Są rzeczy, które emanują kobiecością. Biżuteria w 5 odsłonach, której jeszcze nie znacie, ale pokochacie!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 grudnia 2015
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Kobiety kochają buty, torebki i… i oczywiście biżuterię. Ale – powiecie – nie wszystkie. Zgadza się – jedne marzą zgodnie ze słynnym stwierdzeniem „diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety”, inne – wolą coś znacznie bardziej delikatnego (aż chciałoby się powiedzieć bardziej kobiecego). jedno jest pewne, są takie rzeczy, które po prostu mają magię i urzekają – czasem prostotą,delikatnością, a czasem gustem i klasyką. Poznajcie taką biżuterię – Minty Dot… tu wszystko jest możliwe.

Rozmarzyłyście się? A to dopiero początek, przed wami biżuteria w 5 odsłonach, której jeszcze nie znacie, ale pokochacie!

naszyjnik skrzydla

Fot. Materiały prasowe

7 symboli 

To siedem naszych pragnień, zamkniętych w delikatnej, szlachetnej biżuterii…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Piękne i proste. Bardzo delikatne, dzięki czemu nie odwracają uwagi od tego co najważniejsze – pomysłu, projektu, szalenie precyzyjnego wykonania, ale przede wszystkim – kobiety. Znajdziecie tu naszyjniki, bransoletki, kolczyki i pierścionki – złote lub srebrne, bo każda z nas dobrze czuje się ogrzana w trochę innym blasku.

I co tu kryć – ta biżuteria jest po prostu urzekająca!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Buckler czerwona niteczka

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

naszyjnik kołeczko nitkaOchrona przed negatywną energią, nieżyczliwym spojrzeniem. Pomaga zatrzymać i chronić naszą dobrą energię.

A do tego jest wyjątkowo piękna. Nie myślcie, że znajdziecie tu oklepaną niteczkę z jakimś dodatkiem – zdecydowanie nie. Minty Dot –  naprawdę zachwyca i zaskakuje. Do wyboru również spora paleta wzorów i możliwości – złoto srebro i… zobaczcie ten piękny pierścionek z różowego złota… mmm :)

Zresztą zobaczcie same i noście na szczęście!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Natural Jesteś moją perełką!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Subtelna i delikatna kolekcja srebrnej i złotej biżuterii z naturalną perłą dopełniona uroczym wyznaniem – Jesteś moją perełką!

I właśnie tutaj moje oczy robią się wielkie jak talary. Kocham perły! Są bardzo kobiece, delikatne, eleganckie – ale równie świetnie pasują do dżinsów. Do tego cudownie wręcz rozświetlają twarz, gdy założymy dyskretne kolczyki-perełki.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Perły to nie wszystko. W tej kolekcji znajdziecie piękne dary natury – czyli boskie kamienie. Wystarczy, że wybierzesz o czym marzysz – naszyjnik czy kolczyki? A potem, wskażesz swój wymarzony kamień.

wybierz kamien

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wyjątkowa „perełka” w tej kolekcji – to bardzo cenny i przykuwający uwagę CHRYZOPRAZ – w przepięknej złotej odsłonie. Soczyście miętowa i pogodna kropka ;).

Wszystkie kamienie używane do wykonania biżuterii są naturalne. To cudo ma średnice około 1 cm – kamień 7ct.

Koronki

Nowa kolekcja srebrnej i złotej biżuterii. Subtelna, polskie rękodzieło jubilerskie. Kunszt i pasja jubilera widoczne są w każdej ręcznie wyrzeźbionej koronce a czułość i dbałość o najdrobniejszy szczegół nadają biżuterii szlachetnego blasku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Bardzo kobieca i nieco retro. Ażurowe wzory pozwalają na zastosowanie nieco większych form – nie tracąc przy tym na lekkości. Doskonałe. Ot, co.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

My Wish

Wyjątkowa banieczka pełna marzeń:) Pomyśl życzenie, zapisz, zrób rulonik, wybierz kolor sznureczka i zawiąż supełek. Wrzuć swoje życzenie do bańki My Wish, a my je zamkniemy.. noś .. i pamiętaj wszystko zależy od Ciebie:) nie przestawaj marzyć!

