ABC pielęgnacji oczu, rzęs, brwi i powiek. Zatroszcz się o blask oczu i zachwycaj spojrzeniem na wiosnę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 marca 2016
Fot. iStock / ShotShare
Fot. iStock / ShotShare

Wraz z oczekiwanym wiosennym wiatrem nadchodzi czas na zmiany w kobiecej garderobie i wyglądzie. Bardzo lubimy powiew świeżości, czegoś nowego, co pozwala nam czerpać dla siebie siłę z pierwszych oznak wiosennego przebudzenia. Wyrażamy to radością życia oraz blaskiem w oczach, który mają nie tylko zakochane dziewczyny.

Zdarza się, że niewystarczające nawilżanie skóry twarzy, duże ilości kawy oraz zbyt krótki sen odbijają się negatywnie na naszym wyglądzie. Podkrążone oczy i zmęczone spojrzenie to problem, z którym boryka się niejedna kobieta. Te „urodowe mankamenty” odbierają blask i dodają lat każdej z nas. Bardzo często makijaż nakładany na opuchnięte oczy nie spełnia swojego zadania, a dodatkowo uwydatnia wszystkie niedoskonałości. Zatroszcz się o siebie wraz z nadejściem wiosny! Sprawdź, jak to zrobić z marką Realash. 

Wzmocnij rzęsy odpowiednią odżywką  

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Spraw, aby dbanie o skórę wokół oczu stało się dla Ciebie dobrym nawykiem. Do tego koniecznie dołącz odpowiednią pielęgnację rzęs. Nie każda z nas została obdarowana przez naturę wachlarzem długich rzęs. Obecnie na rynku masz do dyspozycji przeróżne odżywki. Warto wybrać sprawdzony, bezpieczny i przebadany produkt. Z czystym sumieniem możemy polecić odżywkę REALASH, która stymuluje wzrost rzęs, wzmacniając je i doskonale odżywiając. W efekcie, dzięki regularnemu stosowaniu, rzęsy stają się mocniejsze, gęstsze i dłuższe niż kiedykolwiek wcześniej. W składzie odżywki REALASH znalazły się m.in. tatarak zwyczajny, nagietek lekarski, palma sabałowa oraz len zwyczajny. Substancje te chronią, pielęgnują oraz koją delikatną skórę okolic oczu. Odżywka została przebadana pod kątem dermatologicznym i okulistycznym. Nie powoduje alergii oraz podrażnień. Może być stosowana również przez osoby noszące szkła kontaktowe. Zaletą jest prosta aplikacja – wystarczy po wieczornym demakijażu nałożyć ją na górną linię rzęs.

 

Podkreśl swoje brwi

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

 Brwi, mimo że bardzo często traktowane są po macoszemu, stanowią oprawę dla Twoich oczu, podkreślają piękno spojrzenia i dodają harmonii całej twarzy. Aby Twoje brwi stały się ciemniejsze, gęstsze i mocniejsze, sięgnij po innowacyjną odżywkę – BROW by Realash. Poprawia ona kondycję włosków i dodatkowo pielęgnuje delikatną skórę wokół oczu. W jej składzie znajdują się aktywne peptydy, które wzmacniają i stymulują porost brwi. BROW by Realash zawiera ekstrakt z żeń-szenia, który poprawia ukrwienie skóry oraz wzmacnia macierz włosa. Odżywka nie podrażnia skóry i nie wywołuje alergii, a badania dermatologiczne i okulistyczne potwierdziły bezpieczeństwo preparatu. BROW by Realash wymaga jedynie wieczornej aplikacji na brwi, a efekty będą zauważalne już po czterech tygodniach.

Pielęgnuj skórę powiek

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Makijaż oczu to codzienność większości kobiet, które chętnie sięgają po kredki do oczu. Teraz bez problemu będziesz mogła połączyć troskę o swój wygląd z pielęgnacją delikatnej skóry. Miłośniczki kresek na powiekach ucieszy połączenie obu tych rzeczy w jednym produkcie – eyelinerze EDGE by Realash, dostępnym w kolorze brązu lub czerni bądź miękkiej kredce ARROW by Realash w kolorze czarnym. Skład kredek został wzbogacony najwyższej jakości naturalnymi ekstraktami. Ich formuła nie tylko pozwala na rysowanie precyzyjnych kresek, ale także dba o kondycję skóry. W składzie znajduje się nagietek, który odżywia i nawilża skórę, wyciąg z palmy sabałowej, poprawiający kondycję rzęs oraz len, który działa regenerująco. Formuła zawiera również skrzyp polny, hamujący proces starzenia się. Używając kredki EDGE by Realash lub ARROW by Realash do codziennego makijażu oczu, w zapomnienie odejdzie problem ścierającej się kreski z powiek. W dodatku w naturalny i delikatny sposób zatroszczysz się o skórę wokół oczu.

