Fitness, czyli właściwie co? Wybierz aktywność najlepszą dla siebie [Przegląd zajęć]

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 marca 2016
Fot. iStock / SolisImages
 

Aktywność fizyczna? Jasne! Chcemy połączyć zdrową kuchnię z ruchem ciesząc się zdrowym i aktywnym życiem. Coraz częściej przestają nam wystarczać dotychczasowe aktywności i poszukujemy nowych inspiracji. Możliwości jest wiele, tylko trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: co będzie nam sprawiało największą przyjemność i jakich efektów oczekujemy od zajęć.

Aby ułatwić rozeznanie i podjęcie decyzji, przedstawiamy przegląd aktywności, które można podpiąć pod szeroko rozumiane zajęcia fitnessu.

ABT (Abdominal Buttocks and Thigs) 

To zajęcia wzmacniające pośladki, uda i brzuch, podczas treningu wzmacniająco-kształtującym, wykonywanym przy muzyce. Po 10–15-minutowej rozgrzewce, zaczynają się kompleksowe ćwiczenia obejmujące głównie dolne partie ciała. Regularne ich wykonywanie pomaga wypracować płaski brzuch, jędrne pośladki i smukłe uda.

Aeroboxing

Zwany jest boksem dla kobiet, jako że jest bezkontaktową formą ruchu. Łączy w sobie elementy zaczerpnięte z boksu, kickboxingu i fitnessu które wpływają na rozwój rozwijający wytrzymałości siłowej, kondycji, siły dynamicznej, szybkości, równowagi i koordynacji ruchowej. Jest to wysiłek bardzo intensywny, aerobowy, podczas którego organizm spala dużo kalorii i w efekcie znika tłuszczyk. 

BS (Body Sculpting)

Ten rodzaj zajęć stosuje się aby wzmocnić mięśnie brzucha i odchudzić sylwetkę. Najważniejsze jest tu wielokrotne powtarzanie statycznych ćwiczeń, najlepiej pod okiem trenera, które opierają się na dokładności wykonywania. W zależności jaki efekt chcemy osiągnąć, wykonujemy ćwiczenia takie jak wypady w tył, ćwiczenia z ciężarkami, przysiady, unoszenie  bioder, scyzoryk i inne.  

Body Workout 

To  trening całego ciała, obejmujący wszystkie grupy mięśniowe, opierający się na aktywności od prostych zestawów ćwiczeń kroków do aerobicu, do treningu obwodowego. Zawiera on dodatkowo wydłużony czas ćwiczeń rozciągających, które pomagają w rozluźnieniu i relaksie.

Crossfit

To intensywny trening siłowy i kondycyjny, podczas którego wykonuje się ćwiczeń bez czasu na przerwę. Ćwiczy się jednocześnie podnoszenie ciężarów, sprawność atletyczną, odporność. Wyrabia odporność krążeniową oraz oddechową, siłę i wytrzymałość mięśni, rozciągliwość, szybkość, sprawność, psychomotorykę, równowagę. Wpływa na to różnorodność ćwiczeń, jakie są wykonywane podczas treningu: m.in. wyskoki w górę, wykroki w bok z wyciskaniem hantli, rzut piłką lekarską, pompki, trening z kettlebell i wiele innych. 

Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

Dance 

Polega na połączeniu tańca i fitnessu. Różnorodne formy tańca łączone są z choreografią na bazie podstawowych kroków aerobicu. Tu na uczestniczki czeka ruch przy energicznej muzyce dzięki któremu następuje spalanie tkanki tłuszczowej oraz  poprawa koordynacji ruchowej i wydolności układu sercowo-naczyniowego.

Fat Burning 

To ćwiczenie obliczone na spalanie tłuszczu. Fat burning to zestaw ćwiczeń umiarkowanie intensywnych, opartych o układy choreograficzne. Aby trening przysdniósł efekt, nalezy ćwiczyć co najmniej 30 minut.  

Fit Ball

Czyli ćwiczenia równoważące z piłką, wymagające umiejętności utrzymania równowagi, oraz napinania różnych mięśni. Podczas ćwiczeń na gumowej piłce o średnicy między 55 a 65cm, można usiąść, położyć się lub oprzeć. Zaletą zajęć z piłką jest wzbogacanie treningu o nerwowo – mięśniowe współdziałanie. Fit Ball  kształci zdolność utrzymywania równowagi i balansu, wzmacnia głęboko położone mięśnie, stabilizujące  kręgosłup. Ćwiczenia poprawiają ogólną motorykę ciała.

