Brąz z samoopalacza – samo zło, czy dobra alternatywa dla szkodliwego opalania?

Redakcja
Redakcja
3 sierpnia 2017
Fot. iStock / courtneyk
Fot. iStock / courtneyk
 

Świadomość zagrożeń wynikających z nadmiernego opalania jest coraz bardziej powszechna. Wiadomo, że promienie słoneczne niszczą kolagen, elastynę i kwas hialuronowy, który utrzymuje skórę w dobrej kondycji, przez co powodują zmarszczki oraz nowotwory skóry. W takiej sytuacji wiele z nas sięga po samoopalacz, który wydaje się sensowną alternatywą dla solarium i słońca.

Na czym polega działanie samoopalaczy?

Samoopalacze składzie zawierają DHA, czyli dihydroksyaceton, który wchodzi w reakcję z aminokwasami zawartymi w skórze, powodując zmiany koloru. Ostateczne zabarwienie zależy od grubości naskórka oraz ilości nałożonego preparatu. Składniki samoopalacza nie docierają do skóry właściwej, więc zmiany zachodzą jedynie w zewnętrznych jej warstwach, które z czasem i tak ulegają złuszczeniu. Opalenizna z samoopalacza jest nietrwała, ale bardziej bezpieczna od seansu w solarium.

Należy jednak uważać na sposób przechowywania samoopalaczy. DHA zawarty w kosmetykach, poddawany działaniu wysokich temperatur oraz promieni słonecznych, może rozkładać się na rakotwórczy formaldehyd. Ponadto formaldehyd jest drażniący, może powodować alergię skórną, podrażnienia oraz wysuszenie naskórka, najlepiej więc nie przetrzymywać zbyt długo samoopalaczy oraz nie stosować ich po terminie użycia.

Różne metody na osiągnięcie opalonej skóry

Samoopalacze pozwalają osiągnąć efekt opalonej skóry już po pierwszym zastosowaniu. Zaliczamy do nich:

  • kosmetyki brązujące — działają szybko, jednak efekt jest nietrwały, zazwyczaj trzeba używać ich przez kilka dni, aby osiągnąć zamierzony kolor,
  • naturalne preparaty przyciemniające skórę — w tym przypadku rezultatu można spodziewać się po kilku tygodniach stosowania,
  • opalanie natryskowe — daje natychmiastowy i trwalszy efekt. Opaleniznę wspomagają wyciągi z aloesu, granatu i witaminy, które odżywiają skórę. Natryskowo nie mogą opalać się osoby z alergiami skórnymi, skaleczeniami, świeżymi ranami i nadmierną potliwością. Przed zabiegiem dokładnie zmyj makijaż, usuń pozostałości perfum i antyperspirantu.

Niebezpieczne zastrzyki

Zawierają one syntetyczny hormon, melaninę, która wstrzykiwana jest pod skórę. Ta metoda zakazana jest i w Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. Zdarzył się przypadek ataku serca u młodej dziewczyny, która stosowała właśnie ten rodzaj przyspieszenia opalania. Inne efekty uboczne również powinny odstraszać od stosowania tej metody: powiększanie pieprzyków, sińce pod oczami, zmieniony kolor skóry, wysypka. Przyjmowanie tego typu zastrzyków może powodować przyspieszenie powstania czerniaka, właśnie poprzez nagromadzenie barwnika w skórze. Ponieważ syntetyczny hormon podawany jest poprzez wkłucie, obawiać się można również infekcji, takich jak żółtaczka czy zakażenie wirusem HIV.

Czym pachnie samoopalacz?

Charakterystyczny zapach to efekt reakcji DHA z aminokwasami skóry. Podobną reakcję możemy zaobserwować podczas obsmażania mięsa na patelni. Nawet dodatki zapachowe w samoopalaczach nie poprawiają zapachu, bo pojawia się on na skórze, a nie w tubce i jest oznaką działania kosmetyku. Są również samoopalacze z erytrulozą, bardziej stabilną od DHA. Erytruloza nie rozkłada się do formaldehydu, jednak działa wolniej i jest droższa, więc rzadziej spotykana w kosmetykach samoopalających. Najczęściej można spotkać preparaty z mieszanką DHA i erytrulozy.

Prosty i naturalny domowy samoopalacz 

Aby zrobić własny samoopalacz, bez zbędnej chemii, możesz wykorzystać dwa sposoby:

1. Olej z nasion marchwi dodaj do balsamu nawilżającego lub do masła Shea. Takim specyfikiem smaruj skórę codziennie.

2. Do szczelnego słoika włóż i zmieszaj dokładnie:

  • 1 łyżkę płynnego oleju kokosowego,
  • 1 łyżeczkę kakao,
  • 4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
  • 1 łyżeczkę cynamonu,

Smaruj się tym codziennie po kąpieli. Po kilku tygodniach otrzymasz efekt naturalny i zdrowszy dla skóry. Pamiętaj, by przed nałożeniem kosmetyku przeprowadzić peeling (depilację co najmniej dobę przed użyciem kosmetyku). Samoopalacz nakładaj równomiernie, aby uniknąć brzydkich smug i niejednolitego koloru skóry.

 

źródło: Program „Wiem, co jem i wiem, co kupuję”, sezon 8, odc. 5.

 

 


Konkurs „Jakim typem słodyczy jesteś?”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
3 sierpnia 2017
Fot. iStock /  g-stockstudio
Fot. iStock / g-stockstudio
 

Creme Brulee, gorąca czekolada, lekkie pianki, a może beztroskie i kolorowe żelki? Gdybyś była słodkością, to jaką?

