Ćwiczysz, a brzuch po ciąży nie chce zniknąć? Sprawdź czy nie jesteś ofiarą rozstępu mięśni prostych brzucha

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 sierpnia 2016
rozstęp
Fot. i Stock / gruizza
 

Po ciąży i porodzie następuje dla większości świeżo upieczonych mam trudny czas powrotu do formy. I najczęściej o ile waga ciała spada całkiem znośnie bez większego wysiłku, tak kwestia ujędrnienia i wzmocnienia mięśni brzucha może być o wiele trudniejsza do zrobienia. I nawet nie chodzi w tu o wyścig między fit-matkami, która i jak szybko zrzuci pociążowy balast, ale o dobre samopoczucie kobiety. Urodzenie dziecka nie przekreśla kobiecości, ale czasem bardzo komplikuje odkrycie jej na nowo.

Urodziłam dwóch synów — ciężkie i długie okazy, które jakimś cudem donosiłam do końca. Mogłoby się wydawać, że organizm zniósł to całkiem dobrze i ekspresowo się zregenerował. Poza jednym — mój z pozoru płaski brzuch, nie chciał współpracować z moimi chęciami zobaczenia sześciopaka w lustrze. W dodatku po jedzeniu urastał do rozmiarów z początków drugiego trymestru ciąży. Trzeba było poszukać przyczyny problemów, bo skoro dieta i ćwiczenia nie przynosiły efektu, problem musiał być gdzie indziej.

Rozstęp mięśni prostych to nie wymysł zdesperowanych matek

Rozstęp mięśni prostych to najczęstsza i dla większości kobiet mało znana przyczyna nieestetycznego wyglądu brzucha oraz trudności w powrocie do formy sprzed ciąży. A im więcej ciąż za kobietą i im większe i cięższe dzieci rodziła, tym większe mogą być kłopoty z pozoru błahym mięśniem. Ciąże mnogie także zwiększają ryzyko wystąpienia tego problemu, jak również wiek powyżej 35  r.ż. Poza tym, na wystąpienie rozstępu ma wpływ duża waga kobiety, mimo że szczupłe panie również cierpią na tę przypadłość, oraz fakt braku aktywności fizycznej i utrzymania mięśni w dobrej kondycji jeszcze przed ciążą.

Mięsień prosty brzucha znajduje się w centrum brzucha, podzielony kresą białą na dwie części. Do kresy przylegają z obu stron rzeczone mięśnie, które podczas ciąż w znaczny sposób ulegają rozciągnięciu. Teoretycznie po porodzie (nawet do roku) mięśnie powinny się obkurczyć i wrócić na miejsce, jednak w wielu przypadkach zwiotczała kresa uniemożliwia powrót do stanu sprzed ciąży.

Bez diagnozy stan brzucha nie ulegnie poprawie

Jeśli nie jesteś pewna, w jakim stanie są mięśnie twojego brzucha, a nie masz możliwości udać się w tym celu do lekarza, możesz wstępnie samodzielnie stwierdzić, czy rozstęp mięśni ciebie dotyczy.  Rozejście mięśni prostych brzucha objawia się uwypukleniem w linii środkowej ciała – największe jest tam, gdzie mięśnie są od siebie najbardziej oddalone. Zmiany najbardziej widoczne są, gdy napinasz mięśnie np. podczas wstawania, wtedy ujawnia się uwypuklenie.

Aby samodzielnie się zdiagnozować, połóż się na ziemi i zegnij kolana, stopy cały czas trzymaj na ziemi. Następnie lekko unieś głowę — jak do brzuszków i napnij mięśnie. Ręką, z palcami skierowanymi w dół, dotknij mięśni brzucha od mostka do pępka. Jeśli wyczujesz tzw. dziurę, do której włożysz trzy — cztery palce, to właśnie rozejście mięśni prostych brzucha.

Domowa walka z rozstępem

Gdy podejrzewasz u siebie wystąpienie tej wady, skontaktuj się z lekarzem i rehabilitantem, który dobierze najlepsze dla twojej sytuacji ćwiczenia wzmacniające mięśnie. Mimo instruktaży dostępnych na różnych stronach z ćwiczeniami nie podejmuj ryzyka na własną rękę, ponieważ źle dobranymi i nieprawidłowo wykonywanymi ćwiczeniami możesz jeszcze bardziej pogłębić defekt. Pamiętaj także, by unikać dźwigania ciężarów, odpuść także brzuszki skośne i klasyczne, które wypychają mięśnie do przodu.