Funky 

To taneczna forma aerobiku wykonywana do muzyki soul i funk. Kroki taneczne i ich sekwencje, wymagają sprawnej koordynacji ciała. Tempo jest stosunkowo wolne, więc nie jest to trening spalający intensywnie tłuszczyk, a raczej służący ogólnemu rozwojowi i odprężeniu przy lubianej, rytmicznej muzyce. 

Hi Lo  (High/ Low impact Aerobic)

W wersji high, to bardzo dynamiczny, intensywny rodzaj ćwiczeń. Osoby trenujące muszą posiadać przygotowanie kondycyjne. Ćwiczenia polegają na wykonywaniu naprzemiennych skoków, podskoków, elementów biegu oraz obrotów. Natomiast wersja low jest  łatwiejsza, polega na prostych układach, elementach marszu oraz krokach, przy mniej intensywnej muzyce. Ta wersja nadaje się  dla osób starszych, czy nawet kobiet w ciąży.

Interwał 

Jest treningiem o zmiennej intensywności ćwiczeń. Został on opracowany na potrzeby sportowców aby polepszyć ich wytrzymałość, siłę i prędkość. Dodatkowo ubocznym efektem treningu interwałowego jest znaczna redukcja tkanki tłuszczowej. Zaletą treningu interwałowego jest krótki czas jego trwania, a wykonywanie go 2-3 razy w tygodniu przynosi doskonałe efekty. Wymaga dużego nakładu energii, ale wpływa pozytywnie na poprawę ogólnej kondycji, eliminację nadmiaru tkanki tłuszczowej, zmniejszenie ryzyka zachorowania na cukrzycę poprzez zwiększenie wrażliwość na insulinę. Co ciekawe, trening (np. biegowy czy rowerowy)  składa się zazwyczaj z jednego ćwiczenia wykonywanego z różną intensywnością w zestawieniu – 20 sekund ćwiczeń, 10 sekund przerwy w 8 powtórzeniach. Dla amatorów intensywność należy dobrać do możliwości organizmu.

Fot. Flickr / adifansnet / CC BY

Fot. Flickr / adifansnet / CC BY

Joga

Polega na wykonywaniu ćwiczeń (asan). Celem jest osiągnięcie wewnętrznej harmonii i wzmacnianie ciała. Ważne są również ćwiczenia oddechowe, mające za zadanie panowanie nad emocjami i wyciszeniem. Joga zwiększa siłę, elastyczność, wytrzymałość mięśni i ścięgien. Kondycja się poprawia a poprzez odpowiednią stymulację układu nerwowego, ma korzystny wpływ na umysł i psychikę. Nabieramy umiejętności lepszej koncentracji a także relaksacji. Wykonywanie asan wymaga skupienia na oddechu, co  wpływa korzystnie na pracę serca. 

Pilates

Łączy w sobie elementy jogi i baletu, dzięki czemu wszystkie mięśnie poddają się rozciąganiu, spinaniu i ponownemu rozciąganiu. Ćwicząc regularnie, wpływamy na poprawę siłę, równowagi, elastyczności i koordynacji ciała. Na smukłym wyglądzie zyskuje cała sylwetka, jednak ze względu na spokojny ruch nie można spodziewać się spektakularnego chudnięcia i wymodelowania ciała.

Power Pump 

W skrócie ćwiczenia ze sztangą. Zajęcia prowadzone są w grupie przez instruktora, poza sztangami, często wykorzystuje się stepy lub inne przybory. Ćwiczenia mają charakter siłowo-wytrzymałościowy, a sam trening pod względem fizjologicznym przypomina trening interwałowy. Dzięki power pump następuje poprawa wydolności, wzrost wytrzymałości i siły mięśniowej ale bez ich przyrostu, a także spalanie tkanki tłuszczowej. 

Fot. Pixabay / kokkarina / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / kokkarina / CC0 Public Domain

Stretching 

To zajęcia oddechowe, rozluźniające i rozciągające przy relaksującej muzyce. Wykorzystuje się w nich proste asany z klasycznej jogi i elementy pilatesu, świetnie wpływa na całe ciało. Rozciąga wszystkie grupy mięśni, uelastycznia je i zwiększa ruchomość stawów. Rozciągnięcia mięśni w widoczny sposób wpływa na wysmuklenie sylwetki.