Z EDGE by Realash z łatwością dostosujesz grubość swojej kreski i uzyskasz dokładnie taki efekt, jakiego oczekujesz. Wszystko za sprawą ostrzącej temperówki, dzięki której będziesz mogła dostosować grubość kreski do swoich preferencji. Do miękkiej kredki ARROW by Realash została dołączona specjalna gąbeczka, którą z łatwością rozetrzesz narysowaną kreskę i uzyskasz zmysłowy efekt „smoky eyes”.

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dopełnij makijaż wyjątkową maskarą 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Podczas tworzenia makijażu kosmetykami marki Realash potrzebujesz jeszcze kropki nad „i”, czyli tuszu, który perfekcyjnie zwieńczy cały makijaż. Użyj maskary UP by Realash, która nie podrażnia oczu oraz odżywia nawet najkrótsze włoski. Ergonomiczna szczoteczka idealnie rozdziela rzęsy, a rewolucyjna formuła pokrywa je od nasady aż po same końce. Mascara nadaje rzęsom objętości, unosi je i wydłuża. UP by Realash jest mocno napigmentowana, dzięki czemu efekt intensywnej czerni utrzymuje się na rzęsach przez wiele godzin, bez rozmazywania. Kosmetyk jest bardzo trwały: nie kruszy się, nie podrażnia oczu i mogą go stosować osoby, które noszą szkła kontaktowe. Jej pielęgnacyjne działanie wynika z idealnie dobranych składników. Ekstrakt z lipy srebrzystej pielęgnuje i pogrubia rzęsy, jedwab odżywia cebulki włosków, stymuluje ich regenerację oraz wzrost. Lanolina (naturalny wosk o właściwościach nawilżających) sprawia, że tusz mocno przylega do rzęs.

Więcej informacji o produktach marki Realash znajdziesz na: www.realash.pl.

 


Czego dowiesz się o swoim związku zanim upłynie pierwszy, wspólny rok?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 marca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
Fot. Unsplash / Crew / CC0 Public Domain

Kiedy mija pierwsze dwanaście miesięcy związku, macie już za sobą pewien bagaż wspólnych doświadczeń, który pozwala wam spojrzeć odrobinę bardziej trzeźwym (niż do tej pory) okiem na waszą relację ;). Już trochę wiadomo, czy jest w oparciu o co budować wspólną przyszłość, powoli zaczyna być jasne, czy jest z kim planować życie. Jeśli jesteście w związku z rocznym stażem, zastanówcie się, na ile dobrze poznaliście waszą drugą połówkę. Czy umiecie już:

1. Pokłócić się i pogodzić

Jesteście dwiema, odrębnymi indywidualnościami, nawet jeśli wydaje się wam, że nic was nie jest w stanie poróżnić.  Z pewnością macie już za sobą choć jedną, bardziej dynamiczną niż zwykle wymianę zdań.  Znacie listę drażliwych tematów i wiecie jak wzajemnie doprowadzić się do szewskiej pasji. Powoli dojrzewacie do tego, że rozwiązaniem jest kompromis (bo choć w teorii to rzecz oczywista, praktyka często pokazuje co innego). A to oznacza, że czasem trzeba odpuścić, czasem z czegoś zrezygnować. Doświadczone pary wiedzą kiedy sprzeczka zaczyn wymykać się spod kontroli i potrafią temu zaradzić. I potrafią także rozróżnić to, co naprawdę ważne, od błahostek.

2. Sprawić, by partner się uśmiechnął

Uśmiech, radość, dobra atmosfera to niezwykle ważne elementy relacji w związku. Czasem jedno z was jest smutne i potrzebuje rozluźnienia, dobrego słowa, odrobiny rozrywki i zabawy. Pary, które potrafią śmiać się razem, które mają podobne poczucie humoru są szczęśliwsze i z większą determinacją walczą o swój związek, kiedy dzieje się w nim źle. A poza tym śmiech doskonale rozładowuje stres i napięcie.

