Dzień #24. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 marca 2016
Fot. Pixabay/rhythmuswege / CCO
Fot. Pixabay/rhythmuswege / CCO
 

Przecież dbając o ciało nie zawsze chodzi o to, by dbać o nie poprzez sport. A taki masaż? Może to dobry sposób na powrót do formy i na złapanie energii. Rozejrzyjcie się za salonem masażu, zapiszcie się na masaż i pozwólcie, by ktoś zadbał o wasze ciało, które się zrelaksuje, odpocznie, nabierze nowych sił do działania i pozwoli unieść kolejny dzień i sprostać wszystkim obowiązkom.

Przecież odrobina przyjemności nikomu nie zaszkodzi.


I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO


„Mamo, tato, biorę rozwód”. Jak rozmawiać o rozstaniu z najbliższymi

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 marca 2016
"Mamo, tato, biorę rozwód". Jak rozmawiać o rozstaniu z najbliższymi
Fot. iStock / Halfpoint
 

Podjęłaś właśnie decyzję o rozstaniu. Na pewno kosztowała cię ona wiele emocjonalnego wysiłku, odwagi i determinacji. Czujesz się zmęczona, może przytłoczona poczuciem porażki. Albo szczęśliwa, że zakończysz nienajlepszy etap swojego życia. Jesteś przekonana, że droga, którą wybrałaś jest słuszna, dla ciebie a może i twoich dzieci najlepsza. Niezależnie od okoliczności i powodów, jakie tobą pokierowały, najważniejszy jest teraz twój komfort i bezwarunkowe wsparcie ze strony bliskich. Jak zakomunikować im tę wiadomość?

Przygotuj się do rozmowy

Ludziom, którzy się rozstają towarzyszy wiele obaw związanych nie tylko z samym procesem rozstania, emocjonalnym odchodzeniem od partnera i zwykłym „Jak ja sobie z tym wszystkim poradzę?”. Możesz odczuwać także lęk o to, że:

Rozczarujesz rodziców (i nie zawsze wynika to ze skomplikowanych relacji między nami a naszymi rodzicami, czasem ten lęk jest irracjonalny, bezpodstawny)

Zostaniesz negatywnie oceniona (ten lęk towarzyszy nam często wtedy, gdy tkwiliśmy w związku, w którym wtłaczano w nas poczucie winy)

Złamiesz rodzinną tradycję (znacie na pewno rodziny, w których mawia się z dumą „U nas nigdy nie było rozwodów”)

Zostaniesz odrzucona i poddana ostracyzmowi (jeśli wiesz lub podejrzewasz, że twoja decyzja nie zostanie zaakceptowana przez najbliższych)

Rodzice będą próbowali przejąć kontrolę nad twoim życiem („Skoro sama nie umiesz ułożyć sobie życia, to my się teraz tobą zajmiemy”)

Nie otrzymasz tak potrzebnego ci teraz wsparcia („No to jak tak zdecydowałaś, to sobie radź, ja do tego ręki nie przyłożę”)

Usłyszysz „ A nie mówiłam…”  (Tobie niepotrzebna w tej chwili świadomość, że gdybyś wcześniej posłuchała czyjejś rady, teraz nie musiałabyś przez TO przechodzić. Nie rób sobie wyrzutów: wcześniej nie miałaś tego doświadczenia ani tej wiedzy, co dziś. Wcześniej byłaś może innym człowiekiem.)

Nie zakładaj z góry, że usłyszysz któreś z powyższych zdań, skoncentruj się tylko na tym, co ty sama chcesz powiedzieć. Ustal, co dokładnie chciałabyś przekazać swoim bliskim (jakie szczegóły rozstania wolisz zachować dla siebie) i staraj się tego trzymać. Nie obiecuj sobie, że nie będziesz płakać albo reagować w emocjonalny sposób. To się może wydarzyć, doświadczenie przez które przechodzisz jest wyczerpujące psychicznie. Łzy mają właściwości oczyszczające.

Pomyśl sobie jeszcze, że będziesz mówić o swoim życiu, o swoich, bardzo osobistych sprawach. Tu chodzi o ciebie, o to jak ułożysz sobie nową rzeczywistość i o twoje uczucia. Rodzice mają prawo wiedzieć, że twój związek czy małżeństwo się rozpadły. Ale nie mogą nakłaniać cię do zmiany decyzji, ani robić ci z jej powodu wyrzutów. Jeśli twój partner cieszył się ich szczególną sympatią będą odczuwali w stosunku do niego pewną lojalność. Nie powinnaś mieć z tego powodu poczucia winy. Twoja relacja z byłym partnerem bazuje na zupełnie innych zasadach i uczuciach, które są nieporównywalnie ważniejsze. Przestałaś kochać i chcesz być w porządku? Słuszna decyzja, miłość twoich rodziców nie starczy by utrzymać szczęśliwy związek…

Jeżeli padłaś ofiarą przemocy w związku nie ukrywaj tego przed najbliższymi, w takiej sytuacji powinni oni o tym wiedzieć choćby ze względu na czekającą cię rozprawę rozwodową.