Tae Bo

Jest treningiem łączącym w sobie elementy fitnessu, treningu siłowego oraz zajęć relaksacyjnych. Dzięki niemu można modelować sylwetkę, wzmocnić mięśnie i pozbyć się negatywnej energii. Dynamiczne ciosy i kopnięcia wymagają energii, więc spalana jest tkanka tłuszczowa.


„Żyjemy w czasach, kiedy w każdą minutę musimy coś wcisnąć. Trzeba usiąść i odważnie przyznać, że wcale nie chcę robić wszystkiego”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 marca 2016
Fot. Jakub Ociepa/Aleksandra Budzyńska
 

„Ja nigdy nie mam na nic czasu”, „Tkwię w permanentnym niedoczasie”, „Czy doby, do cholery, nie da się wydłużyć?”. Czas – sama dokupiłabym z chęcią na jakiejś wyprzedaży, bo wiecznie go mało. A może to my za dużo mamy na głowie? A może źle nim zarządzamy?

Umówiłam się na rozmowę z Aleksandrą Budzyńską, czyli Panią Swojego Czasu. Pomyślałam – kto, jak nie ona, pokaże mi, jak zagospodarować właściwie każdą minutę mojego dnia. I wiecie, co? Nadal tego nie wiem, ale teraz w ogóle mi to nie przeszkadza, bo okazało się, że są rzeczy, na które warto poświęcić czas, i są takie, na które go szkoda przeznaczać. Przeczytajcie.

Ewa Raczyńska: Przepuszczamy nasz czas przez palce?

Aleksandra Budzyńska: To zależy. Niektóre kobiety tak, ale są też takie, którym przydałoby się trochę tego przepuszczania. W czasie prowadzonych przeze mnie zajęć spotykam się z dwoma rodzajami kobiet. Jedne faktycznie mają czasu za dużo, który mi ucieka, bo nie potrafią się zorganizować (a przecież organizacja to wyłącznie kwestia umiejętności), druga grupa to kobiety „nadzorganizowane”, które w ogóle nie marnują czasu i które mają zaplanowaną każdą minutę, aż do bólu.

Zwolenniczką której grupy jesteś?

Żadnej. To tak, jakbym miała decydować, które są ładniejsze – blondynki czy brunetki. Z takich czy innych przyczyn po prostu tak mamy. Pozostaje pytanie, czy komuś przeszkadza taki rodzaj zarządzania czasem, a jeśli tak, to czy chce coś z tym zrobić. Nie wszystkie kobiety odczuwają potrzebę zmiany.

Jednak kiedy słyszę: „Pani Swojego Czasu”, od razu włącza mi się: „muszę się lepiej zorganizować, narzucić sobie jakieś ramy, żeby dojść do perfekcji”.

Ale to zupełnie nie o to chodzi! Ostatnio spytano mnie, dlaczego zarządzanie czasem jest ważne, bo przecież jest ważne, skoro tego uczę. Według mnie są to poszukiwania na niewłaściwym polu. Dla mnie nie jest istotne, czy ktoś jest zorganizowany na sposób A, czy B; czy ma czasu dużo, czy mało. Dla mnie jest istotne, czy ktoś żyje tak, jak chce. Po prostu. I ucząc zarządzania czasem, chcę jednocześnie nauczyć kobiety, żeby wybierały swój sposób na życie. Pani Swojego Czasu to także Pani Swojego Życia, która może decydować, jak chce wykorzystać czas, który ma do dyspozycji.

Nigdy nie namawiam kobiet do tego, żeby wcisnęły się w jeden określony schemat. Wręcz przeciwnie – każda z nich ma prawo znaleźć swoją strategię na życie. Znam mnóstwo kobiet, które żyją w totalnym chaosie – i uwielbiają to. Skoro takie życie obrały i takie życie im się podoba, to jestem daleka od wyciągania ich z tego chaosu.

To na czym polega zarządzanie czasem?

Dla mnie zarządzanie czasem, a raczej zarządzenie sobą w czasie, polega na takim organizowaniu się, żeby mieć czas na to, co jest dla mnie ważne i na to, na co chcę mieć ten czas. To jest dla mnie sedno.

Żebyśmy jeszcze wiedziały, co jest ważne…

To jest absolutna podstawa. Jeśli nie wiem, co jest dla mnie istotne, zupełnie nie ma znaczenia, czemu poświęcam czas. Skoro nie wiem, czego chcę, do czego dążę, kim chcę być – co za różnica, czym się zajmę? Co za różnica, czy będę sprzątać, wychowywać dzieci, czy kopać doły?