3. Poradzić sobie z jakimś życiowym problemem

Kiedy pojawiają się trudności, wy wspólnie szukacie rozwiązań. Pracujecie zespołowo, uczycie się tego, na ile możecie na sobie polegać. To bardzo ważny etap dla związku, który albo go umocni, albo spowoduje, że wasze drogi zaczną się rozchodzić. Czasem chodzi o opiekę nad waszym partnerem w chorobie, czasem o wsparcie w trudnym momencie, takim jak utrata kogoś bliskiego, czy strata pracy. Zanim minie rok waszego wspólnego życia, z pewnością będziecie musieli zmierzyć się z przynajmniej jednym negatywnym wydarzeniem. To, jak sobie z nim poradzicie, pomoże wam bardziej realnie ocenić przyszłość waszego związku. W tym dobrze rokującym, kochający się partnerzy dają sobie emocjonalne wsparcie, a to jeszcze mocniej ich do siebie zbliża.

4. Rozpoznać swoje priorytety

To, co dla was się liczy, wasze zainteresowania, cele, system wartości. Wszystko co sprawia, ze jesteście dla siebie tacy wyjątkowi. Ciągle jeszcze się poznajecie i dowiadujecie o sobie różnych, często zaskakujących rzeczy. Jeśli macie różne poglądy, powoli staje się dla was jasne, czy potraficie być razem mimo tych różnic, czy też dążycie do tego by na siłę zmienić swojego partnera.

5.  Być ze sobą blisko

Odkrywacie, co was łączy, co sprawia, że się do siebie jeszcze mocniej zbliżacie. Namiętność, seks to jedno, ale przecież i one w końcu schodzą na dalszy plan. Intymność we dwoje to o wiele więcej: to wspólne sekrety, codzienne, małe rytuały, gesty, które sprawiają, że czujecie się wyjątkowi i kochani. To także taka uważność, która pozwala ci wychwycić trudniejsze dla partnera momenty i być dla niego wsparciem.

Wspólny, pierwszy rok to z reguły jeszcze okres beztroski w związku, emocji związanych z zauroczeniem i fascynacją drugą osobą. Kiedy ten czas mija, zaczyna się okres bardziej świadomego budowania trwałej, poważnej relacji. Życzę wam dużo miłości!


Zostawił mnie dla ciebie, tak bardzo cię nienawidziłam. A dziś dbasz o moje dzieci, wiesz, że lubią placki z jabłkami… Dziękuję

Listy do redakcji
Listy do redakcji
14 marca 2016
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek /
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek / CC0 Public Domain

Chciałam ci podziękować, że go ode mnie zabrałaś. Kiedy pomyślę, jak bardzo cię nienawidziłam, to jest mi głupio.

Bo w sumie, czemu byłaś winna. Że stanęłaś na jego drodze? Przecież między nami było dobrze, on nigdy nie zwróciłby na ciebie uwagi, nie patrzyłby na ciebie tak jak na mnie, gdy się poznaliśmy. Nie wysyłał w nocy SMS-ów, że tęskni.

Ale w pierwszy momencie chciałam wiedzieć kim jesteś, gdzie mieszkasz, pojechać do ciebie i wykrzyczeć ci w twarz, że zniszczyłaś mi życie, że nie zasługujesz na szczęście i miłość, skoro mi to wszystko odebrałaś.

A tu już nie było ani miłości, ani szczęścia. Było bycie obok siebie, tolerowanie swoich przyzwyczajeń, nieme przyzwolenie na oddalanie się. Nie zależało nam już, choć wtedy, gdy powiedział, że odchodzi, bo kocha inną kobietę mówiłam mu jak mi zależy, jakie to dla mnie ważne, że on jest całym moim życiem. Błagałam, żebyśmy spróbowali jeszcze raz, groziłam, że nigdy nie pozwolę mu być szczęśliwym z inną kobietą, dramatyzowałam, że zniszczył mi życie i z poczuciem winy będzie musiał już zawsze się mierzyć.

Ale on odszedł. Zostawił mnie dla ciebie. Myślałam, że wszystko się skończyło, że już nic dobrego mnie nie czeka, bo kiedy ktoś ciebie odrzuca to wydaje ci się, że już nic nie jesteś warta. Że skoro on cię nie chce, to kim jesteś? Nikim. Śmieciem wyrzuconym do kubła, o którym łatwo jest zapomnieć. Bolało, że on tak łatwo skreślił te lata, które byliśmy razem.

Bo tak jest, że najpierw przychodzi wściekłość, później ból, a na koniec poczucie straty i tak wielkiego smutku i rozpaczy, z którego wydaje ci się, że już się nie podniesiesz. Ale to jest właśnie dno, od którego w końcu się odbijasz. Upadasz tak nisko, że już bardziej się nie da.

