Domowe płukanki do puszących się włosów

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
21 maja 2017
Fot. iStock / PeopleImages
Następny

Puszące się włosy… zgroza kobiet o nieco bujniejszych czuprynach. Bo z jednej strony „fajnie jest mieć dużo włosów”, ewentualnie naturalne loki i fale (tak twierdzą wszyscy, którzy ich nie mają), a z drugiej… Kto ma, ten wie. Codzienna walka z kosmykami, „sianem” i godziny układania. Wypróbujcie domowe metody na poskromienie popularnego „pudla”.

Czasem wystarczy zastąpić wodę z kranu czymś innym, a dokładnie…

1. 💧Płukanka z wody gazowanej

2. 🍺 Płukanka z piwa

3. 🍎 Płukanka z octu jabłkowego

Jak w parę minut opanować stres i… jak się pozbyć na dobre

Redakcja
Redakcja
21 maja 2017
Fot. iStock / Valeriy Kachaev
 

Blokuje nas i zamraża. Już w niedzielę wieczorem zaczynasz czuć ucisk w żołądku, na samą myśl o tym, co zacznie się jutro…? Stres. Nieustanny pęd, oczekiwania, presja. Do tego napięty do granic harmonogram. Rodzina, praca, te wszystkie niekończące się listy zadań. Jak w tym wszystkim zwyczajnie nie zwariować?

Na szczęście jest kilka prostych sposobów by zapanować nad stresem. Spróbujcie, wielkie zmiany zaczynają się od małych rzeczy.

5 szybkich sposobów na stres

 

  1. Przytulaj się – tak pozbawisz się napięcia zgromadzonego w twoim ciele.
  2. Masz zwierzaka – pobaw się z nim – tak się składa, że zabawa ze zwierzakiem podwyższa poziom dopaminy i serotoniny, co zdecydowanie polepsza nasz nastrój.
  3. Pomyśl o czymś przyjemnym – to w sytuacji stresowej bywa trudne, ale spróbuj swoje myśli skierować na coś, co sprawi, że się odprężysz i uśmiechniesz.
  4. Uśmiechnij się – nawet jeśli nie masz  na to ochoty – spróbuj. Czy wiesz, że nawet sztuczny przyklejony do twarzy uśmiech potrafi oszukać twój mózg i zmniejszyć poziom stresu?
  5. Zajmij czymś głowę – zacznij liczyć od 100 do 1, albo licz swoje oddechy, skup się na tym, odciągnij myśli od tego, co wywołało twój stres. Tak nabierzesz dystansu, obniżysz napięcie i łatwiej będzie ci wyjść z sytuacji stresowej.

26 sposobów, by pozbyć się go na zawsze

sposobynastres1 sposobynastres2 sposobynastres3 sposobynastres4 sposobynastres5


Źródło: Daily Health Gen


Najdziwniejsze i najbardziej szalone porady dietetyczne

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 maja 2017
Fot. iStock / knape

Piękny i atrakcyjny wygląd, szczupła sylwetka, brak problemów z nadmiernymi kilogramami – śmiało można powiedzieć, że o tym marzy większość z nas. Walczymy z naszymi niedoskonałościami, stosujemy diety, dbamy o to, co ląduje na naszych talerzach, zmieniamy nawyki i ćwiczymy – wszystko po to, by pozbyć się boczków i móc wbić w kostium kąpielowy bez skrępowania.  Nie każdy jednak ma tyle samozaparcia i silnej woli – niektórzy wolą iść na dietetyczne skróty i stosują niekonwencjonalne metody odchudzania. Poznajcie najdziwniejsze i najbardziej szalone porady dietetyczne, od których lepiej trzymać się z daleka!

Pigułki z tasiemcem

Moda na preparaty zawierające larwy tasiemca przybyła prawdopodobnie z Hollywood – tamtejsze gwiazdy i celebrytki stosowały takie pigułki, by nie musieć się przejmować dietą i łatwo stracić kilka kilogramów. Metoda jest mało skomplikowana – wystarczy połknąć tabletki z larwami pasożyta, a potem można jeść do woli, bo „gość” w naszych jelitach będzie zjadał nadmiar kalorii. Brzmi pięknie, gdyby nie jeden szkopuł – tasiemce są pasożytami, które rozwijają się i rosną w naszych jelitach i nie tylko zjadają kalorie, ale także wyniszczają nasz organizm. Taka terapia może prowadzić do wielu nieprzyjemnych schorzeń, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci!