Zgadzam się, że kobiety często nie wiedzą, co jest dla nich ważne. Dzieje się tak z różnych powodów, głównie jednak dlatego, że nikt nas nie uczy, by w ogóle zastanawiać się nad tym, więc nie mamy nawyku myślenia o tym.

Bywa też tak, że mówimy, co jest dla nas ważne, ale to kompletnie nie współgra z ilością poświęcanego czasu na najważniejsze dla nas rzeczy. Jeśli przyjrzeć się temu, co kobieta robi, a co mówi, okazuje się, że są to dwa zupełnie odmienne światy.

Często pytam moje klientki, jak szybko zaczęłyby wątpić w słowa męża, gdyby codziennie mówił im, że je kocha, a później lał, prał, nie rozmawiał z nimi i zdradzał je? Okazuje się, że bardzo szybko. I tu odkrywamy paradoks, bo w swoje słowa nie wątpimy. Mówimy: „rozwój jest dla mnie najważniejszy”, a jednocześnie od roku nie przeczytałyśmy książki. W słowach często bywamy mocne, ale działania już za nimi nie stoją.

Jak więc być Panią Swojego Czasu? Zaplanować: 6.45 – joga, 7.00 – kawa, 7.10 –pobudka dzieci?

Faktycznie panuje pogląd, że aby być panią swojego czasu, musimy od linijki mieć zaplanowany dzień. Jednak myślenie, że to umiejętność poukładania swojego życia według z góry ułożonego planu – bez uwzględniania kryzysów, kłopotów – to bujda na resorach. Nie wierzę, że ktokolwiek prowadzi takie życie, nawet perfekcyjna pani domu.

Czyli wychodzimy od tego, że wiemy, na co chcemy poświęcić swój czas bardziej, a na co mniej. Jaki jest kolejny krok?

Bardzo ważna jest odwaga, bo jeśli chcę coś zmienić, muszę mieć odwagę powiedzieć głośno:
„Sorry, tej kupy prania nie poskładam, bo to nie mój priorytet”. Powinniśmy ćwiczyć się w takiej odwadze, zamiast z przerażeniem myśleć, jak zareagują mama czy teściowa. To bardzo trudny i długi proces. Nie trzeba od razu wypalić teściowej z grubej rury, że nie ugotujesz w niedzielę obiadu, bo tego nie lubisz, ale możesz powiedzieć o tym koleżance. Ja sama nadal się ćwiczę w tej odwadze; niekiedy z lepszym, niekiedy z gorszym skutkiem.

Facebook/Pani Swojego Czasu

Facebook/Pani Swojego Czasu

Gdy już mamy tę odwagę – co dalej?

Kolejny etap to przyjrzenie się temu, co mam teraz. Często kobiety mówią: „Wow”, bo odkryły swoje cele i priorytety. Czują się uskrzydlone i wniebowzięte. I od razu chcą wszystko wdrażać w życie: od teraz będą się rozwijać, założą swój biznes, bo mają na to dwa lata, rozpisały cele na zadania… Dawaj! Zaczynamy!

Ale zapominają, że do tej pory też prowadziły swoje życie. Żadna z moich klientek nie leżała osiemnastu godzin na kanapie; każda miała mnóstwo roboty. Zanim więc zaczną wdrażać swoje plany, muszą zastanowić się, co zrobić z tym wszystkim, co było dotychczas. I jakoś tak się ogólnie przyjęło, że sprzątanie stanowi temat kluczowy. Kobiety dochodzą do wniosku, że nie będą sprzątać całą sobotę, tylko przez godzinę. Tymczasem nie ma takiego bata, żeby przez godzinę udało się zrobić to, co dotychczas zajmowało kilka dobrych godzin. Pojawia się zatem pytanie, co zrobisz z tym, że nie będzie tak posprzątane, jak było dotychczas?

I następuje chwila refleksji, gdy nagle okazuje się, że trzeba zrobić totalny remanent. Dla mnie jest to fascynujące, bo zarządzanie czasem obnaża problemy w zupełnie innych obszarach: abym mogła zrealizować swoje cele i lepiej zarządzać swoim czasem, muszę porozmawiać ze swoim mężem lub partnerem. Dlaczego? Po wypisaniu rzeczy, które robię w domu, wychodzi na to, że robię wszystko. I teraz trzeba usiąść i odważnie przyznać, że wcale nie chcę robić wszystkiego. Tylko umówmy się, że jeśli przez 20 lat żyję z facetem, to on raczej nie zareaguje entuzjastycznie i nie powie: „O, kochanie, jak super, że bierzesz się za siebie i zamierzasz się rozwijać. Będę cię wspierał i pomogę ci. I będę odkurzał. I wieszał pranie”. No raczej tak to nie działa.