Leczenie chirurgiczne to ratunek dla ciężkich przypadków

Gdy rozstęp poza defektem estetycznym jest również dokuczliwy (utrudnia wykonywanie czynności, wywołuje ból), warto rozważyć decyzję o leczeniu operacyjnym, aby zbliżyć do siebie mięśnie. Lekarz zadecyduje, czy zabieg odbędzie się poprzez metodę laparoskopową, która nie pozostawia szpecących blizn, czy przez nacięcie skóry. Jeśli kobieta ma brzuch w fatalnym stanie, ze względu na całkowite zwiotczenie kresy białej lub gdy straciła dużą masę po porodzie i dodatkowo szpecą brzuch tłuszcz i nadmiar skóry, można wykonać rozleglejszy zabieg — abdominoplastykę. W tym przypadku poza zbliżeniem mięśni, usunięty zostanie nadmiar tkanki tłuszczowej i skóry.

Rozejście mięśni prostych brzucha to defekt, który rzeczywiście może negatywnie wpływać na komfort życia kobiety. Nie warto czekać aż wada sama minie, bo tak się nie stanie. Czas działa na niekorzyść kobiecej sylwetki a pogłębiająca się wada może ostatecznie kwalifikować się już jedynie do zabiegu chirurgicznego.


źródło: www.brzuchpoporodzie.plwww.ciazowy.pl


„Ratujmy kobiety” – zebrano 160 tyś. podpisów. Czy prawa kobiet będą kogoś obchodzić?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 sierpnia 2016
„Ratujmy kobiety” - zebrano 160 tyś. podpisów. Czy prawa kobiet będą kogoś obchodzić?
Fot. Facebook/ Ratujmy Kobiety
 

Inicjatywa „Ratujmy kobiety”, o której nie raz pisałyśmy zebrała 160 tysięcy głosów pod obywatelskim projektem ustawy będącej ripostą na złożoną przez środowisko pro life ustawę o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Co to oznacza? Zaraz po wakacjach sejm będzie pracował nad dwoma ustawami dotykającymi tej samej sprawy, a będących zupełnie odmiennie światopoglądowo.

Ustawa zaostrzająca prawo aborcyjne mówi o całkowitym zakazie aborcji bez względu na to, czy płód jest uszkodzony, czy zagraża zdrowiu i życiu matki, czy ciąża jest wynikiem gwałtu lub czynu kazirodczego. Ustawa to zakłada także ograniczenie do edukacji seksualnej, jeszcze większe niż obecnie.

Przygotowany przez Inicjatywę „Ratujmy Kobiety” projekt ustawy natomiast dopuszcza prawo kobiet do aborcji do 12 tygodnia ciąży i w przypadkach, w których jest dopuszczany obowiązującym prawem. Ustawa mówi także o dostępie do edukacji seksualnej w znacznie szerszym stopniu niż oferują dzisiaj zajęcia dla młodzieży o wychowaniu do życia w rodzinie.

Dwie ustawy, dwa różne spojrzenia na prawo kobiety do wyboru własnej decyzji, decyzji zgodnej z swoim sumieniem. W tym wszystkim nie chodzi o aborcję, tylko o PRAWO WYBORU. Czy to prawo zostanie kobietom odebrane? Z pewnością będziemy się temu przyglądać.


Co powinnaś wiedzieć o facecie, zanim się z nim zwiążesz? Gdybyśmy to wcześniej wiedziały…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 sierpnia 2016
Co powinnaś wiedzieć o facecie, zanim się z nim zwiążesz? Gdybyśmy to wcześniej wiedziały…
Fot. iStock / vgajic

Wiadomo, że człowiek uczy się na błędach. I to własnych najczęściej, a porady tych mądrzejszych przychodzą do nas zdecydowanie za późno.

Czasami myślę sobie, o ile nasze życie byłoby łatwiejsze, gdyby ktoś nas ostrzegł w porę: „Hej, uważaj, sprawdź tego faceta, nim się zakochasz po uszy i włożysz na palec chociażby pierścionek, o obrączce nie mówiąc”. Obserwując z jakich powodów pary się rozwodzą, dlaczego rozpadają się nawet te długoletnie związki polecam przed wejściem po raz kolejny do tej wody spytać swojego przyszłego faceta o kilka istotnych rzeczy, co by uniknąć rozczarowań. Brrrr, kto je lubi.

