4 powody, dla których nie powinnaś zasypiać z mokrą głową. I nie chodzi tylko o kondycję twoich włosów

Redakcja
Redakcja
9 listopada 2017
Fot. iStock/LightFieldStudios
Fot. iStock/LightFieldStudios
 

Mycie włosów wieczorem pozwala rano zaoszczędzić sporo czasu. Niestety nie każdy ma ochotę, by po umyciu zdobyć się na ostatni wysiłek przed snem i wysuszyć włosy. Bywa, że są one jedynie rozczesywane po zdjęciu ręcznika i to na tyle. 

Jeśli do tej pory pozwalałaś wysychać im samoczynnie, w obawie przed traktowaniem ich gorącym powietrzem z suszarki, czas zmienić nawyki. Owszem, zbyt gorące i suche powietrze i nadmierne zbliżanie suszarki do włosów powoduje ich przesuszanie i uszkadzanie, ale suszarkę można odsunąć od głowy, a temperaturę nawiewu obniżyć.

4 powody, dla których zawsze trzeba suszyć włosy

1. Rozwój grzybów i bakterii

Skóra głowy jest siedliskiem grzybów, bakterii, a na samej poduszce znajdziemy kurz i roztocza. Spanie z mokrą głową (a mniej więcej 1/3 życia upływa nam na spaniu) powoduje, że gdy jest ciepło i wilgotno, na twojej głowie trwa prawdziwy raj dla drobnoustrojów. To zwiększa podatność na wiele infekcji, rozwój łupieżu i grzybicy skóry głowy.

2. Większe szanse na przeziębienie

I nie chodzi o to, że mokra głowa gorzej utrzymuje ciepło i organizm może być podatny na przeziębienie. Przecież nikt się nie kładzie spać z mokrą głową w pokoju, w którym panuje zbyt niska temperatura. Ale jest jeszcze coś — na wilgotnej skórze głowy i we włosach szybciej namnażają się bakterie czy grzyby. Gdy kładziesz mokrą głowę na poduszkę noc po nocy, a następnie wtulasz w nią twarz, do ust i nosa mogą przedostawać się chorobotwórcze czynniki. I wcale nie jest to tak bardzo nieprawdopodobne.

3. Niszczenie włosów

Mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne, niż włosy suche. Wielokrotne ocieranie głowy o poduszkę (w końcu mokre włosy nie ułatwiają spokojnego snu), może powodować filcowanie włosów i ich zmatowienie.

4. Marnowanie czasu

Poplątane końcówki rano nie zawsze łatwo jest rozczesać, a samej fryzurze (szczególnie przy krótkich włosach) zazwyczaj daleko do ideału, więc trzeba poświęcić więcej czasu na modelowanie. W takiej sytuacji wieczorne mycie głowy i poranna próba okiełznania włosów wcale nie jest najlepszą opcją oszczędzającą czas.

Jeśli naprawdę nie masz sił lub ochoty, by wykrzesać z siebie odrobiny energii na wysuszenie włosów, możesz wykorzystać chłonny ręcznik. Gdy przydarzy się taka sytuacja, po prostu połóż go na poduszce, nie zapobiegnie wszystkim problemom, ale zdecydowanie wchłonie nadmiar wilgoci, zamiast twojej poduszki.

źródło: www.lifehack.org


30 sposobów, by zrzucić zbędne kilogramy po 30-tce

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
9 listopada 2017
Fot. iStock/ronstik
Fot. iStock/ronstik
 

Gdzieś tam w głębi szafy masz schowane jeansy z liceum. Tak, pamiętasz te czasy, gdy mogłaś jeść, co chciałaś, a figura i tak była perfekcyjna. Niestety w ostatnich latach coś się zmieniło – metabolizm nie pracuje już tak, jak kiedyś. Mniej się ruszasz, za to częściej spędzasz wieczory z kieliszkiem wina. Co tydzień mówisz sobie, że trzeba przejść na dietę.  Tylko jak to zrobić?