Podczas samej rozmowy trzymaj się kilku zasad:

1. Wiadomość o rozstaniu rodzicom zakomunikuj osobiście, wtedy  nie poczują się zlekceważeni,  oni przecież też chcą być częścią twojego życia

2. Podaj prawdziwy powód, to pozwoli twoim bliskim lepiej zrozumieć i zaakceptować twoją decyzję

3. Poinformuj ich o swoich dalszych planach

Rodzice obawiają się teraz o twoją przyszłość. Daj im znać, że zrobiłaś już krok w kierunku nowego etapu.

4. Nawet jeśli nie jesteś do końca pewna, czy decyzja będzie skutkowała definitywnym rozstaniem, nie pozwól, by twoi rodzice w nią ingerowali

5. Ucinaj próby wyrzutów i ataków na ciebie (pamiętaj: tu chodzi o związek, którego częścią byłaś ty, nie oni, to ty wiesz o czym mówisz) pod żadnym pozorem nie pozwól by cię obrażano: masz prawo do szczęścia

6. W miarę możliwości i potrzeb poproś o realną pomoc (opiekę nad dziećmi, emocjonalne wsparcie, pożyczkę)

7. Nie pozwól najbliższym by przekonywali cię do pozostania w nieszczęśliwym związku

Nie bój się. To po prostu życie. Potoczyło się tak, a nie inaczej, a ty niebawem wyjdziesz na prostą.

Wkrótce o tym jak rozmawiać o rozstaniu z dziećmi.


Czy blondynki są naprawdę głupie? Nie! Głupi stereotyp został obalony

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 marca 2016
Czy blondynki są naprawdę głupie? Nie! Głupi stereotyp został obalony
Fot.Splitshire / Daniel Nanescu / CC0 Public Domain
 

Głupia blondynka – niby stereotyp, a jednak żarty z jej udziałem nadal śmieszą. Ale już teraz szatynki, brunetki i rudowłose powinny przestać się śmiać, bo nauka spłatała im trudnego do przełknięcia psikusa. Według badań naukowych opublikowanych na łamach Economics Bulletin – przeciętna blondynka wypada ciut lepiej…

W testach IQ naturalne blondynki wypadły lepiej niż ich koleżanki o innym kolorze włosów. Badanie przeprowadzono na grupie ponad 10 tysięcy osób.

Naturalne blondynki miały wynik IQ przeciętnie o 3 punkty wyższy niż brunetki, kobiety rudowłose i szatynki. Badacze podkreślają, że nie można mówić o bezwzględnej blond mądrości, gdyż różnica w wynikach nie jest aż tak znacząca statystycznie, jednak bez wątpienia nie można mówić, że blondynki są głupsze.

Naukowcy doszli do swoich wniosków po analizie danych nt. 10 878 Amerykanów (z wyłączeniem osób pochodzenia afrykańskiego i latynoskiego), którzy uczestniczyli w amerykańskim badaniu National Longitudinal Survey of Youth 1979 (NLSY79). Badanie to prowadzono dla amerykańskiego biura statystyki pracy (U.S. Bureau of Labor Statistics).

Z analiz danych wynika, że jasnowłose kobiety miały średni wynik IQ 103,2. Statystyczne brunetki uzyskiwały 102,7, rude – 101,2, a szatynki – 100,5.*

Badanie zostało przeprowadzone z wykorzystaniem testu Armed Forces Qualification Test (AFQT), wykorzystywanym przez Pentagon. Na wynik testu AFQT składają się:
– znajomość słów,
– stopień rozumienia tekstu,
– wiedza matematyczna
– oraz rozumowanie arytmetyczne.


Źródło:  Economics Bulletin, *focus


Zobacz także

Fot. iStock / ArtMarie

Od zawsze – na zawsze. Kapsuła czasu. Akcja „Prawdziwa przyjaźń”

Fot. iStock /  LiudmylaSupynska

Jak zadbać o suchą i wrażliwą skórę latem?

Fot. Flickr / Donnie Ray Jones / CC BY

Kochani rodzice, tego mi nie mówcie. Zacznijcie żyć własnym życiem!