Dieta papierosowa

Zgłodniałaś? Idź puścić sobie dymka! Papieros zamiast posiłku pozwoli ci zająć czymś myśli, ręce i oszukać burczenie w brzuchu. Uzależnienie od jedzenia zamień na uzależnienie od nikotyny. Może nabawisz się przy tym raka płuc, miażdżycy lub nadciśnienia, twoja cera będzie szara, zęby żółte, a organizm pełen toksyn, ale przynajmniej schudniesz. W trumnie będziesz się pięknie prezentować.

Dieta Śpiącej Królewny

Kiedy śpisz, nie jesz, a więc rozwiązanie jest bardzo proste – musisz więcej spać, by ograniczyć przyjmowane kalorie! Ta zapoczątkowana w latach sześćdziesiątych dieta zyskała wielu zwolenników, podobno stosował ją nawet sam król rock and rolla, Elvis Presley. Może i jest to skuteczne, ale czy wraz z przesypianiem kilogramów nie przesypiasz swojego życia?

Połykanie wacików

Chodziły słuchy, że z tej metody chętnie korzystają supermodelki. Polegała ona na… połykaniu wacików nasączonych wodą! Waciki te wypełniały żołądek powodując uczucie sytości i brak głodu. A oprócz tego kilka nieprzyjemnych dolegliwości (np. niedrożność przewodu pokarmowego) i zaburzenia odżywiania. Zero kalorii, zero smaku i zero sensu – lepiej nie próbować tego w domu.

Żucie i wypluwanie

Na początku lat dziewięćdziesiątych pewien mężczyzna upierał się, że dzięki temu schudł zawrotną liczbę kilogramów. „Wynaleziona” przez niego metoda polega na przeżuwaniu każdego kęsa kilkadziesiąt razy i późniejszym wypluwaniu jedzenia. Ta dam – jesz, ale jakbyś nie jadła! Praktyka ta może być trudna do zastosowania w miejscach publicznych lub na proszonym obiedzie, ale czego się nie robi dla zgrabnej sylwetki – najwyżej wraz z fałdkami i boczkami stracisz nieco kultury osobistej i dobrych manier.

Mydl się i chudnij

W latach trzydziestych panowało przekonanie, że intensywne i częste mycie ciała specjalnym mydłem pomoże w walce z nadmiernymi kilogramami. Panie wiec kupowały hurtowo owe mydła i kąpały się na potęgę, wierząc, że dzięki temu tkanka tłuszczowa magicznie zniknie. Cóż, jeśli ktoś solidnie przykładał się do mycia, to od wysiłku fizycznego mógł co nieco zrzucić, ale jeśli chodzi o metodę, to chyba ktoś tu nieźle mydlił wszystkim oczy!

Dieta octowa

Już sama nazwa nie zachęca, ale czego się nie robi dla urody! Dieta ta polega na piciu wody z octem pół godziny przed posiłkiem. Podobno dzięki temu zmniejsza się łaknienie i szybciej osiąga się sytość. Może to być jednak prosta droga do bólu brzucha, wymiotów i biegunki. Chyba jednak nie spróbujemy…

Seks wrogiem twojej wagi

Pewien pastor doszedł do wniosku, ze ludzie otyli charakteryzują się dwoma cechami – jedzą zbyt mało warzyw i uprawiają zbyt dużo seksu. Według niego rozwiązaniem problemów z wagą była abstynencja seksualna. Nie wiedzieć czemu, metoda ta nie zyskała zbyt wielu zwolenników i nie stała się dietetycznym hitem.

Ciastko na odchudzanie

Dieta ta została wymyślona przez dr Siegala w roku 1975 i stała się hitem za oceanem – „ciasteczkowe” kliniki swego czasu miały tam ogromne powodzenie, a terapię chętnie stosowały gwiazdy Hollywood. Metoda dr Siegala polegała na jedzeniu ciastek przygotowanych według specjalnego przepisu i składających się z aminokwasów, witamin i minerałów. Sześć ciasteczek plus jeden niskokaloryczny posiłek dziennie i figura jak marzenie – nic dziwnego, że waga spada, skoro dostarczamy w ten sposób minimalną ilość kalorii.  Choć brzmi słodko i pysznie, przy takiej terapii problemy zdrowotne i efekt jo-jo murowane.


 

Na podstawie: www.1mhealthtips.com

 


Zobacz także

Olej kokosowy jest bardziej szkodliwy dla organizmu niż masło i smalec. Specjaliści biją na alarm i obalają mity

Switchel pokochały gwiazdy Hollywood. Sama możesz zrobić ten odmładzający napój

Bioxsine – wiosenne koloryzacje