Nie używałaś jeszcze białej glinki? Musisz tego spróbować!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 lipca 2016
Biała glinka - co jest w niej wyjątkowego?
Fot. Materiały prasowe
 

Glinka w kosmetyce przede wszystkim kojarzy się nam z szarawą papką w postaci maseczki, zamkniętej w tubce lub saszetce do jednorazowego wykorzystania. Od lat znamy i używamy- przynajmniej od czasu do czasu, bo prawie każda z nas wie, że „taka glinka” doskonale oczyszcza… i zazwyczaj na tym przygodę z glinką kończymy. A szkoda.

Bo kaolin, czyli glinki mają o wiele więcej do zaoferowania. Rodzajów glinek jest całkiem sporo, a i sposób na ich użycie może zaskakiwać! Poznajcie porcelanową królową – czyli wyjątkową białą glinkę.

Biała glinka – co jest w niej wyjątkowego?

  1. Jest najbardziej delikatna ze wszystkich glinek.
  2. Stymuluje proces regeneracji skóry.
  3. Jest naturalnym antybiotykiem.
  4. Zawiera liczne mikrolementy i sole mineralne: krzemian glinu, aluminium, krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód.
  5. Jest antyalergiczna.
  6. Ma właściwości ściągające, gojące, zabliźniające.
  7. Nadaje się do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry – również tej wyjątkowo wymagającej – wrażliwej, suchej, naczynkowej, dojrzałej.
  8. Zapobiega podrażnieniom.
  9. Przywraca skórze jędrność i elastyczność.
  10. Jest wolna od zanieczyszczeń – ze względu na miejsca jej wydobycia.
  11. W kosmetyce używa się jej do produkcji pudrów, cieni do powiek i pudrów dla niemowląt.
  12. Likwiduje martwe komórki.
  13. Wspomaga leczneie stanów zapalnych.
  14. Jest miękka i łagodna.
  15.  Pochłania nadmiar sebum i wydzieliny gruczołów potowych.
  16. Nie przesusza nadmiernie skóry.
  17. Poprawia koloryt skóry.
  18. Jest 100% naturalny produktem.
  19. Dzięki swojemu działaniu oczyszczającemu bardzo dobrze matuje skórę.
  20. Nadaje się do pielęgnacji i skóry i włosów.
Biała glinka - co jest w niej wyjątkowego?

Fot. iStock / OpenmindedE

Co kryje się białej glince?

Przede wszystkim swoje cudowne dla ciała właściwości biała glinka skrywa w wysokiej zawartości krzemianu glinu (dzięki niemu ściąga i zabliźnia), tego „składnika” jest w glince najwięcej. Dzięki wysokiej zawartości mikroelementów (krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód i soli mineralnych) – glinka dodatkowo odzywia i regeeruje skórę.

Jak stosowac glinkę?

Najbardzije popularnym zastosowaniem jest maseczka na twarz i dekolt. Nieco rzadziej stosujemy maski na włosy – ale wynika to głównie z niewiedzy, ze glinka dokonale sie do tego nadaje! Jednak jesli glinkę pokochacie, będziecie chciały więcej! I tu mam dla was dobra wiadomość – można z niej wycisnąć jeszcze więcej, czyli wybrać się na kąpiel w glince!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jak to działa?

Podczas kąpieli – ta powinna trwać około 20 minut – dochodzi do wymiany jonów między glinką a skórą. Wapń i magnez zawarte w glince „wymieniają się” jonami i sodem wytwarzanymi przez skórę. Dzięki temu procesowi dochodzi do bardzo głębokiego (kochamy! kochamy! kochamy!) oczyszczenia i odżywienia skóry.

Kąpiel w białej glince ma działanie detoksykujące. Ujdrnia i uelastycznia skórę oraz pobudza jej odnowę komórkową. Dzięki swojemu działaniu łagodzi podrażnieia i im zapobiega. Prawdziwe (i proste) SPA w wersji de luxe. Działanie oczyszczające (pochłaniające nadmiar sebum ? Bo to bardzo przyjemne i relaksujące. Kapiel basenie z glinką to prawdziwy relaks i masaż w jednym.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Niewiele jest miejsc w Polsce, gdzie można oddawać się takiej przyjemności – i kąpiel w domowej wannie niestety nie jest tożsama z kąpielą w profesjonalnym basenie. Tego typu zabiegu można zażywać w SPA Nałęczów. Ciekawe miejsce, które z pewnością warto dopisać do swoje listy podróży do zrealizowania!