Dlatego dzisiaj dziękuję ci za to, że pojawiłaś się w naszym życiu. Bo dzięki tobie zrozumiałam, że:

– szczęście nie polega tylko i wyłącznie na tym, by mieć obok siebie drugą osobę, bo naprawdę można być szczęśliwym z samym sobą, trzeba tylko siebie pokochać i zaakceptować

– miłości nie da się utrzymać za wszelką cenę, dla siebie, dla niego, dla dzieci, dla innych, to nie jest rzecz nabyta, która raz nam dana zostaje z nami do końca

– czasami trzeba umieć odpuścić, nie walczyć, nie szarpać się, tylko zamknąć za sobą drzwi, zostawić to co było, a czego już nie ma i na pewno nie będzie, nie tracić energii na to, na co nie mamy kompletne wpływu, bo to już się stało, wydarzyło, a czasu choćby nie wiadomo jak byśmy chcieli nie da się cofnąć

– czasami trzeba też walczyć, jeśli nam zależy, jeśli coś jest dla nas ważne, to nie możemy machnąć na to ręką, bo nic samo się nie naprawi, nie zostanie przy nas, gdy o to nie dbamy i nie pielęgnujemy, ważność nie sprawi, że to po prostu będzie

– ważny jest szacunek dla emocji i uczuć innych, gdybym wcześniej to zrozumiała, uniknęłabym poniżania się, poczucia wstydu i umniejszania swojej wartości

– można kochać kogoś, kto odszedł, kto nas zranił, kto nie zawalczył o tę miłość, a może nie było o co walczyć, ale nadal można kochać taką miłością dojrzałą i spokojną za to, że zawsze jest przy naszych dzieciach, gdy tego potrzebują, że wiem, że w trudnych z dziećmi momentach można na niego liczyć, kocham go za to, jakim jest ojcem.

Widzisz, jak wiele dzięki tobie się nauczyłam. I dlatego chciałam ci podziękować za to, że:

– on jest przy tobie szczęśliwy, widzę to w jego oczach, to szczęście na początku bolało, choć on starał się je ukrywać, a dziś cieszę się, że ciebie spotkał, bo to ty dajesz mu szczęście

– dbasz o moje dzieci, wiesz, że lubią placki z jabłkami i cynamonem, kiedyś bolało, gdy Antek mówił: „Nie mamo, nie chcę kolacji, ciocia Ola usmażyłam nam naleśniki”, a dziś dziękuję ci, za radość i uwagę, którą od ciebie dostają

– dzisiaj jestem inną osobą, że dzięki tobie zrozumiałam ile jestem warta i nie muszę patrzeć na siebie czyimś oczami, żeby docenić to, kim jestem

– dbam o siebie, rozwijam się, dałam sobie prawo do bycia szczęśliwą i kochaną bez zabiegania o to

– otworzyłam oczy na wszystko co wokół, a czego od dawna już nie widziałam, co przytłumione było pretensjami, żalami i skupieniem się na związku, który na naszych oczach przestawał istnieć

– nauczyłam się czerpać ze swoich doświadczeń, ze wszystkiego co mnie spotyka wyciągać wnioski i ponosić konsekwencje swoich decyzji

– nadal mam nadzieję na miłość i gdy patrzę na niego wierzę, że ta prawdziwa istnieje.

I na koniec dziękuję ci za to, że dzisiaj jestem szczęśliwa. Gdyby nie ty moglibyśmy nadal sfrustrowani żyć obok siebie, zacząć się nienawidzić, oskarżać się o to, kto komu bardziej spieprzył życie. Zmarnowalibyśmy masę naszego czasu, a kto wie, może i całe życie będąc ze sobą dla dzieci, dla naszych rodziców, bo tak wypada. A na pewno nie z miłości.

Życzę ci tej miłości, by zawsze przy tobie był, wierząc, że mnie jeszcze też spotka.


Zobacz także

Detoks. Jak przeprowadzić go tak, by był początkiem zmian na lepsze

Detoks. Jak przeprowadzić go tak, by był początkiem zmian na lepsze

balneokosmetyki

Balneokosmetyki, dlaczego robi się o nich głośno? Sprawdzamy, czym zachwycają Polki nowe dermokosmetyki

Woda ryżowa. Szokująco prosty sekret lśniących włosów. Przekonaj się sama

Szokująco prosty sekret lśniących włosów. Przekonaj się sama