Masz ochotę odwiedzić „sklep ze słodyczami”? Serdecznie zapraszamy was do wzięcia udziału w naszej zabawie.Wejdźcie na www.axami24.pl, gdzie znajdziecie smakowite modele z najnowszej kolekcji „Candy Shop”, zainspirujcie się i napiszcie nam, jakim typem słodkości jesteście. Nie ograniczajcie swojej wyobraźni, puśćcie wodze fantazji i pamiętajcie, nawet czekolada nie musi być tylko słodka… 😉

Na laureatów naszego konkursu czekają wspaniałe nagrody od axami24.pl!

KONKURS

Zasady:

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy przesłać odpowiedź na pytanie konkursowe. W komentarzu do tego artykułu napisz: „Jakim typem słodyczy jesteś?”.
  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze platformy do komentowania.
  3. Jedna osoba może przesłać tylko jedną  odpowiedź. W przypadku udzielenia większej liczby odpowiedzi Organizator weźmie pod uwagę podczas rozstrzygania konkursu pierwszy zapisany komentarz.

Zadanie konkursowe:

„Gdybyś miała opisać siebie w roli słodkości, byłabyś słodką landrynką, czekoladą z chilli, czy kandyzowaną wiśnią na eleganckim torcie? A może drzemie w tobie zupełnie inna i tajemnicza słodycz? Napisz nam o tym! W komentarzu do tego artykułu napisz: „Jakim typem słodyczy jesteś?”.

Nagrody:

Logo Axami1

 

1 x komplet  Creme Brulee V-7870 top + V-7878 stringi marki AXAMI z najnowszej kolekcji Candy Shop

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wyróżnienie:

1 x zmysłowe pończochy V-7834 AXAMI z najnowszej kolekcji Candy Shop

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Konkurs trwa od 03.08.2017 r. do 17.08.2017 r. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie internetowej Oh!me do dnia 21.08.2017 roku.

Regulamin konkursu dostępny jest tutaj.


„To wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia…” – Anna Lewandowska szczerze o karmieniu piersią

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
3 sierpnia 2017
Fot. Print Screen  Facebook/Anna Lewandowska
Fot. Print Screen Facebook/Anna Lewandowska
 

1 sierpnia rozpoczął się Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią. Wydarzenie wspiera wiele matek, w tym Anna Lewandowska. Na swoich profilach społecznościowych na Facebooku i Instagramie umieściła zdjęcie, na którym trzyma w ramionach córeczkę Klarę i karmi ją piersią. „Te czułe oczy wpatrzone we mnie, pełne miłości i wdzięczności” – napisała.

Trenerka personalna dołączyła wpis, w którym wyraziła, jak wiele dla niej znaczy karmienie piersią, które jest naturalnym budowaniem relacji i bliskości między nią a dzieckiem. Widać, że macierzyństwo jest dla niej pięknym przeżyciem. „Czuję, że w ten sposób daję mojemu dziecku wiele zdrowia i dodatkowe poczucie bezpieczeństwa”  – dodała.

Pomimo tego, że sama podjęła decyzję o tym, że będzie karmić piersią swoje maleństwo, wspiera matki, które z tego rezygnują. „Wiem jednak, że są kobiety, które zmuszone przez różne sytuacje życiowe muszą lub chcą podjąć inne decyzje”. Zwróciła się do kobiet, aby nigdy ich nie oceniały: „Trzeba pamiętać, że jest to wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia. Szanuję i wspieram każdą mamę, bo każda z nas chce jak najlepiej dla swego maleństwa i wie, co jest dla niego najlepsze…”.

Na koniec zaapelowała o to, żeby matki wspierały się nawzajem.

Jak to bywa w przypadku Lewandowskiej, tym zdjęciem wywołała dyskusję. Matki zachwycają się, że jest to piękne doświadczenie, z którego kobiety nie powinny rezygnować. „Karmienie to najcudowniejszy okres w życiu mamy i maleństwa i buduję ogromną więź. To coś, co owocuje całe życie” – piszą.

Pojawiły się także słowa wdzięczności. „Pani Aniu – ważny i mądry wpis. Myślę, że daje Pani świetny przykład innym kobietom, a jednocześnie nie zapomina o tolerancji dla wyborów sprzecznych z naszymi poglądami. Każda z Nas ma prawo do własnej drogi macierzyństwa i ważne jest by każda z tych dróg szanować :)”.

Co zaskakujące, najwięcej słów krytyki i obrażających młodą matkę pojawia się ze strony mężczyzn. „Mam nadzieję, że to mleko bez glutenu a najlepiej z orzechów nerkowca albo migdałów… nie chcesz chyba, żeby dziecko wyrosło na „niewege” xd” – pisze jeden z nich. Inny dodaje: „MADKA ROKU 2017”.

A Wy co o tym sądzicie?

Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią jest obchodzony od 1990 roku z inicjatywy międzynarodowej organizacji UNICEF, która dąży do upowszechnienia karmienia piersią na całym świecie. Obecnie obchodzony jest w 120 krajach na całym świecie. W tym roku trwa w dniach 1-7 sierpnia.


Zobacz także

Fot. Maksymilian Rigamonti (mat. prasowe Holistic Clinic)

„Babo, ogarnij się, zróbmy coś, odmłódź się”. Wywiad z Krzysztofem Gojdziem – najpopularniejszym lekarzem medycyny estetycznej w Polsce

Jak dobrać makijaż do kształtu twarzy?

Jak dobrać makijaż do kształtu twarzy?

Fot. iStock / Klubovy

Kosmetyki z arszenikiem i smarowanie twarzy smalcem… Urodowe triki naszych babek