Unikaj fałszywego cukru

Chociaż sztuczne słodziki zawierają niewiele kalorii, niektóre badania wykazały, że mogą wywoływać głód i wzmagać apetyt. Prowadzi to oczywiście to częstszego podjadania i przyrostu wagi. Ponadto badania, opublikowane w magazynie Applied Physiology, Nutrition and Metabolism wykazały, że aspartam blokuje enzym jelitowy (jelitowa fosfataza alkaliczna, określana jako IAP), który może zapobiegać otyłości i cukrzycy, powodują efekt przeciwny do zamierzonego.

Postaw na strączki

Według naukowców ze szpitala św. Michała w Kanadzie, spożycie jednej porcji nasion strączkowych, takich jak fasola, groch czy ciecierzyca, prowadzi do utraty wagi. Doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu 21 badań klinicznych z udziałem 940 dorosłych osób. Te wysokobiałkowe produkty dają większe uczucie sytości niż pozostałe.

Jedz dobre bakterie

Spożywanie żywności probiotycznej, takiej jak kefiry, kapusta czy zupa miso, może prowadzić do zmniejszenia masy ciała. Wszystko dzięki dobrym bakteriom, które usprawniają pracę jelit.

Postaw na domową kuchnię

Nawet jeśli mają to być proste dania, oparte na mrożonych warzywach czy produktach z puszki, lepiej żywić się domowymi daniami, niż kupnymi. Samodzielne przygotowanie jedzenia pozwala kontrolować, co właściwie jemy i unikać produktów wysokoprzetworzonych.

Nie unikaj śniadań

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Jeżeli będzie pożywne, zaspokoi głód na długo. Badania pokazały, że jedzenie pełnowartościowego posiłku z samego rana ogranicza spożywanie kalorii przez resztę dnia.

Stosuj zasadę „5 godzin”

Im dłużej jesteśmy głodni, tym gorzej pracuje nasz metabolizm. Jeżeli nie potrafisz jeść posiłków regularnie o stałych porach, trzymaj się chociaż zasady „5 godzin”. Chodzi o to, że przerwa między jednym a drugim posiłkiem w ciągu dnia nie była dłuższa niż 5 godzin.

Ćwicz krótko i intensywnie

Trening interwałowy o wysokiej intensywności (tzw. HIIT) pozwala skutecznie zrzucić zbędne kilogramy i zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2.

Uruchom swoje palce

Badania przeprowadzone przez uniwersytet w Southampton wykazały, że osoby, które angażują się w internetowe grupy wsparcia, znacznie łatwiej gubią zbędne kilogramy. Poszukaj takiej grupy w internecie i dołącz do innych osób, które próbują schudnąć.

Skup się na swoich emocjach

Przejadanie się lub częste podjadanie może mieć podłoże emocjonalne lub psychiczne. Zastanów się, w jakich sytuacjach sięgasz po jedzenie, jak czujesz się w trakcie i po posiłku. Być może zmagasz się z zaburzeniami odżywiania.

Wycisz się

Spokój i harmonia powodują przede wszystkim lepsze samopoczucie. Ale nie tylko! Osoby, które uważnie wsłuchują się w swój organizm, łatwiej radzą sobie z obżarstwem. Pomyśl o jodze lub medytacji.

Ogranicz mięso

Badania opublikowane w Journal of the American College od Nutrition wykazały, że osoby stosujące dietę wegetariańską znacznie łatwiej gubią zbędne kilogramy. Jeżeli kochasz mięso i nie chcesz całkowicie z niego zrezygnować, możesz po prostu je ograniczyć. Bezmięsne poniedziałki, środy i piątki? Co o tym myślisz?

Stwórz dziennik żywienia

Bardzo często pochłaniamy jedzenie w sposób bezmyślny. Często w ogóle zapominamy, co i o której spożyliśmy. Zacznij prowadzić dziennik – notuj wszystko, co zjadłaś. Potem przeanalizuj, czy było to zdrowe czy też nie. Dzięki temu łatwiej wprowadzić zmiany w codziennej diecie.

