10 najdziwniejszych kosmetycznych porad, jakie kiedykolwiek mogłaś usłyszeć. Czy działają?

Redakcja
Redakcja
21 marca 2018
Następny

Zapewne szukając w różnych miejscach informacji na temat pielęgnacji urody zetknęłyście się z wiedzą ważną, wartościową, ułatwiającą życie. Ale pewnie nie brakowało i takiej, od której włos na głowie się jeży. Bezsensownych porad i wskazówek jest bez liku, uparcie powielanych. Czasem takie „perełki” wprowadzane są w życie, a efekty eksperymentu bywają różne. 

Dobrze, jeśli efektu nie zauważono, bo przynajmniej mimo ryzyka, dany pomysł nie zaszkodził.  Natomiast niektóre, na pozór dziwaczne pomysły, mają swoje uzasadnienie. Jesteście ciekawe, co naprawdę działa, a czego lepiej nie próbować w domu?

10 najdziwniejszych kosmetycznych porad, jakie kiedykolwiek mogłaś usłyszeć 

1. Majonez ujarzmia suche włosy

Wg niektórych majonez to doskonały sposób na odżywienie i ujarzmienie suchych włosów. Czy tak jest naprawdę? Wrażliwej skórze głowy takie zestawienie na włosach może zaszkodzić, bo majonez ma tłustą, oleistą formułę, więc może obciążać włosy i powodować zatykanie porów. Ale jest wielu miłośników takiej metody, którzy wrzucają do sieci zdjęcia włosów po takim zabiegu. Obecny w majonezie olej i jajka mogą pozytywnie wpłynąć na kondycję włosów. Tylko czy jest sens nakładanie na siebie specyficznie pachnącego majonezu, zamiast sięgnąć po gotową odżywkę?  Większości włosów nie będzie to służyło stosowane w nadmiernej ilości lub zbyt często.

2. Płyn do mycia naczyń na łupież

Są i tacy, którzy uważają, że nie ma lepszego sposobu na usunięcie łupieży i problemu z tłustymi włosami, niż umycie ich w płynie do mycia naczyń. Jednak nakładanie na skórę głowy dość agresywnego „odtłuszczacza” może skończyć się niemiłą niespodzianką. Silny detergent usuwa z włosów i głowy tłuszcz tak, że rozczesanie ich może okazać się niemożliwe. W konsekwencji może bardzo wysuszyć włosy, które staną się szorstkie, sztywne, przypominające siano.

3. Krem pod pieluszkę dla dzieci kontra suche łokcie

Kremy stosowane na odparzenia pod pieluszką u dzieci, mimo określonego przeznaczenia mogą również służyć jako „opatrunek” dla popękanej skóry na łokciach i piętach. Kremy mają odżywcze i przeciwzapalne składniki, dzięki czemu nawilżają i poprawiają skórę dziecka, więc poradzą sobie również z problematyczną skórą w tych miejscach.

4. Kąpiel w herbacie łagodzi oparzenia po opalaniu

Czarna herbata w wannie? Owszem, to ma sens. Aby leczyć oparzenia słoneczne, weź ciepłą kąpiel w bardzo mocnej czarnej herbacie — obecne w niej garbniki łagodzą ból i obrzęk. Kwas garbnikowy przyspiesza regenerację skóry i pomaga ją leczyć.

5. Mocz na trądzik

Są i tacy, którzy zachwalają mocz jako znakomity sposób na walkę z trądzikiem, także różowatym. Urynoterapia, czyli nakładanie świeżego moczu na zmiany skórne ma przyspieszać leczenie. Czy tak jest naprawdę? Nie, ponieważ mocz nie zawiera żadnych środków przeciwbakteryjnych ani przeciwzapalnych, a co więcej, organizm wraz z moczem pozbywa się szkodliwych substancji i toksyn.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Szkolna agresja to problem, którego nie powinniśmy lekceważyć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 marca 2018
Mat. prasowe
 

Mój syn przyszedł ostatnio ze szkoły i w odpowiedzi na standardowe pytanie: „I jak było?” zaczął płakać. Okazało się, że koledzy z klasy mu dokuczali, a nauczycielka jego obarczyła winą za przeszkadzanie w lekcji. 

Zaczęliśmy rozmawiać. Od jakiegoś czasu wiem, że w klasie mają takich ancymonów, co to lubują się w dopiekaniu innym. Zawsze jakąś szpilę włożą, coś powiedzą, coś zepsują, zabiorą niby dla zabawy. Och, jakie to śmieszne, zabawne, oni takie urwisy klasowe – uważają ich matki, które twierdzą, że każdy radzi sobie w życiu jak może. Cóż. Ok. To ich punkt widzenia, moim jest dać narzędzia synowi, żeby potrafił radzić sobie z ich zachowaniem.