Basen z glinką znajduje się w atrium tuż obok hali basenowej i jest uzupełnieniem typowego dla spa relaksu. Temperatura białej glinki wynosi ok. 36-38 st.C, czyli idealna dla naszej skóry. Najlepiej, jeśli jesteście amatorami wodnych atrakcji, spędzić miło czas w w basenie, jacuzzi, skorzystac  zbiczy wodnych – a dla ukoronowania takiego dnia czy popołudnia zanużyć się w białej glince.

I pamiętajcie minimum 20 minut! – chociaż, pewnie trudno bedzie was stamtąd wygonić ;).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Wpis powstał we współpracy z ZL „Uzdrowisko Nałęczów” SA

 


Jak się dobrze spakować? Pakowanie nie musi boleć!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 lipca 2016
fot. iStock/South_agency
 

Nie oszukujmy się, najgorszym elementem każdej podróży jest pakowanie. Gdziekolwiek jedziemy, zawsze zabieramy ze sobą tonę ciuchów, z czego i tak założymy tylko połowę. Dobre zaplanowanie wakacyjnego zaopatrzenia to podstawa, za którą podziękujesz sobie samej!

Po pierwsze warunki

Zanim sterta ubrań i najpotrzebniejszych rzeczy do zabrania magicznie wzrośnie do twojej wysokości, zastanów się czego tak naprawdę potrzebujesz. Dostosuj garderobę do miejsca i pogody oraz planowanych aktywności. Nigdy nie zapomnę jednego z pierwszych wyjazdów w Bieszczady, na który zapakowałam do plecaka piękną sukienkę w kwiatki. Rodzice śmiali się i przekonywali, że to zbędny balast, ale ja i tak postawiłam na swoim. Po kilku godzinach drogi do schroniska z przystanku autobusowego przeklinałam swoją ulubioną sukienkę, choć pewnie i tak jej brak nie zrobiłby wielkiej różnicy. Są jednak pewne okoliczności przyrody, na które zawsze powinnaś być przygotowana – deszcz, ochłodzenie czy wręcz przeciwnie. Wystarczy jednak wziąć pelerynę czy mały parasol, a w przypadku spadku temperatury mieć pod ręką sweter lub rozpinaną bluzę.

Klasyki na każdy dzień

Walizka zawsze okazuje się za mała, niezależnie od tego, na ile dni wyjeżdżamy. Największym paradoksem jest sytuacja, w której do tej samej walizki nie mieścimy się na trzy dni, ale i na cały tydzień. To akurat łatwo zmienić stosując się do zasady pakowania klasyków, które łatwo ze sobą łączyć. Jasne, że wyjeżdżając latem chcemy zaszaleć z kolorami – wybierz trzy lub cztery i właśnie tym wyborem kieruj się przy pakowaniu. Idealną opcją byłoby wybranie stonowanych odcieni bieli, granatu, czerni, beżu i ognistej, niezbyt stonowanej czerwieni. To klasyczne kolory, które zawsze będą wyglądać ze sobą dobrze. Zanim w walizce wyląduje wzorzysta maxi dress, wrzuć do niej biały t-shirt, szary kardigan, cieliste baletki i biała sukienka przed kolano – te klasyki przydadzą się nawet w górskich kurortach, które wieczorami zmieniają się w pełne romantycznych knajpek miejsca.

fot. iStock/Remains

fot. iStock/Remains

Mniej znaczy więcej

Najprostszym sposobem na zaoszczędzenie miejsca jest zabieranie mniejszych wersji kosmetyków, których używamy na co dzień. Zamiast targać ze sobą przez pół świata litrową butelkę z szamponem, kolejną z żelem pod prysznic i słoik z kremem, zaopatrz się w opakowania o małej pojemności, które można dostać w każdej drogerii lub użyj starych, pustych pudełek po kosmetykach. Bądź kreatywna! Podkład lub krem możesz przelać do starego etui po soczewkach. Jeżeli nie wybierasz się na wakacje sama, podziel się z przyjaciółką, facetem czy rodziną najpotrzebniejszymi kosmetykami. W tym przypadku zabranie pełnowymiarowego kosmetyku ma sens. Każdy bierze coś innego, a dzięki temu ostatecznie macie pełną kosmetyczkę ze sprawdzonymi specyfikami. Pamiętaj, żeby nigdy nie zabierać próbek kosmetyków, których jeszcze nie przetestowałaś – to może się skończyć naprawdę źle!