Sięgaj po suszone śliwki

Chociaż suszone owoce są kaloryczne, profesorowie z uniwersytetu w Liverpool odkryli, że regularne spożywanie kilku suszonych śliwek korzystnie wpływa na metabolizm i ułatwia odchudzanie.

Zdrowe tłuszcze nie są złe

Dieta śródziemnomorska, zawierająca duże ilości oliwy z oliwek i tłuszczu pochodzącego z ryb, uznawana jest za jedną z najzdrowszych. Liczne badania wykazały też, że sprzyja odchudzaniu i nie wyniszcza organizmu.

Zaczynaj od zupy

Są rozgrzewające i nawadniające. Poza tym, mogą być niskokaloryczne i jednocześnie sycące. Ważne jednak, by odpowiednio je wybierać. Zrezygnuj z zup na bazie śmietany czy z dodatkiem mąki.

Spotykaj się z ludźmi, którzy mają podobne cele

Nie od dziś wiadomo, że „w kupie” raźniej. Spędzaj czas z ludźmi, którzy tak jak ty dążą do redukcji masy ciała. Nawet jeśli ma to być wyjście na obiad do knajpy, z pewnością uda wam się wzajemnie motywować.

Nie przegrzewaj się

Pewna grupa badaczy odkryła, że ludzie, którzy spędzili dwie godziny przez sześć tygodni w pokoju, w którym temperatura ustawiona była na 17 stopni Celsjusza, wykazywali spadek tkanki tłuszczowej. Przestań więc podkręcać temperaturę i przegrzewać organizm.

Polub szpinak

Eksperci z uniwersytetu w Lund wykazali, że dodawanie szpinaku do porannego koktajlu ułatwia odchudzanie. Wszystko dzięki zawartości tylakoidów, które zmniejszają apetyt.

Uważaj na węglowodany

Chodzi przede wszystkim o węglowodany, pochodzące z żywności wysokoprzetworzonej. Odstaw gotowe dania, chipsy, krakersy czy precle.

Koniec z Happy Hour

Jeżeli każdy dzień kończysz drinkiem (lub trzema) czyli kieliszkiem wina (lub butelką), najwyższy czas zmienić swoje przyzwyczajenia. Alkohol jest kaloryczny, powiedzmy to sobie szczerze. Poza tym pobudza apetyt.

Wysypiaj się

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Niestety, niedostateczna ilość snu sprzyja otyłości. Niewyspanie powoduje też, że chętniej sięgamy po tłuste i kaloryczne potrawy. Od jutra postaraj się spać 8 godzin.

Wystaw się na słońce

Witamina D wzmacnia kości, ale też pomaga utrzymać masę mięśniową. Ponadto korzystnie wpływa na ogólne samopoczucie. W okresie jesienno-zimowym powinnaś więc suplementować witaminę D. Jeśli nie wiesz, ile jej potrzebujesz, wybierz się do lekarza, który na podstawie badań pomoże określić dawkę.

Pij wodę

Chociaż nie rozpuszcza ona tłuszczu, pomaga w odchudzaniu. Przede wszystkim nawadnia organizm i nieco hamuje apetyt. Poza tym zawiera zero kalorii.

Przyjrzyj się swojemu talerzowi

Po pierwsze – jemy oczami. Zadbaj, żeby twój posiłek wyglądał smakowicie. Po drugie, poczytaj na temat odpowiednich porcji konkretnych produktów. Połowę talerza powinny zajmować warzywa, 1/4 mięso, a 1/4 kasze. To wersja podstawowa.