Szkolna agresja jest w każdej szkole, ba – w każdej klasie. Dzieci często o tym nie mówią, bo się wstydzą, bo nie chcą zawracać głowy, bo boją się, że rodzice zareagują zbyt ostro próbując porozmawiać z wychowawcą lub co gorsza z rodzicami tych, którzy dokuczają. Dokuczają to takie bezpieczne słowo. Tymczasem dzieciaki często zwyczajnie się znęcają nad innymi – bo mają nie takie buty, nie taki model telefonu, i tak dalej.

Rozmawiacie ze swoimi dziećmi o szkolnej agresji? Tłumaczycie, jak mają sobie z nią radzić? Problem dostrzega Rzecznik Praw Dziecka, który ruszył właśnie z kampanią „Powiedzmy STOP szkolnej agresji”.

– Świadkowie są kluczowymi osobami w powstrzymywaniu zjawiska przemocy, ponieważ to oni w największym stopniu mogą wpłynąć na zmianę sytuacji. A na przemoc należy reagować zawsze, reagować stanowczo! Nie bądźmy więc bierni, reagujmy! Tym razem apel kieruję wprost do młodych – mówi Marek Michalak.

Obejrzyjcie, ale przede wszystkim pokażcie spot waszym dzieciom. Może to pozwoli rozpocząć rozmowę na temat szkolnej agresji.


7 popularnych zachowań, które są w złym tonie. Punkt 1. Wpadanie bez zaproszenia

Redakcja
Redakcja
21 marca 2018
Fot. iStock/lolostock
Następny

Każdy z nas zrobił w swoim życiu choć jeden raz coś, co zostało zinterpretowanie na opak. Może i nie kierowało nami nic złego, a jednak w wyniku naszych zachować, ktoś poczuł się urażony. Jest to szczególnie przykre, gdy mówimy o bliskich sobie ludziach. Wszyscy mamy pewne granice, których lepiej nie przekraczać. Problem polega na tym, że czasem trudno dostrzec, gdzie zostały postawione. Czasem więc lepiej dobrze się zastanowić, zanim zrobi się jedną z tych rzeczy:

Wpadanie bez zaproszenia

Na pierwszy rzut oka to wydaje się całkiem sympatyczne. Musisz jednak wiedzieć, że większość osób odczuwa w takich chwilach dyskomfort. Na ogół jesteśmy nieprzygotowani, mamy bałagan lub po prostu inne plany. Głupio wyprosić kogoś, kto fatygował się do nas z drugiego końca miasta. Nawet jeśli mówi, że akurat był w okolicy i wpadł na taki pomysł. Następnym razem, zanim zapukasz do czyichś drzwi z zaskoczenia, zadzwoń wcześniej i zapytaj, czy możesz wpaść.

Robienie zdjęć z ukrycia

Nie chodzi zaraz o szpiegowanie i chowanie się za drzewami. Mowa o zwykłych robieniu komuś zdjęć bez jego zgody. Ile to razy wyjęłaś telefon, bo urzekło cię coś, co w danej chwili zrobił twój partner? Może uroczo sobie drzemie? Albo czymś się ubrudził na twarzy? W dobrym tonie jest zapytać o zgodę, zanim zrobi się komuś jakiekolwiek zdjęcie.

Umawianie się z jego rodziną bez konsultacji

Wokół członków każdej rodziny istnieje pewien niewidzialny mur. Osoby z zewnątrz nie powinny go przekraczać bez wcześniejszego porozumienia. Przykład? Jesteście w związku, a ty bez konsultacji z partnerem umawiasz się z jego rodziną na spotkanie lub zapraszasz kogoś z nich do domu. Tak się nie robi. Twój partner może poczuć się wykluczony. Powinien zostać co najmniej poinformowany o twoich planach.

Opowiadanie na forum o uczuciach

Żyjemy w czasach, w których wszystkim trzeba chwalić się w mediach społecznościowych. Zanim jednak zaczniesz wypisywać na Facebooku jak to bardzo kochasz swojego misiaczka i nie wyobrażasz sobie bez niego życia, zastanów się czy on życzy sobie, by wszyscy ci ludzie znali szczegóły waszej relacji. Nie jesteś w tym związku sama, tworzycie parę. Nie możesz więc decydować za niego.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Nawyki, które z czasem wpływają na wygląd i cię postarzają

Dlaczego warto ćwiczyć z hantlami? Jest przynajmniej 5 powodów

Dlaczego warto ćwiczyć z hantlami? Jest przynajmniej 5 powodów

Piękna bez skalpela, czyli o czym 40-latka musi pamiętać