to czuję się przynajmniej lepiej sama ze sobą.

Ale… od każdej reguły musi być jakiś wyjątek. W ostatnim czasie bardzo wzięłam sobie do serca fakt, że człowiek powinien cały czas robić coś nowego, bo tylko tak jest w stanie się rozwijać – zwłaszcza jako dorosły. I po to nowe sięgam w przeróżnych obszarach swojego życia, dlatego, gdy usłyszałam: „wypróbuj tę odżywkę do rzęs” – pomyślałam, że czemu nie. Przecież na pewno mi nie zaszkodzi. Nie jestem zafiksowana na punkcie swojego wyglądu, nie przeglądam się co 15 minut w lustrze, wręcz przeciwnie – akceptuję siebie taką, jaką jestem, a jak już coś mnie drażni, to staram się z tym walczyć, a nie tylko narzekać.

I z pewnością nigdy nie narzekałam na swoje rzęsy. Wystarczająco długie, zawsze można tuszem sprawić, by wyglądały na dłuższe i bardziej gęste. Kilka razy spróbowałam wydłużania rzęs – czyli tak zwanego „doklejania” metodą 1:1. Ale niestety moja natura, którą trudno naprawdę utrzymać w miejscu przez godzinę bez ruchu, zbuntowała się tym zabiegom. Półtorej godziny leżenia z zamkniętymi oczami, kiedy poczytać nie mogę, nic konstruktywnego zrobić – o nie, to niestety nie dla mnie.

Ale wracając do odżywki – uległam, bo chciałam spróbować czegoś nowego i móc powiedzieć: „A nie mówiłam, to jedna wielka ściema”, albo miło się rozczarować. Oczywiście od samego początku było mi bliżej do tej pierwszej postawy,

Serum przyszło pocztą. W ładnym i zgrabnym opakowaniu. Stało najpierw na półce kilka dni, co bym mogła się z nim oswoić. Przyjrzałam się uważniej swoim rzęsom i pomyślałam, że zaszkodzić to im pewnie nie zaszkodzi, a może odzyskają jakiś blask. Mam zaufanie do marki „Joanna”, pewnie też dlatego właśnie na ich serum do rzęs się zdecydowałam. Poza tym pomyślałam: „Hmm cena niewysoka, produkt dostępny dla każdej kobiety, więc nie jest tak, że testować będę produkt z bardzo wysokiej półki, na który nieliczni mogą sobie pozwolić”.

Serum MultiLASHES jest bardzo łatwe do aplikacji. Wąski i cieniutki pędzelek pozwala jednym pociągnięciem (szybko dochodzi się do wprawy) nałożyć serum na powiekę, tuż przy nasadzie górnych rzęs. Spróbowałam raz, nie uczuliło, nie piekło, więc następnego wieczoru nałożyłam kolejny raz i później kolejny. I tak przez ostatnie sześć tygodni. Nie przywiązywałam się specjalnie do efektów. Nie oglądałam rzęs pod lupą. Po prostu potraktowałam ten drobny zabieg tak, jak używanie wieczorem kremu do twarzy.

Muszę jeszcze dodać, że nie maluję się na co dzień. Pracuję często w domu, więc żaden dress code mnie nie obowiązuje, a tym bardziej codzienny makijaż. A więc przed lustrem staję właściwie rano i wieczorem. Kiedy już malowałam rzęsy, zawieszałam na nich oko, ale jakiś spektakularnych różnic przez kilkanaście dni w ogóle nie widziałam. Myślałam tylko: „Nie wypadają, a to najważniejsze”. Więc jakież było moje zdziwienie, kiedy po około czterech tygodniach malując rzęsy stwierdziłam: „Halo, coś jest nie tak!”. Tuszu nie zmieniłam, a tymczasem moje rzęsy za pociągnięciem maskary nabrały wyjątkowego charakteru. I uwierzcie, nie ma w tym żadnej przesady. Dłuższe, ciemniejsze i bardziej gęste – bez żadnego retuszowania. A przecież nic nie robiłam oprócz stosowania serum MultiLASHES!

Przyjrzałam się swoim rzęsom uważniej, zerknęłam kątem oka na stojące obok srebrne opakowanie i ze zdumieniem powiedziałam na głos: „To naprawdę działa!”. Serum faktycznie odżywia cebulki rzęs, poprawia ich wygląd i kondycję. Oczywiście, że po tego typu kosmetyki sięgają kobiety, które stan swoich rzęs określają jako „opłakany” – dziewczyny nie pożałujecie decydując się na wypróbowanie MultiLASHES. A te, które (zresztą podobnie jak ja) uważają, że ich rzęsy są w porządku i nie potrzebują żadnych odżywek – kochane, jak na stałe na waszej półce zagości serum stymulujące wzrost rzęs marki Joanna – zmienicie zdanie bardzo szybko.

To w oczach kryje się cała prawda o nas samych, one odzwierciedlają, co nam w duszy gra i niech piękna oprawa oka pokazuje o nas wszystko to, co najlepsze!

POLECAM!

Przed używaniem serum, żeby uzyskać jakiś ładny efekt bez tuszu było trudno:

18379240_1438351686223283_433029553_o

 

W trakcie robiły się coraz bardziej gęste:

18379467_1438353979556387_911150069_o

A efekt po sześciu tygodniach – zobaczcie same:

18387175_1678711392142239_1529013485_n

 

18424552_1678710415475670_1517429130_n

A kto nadal nie wierzy, trochę fachowej wiedzy:

MultiLASHES Serum stymulujące wzrost rzęs zostało starannie opracowane, aby wzmacniać, wydłużać i zagęszczać rzęsy. Dechlora Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide (BIMATOPROST) zawarte w serum, to jedna z najskuteczniejszych substancji wpływających na wzmocnienie i wzrost rzęs. Dodatkowo proteiny jedwabiu, panthenol, kwas hialuronowy odżywiają nasze rzęsy, pomagają w ich regeneracji.

Jest jeszcze jeden niewątpliwy atut! Jedno opakowanie serum starcza spokojnie na kilka miesięcy, jeśli przeliczymy cenę na dni, to wychodzi, że na swoje rzęsy dziennie wydajemy jakieś malutkie grosze! A efekt WOW – bezcenny!

packshot-multilashes