Czy my w ogóle jesteśmy razem?

Ile byśmy uniknęli nieporozumień zadając to pytanie. Bo on może myśleć raczej o luźnej znajomości bez specjalnego zaangażowania, a my możemy już snuć wizję wspólnego małżeństwa, ba – mamy już wybraną sukienkę ślubną i imiona dla dzieci wybrane. Więc może nim następnym razem zaczniemy planować – wyjaśnić się na jakim etapie relacji się znajdujecie i jakie macie plany na wspólną przyszłość.

Chcesz mieć dzieci?

To dość ważny element. Znam związki, które się rozpadły, bo przerosło ich bycie rodzicami. Każde miało odmienne zdanie na ich wychowanie, na życie, i w ogóle już później na wszystko. A może macie dzieci z poprzednich związków – warto o tym porozmawiać. Znajoma długo nie mogła się pogodzić z tym, że dla jej faceta zawsze na pierwszym miejscu była córka – z poprzedniego związku… Naprawdę warto to przedyskutować.

Jak rozpadł się twój poprzedni związek?

Tak, wiem, nikt nie lubi rozmawiać o byłych, a zwłaszcza kobiety, które nie cierpią być porównywane. Tyle, że to nie musi być rozmowa o niej, ale o tym, jak to się stało. Słuchaj uważnie, co mówi, jeśli ewidentna wina leżała po jego stronie, na pewno będzie chciał się wybielić… No i ważne jest, jak mówi o swoich byłych… Chciałabyś być jedną z nich?

Jak lubisz spędzać wolny czas?

Bo gdy się okaże, że ty w sobotę popołudniu z chęcią wsiądziesz na rower, a on jednak wolałby poleżeć na kanapie, to… może być różnie. I odwrotnie – uwielbiasz długo spać w wolny dzień, tymczasem on budzi cię wcześnie rano kawą z radością obwieszczając, że oto nastał cudowny dzień. Tja, cudowny, o ósmej rano w sobotę…

Wyobraź sobie miejsce, gdzie chciałbyś mieszkać.

Że durne? Jak już to miejsce w głowie znajdzie, to niech opowie, jaki dom by tam wybudował. To najprostszy sposób na poznanie marzeń, ambicji drugiej osoby. Bo na przykład może się okazać, że on marzy o mieszkaniu w szałasie, blisko natury, a ty jesteś typowym mieszczuchem i nie byłabyś w stanie zamieszkać na wsi.

Co cię uszczęśliwia?

Bo może on w szczęście nie wierzy, może nie potrafi cieszyć się z małych rzeczy, nie uśmiecha się zbyt często. Może dla niego szczęście to jakieś wygórowane ambicje, podkręcenie śruby i wiecznie niezadowolenie, że to za mało, że potrzebuje jeszcze. Ktoś taki widzi tylko cel nie dostrzegając, ile dobrych rzeczy dzieje się po drodze.

To tyle z pytań. Ale warto jeszcze sprawdzić, czy facet, z którym się umawiasz ma dystans do siebie, czy potrafi żartować, czy jednak jest typem obrażalskiego, któremu łatwo na odcisk nadepnąć. Jeśli zwiążesz się z kimś bez dystansu, bez poczucia humoru, to wasze wspólne życie nie musi układać się kolorowo – wiecznie z na panem naburmuszonym, który nie dostrzega swoich słabości, bo uważa się za idealnego.

Co jeszcze bym sprawdziła? Aaa wiem – uczciwie odpowiedziałabym sobie na pytanie – co mnie w nim drażni i wyobraziła sobie, czy jestem w stanie z tym żyć. Czy nie stanie się to po jakimś czasie gwoździem do trumny tego związku? Mlaska? Pociąga nosem? Ma idiotyczny śmiech? A może wypowiada się o innych z poczuciem własnej wyższości. Lepiej nie lekceważyć tych zdawałoby się głupot. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że on to robi za pięć lat…

No dobra dla większości z nas te rady znowu pojawiły się za późno, ale może macie koleżankę, przyjaciółkę, która szuka miłości? Może coś się z tych doświadczeń i błędów innych przyda. 😉


Zobacz także

Domowy samoopalacz – zobacz, jakie to proste!

5 prostych zasad, aby mieć piękny uśmiech. Ilu z nich przestrzegasz?

Cola nie służy już tylko do picia. Poznajcie nowy, niebezpieczny trend w opalaniu