Bardzo ważne zatem jest, by zobaczyć, co mogę zmienić, co wyrzucić, i komu delegować swoje dotychczasowe obowiązki.

Tylko znowu ten czas dla mnie wyzwala to, przed czym się wzbraniamy jak przed ogniem – egoizm. Bo jak mam powiedzieć swoim dzieciom: „Teraz się z tobą nie pobawię, bo idę na warsztaty z garncarstwa”?

Cóż, ja mam ten problem raz w miesiącu, kiedy w weekend wybieram się na zajęcia z malarstwa, a moje dzieci mają kryzys i mówią, że chcą, żebym została. Wychodzę, choć czasami serce mi się kraje. Mam i poczucie winy, i wyrzuty sumienia, które nie spływają po mnie jak po kaczce. Ale doszłam do tego, że nie mogę liczyć, że te emocje zginą lub że za którymś razem się nie pojawią. Uznałam, że jeśli my nie będziemy dbać o siebie, to nasze dzieci również się tego nie nauczą, a przecież uczą się przez naśladowanie tego, co my robimy – także dla siebie.

Dbania o swój czas nie nazywam egoizmem. Egoizm to podejście, które zakłada, że jestem niezastąpiona, że muszę nad wszystkim panować i o wszystko zadbać; że nie mam zupełnie czasu dla siebie. Zauważyłam to, gdy mój syn zachorował na cukrzycę. Rozmawiałam z mamami, które same ogarniały chorobę; tata wiedział jedynie, że dziecko jest chore. Kobiety narzekały, że są umęczone, udręczone, bo nie mają czasu dla siebie. I uważam to za skrajnie egoistyczne, bo kto dziecku pomoże, kiedy mamy zabraknie? Wyznaję zasadę, która ma niewiele wspólnego z egoizmem: dbając o siebie, dbasz o innych.

Co kobiety odkrywają podczas zajęć z tobą?

Najczęściej to, że dotychczas żyły złudzeniami, bo wydawało im się, że bycie panią swojego czasu to umiejętność robienia wszystkiego. I są zaskoczone, kiedy mówię, że przekazuję obowiązki innym, że nie ogarniam wszystkiego sama, tylko korzystam z pomocy. Doznają wtedy olśnienia, że nie muszą i nie mogą robić wszystkiego, muszą jednak zająć się czymś konkretnie.

Żyjemy w czasach, kiedy w każdą minutę musimy coś wcisnąć. Ludzie już nie siadają na ławce tak po prostu, nie lenią się, nie odpoczywają. Ja polecam czasami spróbować odpuścić. Na swoim przykładzie wiem, że świat się nie zawali. Umiejętne zarządzanie czasem dla siebie, skupianie się na tym, co ważne dla mnie – powtórzę: dla mnie – pozwoli efektywnie wykorzystać dany nam czas.


11401101_861648960596514_1337443679922665477_nAleksandra Budzyńska, znana jako Pani Swojego Czasu  mówi o sobie: „Kiedyś zapadłabym się pod ziemię, gdyby ktoś mi powiedział, że nie tylko ja, ale także inni będą tak o mnie mówić. Dzisiaj nie tylko mówię to z dumą, ale także namawiam do tego inne Kobiety. Wierzę, że każda z nas może zostać Panią Swojego Czasu”. Pracuje z kobietami, które chciałyby swój czas wziąć w swoje ręce, po kobiecemu i w kobiecy sposób, podczas swoich szkoleń i warsztatów uczy, jak umiejętnie zarządzać swoim czasem, by nie przegapić tego, co dla każdej nas jest ważne

 


Najlepsze rzeczy są w życiu za darmo. Tego nie kupisz za żadne pieniądze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 marca 2016
Fot. iStock / deimagine

Najlepsze rzeczy w życiu są za darmo. Co prawda, przychodzi taki moment, kiedy zaczynamy uświadamiać sobie, że pieniądze naprawdę dają nam bezpieczeństwo i pewien komfort życia. Ale równie szybko pojmujemy, że można być bogatym i jednocześnie bardzo nieszczęśliwym, że są takie problemy, których posiadanie tego, co materialne po prostu nie rozwiąże. Tych ośmiu rzeczy sobie nie kupisz:

1. Zdrowia

Bo chociaż będziesz miał dostęp do najlepszych metod leczenia i do usług najzdolniejszych lekarzy, nie oszukasz choćby swoich predyspozycji  zapisanych w genach. Możesz też wydać fortunę na zabiegi upiększające i usprawniające twoje ciało i nie uzyskać satysfakcjonującego  efektu. Dla niektórych z nas to dołujące, ale dla innych motywujące by dbać o równowagę między ciałem a duchem.