Zmień zastawę

Jedzenie nakładaj na mały talerzyk, wtedy wizualnie będzie go po prostu więcej. To prosty i skuteczny sposób, by w dobrej wierze oszukać nieco samą siebie…

Miej coś na czarną godzinę

Chociaż mrożone dania nie należą do najzdrowszych, warto mieć choć jeden taki produkt w zamrażalniku na czarną godzinę. Jeżeli zaopatrzymy się wcześniej, możemy wybrać taki, który nie będzie jedną wielką chemiczną bombą kaloryczną. W sytuacji kryzysowej można sięgnąć po takie danie. Lepsze to niż jedzenie fast-foodów czy zamawianie pizzy. Wiadomo, że na jednym kawałku się nie skończy…

Znajdź dobrego lekarza

To ważne, by dbać o swoje zdrowie. Mądry, zaangażowany lekarz będzie cię wspierał w dążeniu do utraty wagi ciała i na bieżąco kontrolował twój stan zdrowia. Być może twoje zbędne kilogramy są spowodowane chorobą i niezbędne jest wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Rozważ wizytę u dietetyka

Jeżeli nie potrafisz odpowiednio skomponować swojego menu, pójdź po pomoc do specjalisty. Dietetyk dokładnie wypyta, jak wygląda twoje życie, co lubisz jeść, a czego nie i na tej podstawie rozpisze jadłospis. Dodatkowo dokładnie zmierzy twoje parametry i poziom tkanki tłuszczowej.

Ustal drobne cele

Nie zakładaj, że musisz zrzucić 20 kg do wakacji. Stawiaj sobie drobne cele i podążaj małymi kroczkami. Na początek wystarczy, jeśli założysz 2 kg w ciągu miesiąca. To realny cel i łatwy do zrealizowania.

Pamiętaj, że sukces jest w zasięgu twojej ręki

Nie zniechęcaj się. Pamiętaj, że wszystko wymaga czasu. Nie trać mobilizacji, gdy waga stanie w miejscu. Odchudzanie zaczyna się w głowie. Spróbuj podejść do tego z euforią. Zdrowa dieta nie może być karą.


 

Źródło: Woman’s Day


Co się stanie, jeśli na 10 dni odstawisz cukier

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 listopada 2017
Fot. iStock/RobertoDavid
Fot. iStock/RobertoDavid
 

Ale po co?”- podpowie ci zaraz wewnętrzny głos.  Wielu z nas nie potrafi wypić herbaty lub kawy, jeśli nie ma w nich choć odrobiny cukru. W słodkościach szukamy pocieszenia w trudnych chwilach, słodzone napoje towarzyszą nam podczas towarzyskich spotkań. Tymczasem badania dowodzą, że spożywany w nierozsądnych ilościach (a jest on tak wszechobecny, że czasem nawet nie zauważamy go w składzie jakiegoś ulubionego produktu) cukier, przyczynił się znacznie do spadku naszego ogólnego stanu zdrowia.

Naukowcy zbadali, co się stanie, jeśli zrezygnujemy z cukru na 10 dni. Rezultaty badań dają do myślenia…

Po 10-dniowym detoksie od cukru:

  • poprawi się twoje samopoczucie
  • spadnie ci poziom cholesterolu LDL („złego) we krwi
  • obniżenie się ciśnienie rozkurczowe krwi
  • zyskasz nową umiejętność – rozpoznawanie nowych smaków (do tej pory słodki smak przeszkadzał ci w odbiorze innych)
  • poprawi się wygląd twojej skóry – mniej widoczny będzie cellulit, lepsza cera twarzy
  • znikną problemy z koncentracją
  • znikną problemy z zasypianiem

Oczywiście, cukier należy odstawić „z głową”, najlepiej korzystając z dostępnych i rekomendowanych przez dietetyków planów „słodkiego detoksu”. Jeśli uznasz, że nie potrafisz całkowicie wyeliminować cukru ze swojej diety, kieruj się wytycznymi  fundacji Heart and Stroke, która zaleca, aby stanowił on tylko 10%  (lub około 12 gramów) kalorii, które spożywamy.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Zobacz także

Fot. Pixabay / debowscyfoto /

Daeses – natychmiastowy i przedłużony efekt liftingu

Fot. Materiały prasowe

Retro na czasie. Stylizowane kosmetyki przeżywają swoją drugą młodość

Najbardziej niebezpieczne diety odchudzające. Unikaj ich jak ognia!

Najbardziej niebezpieczne diety odchudzające. Unikaj ich jak ognia!