Jeśli ktoś chce znaleźć idealną definicję słowa „spersonalizowany” – powinien zacząć właśnie tutaj :) Bo czy może być coś bardziej osobistego niż marzenia własnoręcznie spisane na kartce? Piękne i delikatne, na szczęście ta magia nie jest ulotna.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Święta tuz tuż, może najlepsza pora, żeby sprawić sobie „małą-wielką” przyjemność?


Artykuł powstał we współpracy z Minty dot

 


Zapadasz się jeszcze głębiej i powoli zaczynasz się cofać… Depresja przychodzi po cichu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 grudnia 2015
Depresja przychodzi po cichu
Fot. Screen z YouTube / CallMeKat

Spotkałam wczoraj kobietę, leczy się na depresję: „Szłam ulicą i płakałam…” opowiadała. I przypomniałam sobie ten film, który krąży po sieci od kilku dni.

Depresja zjawia się po cichu, na początku walczysz z drobnostkami. Ignorujesz je, traktujesz, jak kolejny ból głowy. Ot, kolejny zły dzień… Tylko tyle. I aż tyle. Tak dużo od siebie wymagamy. Tak wysoko stawiamy poprzeczkę. Bez nagród za drobne sukcesy.

Zakładasz maskę, by być takim, jakim inni chcą cię widzieć.

Depresja to codzienna walka, by nikt nie zauważył twojego przygnębienia. Bo ono jest słabością, a kto ma dzisiaj prawo do bycia słabym? Czai się, zabiera ci przestrzeń, jest cierpliwa, odbiera siły i energię, i wiarę w siebie.

Aż się zapadasz, odsuwasz od przyjaciół, rodziny. I wiesz, że już dłużej nie dasz rady… Wyjścia są dwa.

Obejrzyjcie. Przyjrzyjcie się sobie. Przyjrzyjcie się swoim bliskim. Depresja jest chorobą, masz prawo prosić o pomoc.

 


„Co drugi to maminsynek. Dwie lewe ręce do wszystkiego. Zero odpowiedzialności.”. Brawo MY! A twój syn „coś” potrafi zrobić SAM?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 grudnia 2015
Fot. iStock /  RyanJLane
Fot. iStock / RyanJLane

– Nie ma już fajnych mężczyzn. Wszyscy sensowni „zajęci”. – narzekają znajome. – Co drugi to maminsynek. Dwie lewe ręce do wszystkiego. Zero odpowiedzialności. – rozczarowane kolejnymi, nieudanymi znajomościami podsumowują ród męski bezlitośnie. Nawet ostatnia rozmowa z przyjaciółką przynosi jednoznaczne wnioski: facet w jej życie wprowadził głównie chaos, zamęt i dwa razy więcej prania. Tylko, że nic się nie dzieje bez przyczyny. Jeśli mężczyznę od małego wychowujemy zgodnie z samosprawdzającą się przepowiednią „boys will be boys”, to sorry, ale nie ma co się dziwić. Chłopcy pozostaną chłopcami.

„Daj, to jest trudne” –  babcia zdejmie kurtkę, mama odstawi adidasy…

Ech, wychowanie. Trudna sprawa, jak się coraz częściej przekonuję, nie tylko za sprawą mojej uroczej dwójki dzieciaków. Zwykły poranek w szkolnej szatni. Odprowadzam siedmioletnią córkę na zajęcia. Dziewczynka, tak jak inne koleżanki przebiera się sprawnie, odstawia buciki do szafki, chowa kluczyk do plecaka. W tym czasie pojawia się jej kolega z klasy, ze swoją babcią. Chyba się nie wyspał, mina „zabójcza”. Opiekuńcza babcia rozpina i zdejmuje mu kurtkę, czapkę, rękawiczki… A on stoi. I czeka. Rozglądam się po szatni. Tuż obok, całkiem spory chłopak, czwartoklasista, nieudolnie rozpina kurtkę. Spokojnie, z odsieczą biegnie już mama. – Daj, rozepnę. Spakowałam ci jabłko, obrane. Pokroiłam. – mówi. W ręku trzyma kapcie na zmianę. Ustawia je równo, tuż pod nogami chłopca, a potem biegnie (!) do szafki, żeby odstawić zabłocone adidasy. A chłopiec stoi. I czeka. Niedługo przerośnie mamę.