2. Miłości

Mimo, że zbudujesz mu albo jej złotą klatkę i obdarujesz wszystkim, o czym marzy, nie sprawisz w ten sposób, że najbliższa twojemu sercu osoba poczuje do ciebie to samo, co ty do niej. Serca człowieka nie da się przekupić, jeśli nie będzie chciało, nigdy nie zabije dla ciebie. Poza tym miłość to przecież również dawanie wolności, a nie wiązanie ze sobą kogoś za pomocą sieci zależności. Nie możesz nikogo „posiadać” jak rzeczy, miłość to wyraz wolnej woli obu stron.

3. Inteligencji, zdolności

Choćbyś kupił najdroższy kurs i zatrudnił najlepszego nauczyciela. Zgoda, pewnych rzeczy można się „wyuczyć”, żeby je potem, nawet perfekcyjnie odtwarzać. Ale nauka rysunku nie uczyni z ciebie artysty, jeżeli brak ci talentu. Bez tej iskry twoim pracom  i kompozycjom zawsze będzie czegoś brakowało, nie zachwycą geniuszem.

4. Czasu

Nie zatrzymasz go, nie sprawisz by się cofnął. Nikt też nie wynalazł jeszcze sposobu by wydłużyć ludzkie życie. Rodzisz się i twój czas zaczyna biec. Dlatego jedną z najważniejszych umiejętności jest umiejętność życia chwilą. Który to raz sobie to uświadamiasz?

5. Spokoju duszy

Nie zagłuszysz swoich wyrzutów sumienia i nie uciekniesz przed sobą samym. Kiedy staniesz przed poważnymi problemami, konfliktem z bliską osobą, będziesz musiał go w końcu rozwiązać, wybaczyć komuś albo kogoś poprosić o wybaczenie. Inaczej w twoim sercu zawsze będzie gościł niepokój i nieprzyjemne uczucie, które nie pozwoli ci być w pełni szczęśliwym ani cieszyć się z tego, co masz.

6. „Klasy”

Widać ją w spojrzeniu, w geście, w tym jak traktujesz innych ludzi i w tym, jaki masz stosunek do siebie i swoich potrzeb. To pewien rodzaj swobody nie do podrobienia, coś co w sobie nosisz i co odróżnia cię od innych.

7. Obecności i akceptacji

Można być obok, ale nie być obecnym. Kiedy myśli bliskiej ci osoby krążą gdzieś daleko, daleko od ciebie, nie jesteś w stanie tego kontrolować, ani na to wpłynąć. Nie sprawisz też siłą, by najbliżsi zaakceptowali twoje wybory. Pamiętaj, twoim prawem jest żyć tak jak chcesz, nie krzywdząc innych.

8. Życiowego doświadczenia

Żaden coach ani trener rozwoju osobistego ze swoimi wykładami i poradami nie przeżyje za ciebie życia. Nie wzbogaci cię swoimi przeżyciami, nie nauczy swoimi opowieściami jak być, trwać, radzić sobie z problemami. Możesz wysłuchać jego wskazówek, ale praktyka przychodzi sama: z wiekiem, z obecnością innych ludzi, z upadkami i wzlotami. Z wydarzeniami, które czasem odwracają twój świat do góry nogami, zmuszając do zawrócenia z drogi, którą kroczyłeś do tej pory.

Chociaż jesteśmy tu na chwilę, już ta chwila jest szansą. Jeśli podejdziesz do niej z odwagą i przekonaniem, że największą wartością są ludzie, pieniądze będą dla ciebie jedynie środkiem, a nie celem samym w sobie.


Zobacz także

7 reguł wartych zastosowania, które pomogą radzić sobie w relacji z trudnymi ludźmi

„Wiem, że jestem najlepsza”. Arogancja czy lepszy komfort życia?

Wstyd mi za ciebie Polsko…