Magiczna lista

Czy może być lepszego od odhaczania zrobionych rzeczy na liście? To dobry sposób na motywację i niezabieranie rzeczy, których nie będziemy potrzebować. Przed całym szaleństwem wyjazdowym, zrób spis niezbędników podróżnika. Bez względu na miejsce docelowe, będziesz potrzebowała apteczki i zapasu leków, które bierzesz na co dzień. Pamiętaj o preparatach, które będą trzymały cię z daleka od owadów – to wakacyjny must have; pomimo tego, że w większości turystycznych destynacji możesz bez problemu kupić wszystko, czego ci trzeba, wszelkiego rodzaju medyczne specyfiki warto mieć przy sobie od samego początku. Na liście powinny się znaleźć także tak podstawowe rzeczy jak bielizna, ale także dobra książka, która umili ci czas w podróży. Kartka zapełni się bardzo szybko, ale warto mieć ją przy sobie w razie zakupów czy definitywnego pakowania.

Szanuj przestrzeń

Technik umieszczania rzeczy w walizce czy plecaku są setki. Od tej zupełnie niedbałej, w której po prostu wrzucamy wszystko naraz, a potem męczymy się z dopięciem zamka bardziej niż z dopięciem spodni po świętach, po tą bardzo porządną, oszczędzającą ogromną ilość miejsca. Jeżeli wybierzesz opcję numer dwa, spróbuj zwijać rzeczy w rulony. W ten sposób zmieścisz trzy razy więcej rzeczy niż przy klasycznym składaniu w kostkę. Nie zapominaj, że buty także mogą stać się skrytką na mniejsze przedmioty, np. skarpetki czy bieliznę. Skoro mowa o bieliźnie, dbając o kształt biustonosza, włóż do miseczek t-shirt zwinięty w rulon lub mały ręcznik do twarzy. Biżuterię owiń folią spożywczą, dzięki czemu nie będziesz musiała jej szukać przy wypakowywaniu. W przypadku kosmetyków dobrym rozwiązaniem jest napigmentowanie patyczków higienicznych ulubionymi cieniami do powiek, dzięki czemu nie będziesz musiała zabierać ze sobą całej palety, dodatkowo pozbawiając się stresu.

Cokolwiek postanowisz zapakować, pamiętaj o uśmiechu i dobrym nastawieniu! Bez tego wyjazd nie przyniesie ani odpoczynku ani radości.


Ile twoja kawa ma kalorii? Sprawdź

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 lipca 2016
Ile twoja kawa ma kalorii?
Fot. iStock / LenaRo

Bezkofeinowa jest jak powietrze, ale nie ma co na nią liczyć w przypadku ciężkiego poranka. Zwykła mała czarna zaparzona w filiżance – 7 kcal, brzmi obiecująco, z mlekiem – 20 kcal – raj! Ale nie zapominaj, że każda łyżeczka cukru, to dodatkowe 20kcal.

Bo można śmiało udać, że nie widzimy tych 7 kcal, i stwierdzić, że kawa ma tyle kalorii – ile mają dodatki. A ile kalorii czyha na nasze biodra w umiłowanych kawach de luxe? Sprawdźcie!

Ile twoja kawa ma kalorii? Ile twoja kawa ma kalorii? Ile twoja kawa ma kalorii?

 

Dodatki:

łyżeczka cukru – 20 kcal,
jedna porcja śmietanki 9% – 100 kcal,
30 ml mleka zagęszczonego, słodzonego – 100 kcal,
30 ml mleka zagęszczonego, niesłodzonego – 40 kcal.

Nie popadajmy histerię, jednak warto pamiętać, że takie niewinne dwa frappuccino z przyjaciółką – to połowa dziennego zapotrzebowania energetycznego dorosłej osoby.


Zobacz także

Botki na słupku czy na koturnie? Co nosić jesienią i zimą 2018/2019?

Tych facetów unikaj jak ognia! Sprawdź, po czym ich poznać

Ani odejść ani normalnie żyć. Chce odegrać się już, teraz, zaraz… A myślała, że to ona jest temu winna