… a dziewczynka da radę sama

Spoglądam na moją córkę. Od kilku minut gotowa, zerka na kolegę z klasy. We dwoje raźniej wejść w szkolny chaos. Chłopiec wyciąga w jej kierunku paczkę z chusteczkami – Wyjmiesz mi, bo nie mogę – mówi tonem mało uprzejmym. Szczerze mówiąc, nawet nie próbował… Ale babcia już wyrywa mu paczuszkę. – Daj, daj ja wyjmę, to jest bardzo trudne wyjąć te chusteczki.
– Wiesz, jak będziesz dłużej czekać, to się spóźnisz na lekcję – mówię do córeczki. I uderza mnie jedna rzecz. W dorosłym życiu jest przecież czasem podobnie… Ile znam zdolnych, fajnych kobiet w związkach z mężczyznami, którzy je tak „opóźniają”? Ale ONE idą dalej z NIMI w to życie, bo z facetem, jaki by nie był „jakoś raźniej”.
Oczywiście, wychowanie to obowiązek obojga rodziców. Tata powinien być dla chłopca męskim wzorcem. Tylko jak, skoro sam słyszy: „facet to duże dziecko”? Jak ja nie lubię tego powiedzenia! Oznacza ono tyle, co „nie wymagaj od niego przypadkiem zbyt wiele”. A czym jest to „zbyt wiele”? Podstawowymi, codziennymi czynnościami. Nic trudnego: pranie, sprzątanie, ułożenie dziecka do snu. Przygotowanie posiłku, troska o najbliższych.

Zrobiłeś pranie? Ale ty jesteś dzielny…

Znacie ta litościwe spojrzenia, gdy podczas rodzinnego obiadu mężczyzna zabiera się za sprzątanie ze stołu? Zaraz zrywa się tłum pań chętnych do pomocy. – Ty to masz szczęście – mówią do jego partnerki (koniecznie głośno, by tylko ON usłyszał) z niekłamanym podziwem. Mąż mojej przyjaciółki uwielbia w takich sytuacjach podgrzewać atmosferę. – Kochanie, uważaj z tym winem, bo zaplamisz bluzkę. Pamiętasz jak trudno było mi sprać tę ostatnią? – trąbi z miną niewiniątka. – Ideał … – rozlegają się szepty, a moją przyjaciółkę, kobietę pracującą i zawodowo i domowo, szlag trafia. No bo jak ona zapierała jego skarpetki po meczu z kolegami, to nikt jej za to pod niebiosa nie wynosił…

Rozumiem, często dzielimy się obowiązkami. On zarabia na dom, ona ten dom ogarnia. Dzieci, zakupy, codzienne obowiązki. Ale są takie domy, gdzie kiedy przychodzi sobota, on odpoczywa, a jej dzień dalej nie różni się od pozostałych sześciu w tygodniu. Albo inaczej: zdarza się choroba, nagły wyjazd. On zostaje z dziećmi, bierze sobie wolne od pracy. I zaraz zjawia się tłum chętnych do pomocy pań. Mama, teściowa oświadczają: „Przecież sam sobie nie poradzisz”. No tak, zupełnie jak w tej szatni. Sam przecież chusteczki z paczuszki nie wyjmiesz.

Na litość boską, zacznijmy wymagać od mężczyzn tyle samo co od siebie! Uczmy chłopców samodzielności, dbania o dom, troski o najbliższych. Od małego włączajmy w domowe obowiązki. Wychowujemy dziewczynki na dzielne, odpowiedzialne i zaradne osoby. A chłopców ciągle jeszcze na „zawieszonych w bliżej nieokreślonej przestrzeni Piotrusiów Panów. I w dużych i małych utrwalamy przekonanie, że o ich wartości świadczy sam fakt, że są mężczyznami. Czy takich partnerów widziałybyśmy u boku naszych córek…?


Zobacz także

Cztery powody, dla których błonnik jest przyjacielem kobiety

Cztery powody, dla których błonnik jest przyjacielem kobiety

Fot.  Screen z Instagram / Alicia Keys

Świat zwariował: jeśli „nie zrobisz oka” nie wyjdziesz z domu

By Christoph Wagener - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26614990

Czy potrafimy jeszcze mówić językiem miłości, skoro nawet podczas Świąt nie szanujemy drugiego człowieka?